omi Posted October 16, 2011 Author Posted October 16, 2011 [quote name='sybisia']Parówki nie są dobrym jedzeniem dla psa z chorym przewodem pokarmowym, nie powinno się nimi karmić nawet zdrowego psa, za dużo w nich soli, przypraw i konserwantów.[/QUOTE] Sybisiu ja to wszystko wiem... Ale Mika ma specyficzny gust kulinarny. Lekarstwa nie chciała w kabanosie ani w pysznym paszteciku, ale w chamskiej pasztetowej i owszem zjadła. Idąc tym tropem -aby cokolwiek miała w żołądku-kupiłam specjalnie dla niej parówki i zjadła. Tym sposobem miała "coś" w żołądku przed podaniem antybiotyku. Mika ma ROBALE! Widziałam dzisiaj w kupie...ble! Ale apetyt dzisiaj ładny. Bardzo pięknie zjadła wątróbkę. Z tym, że jadła w klatce w asyście Omi...karmiłam na dwie ręce, żeby żadna nie poczuła się urażona... W ogródku -bez smyczy- biega i podskakuje, jak szczeniak...tarza się w trawie, nawet szczeknęła kilka razy...coś pięknego, całkiem inny psiak. Obiecuje,że zrobię zdjęcia i wstawię. Zakupiłam dla Miki szczotkę do czesania, taką do dłuższego włosa, bo te które mam w domu nie bardzo się nadawały i efekt był mizerny.Nie macie pojęcia jaką radość jej sprawiłam szczotkowaniem...normalnie łapą pokazywała,żebym nie przestawała czesać! Quote
omi Posted October 16, 2011 Author Posted October 16, 2011 [quote name='iwoniam']tak, ja bardzo chętnie przygarnęłabym Mikusie, naprawdę - to super psiak. Kłopot w tym, że ja mam na stałe: starego psa z Olkusza - Naronka - nie lubi innych piesków za bardzo starą sunię - z przyzwyczajenia poddała się już i akceptuje psy. poparzoną, starą kotkę - leczenie starą swoją kicie młodą kicię - do wydania chomika bez oka dodatkowo: na leczeniu 5 królisiów kilka kotków dochodzących na karmienie do domu sunię z małym szczenięciem i do tego.... mieszkam w pokoju z kuchnią o łącznej powierzchni 28m2 Jeśli postawię obok wielkiej klatki króliczkowej jeszcze klatkę kennelową z Miką to prawdopodobnie nie będę w stanie już przejść przez mieszkanie:-( Trzymam kciuki za porozumienie i rozejm pomiędzy dziewczynkami; mam nadzieję, że teraz powoli się wszystko uda..[/QUOTE] Iwonia, kobieto - jestem pełna podziwu, że ogarniasz wszystkich mieszkańców w 28m2. Trzymam kciuki za Was. Quote
sybil Posted October 16, 2011 Posted October 16, 2011 Fakt, że Mika wcześniej żywiła się czym popadnie, co znalazła, więc i smaki ma dziwne i nie ma wyjścia - trzeba Jej dać lekarstwo w tym co smakuje ;). Robale też sieją spustoszenie. Kiedy może być odrobaczona? Generalnie psiaki lubią klateczki, traktują je jak bezpieczny azyl, dobrze jest przykryć klatkę jakimś kocykiem, narzutą - wtedy robi się przytulny domek i chętnie tam śpią. Pozdrawiam cieplutko i mizianka dla Miki i Omi :loveu: Quote
rita60 Posted October 16, 2011 Posted October 16, 2011 One wszystkie chyba uwielbiają tą "chamską" pasztetówkę:evil_lol:dobrze,że mała odzyskuje radość życia.......tak trzymać Mikusia:lol: Quote
masza44 Posted October 16, 2011 Posted October 16, 2011 moje jedzą w maśle tylko , takim mocno zmrożonym i twardym:) Quote
TERESA BORCZ Posted October 16, 2011 Posted October 16, 2011 Moje też maszo,i domowe i tymczaski, ale masło musi być prawdziwe, ale ja to jeszcze zmodyfikowałam aby tym najbardziej chorym wmusić nieco oleju koksowego o nadzwyczajnych właściwosciach, udało się w to zapakowac nawet miód manuka! Nie polecam nikomu ani zdrowym ani chorym parówek, zmielcie i zobaczcie co zostanie takdla doswiadczenia, moje psiaki nauczone dobrego parówki nie tkną! Czy ta mika jest duża ćzy mała, taka podpadająca pod zmiksowanego yorka, większego kalibru? Pytam, bo mam zapytanie o plaskatego lub coś z miksów na towarzysza niwidomego psiaka do super domku/ Quote
