Onaa Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 Tereso, Bogusik, dziękuję że jesteście. Ja aż boję się wchodzić na ten wątek. Ale myślę ciepło o Mice i Kropeczce - Jadzi, i ich walczących o nie Omi i Iwoniam. Przed Wami kolejna trudna i wyczerpująca noc, trzymajcie się dzielnie Dziewczyny! Quote
Onaa Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 A dlaczego malutka tak płacze ? Może ma jakieś gazy w brzuszku, coś jak kolka u noworodków ? Czy to raczej jest spowodowane chorobą ? Quote
weszka Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 Iwonko nie dzwoniłam do ciebie dzisiaj bo póki co masz ważniejsze sprawy na głowie niż odbiór mleka i pasty. Rzeczy są u mnie i jak tylko Jadzia trochę wydobrzeje zaraz się umówimy. Nie podawaj jej absolutnie ibupromu/naproxenu itp leków ludzkich - można tym zabić psa. Z p/bólowych to tylko paracetamol albo psie leki ale to tylko po konsultacji z wetem. Zwłaszcza przy takim małym osłabionym ciałku. Oby noc była spokojna, a ranek przyniósł poprawę. Trzymajcie się... Quote
2411magdalenka Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 nie było mnie kilka dni a tutaj................. :( ale nie czas na łzy, jestem z Wami i trzymam kciuki za Jadzię-Kropcię! niech ta noc przyniesie tylko poprawę !!!! Mika - dla Ciebie również. super wszyscy walczycie - mam nadzieję, że wygracie życie i zdrowie tych psiaków ! Quote
wojtuś Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 [quote name='Dogo07']A dlaczego malutka tak płacze ? Może ma jakieś gazy w brzuszku, coś jak kolka u noworodków ? Czy to raczej jest spowodowane chorobą ?[/QUOTE] Rozwinęły sie bakterie, które były w mleku Mikuni, płacze z bólu, jest masowana przez Iwonkę, walczy z infekcją Quote
Bogusik Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 Dasz radę maluszku,nie jesteś sam,masz przy sobie wspaniałą opiekunkę Iwonkę...Nawet sobie nie wyobrażacie jak bardzo,bardzo mocno trzymam za Was kciuki...! Quote
Asior Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 OMI, macie zgodę na wpłatę na konto KTOZ, tak jak wczesniej umawiałyśmy się w tytule przelewu ma być: "Mika i Jadzia z Olkusza" Quote
iwoniam Posted October 12, 2011 Posted October 12, 2011 Jadzia umarła o 5:43, ostatnie kilka godzin spała spokojniej, około 4:30 znów się zaczęło. Chciałam o 6ej rano jechać do Omi po Mikę, aby ją lizała chociaż, aby była z małą... ale już za późno. Paracetamol pomógł, ale niestety...chyba za malutka była... ;( ;( nie widzę, co piszę, przykro mi ;( sorry.......... Quote
iwoniam Posted October 12, 2011 Posted October 12, 2011 [*] napiszcie pliz na FB, ja nie mogę teraz.. później napiszę więcej.. Quote
lika1771 Posted October 12, 2011 Posted October 12, 2011 Myslałam ze sie uda tak bardzo chciałam zeby zyła:-(:-(:-( Quote
ChiqDeeWikiXenia Posted October 12, 2011 Posted October 12, 2011 O nie....:(:( [*] tak mi przykro dziewczyny, nawet sobie nie próbuję wyobrazić co czujecie:( Quote
wojtuś Posted October 12, 2011 Posted October 12, 2011 Dla Malutkiej Jadzi [*]: Śpij spokojnie malutka kochana, takie maluchy w tęczowej krainie biegają po samych kolorowych kwiatkach- biegaj z nimi. Quote
aniawawa Posted October 12, 2011 Posted October 12, 2011 [*] Biega już ze swoim rodzeństwem.... Miałam nadzieję, że mimo wszystko się uda... Quote
haliza Posted October 12, 2011 Posted October 12, 2011 O rany, to się porobiło, jednak przegrało maleństwo :-(. Straszna infekcja je dopadła :-( Quote
