Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='sybisia']Parówki nie są dobrym jedzeniem dla psa z chorym przewodem pokarmowym, nie powinno się nimi karmić nawet zdrowego psa, za dużo w nich soli, przypraw i konserwantów.[/QUOTE]

Sybisiu ja to wszystko wiem...
Ale Mika ma specyficzny gust kulinarny. Lekarstwa nie chciała w kabanosie ani w pysznym paszteciku, ale w chamskiej pasztetowej i owszem zjadła. Idąc tym tropem -aby cokolwiek miała w żołądku-kupiłam specjalnie dla niej parówki i zjadła. Tym sposobem miała "coś" w żołądku przed podaniem antybiotyku.

Mika ma ROBALE! Widziałam dzisiaj w kupie...ble!

Ale apetyt dzisiaj ładny. Bardzo pięknie zjadła wątróbkę. Z tym, że jadła w klatce w asyście Omi...karmiłam na dwie ręce, żeby żadna nie poczuła się urażona...

W ogródku -bez smyczy- biega i podskakuje, jak szczeniak...tarza się w trawie, nawet szczeknęła kilka razy...coś pięknego, całkiem inny psiak.
Obiecuje,że zrobię zdjęcia i wstawię.

Zakupiłam dla Miki szczotkę do czesania, taką do dłuższego włosa, bo te które mam w domu nie bardzo się nadawały i efekt był mizerny.Nie macie pojęcia jaką radość jej sprawiłam szczotkowaniem...normalnie łapą pokazywała,żebym nie przestawała czesać!

  • Replies 760
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='iwoniam']tak, ja bardzo chętnie przygarnęłabym Mikusie, naprawdę - to super psiak. Kłopot w tym, że ja mam na stałe:
starego psa z Olkusza - Naronka - nie lubi innych piesków za bardzo
starą sunię - z przyzwyczajenia poddała się już i akceptuje psy.
poparzoną, starą kotkę - leczenie
starą swoją kicie
młodą kicię - do wydania
chomika bez oka

dodatkowo:

na leczeniu 5 królisiów
kilka kotków dochodzących na karmienie do domu
sunię z małym szczenięciem i do tego....

mieszkam w pokoju z kuchnią o łącznej powierzchni 28m2
Jeśli postawię obok wielkiej klatki króliczkowej jeszcze klatkę kennelową z Miką to prawdopodobnie nie będę w stanie już przejść przez mieszkanie:-(
Trzymam kciuki za porozumienie i rozejm pomiędzy dziewczynkami; mam nadzieję, że teraz powoli się wszystko uda..[/QUOTE]

Iwonia, kobieto - jestem pełna podziwu, że ogarniasz wszystkich mieszkańców w 28m2. Trzymam kciuki za Was.

Posted

Fakt, że Mika wcześniej żywiła się czym popadnie, co znalazła, więc i smaki ma dziwne i nie ma wyjścia - trzeba Jej dać lekarstwo w tym co smakuje ;). Robale też sieją spustoszenie. Kiedy może być odrobaczona?
Generalnie psiaki lubią klateczki, traktują je jak bezpieczny azyl, dobrze jest przykryć klatkę jakimś kocykiem, narzutą - wtedy robi się przytulny domek i chętnie tam śpią.
Pozdrawiam cieplutko i mizianka dla Miki i Omi :loveu:

Posted

Moje też maszo,i domowe i tymczaski, ale masło musi być prawdziwe, ale ja to jeszcze zmodyfikowałam aby tym najbardziej chorym wmusić nieco oleju koksowego o nadzwyczajnych właściwosciach, udało się w to zapakowac nawet miód manuka! Nie polecam nikomu ani zdrowym ani chorym parówek, zmielcie i zobaczcie co zostanie takdla doswiadczenia, moje psiaki nauczone dobrego parówki nie tkną!

Czy ta mika jest duża ćzy mała, taka podpadająca pod zmiksowanego yorka, większego kalibru? Pytam, bo mam zapytanie o plaskatego lub coś z miksów na towarzysza niwidomego psiaka do super domku/

Posted

Jak dobrze że Mikusia ma się lepiej :).
A czesanie, takie z masowaniem to z pewnością jest dla niej przyjemność.
Mika jest chyba taka średniawa raczej.

Posted

Omi , nic tak nie wpływa na poprawę apetytu niejadka ...jak obecność drugiego psa a zarazem konkurencji do michy:evil_lol: często się okazuje ,że to co wcześniej było niejadalne i ogólnie bee - ma nagle bardzo interesujący smak i należy to szybko zjeść bo konkurencja czycha:diabloti:
Parówy to oczywiście hit - gdy Timur był na granicy życia i śmierci tylko one gwarantowały że połykał ukryte w środku lekarstwo , nic innego nie brał w pysk. Po pokonaniu choróbska jeszcze długo wybrzydzał , nie tykał zupełnie suchej karmy , z ryżu wybierał tylko mięcho a marchewkę wypluwał.....dzisiaj z rozrzewnieniem wspominam te czasy patrząc na zdecydowanie zbyt okrągłego i wiecznie głodnego psa . Dla niego już nie ma niestety rzeczy niejadalnych...