Onaa Posted October 16, 2011 Posted October 16, 2011 Jak dobrze że Mikusia ma się lepiej :). A czesanie, takie z masowaniem to z pewnością jest dla niej przyjemność. Mika jest chyba taka średniawa raczej. Quote
elaja Posted October 16, 2011 Posted October 16, 2011 Omi , nic tak nie wpływa na poprawę apetytu niejadka ...jak obecność drugiego psa a zarazem konkurencji do michy:evil_lol: często się okazuje ,że to co wcześniej było niejadalne i ogólnie bee - ma nagle bardzo interesujący smak i należy to szybko zjeść bo konkurencja czycha:diabloti: Parówy to oczywiście hit - gdy Timur był na granicy życia i śmierci tylko one gwarantowały że połykał ukryte w środku lekarstwo , nic innego nie brał w pysk. Po pokonaniu choróbska jeszcze długo wybrzydzał , nie tykał zupełnie suchej karmy , z ryżu wybierał tylko mięcho a marchewkę wypluwał.....dzisiaj z rozrzewnieniem wspominam te czasy patrząc na zdecydowanie zbyt okrągłego i wiecznie głodnego psa . Dla niego już nie ma niestety rzeczy niejadalnych... Quote
Onaa Posted October 16, 2011 Posted October 16, 2011 To racja, ja też to obserwuję u moich (to znaczy własnego i tymczasowego) :). Jak jeden dostanie jedzonko to może leżeć w misce, ale jak obydwa i jeden słyszy że u drugiego coś się tam dzieje to zaraz zaczyna gmerać w swojej misce a jeszcze potem leci do tego drugiego sprawdzić czy u niego coś nie zostało. Quote
kora78 Posted October 16, 2011 Posted October 16, 2011 iwoniam, szacun :) omi oczywiscie tez :) mika jesc! Quote
iwoniam Posted October 16, 2011 Posted October 16, 2011 Nic się nie martw, żyjemy wszyscy jakoś zgodnie - gdybym mogła to bym Mikunię wzięła - ona jest cudowna.. Daisy (moja nowa mała) i jej dziecię też dobrze.. choć tyle.. 28 m2 to wszak wieelka chata ;-) niektórzy mają np 9m2 ;-) Mika jest pieskiem średnim - do kolanka osoby w przedziale 160-170, nie dla pana o wzroście 200cm ;-) Średnia, jak średni sznaucer. Mika - niektórzy ludzie na robaczki piją coś wysokoprocentowego... Omi na pewno poda Ci coś lepszego... wiecie, że Jadzia miałaby dziś imieniny? ;( niesprawiedliwe !!! Quote
wojtuś Posted October 17, 2011 Posted October 17, 2011 Widzę, że ukryte podawanie tabletek juz opisane;) Kochani to i ja coś powiem:D Moje dwa dostają codziennie witaminy w tabletkach, w pasztecie Profi z kogutkiem albo firmowym albo z pomidorami;) Tabletka musi być omemłana tym pasztetem i nie grymaszą;) Podawanie w plasterku szynki kończyło się zjadaniem szynki i wypluwaniem tabletek:) Trzeba będzie odrobaczyć Mikunię, może nawet 2 razy z odstępem 2 tyg., ale kiedy? - myśle, że po zakończeniu leczenia Mikuni - Psiak musi być zdrowy, Bożenko zapytaj proszę o to Wetki:) Iwonia ma cudowne serce do Zwierzaków, dwa Psiaki które dały się miziać, kotek który wylądował mi na kolanach i o pieszczoty prosił:) Bożenko pisz nam pisz o Mikuni, i jak dalsze postępy w znajomości obydwu dziewczynek;);) Quote
