omi Posted October 4, 2011 Author Posted October 4, 2011 Mika nie chce jeść. Wczoraj zjadła trochę kurczaka z ryżem. Potem miała biegunkę. Kupiłam jej karmę dla szczeniaków-tak poleciła mi wetka-i wsypałam do miseczki...zjadła parę ziarenek. Może po suchej karmie będzie lepiej... Omi nadal szaleje, jak słyszy Mike za drzwiami. Wczoraj kupiłam kagańce skórzane dla dziewczyn. Nie wiem, jak one to zniosą...obie... Quote
omi Posted October 4, 2011 Author Posted October 4, 2011 [quote name='lika1771']Czemu ona nie chce jesc?[/QUOTE] Nie można powiedzieć, że nic nie je. Je, ale mnie się wydaje, że stanowczo za mało. Gdyby nie miała biegunki- nie martwiło by mnie to tak bardzo. Poza tym jest wesoła, tarza się w trawie, wystawia brzuszek do głaskania, podskakuje...normalnie okaz zdrowia. Quote
savahna Posted October 4, 2011 Posted October 4, 2011 Myślę,że ona biedna na prawdę potrzebuje czasu,żeby jej się wszystko unormowało. Skoro jest pod opieka weta, to trzeba wierzyć,ze wszystko jest na dobrej drodze. Ja znalazłam w Boże Narodzenie młodego kociaczka. Niby wszystko było oki, apetyt miał...Ale spał,spał i spał....Też mnie to martwiło, bo jak na młode kocie to zdecydowanie za dużo przesypiała...Tak przez kilka dni było. A jak juz odespała tułaczke to pokazała całemu zwierzyńcowi, kto tu rządzi.:evil_lol: Ja wiem,że to nie to samo, co biegunka, ale brzucholek tez musi sie przestawić na normalne jedzenie. Licho wie czym ona się musiała żywic.:cool3: Trzymam kciuki,żeby jak najszybciej doszła do normy.:loveu: Quote
lika1771 Posted October 4, 2011 Posted October 4, 2011 Tez tak mysle,ze czas tu bedzie najlepszym lekarstwem. Quote
omi Posted October 4, 2011 Author Posted October 4, 2011 [quote name='iwoniam']z tego co wiem to Wojtuś jutro około 16ej odbierze ode mnie klateczkę - mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i że maluchy z mamą zmieszczą się w niej :-) w razie czego będziemy w kontakcie Iwonia :-)[/QUOTE] Iwonko bardzo dziękuję:Rose: Właśnie Wojtuś:loveu: przywiózł mi klatkę. Serdecznie dziękuję:Rose: Jak ją "zainstaluję":cool3:, to zrobię dokumentację fotograficzną i zamieszczę na wątku. Quote
ChiqDeeWikiXenia Posted October 4, 2011 Posted October 4, 2011 Bardzo miło się tu zagląda... :) czekam na foto relację;) Przelewik poszedł dziś - przepraszam, że tak późno, ale wypłata tak doszła...;) Quote
elaja Posted October 4, 2011 Posted October 4, 2011 [quote name='omi']Mika nie chce jeść. Wczoraj zjadła trochę kurczaka z ryżem. Potem miała biegunkę. Kupiłam jej karmę dla szczeniaków-tak poleciła mi wetka-i wsypałam do miseczki...zjadła parę ziarenek. Może po suchej karmie będzie lepiej... .[/QUOTE] Jeśli Mika oporządzając szczeniaki zjadła wszystkie łożyska to jak najbardziej może mieć biegunkę , przy dużych miotach należy zabrać część łożysk właśnie po to między innymi aby sunia nie miała później sensacji żołądkowych.Zapytaj Omi wetkę czy to nie jeden z powodów.Po za tym wcześniej jadła byle co i organizm musi odreagować , no i najgorsze ,że zdążyła zaliczyć olkuski schron.....Wprawdzie była tam bardzo krótko ale może trzeba porozmawiać z wetką o ewentualnej możliwości podania surowicy , to młoda sunia a w schronie panuje nosówka. Nie wiadomo czy Mika była kiedykolwiek szczepiona na wirusówki , a ja nie mam pojęcia czy można surowicę aplikować suce karmiącej szczeniaki. Mając w pamięci to co przeszedł mój Timur - jeśli wetka uzna za korzystne podanie surowicy to pokryję część kosztów. Quote