Posted

To racja, ja też to obserwuję u moich (to znaczy własnego i tymczasowego) :).
Jak jeden dostanie jedzonko to może leżeć w misce, ale jak obydwa i jeden słyszy że u drugiego coś się tam dzieje to zaraz zaczyna gmerać w swojej misce a jeszcze potem leci do tego drugiego sprawdzić czy u niego coś nie zostało.

Posted

Nic się nie martw, żyjemy wszyscy jakoś zgodnie - gdybym mogła to bym Mikunię wzięła - ona jest cudowna.. Daisy (moja nowa mała) i jej dziecię też dobrze.. choć tyle..

28 m2 to wszak wieelka chata ;-) niektórzy mają np 9m2 ;-)

Mika jest pieskiem średnim - do kolanka osoby w przedziale 160-170, nie dla pana o wzroście 200cm ;-)
Średnia, jak średni sznaucer.

Mika - niektórzy ludzie na robaczki piją coś wysokoprocentowego... Omi na pewno poda Ci coś lepszego...


wiecie, że Jadzia miałaby dziś imieniny? ;(
niesprawiedliwe !!!

Posted

Widzę, że ukryte podawanie tabletek juz opisane;)
Kochani to i ja coś powiem:D

Moje dwa dostają codziennie witaminy w tabletkach, w pasztecie Profi z kogutkiem albo firmowym albo z pomidorami;)
Tabletka musi być omemłana tym pasztetem i nie grymaszą;)

Podawanie w plasterku szynki kończyło się zjadaniem szynki i wypluwaniem tabletek:)

Trzeba będzie odrobaczyć Mikunię, może nawet 2 razy z odstępem 2 tyg., ale kiedy? -
myśle, że po zakończeniu leczenia Mikuni - Psiak musi być zdrowy,
Bożenko zapytaj proszę o to Wetki:)

Iwonia ma cudowne serce do Zwierzaków, dwa Psiaki które dały się miziać, kotek który wylądował mi na kolanach i o pieszczoty prosił:)

Bożenko pisz nam pisz o Mikuni, i jak dalsze postępy w znajomości obydwu dziewczynek;);)

Posted

Byłam dzisiaj na konsultacji u innego weta. Nazywa się Zdzisław Zalewski. Jego metody leczenia są kontrowersyjne. Jedni chodzą do niego latami i leczą kolejne psiaki. Inni rezygnują słysząc jego teorie na temat tradycyjnego (złego) leczenia zwierząt.
Poszłam do niego, ponieważ uratował moją pierwsza sunię w momencie kiedy inni weci "stawiali na niej krzyżyk". Sunia już nie żyje, ale jej życie zostało przedłużone o 2 lata
przez tego człowieka.
Ale do rzeczy-propozycja leczenia jest następująca:
-na robale zioła "Bittnera"-1 łyżeczka od herbaty do oporu = brak robali
-zmiana żywienia na podroby, ale nie z drobiu tylko wołowe i wieprzowe
-brak apetytu spowodowany jest podawaniem antybiotyku =osłabiona wątroba ( preferuje homeopatyczne metody leczenia)
Wszystkie metody leczenia były wcześniej wielokrotnie sprawdzane na innych psiakach, w tym osobistych weta.
Wypowiedzcie się, co o tym myślicie.

Posted

[quote name='TERESA BORCZ']Moje też maszo,i domowe i tymczaski, ale masło musi być prawdziwe, ale ja to jeszcze zmodyfikowałam aby tym najbardziej chorym wmusić nieco oleju koksowego o nadzwyczajnych właściwosciach, udało się w to zapakowac nawet miód manuka! Nie polecam nikomu ani zdrowym ani chorym parówek, zmielcie i zobaczcie co zostanie takdla doswiadczenia, moje psiaki nauczone dobrego parówki nie tkną!

Czy ta mika jest duża ćzy mała, taka podpadająca pod zmiksowanego yorka, większego kalibru? Pytam, bo mam zapytanie o plaskatego lub coś z miksów na towarzysza niwidomego psiaka do super domku/

Mika jest psiakiem do kolana, ale bardziej sznaucerowata niż plaskata-ale to ANIOŁ nie pies!