omi Posted October 17, 2011 Author Posted October 17, 2011 Byłam dzisiaj na konsultacji u innego weta. Nazywa się Zdzisław Zalewski. Jego metody leczenia są kontrowersyjne. Jedni chodzą do niego latami i leczą kolejne psiaki. Inni rezygnują słysząc jego teorie na temat tradycyjnego (złego) leczenia zwierząt. Poszłam do niego, ponieważ uratował moją pierwsza sunię w momencie kiedy inni weci "stawiali na niej krzyżyk". Sunia już nie żyje, ale jej życie zostało przedłużone o 2 lata przez tego człowieka. Ale do rzeczy-propozycja leczenia jest następująca: -na robale zioła "Bittnera"-1 łyżeczka od herbaty do oporu = brak robali -zmiana żywienia na podroby, ale nie z drobiu tylko wołowe i wieprzowe -brak apetytu spowodowany jest podawaniem antybiotyku =osłabiona wątroba ( preferuje homeopatyczne metody leczenia) Wszystkie metody leczenia były wcześniej wielokrotnie sprawdzane na innych psiakach, w tym osobistych weta. Wypowiedzcie się, co o tym myślicie. Quote
omi Posted October 17, 2011 Author Posted October 17, 2011 [quote name='TERESA BORCZ']Moje też maszo,i domowe i tymczaski, ale masło musi być prawdziwe, ale ja to jeszcze zmodyfikowałam aby tym najbardziej chorym wmusić nieco oleju koksowego o nadzwyczajnych właściwosciach, udało się w to zapakowac nawet miód manuka! Nie polecam nikomu ani zdrowym ani chorym parówek, zmielcie i zobaczcie co zostanie takdla doswiadczenia, moje psiaki nauczone dobrego parówki nie tkną! Czy ta mika jest duża ćzy mała, taka podpadająca pod zmiksowanego yorka, większego kalibru? Pytam, bo mam zapytanie o plaskatego lub coś z miksów na towarzysza niwidomego psiaka do super domku/ Mika jest psiakiem do kolana, ale bardziej sznaucerowata niż plaskata-ale to ANIOŁ nie pies! Quote
wojtuś Posted October 17, 2011 Posted October 17, 2011 [quote name='omi']Byłam dzisiaj na konsultacji u innego weta. Nazywa się Zdzisław Zalewski. Jego metody leczenia są kontrowersyjne. Jedni chodzą do niego latami i leczą kolejne psiaki. Inni rezygnują słysząc jego teorie na temat tradycyjnego (złego) leczenia zwierząt. Poszłam do niego, ponieważ uratował moją pierwsza sunię w momencie kiedy inni weci "stawiali na niej krzyżyk". Sunia już nie żyje, ale jej życie zostało przedłużone o 2 lata przez tego człowieka. Ale do rzeczy-propozycja leczenia jest następująca: -na robale zioła "Bittnera"-1 łyżeczka od herbaty do oporu = brak robali -zmiana żywienia na podroby, ale nie z drobiu tylko wołowe i wieprzowe -brak apetytu spowodowany jest podawaniem antybiotyku =osłabiona wątroba ( preferuje homeopatyczne metody leczenia) Wszystkie metody leczenia były wcześniej wielokrotnie sprawdzane na innych psiakach, w tym osobistych weta. Wypowiedzcie się, co o tym myślicie.[/QUOTE] Bożenko Kochana dałaś nam do myślenia:) Przy alternatywnych metodach leczenia ekspertem jest Terenia Borcz:) - zioła "Bittnera" na robale - Tereniu co myślisz? - wołowe mięso tak, sam daję moim psiakom choć w większości jest kurczak, wieprzowe jest nie zalecane przy tradycyjnym podejściu, Bożenko dodatkowo dopowiem że Psiaki uwielbiają taką ugotowaną z mrożonki rybę filet - czy to mintaj, czy panga - trochę gotujemy, nie za długo aby się ryba nie "rozpadła" - to tak dla urozmaicenia jedzenia. - cóż, przy podawaniu antybiotyków wiemy że apetyt spada, tutaj byłbym chyba ostrożnym czy przejść na leczenie homeopatyczne, Mikunia musi być skutecznie wyleczona, ale zdaję sie na zdanie Tereni Borcz. Bożenko a jak długo jeszcze będzie Mikunia na antybiotyku? Quote