savahna Posted October 12, 2011 Posted October 12, 2011 Przeczytałam na bazarku ta smutna informację.....:-(:-(:-( Strasznie żal.......strsznie....Myślałam,ze chociaż jej się uda.....:shake::shake::shake: Quote
Aldrumka Posted October 12, 2011 Posted October 12, 2011 Omi i iwoniam zrobiłyście wszystko co w waszej mocy podziwiamy was wszyscy, trzymajcie się mordeczki nie cierpią (*) trzymamy kciuki za Mike Quote
sybil Posted October 12, 2011 Posted October 12, 2011 Jadziuniu-Kropeczko :-(:-(:-(:-(, tak wierzyłam, że Ci się uda :placz::placz::placz::placz:. Bądź szczęśliwa za TM z siostrzyczkami i braciszkiem.:-(:-(:-(:-( Quote
iwoniam Posted October 12, 2011 Posted October 12, 2011 najgorsze jest to, że ona tak strasznie przez tę ostatnią dobę cierpiała i na nic to się zdało :-( suczka - mama zastępcza - w nocy przestała się Jadziulką zajmować, tamta zaczęła kwilić i o 23 wzięłam ją do siebie na termofor i pod pierzynkę. I później się uspokoiła, myślałam, że wtedy umiera, a ona usnęła. Rozluźniła brzuszek i spokojnie usnęła.. i trochę spała, a później lek przeciwbólowy prawdopodobnie przestał działać i się znów zaczęło cierpienie... masowałam ją do końca, ale kilka minut po 5ej już widziałam, że jej organizm się poddał. serduszko zasnęło ostatnie ;-( cholera...... :-( Quote
iwonamaj Posted October 12, 2011 Posted October 12, 2011 Śpij malutka [*]... Współczuje Wam serdecznie i trzymam kciuki za Mikusię... Quote
sybil Posted October 12, 2011 Posted October 12, 2011 A co z Miką? Jak dziś się czuje? Boże, żeby chociaż ona pozbierała się :modla::kciuki::kciuki::kciuki::modla: Quote
omi Posted October 12, 2011 Author Posted October 12, 2011 O śmierci Jadzi dowiedziałam się od Iwonki o 5:45. Dla mnie to za dużo... Mika dostaje antybiotyk doustnie-2 razy dziennie. Nie chce jeść, jeżeli już to nogi z kurczaka. Antybiotyk mogę "przemycić" tylko w pasztetowej- w czym innym wyczuwa i wypluwa. Dzisiaj znów ma biegunkę, a wczoraj było dobrze....pewnie jutro pojadę do weta, jak nie będzie poprawy Jest więźniem w pokoju syna. Płacze, chce do człowieka, chce swobodnie poruszać się po domu... Jak wypuszczam Mikę, to Omi z kolei szaleje w zamknięciu. Mam w domu dwie nieszczęśliwe sunie...nie jest dobrze! Quote
iwoniam Posted October 12, 2011 Posted October 12, 2011 Jeśli ona ma biegunkę to b. prawdop ze to po antybiotyku - podawaj Lacido baby lub Lakcid, w ostateczności Trilac, choć on jest kiepski. Jak zje to jogurt lub kefir, coś, co ma żywe kultury bakterii. Bardzo często po doustnym antybiotyku są biegunki. Mika może nie mieć apetytu, to nic nadzwyczajnego u suk po przejściach i w stresie. Ja mam tę sunie "zastępczą mamę" w domu teraz z małym. Nie wraca do Winiar, bo ona dopiero jest zestresowana - podróżą, zmianami itp. Ona także przez ludzi - potwory straciła 3 z 4 szczeniąt zanim trafiła pod opiekę.. Oby się u niej nic nie rozwinęło. Teraz mieszka w łazience, mam nadzieję, ze będzie wszystko dobrze. idę do pracy ;( [quote name='omi']O śmierci Jadzi dowiedziałam się od Iwonki o 5:45. Dla mnie to za dużo... Mika dostaje antybiotyk doustnie-2 razy dziennie. Nie chce jeść, jeżeli już to nogi z kurczaka. Antybiotyk mogę "przemycić" tylko w pasztetowej- w czym innym wyczuwa i wypluwa. Dzisiaj znów ma biegunkę, a wczoraj było dobrze....pewnie jutro pojadę do weta, jak nie będzie poprawy Jest więźniem w pokoju syna. Płacze, chce do człowieka, chce swobodnie poruszać się po domu... Jak wypuszczam Mikę, to Omi z kolei szaleje w zamknięciu. Mam w domu dwie nieszczęśliwe sunie...nie jest dobrze![/QUOTE] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.