Posted

[quote name='omi']Byłam dzisiaj na konsultacji u innego weta. Nazywa się Zdzisław Zalewski. Jego metody leczenia są kontrowersyjne. Jedni chodzą do niego latami i leczą kolejne psiaki. Inni rezygnują słysząc jego teorie na temat tradycyjnego (złego) leczenia zwierząt.
Poszłam do niego, ponieważ uratował moją pierwsza sunię w momencie kiedy inni weci "stawiali na niej krzyżyk". Sunia już nie żyje, ale jej życie zostało przedłużone o 2 lata
przez tego człowieka.
Ale do rzeczy-propozycja leczenia jest następująca:
-na robale zioła "Bittnera"-1 łyżeczka od herbaty do oporu = brak robali
-zmiana żywienia na podroby, ale nie z drobiu tylko wołowe i wieprzowe
-brak apetytu spowodowany jest podawaniem antybiotyku =osłabiona wątroba ( preferuje homeopatyczne metody leczenia)
Wszystkie metody leczenia były wcześniej wielokrotnie sprawdzane na innych psiakach, w tym osobistych weta.
Wypowiedzcie się, co o tym myślicie.[/QUOTE]
Bożenko Kochana dałaś nam do myślenia:)
Przy alternatywnych metodach leczenia ekspertem jest Terenia Borcz:)
- zioła "Bittnera" na robale - Tereniu co myślisz?
- wołowe mięso tak, sam daję moim psiakom choć w większości jest kurczak,
wieprzowe jest nie zalecane przy tradycyjnym podejściu,

Bożenko dodatkowo dopowiem że Psiaki uwielbiają taką ugotowaną z mrożonki rybę filet - czy to mintaj, czy panga - trochę gotujemy, nie za długo aby się ryba nie "rozpadła" - to tak dla urozmaicenia jedzenia.

- cóż, przy podawaniu antybiotyków wiemy że apetyt spada,
tutaj byłbym chyba ostrożnym czy przejść na leczenie homeopatyczne,
Mikunia musi być skutecznie wyleczona, ale zdaję sie na zdanie Tereni Borcz.

Bożenko a jak długo jeszcze będzie Mikunia na antybiotyku?

Posted

Karmienie podrobami wieprzowymi nie wydaje mi się właściwe, osłabioną wątrobę wzmacniałabym 1 x dz.tbl Essentiale forte (sprawdzone na mojej suni), jeśli się nie mylę, to zioła Bittnera (wyciąg) jest na alkoholu. Nie mam przekonania do metod leczenia dra Zalewskiego, w odniesieniu do psa mojego znajomego skutki były opłakane; ale to jest tylko moje zdanie, mam nadzieję, że osoby z dużym doświadczeniem w leczeniu psiaczków wypowiedzą się tutaj.

Posted

Nio to może i ja się wypowiem, bo znam doktora.
Mnie uratował kilka zwierząt. Kilka z parwo, jedno z nosówki, 4 w sumie z zatrucia preparatem na szczury(moje 2 + 2 sąsiadów)
Jest bardzo kontrowersyjną osobą, ale w kwestii diety uważam, że ma rację.
Zioła Bittnera od ponad roku nie są na bazie alkoholu - i jest to, z czym wiele osób się nie zgadza, dość skuteczny środek na robaki dla zwierząt z osłabioną odpornością lub reagujących ostrą biegunką i wymiotami.
Nie tylko dr Zalewski ten specyfik w Krakowie poleca. W sklepach zoologicznych są ziołowe preparaty na odrobaczenie właśnie dla zwierząt, które trucizny w postaci pastylek brać nie mogą (nie oszukujmy siebie; leki na odrobaczenie są na receptę, bo to jest trucizna - w założeniu na robale). Panga według mnie nie jest wskazana - ta ryba jest w strasznych warunkach rozmnażana; w hodowli bardzo ciężka, dlatego, aby rodziła szprycuje się ją oksytocyną - wielu lekarzy powie, że np. kobiety w ciąży mają pangi nie jeść.
Essentiale forte - bardzo dobre, polecam nawet jak Mika już będzie się mieć lepiej - regeneracja wątroby zapewniona.
Czerwone mięso - wołowe -> dobre, kurczak - nie codziennie. Parówki - jak nie je nic innego teraz - niech je. Zawsze coś w żołądku pozostaje, a później się je całkowicie wycofa z jadłospisu.
I jeszcze jedna kwestia... ten antybiotyk jest już bardzo długo podawany, chyba trochę za długo :(


[quote name='wojtuś']Bożenko Kochana dałaś nam do myślenia:)
Przy alternatywnych metodach leczenia ekspertem jest Terenia Borcz:)
- zioła "Bittnera" na robale - Tereniu co myślisz?
- wołowe mięso tak, sam daję moim psiakom choć w większości jest kurczak,
wieprzowe jest nie zalecane przy tradycyjnym podejściu,

Bożenko dodatkowo dopowiem że Psiaki uwielbiają taką ugotowaną z mrożonki rybę filet - czy to mintaj, czy panga - trochę gotujemy, nie za długo aby się ryba nie "rozpadła" - to tak dla urozmaicenia jedzenia.