sybil Posted October 17, 2011 Posted October 17, 2011 Karmienie podrobami wieprzowymi nie wydaje mi się właściwe, osłabioną wątrobę wzmacniałabym 1 x dz.tbl Essentiale forte (sprawdzone na mojej suni), jeśli się nie mylę, to zioła Bittnera (wyciąg) jest na alkoholu. Nie mam przekonania do metod leczenia dra Zalewskiego, w odniesieniu do psa mojego znajomego skutki były opłakane; ale to jest tylko moje zdanie, mam nadzieję, że osoby z dużym doświadczeniem w leczeniu psiaczków wypowiedzą się tutaj. Quote
azalia Posted October 17, 2011 Posted October 17, 2011 Zioła Bittnera są na alkoholu i co to znaczy jedna łyżeczka do oporu?A podroby zawierają dużo cholesterolu,ja nie zdecydowałabym się na takie żywienie. Quote
iwoniam Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 Nio to może i ja się wypowiem, bo znam doktora. Mnie uratował kilka zwierząt. Kilka z parwo, jedno z nosówki, 4 w sumie z zatrucia preparatem na szczury(moje 2 + 2 sąsiadów) Jest bardzo kontrowersyjną osobą, ale w kwestii diety uważam, że ma rację. Zioła Bittnera od ponad roku nie są na bazie alkoholu - i jest to, z czym wiele osób się nie zgadza, dość skuteczny środek na robaki dla zwierząt z osłabioną odpornością lub reagujących ostrą biegunką i wymiotami. Nie tylko dr Zalewski ten specyfik w Krakowie poleca. W sklepach zoologicznych są ziołowe preparaty na odrobaczenie właśnie dla zwierząt, które trucizny w postaci pastylek brać nie mogą (nie oszukujmy siebie; leki na odrobaczenie są na receptę, bo to jest trucizna - w założeniu na robale). Panga według mnie nie jest wskazana - ta ryba jest w strasznych warunkach rozmnażana; w hodowli bardzo ciężka, dlatego, aby rodziła szprycuje się ją oksytocyną - wielu lekarzy powie, że np. kobiety w ciąży mają pangi nie jeść. Essentiale forte - bardzo dobre, polecam nawet jak Mika już będzie się mieć lepiej - regeneracja wątroby zapewniona. Czerwone mięso - wołowe -> dobre, kurczak - nie codziennie. Parówki - jak nie je nic innego teraz - niech je. Zawsze coś w żołądku pozostaje, a później się je całkowicie wycofa z jadłospisu. I jeszcze jedna kwestia... ten antybiotyk jest już bardzo długo podawany, chyba trochę za długo :( [quote name='wojtuś']Bożenko Kochana dałaś nam do myślenia:) Przy alternatywnych metodach leczenia ekspertem jest Terenia Borcz:) - zioła "Bittnera" na robale - Tereniu co myślisz? - wołowe mięso tak, sam daję moim psiakom choć w większości jest kurczak, wieprzowe jest nie zalecane przy tradycyjnym podejściu, Bożenko dodatkowo dopowiem że Psiaki uwielbiają taką ugotowaną z mrożonki rybę filet - czy to mintaj, czy panga - trochę gotujemy, nie za długo aby się ryba nie "rozpadła" - to tak dla urozmaicenia jedzenia. - cóż, przy podawaniu antybiotyków wiemy że apetyt spada, tutaj byłbym chyba ostrożnym czy przejść na leczenie homeopatyczne, Mikunia musi być skutecznie wyleczona, ale zdaję sie na zdanie Tereni Borcz. Bożenko a jak długo jeszcze będzie Mikunia na antybiotyku?[/QUOTE] Quote