wojtuś Posted October 4, 2011 Posted October 4, 2011 Rodzinkę Psią i Was Kochani pozdrawiam:) Iwonko :loveu: dzięki za klatkę Bożenka :loveu: strasznie zagoniona ze swoją Rodziną i własnym stadkiem i z Rodziną Psią Miki.. ale tak pozytywnie przejęta i uśmiechnięta:loveu: Damy radę i wszystko będzie dobrze:):) Quote
azalia Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 Odwiedzam piękną rodzinkę,jak tam Mikunia,je troszkę lepiej? Quote
lika1771 Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 [quote name='azalia']Odwiedzam piękną rodzinkę,jak tam Mikunia,je troszkę lepiej?[/QUOTE] Ja tez zagladam Quote
omi Posted October 5, 2011 Author Posted October 5, 2011 Przepraszam, że dopiero teraz piszę, ale od wczoraj mam gorączkę, katar i wszystkie przyjemności z tym związane...:grab: Ale najważniejsze Mika zrobiła piękna kupkę. W życiu nie przypuszczałam, że w moim wieku tyle radości sprawi mi psia kupka...:megagrin: Wszamała też tę nową karmę dla szczeniąt. Pewnie ona ustabilizowała trawienie. Póki co nie będę jej dawać nic innego. Niestety klatka nie rozłożona, bo chłopaki późno do domu wrócili, a mnie gorączka rozłożyła. Quote
ChiqDeeWikiXenia Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 Dzień dobry:) jak tam u Was?:) Omi jak zdrówko??? Mam nadzieję, że ciut lepiej niż wczoraj... Quote
lika1771 Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 Omi zdrowiej cioteczko buziaki dla rodzinki Quote
omi Posted October 6, 2011 Author Posted October 6, 2011 Byłam dzisiaj z Miką i maluszkami u wetki. Chłopczyk jest odwodniony-dostała kroplówkę (w strzykawce) i nie przybiera na wadze. Jedna dziewczynka ma straszne wzdęcie brzuszka( ma przepisany "Espumisan" w kropelkach), druga w miarę dobrze się czuje, ale ogółem szczeniaczki są niedożywione. Chłopczyk jest też wyziębiony. Wetka kazała mi kupić termofor dla maluchów i kłaść go przy nich. Mam je 1 raz dziennie dokarmiać. Jurto mam przyjść na naukę karmienia. Stan maluszków przypuszczalnie wynika z tego jak opiekuje się nimi Mika. A ona nie bardzo sobie z tym radzi... Mika dzisiaj jeszcze nic nie jadła i nie robiła kupy. Mało pije i ma lekko podwyższoną temperaturę. Rozłożyłam klatkę. Wymościłam poczwórnie złożona kołdrą-może będzie teraz maluszkom cieplej. Obok położyłam termofor z ciepła wodą. Głowa mi pęka, bo sama mam gorączkę. U wetki siedziałam 2 godziny. Potem pojechałam za mlekiem dla szczeniaczków. Ale nie było w mojej okolicy. Jutro mąż może kupi, jak będzie jechał do pracy. Jest mi strasznie źle i smutno. Jurto zrobię rozliczenie. Dzisiaj już nie mam siły. Quote
2411magdalenka Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 omi dużo zdrówka i sił !!! nie martw się, wszystko będzie dobrze - matkujesz szczeniorom rewelacyjnie! trzymam kciuki za siły dla Was wszystkich... Quote
savahna Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 Omi zdrowia i jeszcze raz zdrowia. Będzie dobrze. A gdyby gdzieś w krzakach urodziła? Mają wspaniałą opiekę.:p Musi być dobrze. Quote
