Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tereso, Bogusik, dziękuję że jesteście.
Ja aż boję się wchodzić na ten wątek.
Ale myślę ciepło o Mice i Kropeczce - Jadzi, i ich walczących o nie Omi i Iwoniam.
Przed Wami kolejna trudna i wyczerpująca noc, trzymajcie się dzielnie Dziewczyny!

  • Replies 760
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Iwonko nie dzwoniłam do ciebie dzisiaj bo póki co masz ważniejsze sprawy na głowie niż odbiór mleka i pasty. Rzeczy są u mnie i jak tylko Jadzia trochę wydobrzeje zaraz się umówimy.
Nie podawaj jej absolutnie ibupromu/naproxenu itp leków ludzkich - można tym zabić psa. Z p/bólowych to tylko paracetamol albo psie leki ale to tylko po konsultacji z wetem. Zwłaszcza przy takim małym osłabionym ciałku.

Oby noc była spokojna, a ranek przyniósł poprawę. Trzymajcie się...

Posted

nie było mnie kilka dni a tutaj................. :(

ale nie czas na łzy, jestem z Wami i trzymam kciuki za Jadzię-Kropcię! niech ta noc przyniesie tylko poprawę !!!!
Mika - dla Ciebie również.

super wszyscy walczycie - mam nadzieję, że wygracie życie i zdrowie tych psiaków !

Posted

[quote name='Dogo07']A dlaczego malutka tak płacze ?
Może ma jakieś gazy w brzuszku, coś jak kolka u noworodków ?
Czy to raczej jest spowodowane chorobą ?[/QUOTE]
Rozwinęły sie bakterie, które były w mleku Mikuni,
płacze z bólu, jest masowana przez Iwonkę,
walczy z infekcją

Posted

Jadzia umarła o 5:43, ostatnie kilka godzin spała spokojniej, około 4:30 znów się zaczęło. Chciałam o 6ej rano jechać do Omi po Mikę, aby ją lizała chociaż, aby była z małą... ale już za późno. Paracetamol pomógł, ale niestety...chyba za malutka była... ;(
;(
nie widzę, co piszę,
przykro mi ;(
sorry..........

Posted

Jadziuniu-Kropeczko :-(:-(:-(:-(, tak wierzyłam, że Ci się uda :placz::placz::placz::placz:. Bądź szczęśliwa za TM z siostrzyczkami i braciszkiem.:-(:-(:-(:-(

Posted

najgorsze jest to, że ona tak strasznie przez tę ostatnią dobę cierpiała i na nic to się zdało :-(

suczka - mama zastępcza - w nocy przestała się Jadziulką zajmować, tamta zaczęła kwilić i o 23 wzięłam ją do siebie na termofor i pod pierzynkę.
I później się uspokoiła, myślałam, że wtedy umiera, a ona usnęła. Rozluźniła brzuszek i spokojnie usnęła.. i trochę spała, a później lek przeciwbólowy prawdopodobnie przestał działać i się znów zaczęło cierpienie...
masowałam ją do końca, ale kilka minut po 5ej już widziałam, że jej organizm się poddał. serduszko zasnęło ostatnie ;-(
cholera...... :-(

Posted

O śmierci Jadzi dowiedziałam się od Iwonki o 5:45.
Dla mnie to za dużo...

Mika dostaje antybiotyk doustnie-2 razy dziennie.
Nie chce jeść, jeżeli już to nogi z kurczaka. Antybiotyk mogę "przemycić" tylko w pasztetowej- w czym innym wyczuwa i wypluwa.
Dzisiaj znów ma biegunkę, a wczoraj było dobrze....pewnie jutro pojadę do weta, jak nie będzie poprawy

Jest więźniem w pokoju syna. Płacze, chce do człowieka, chce swobodnie poruszać się po domu... Jak wypuszczam Mikę, to Omi z kolei szaleje w zamknięciu.
Mam w domu dwie nieszczęśliwe sunie...nie jest dobrze!

Posted

Jeśli ona ma biegunkę to b. prawdop ze to po antybiotyku - podawaj Lacido baby lub Lakcid, w ostateczności Trilac, choć on jest kiepski. Jak zje to jogurt lub kefir, coś, co ma żywe kultury bakterii. Bardzo często po doustnym antybiotyku są biegunki.
Mika może nie mieć apetytu, to nic nadzwyczajnego u suk po przejściach i w stresie.
Ja mam tę sunie "zastępczą mamę" w domu teraz z małym. Nie wraca do Winiar, bo ona dopiero jest zestresowana - podróżą, zmianami itp. Ona także przez ludzi - potwory straciła 3 z 4 szczeniąt zanim trafiła pod opiekę.. Oby się u niej nic nie rozwinęło. Teraz mieszka w łazience, mam nadzieję, ze będzie wszystko dobrze.
idę do pracy ;(

[quote name='omi']O śmierci Jadzi dowiedziałam się od Iwonki o 5:45.
Dla mnie to za dużo...

Mika dostaje antybiotyk doustnie-2 razy dziennie.
Nie chce jeść, jeżeli już to nogi z kurczaka. Antybiotyk mogę "przemycić" tylko w pasztetowej- w czym innym wyczuwa i wypluwa.
Dzisiaj znów ma biegunkę, a wczoraj było dobrze....pewnie jutro pojadę do weta, jak nie będzie poprawy

Jest więźniem w pokoju syna. Płacze, chce do człowieka, chce swobodnie poruszać się po domu... Jak wypuszczam Mikę, to Omi z kolei szaleje w zamknięciu.
Mam w domu dwie nieszczęśliwe sunie...nie jest dobrze![/QUOTE]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...