omi Posted October 18, 2011 Author Posted October 18, 2011 Mika ostatnią dawkę antybiotyku dostała w niedzielę, brała go 10 dni. Teraz nadszedł czas na wzmocnienie jej organizmu i pokonanie robali. Jednak jest zasadnicza kwestia. Leczenie zalecane przez dr Zalewskiego jest długotrwałe...a Mikę trzeba szybko postawić na łapy i szukać WSPANIAŁEGO domu! Już sama nie wiem, co robić. Wiele osób poleca dr Szpeyera, z sercem do bezdomniaków. To może jeszcze konsultacja u niego? Mika jest CUDOWNYM psiakiem. Ona zasługuje, a właściwie jej się należą ludzie, którzy pokochają ją miłością bezwzględną, bo jest psem niezwykłym! Dziewczyny się tolerują, jeżeli Mika jest w klatce. Gdyby nie było wzajemnej wrogości sprawę adopcji Miki można by było przeciągnąć w czasie, ale w tej sytuacji męczę dwa psy. A najgorsze jest, to że Miki nie można nie kochać. Ona zapada w serce... Quote
elaja Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 Po zakończonej kuracji antybiotykowej bardzo pomocne i skuteczne jest podawanie preparatu BIOGEN-P dla psów oraz środków przywracających naturalną florę bakteryjną w przewodzie pokarmowym. Środki te jednocześnie wpływają na poprawę apetytu i samopoczucia zwierzaków. Mój wet zawsze je zalecał , są do kupienia nie tylko w lecznicy ale i w sklepach zoologicznych. Jedyny minus - nie są tanie .... Quote
sybil Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 Jeśli dobrze zrozumiałam to pozytywną opinię do stawiania Miki " na nogi " uzyskały: na robale - Zioła Bittnera, na regenerację flory bakteryjnej i wątroby - BIOGEN-P i Essentiale, jedzenie - tak jak pisze iwoniam, w żadnym wypadku nie dawałabym podrobów zwłaszcza wieprzowych. Z przyczyn ekonomicznych kupuję moim psiakom wołowinę II gat. (sporo tańsza i są w niej żyłki, łatki, chrząstki uwielbiane przez psy) i czasem dostają świeże, surowe mięsko, a 1 x w tygodniu kawałek już mocno "pachnącej" wołowiny (oczywiście surowej) - dzięki temu nie są zainteresowane żadnymi świństwami na spacerach . Quote
kora78 Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 prosimy o fotki! bo dawno nic nie bylo :( Quote
elaja Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 [quote name='kora78']prosimy o fotki! bo dawno nic nie bylo :([/QUOTE] Właśnie !!! Poza tym , jeśli Mika już zdrowieje to może coś zmienić w treści wydarzenia , może teraz już rozsyłać że nie środki na leczenie są potrzebne a nowy dom . Tylko ,że chyba przed adopcja powinna zostać wysterylizowana i zaszczepiona więc może jednak kontynuacja zbiórki ..... Omi , proszę zdecyduj:roll: Quote
omi Posted October 18, 2011 Author Posted October 18, 2011 Rozmawiałam z Asior ( ktoz)-konto Miki jest puste, żadnych wpłat z FB. Umawiam się wstępnie z dr Szpeyerem na środę. Pewnie będzie kontynuacja leczenia-odrobaczenie, a potem szczepienia. Czyli pieniądze nadal zbieramy. Nie wiem w jakim czasie od porodu można sterylizować Mikę? Jeżeli jest to okres 3 miesięcy, to może podejmie się już tego ds? Quote
wojtuś Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 [quote name='omi']Rozmawiałam z Asior ( ktoz)-konto Miki jest puste, żadnych wpłat z FB. Umawiam się wstępnie z dr Szpeyerem na środę. Pewnie będzie kontynuacja leczenia-odrobaczenie, a potem szczepienia. Czyli pieniądze nadal zbieramy. Nie wiem w jakim czasie od porodu można sterylizować Mikę? Jeżeli jest to okres 3 miesięcy, to może podejmie się już tego ds? Bożenko Kochana super:) To jutro będziecie u Dr Szpeyera? Pan Dr z opisu zna trochę Mikunię, była też u niego Iwonia z Jadzią, Myslę, żeby na razie nie spieszyć się ze sterylką, Mikunia powinna odbudować organizm i go wzmocnić - zresztą zdajmy się na zdanie Dr Bożenko jeśli masz wyniki badań Mikuni to zabierz wszystko na wizytę:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.