sybil Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 Omi, zdrowiej nam prędko, bo wszyscy martwią się i o Twoje zdrowie i o psią rodzinkę. Czy wetka poradziła coś na to, że Mika nie je i nie wypróżnia się? Jeśli ona nie je to i szczeniaki niedożywione, bo z czego ma być bogate mleko? Życzę dużo zdrówka! Quote
Onaa Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Omi, podziwiam Cię i z całych sił wspieram ! Myślę że czas po narodzinach maluszków, wymagająca przy nich opieka, stres z tym związany, jest naprawdę spory. Trzymaj się dzielnie. Quote
lika1771 Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 [quote name='Dogo07']Omi, podziwiam Cię i z całych sił wspieram ! Myślę że czas po narodzinach maluszków, wymagająca przy nich opieka, stres z tym związany, jest naprawdę spory. Trzymaj się dzielnie.[/QUOTE] Dokładnie Omi trzymaj sie Quote
Jaaga Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Savahna poprosiła, zebym zagladnęła. Jesli sunia jest niedawno po porodzie,to najprawdopodobniej ma toksemię. Nie mam czasu czytac wszystkiego. Czy lekarz zrobił USG, żeby sprawdzić, czy w macicy nie zostało łozysko czy nie ma płynu? Najczęściej jest tak, że nawet przy pozostałych strzępkach łozysk dochodzi do namnażania bakterii i gromadzenia się toksyn. Objawy toksemii są takie, ze suka goraczkuje, nie ma wiekszego apetytu, je tylko to, co najsmaczniejsze i co się jej podetknie pod sam nos, nie wylizuje maluchów i mało się nimi zajmuje. To nie wina psa, że jest mało opiekuńczy, tylko zatrucia organizmu. Maluchy natomiast mają wzdęcia, bóle brzucha, brak apetytu, biegunki, w kolejnym stadium zatrucia toksynami z mleka matki dostają objawy neurologiczne (padaczka, skurcz mięsniowy porażający oddychanie) i wtedy praktycznie są nie do uratowania. Nie leczona suka również może odejść. Leczenie toksemii polega na przepłukaniu kroplówką suki przez kilka dni, żeby usunąć toksyny. Konieczne jest płukanie macicy. Polecam płukankę z soli fizjologicznej +Borgal (u lekarza). Mój lekarz tym robi cuda. No i antybiotyk ogólnoustrojowy (przy małych Betamox). Maluchy powinny zostać odstawione od mleka matki do czasu jej wyleczenia. Jesli bedą piły toksyczne mleko, to przeżyją tylko najsilniejsze. Dla maluchów wskazane jest więc sztuczne mleko, Esputicon (łatwiej i mniej podaje się niz espumisan) i również antybiotyk, jesli juz jest biegunka. Moje dostają wtedy Linkomycyne. Do matki mozna przystawić po ustapieniu u niej objawów i ściągnięciu tego mleka, które zalega w gruczole. Uważajcie przy karmieniu na zachłystowe zapalenie płuc. Zazwyczaj poprawa w leczeniu toksemii jest po dobie. U mnie praktycznie każda rodząca naturalnie suczka ma plukankę. po co męczyć ją i narażać maluchy. Jesli sunia nie rodziła przy Was, nie policzyliście wydalonych łożysk, to oczywiście potrzebne bedzie USG. Łozyska może wydalić po podaniu oxytocyny lub po prostu przy regularnym przepłukiwaniu. Życzę rodzince szczęścia i zdrowia. Quote
lika1771 Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Moja sunia po porodzie miała tezyczke jest to tez czesto spotykana choroba po porodzie gdzie sunia zyła w złych warunkach. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.