- cóż, przy podawaniu antybiotyków wiemy że apetyt spada,
tutaj byłbym chyba ostrożnym czy przejść na leczenie homeopatyczne,
Mikunia musi być skutecznie wyleczona, ale zdaję sie na zdanie Tereni Borcz.

Bożenko a jak długo jeszcze będzie Mikunia na antybiotyku?[/QUOTE]

Posted

Mika ostatnią dawkę antybiotyku dostała w niedzielę, brała go 10 dni.
Teraz nadszedł czas na wzmocnienie jej organizmu i pokonanie robali.
Jednak jest zasadnicza kwestia. Leczenie zalecane przez dr Zalewskiego jest długotrwałe...a Mikę trzeba szybko postawić na łapy i szukać WSPANIAŁEGO domu!
Już sama nie wiem, co robić. Wiele osób poleca dr Szpeyera, z sercem do bezdomniaków. To może jeszcze konsultacja u niego?

Mika jest CUDOWNYM psiakiem. Ona zasługuje, a właściwie jej się należą ludzie, którzy pokochają ją miłością bezwzględną, bo jest psem niezwykłym!

Dziewczyny się tolerują, jeżeli Mika jest w klatce. Gdyby nie było wzajemnej wrogości sprawę adopcji Miki można by było przeciągnąć w czasie, ale w tej sytuacji męczę dwa psy. A najgorsze jest, to że Miki nie można nie kochać. Ona zapada w serce...

Posted

Po zakończonej kuracji antybiotykowej bardzo pomocne i skuteczne jest podawanie preparatu BIOGEN-P dla psów oraz środków przywracających naturalną florę bakteryjną w przewodzie pokarmowym. Środki te jednocześnie wpływają na poprawę apetytu i samopoczucia zwierzaków. Mój wet zawsze je zalecał , są do kupienia nie tylko w lecznicy ale i w sklepach zoologicznych. Jedyny minus - nie są tanie ....

Posted

Jeśli dobrze zrozumiałam to pozytywną opinię do stawiania Miki " na nogi " uzyskały: na robale - Zioła Bittnera, na regenerację flory bakteryjnej i wątroby - BIOGEN-P i Essentiale, jedzenie - tak jak pisze iwoniam, w żadnym wypadku nie dawałabym podrobów zwłaszcza wieprzowych. Z przyczyn ekonomicznych kupuję moim psiakom wołowinę II gat. (sporo tańsza i są w niej żyłki, łatki, chrząstki uwielbiane przez psy) i czasem dostają świeże, surowe mięsko, a 1 x w tygodniu kawałek już mocno "pachnącej" wołowiny (oczywiście surowej) - dzięki temu nie są zainteresowane żadnymi świństwami na spacerach .

Posted

[quote name='kora78']prosimy o fotki! bo dawno nic nie bylo :([/QUOTE]
Właśnie !!! Poza tym , jeśli Mika już zdrowieje to może coś zmienić w treści wydarzenia , może teraz już rozsyłać że nie środki na leczenie są potrzebne a nowy dom . Tylko ,że chyba przed adopcja powinna zostać wysterylizowana i zaszczepiona więc może jednak kontynuacja zbiórki ..... Omi , proszę zdecyduj:roll:

Posted

Rozmawiałam z Asior ( ktoz)-konto Miki jest puste, żadnych wpłat z FB.

Umawiam się wstępnie z dr Szpeyerem na środę. Pewnie będzie kontynuacja leczenia-odrobaczenie, a potem szczepienia. Czyli pieniądze nadal zbieramy. Nie wiem w jakim czasie od porodu można sterylizować Mikę? Jeżeli jest to okres 3 miesięcy, to może podejmie się już tego ds?

Posted

[quote name='omi']Rozmawiałam z Asior ( ktoz)-konto Miki jest puste, żadnych wpłat z FB.

Umawiam się wstępnie z dr Szpeyerem na środę. Pewnie będzie kontynuacja leczenia-odrobaczenie, a potem szczepienia. Czyli pieniądze nadal zbieramy. Nie wiem w jakim czasie od porodu można sterylizować Mikę? Jeżeli jest to okres 3 miesięcy, to może podejmie się już tego ds?
Bożenko Kochana super:)
To jutro będziecie u Dr Szpeyera?

Pan Dr z opisu zna trochę Mikunię, była też u niego Iwonia z Jadzią,

Myslę, żeby na razie nie spieszyć się ze sterylką, Mikunia powinna odbudować organizm i go wzmocnić - zresztą zdajmy się na zdanie Dr

Bożenko jeśli masz wyniki badań Mikuni to zabierz wszystko na wizytę:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...