Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

wiem ze rozumiesz.kazdy kto mysli realnie rozumie i wie ze takie rzeczy sie zdarzaja.jestem dlatego za tym zeby na stronach hodowli podawane byly informacje o takich przypadkach jak rowniez na stronach reproduktorow.ewent.zeby bylo to mowione prosto z mostu.bo nei ma sie czego wstydzic -kazdemu zdarzyc sie moze.pod warunkiem ze hodowca hoduje swiadomie i dla rozwoju rasy,doklada wszlkich staran[badania hd,ed,zw,wyszkolenie,sensowny inbred itd].jawnosc i rygory hodowlane to najlepsza bron na chodoffcow i handlarzy.

  • Replies 169
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ayshe-Wiesz,ze z idealizmu powinnas juz wyrosnac?

Bardzo zaluje,ze nie chcesz hodowac inaczej.Byly juz godziny rozmow na ten temat.I nic.Moje zdanie pozostanie niezmienne.Jestem za otwartym stawaniem w szranki hodowlane.

To sobie napisalam ...:p .

Nie umialabym dokonywac wyborow w hodowli.Dlatego nie hoduje i hodowac nie bede.Zostawiam to madrzejszym ode mnie.Jednak nie moge zrozumiec niektorych mechanizmow,pobudek ,ktorymi kieruja sie hodowcy.Niektorzy.Nie uogolniam.

Zupelnie niezrozumiale jest dla mnie dopuszczanie do krycia suki ot tak.Oraz hodowanie ot tak.

Posted

Przeglądając strony wielu hodowli można odnieść wrażenie,że wiele z nich nie jest przygotowana do tego zajęcia,może to być złudne lecz strony hodowców w większości przypadków są słabo przygotowane,przez dłuższy czas nie są aktualizowane.To samo jest w przypadku Arkadii lecz po kontakcie mailowym można szybko uzyskać aktualne informacje a te powinny być zamieszczone na stronie www, bo po to ona przecież istnieje.

Posted

mch napisał(a):
z tego co pamietam byl jeszcze jeden przypadek opisywany ,osoba zakupila z tej hodowli ONka który okazal sie karłowatym , eee, nie wiem czy dobrze to okreslam .
nanami powinnas kojarzyc z owczarka , popraw mnie jesli cos nie tak podalam

Owszem, pamiętam, tylko nie wiedziałam, ze Dante był akurat z tej hodowli. Młody chorował na karłowatość, wygladał jak mini-owczarek, wieczny szczeniak, ale niestety karłowatość pociąga za sobą szereg problemów - zwłaszcza skórnych, troche siersci mu wyrasta normalnie, ale z czasem łysieje począwszy od ogona. Poza tym alergie skórne, pokarmowe. I nie zyją one długo, ten przezył zaledwie pare lat i choroba wygrała, uspili go.

Posted

JanuszPLSzczecin, widze że bardzo niedokładnie przejrzałeś tematy o Arkadii.... mianowicie było tu już wspominane pare razy o pewnej pani, której sprzedano psa który w wieku kilku tygodni ważył niecałe 4 kg... :roll: miał jakąś tam karłowatość... saJo wytłumaczy jak coś :eviltong: i tak jak napisała no kurde różne sytuacje zdarzają się w różnych hodowlach ale żadna DOBRA nie sprzedaje takich psów jako pełnowartościowe, no bez przesady...
już kilka osób dzięki dogomanii i temu co napisałam nie kupiło psów z Arkadii i wszyscy wiedzą tu jaką ona ma opinie, no ale cóż... każdy ma to na co sobie zapracował... więc poszukaj lepiej dobrej hodowli

Posted

oooo nie zauważyłam dwóch stron, co się napisałyście... :oops: :evil_lol:
więc okazuje się ze w ich hodowli to nie pierwszy przypadek karłowatości, bo ja np. mówie o innym psie... :roll:
a jak ten pies przeżył pare lat to i tak dużo...
po prostu ręce opadają na takich ludzi... jak można zajmować się psami nie dbając o ich dobro... to jaka to przyjemność z pracy... przecież jest milion innych rzezcy które można robić i sobie zarobić to po co się wpieprzać w hodowle i niszczyć takie rzeczy... :angryy:

Posted

ada89 Jadę dziś do ZKWP O/Szczecin porozmawiać o planowanych miotach lub już będących w sprzedaży szczeniakach.Może uda mi się uzyskać info na temat hodowli z terenu Niemiec,może tam coś ciekawego i godnego uwagi będzie na sprzedaż

Posted

[quote name='JanuszPLSzczecin']mi-la dzięki za wypowiedź,wiesz temat Arkadii jest dosyć trudny bo zarajestrowana jest Polskim Klubie Psa Rasowego a nie w Związku Kynologicznym w Polsce (no bo nie może być tu zarejestrowana).Opinia PKPR na temat hodowli "Arkadia" jest pozytywna,przeglądając internet nie trafiłem oprócz opinii ady89 na negatywy.No cóż będe badał tą sprawę i przyglądał się tej hodowli.Pozdrawiam

Właśnie PKPR ma chyba mniej rygorystyczne przepisy niż ZK. Hodowla w której ja kupiłam należy do ZK i...też nigdzie nie znalazłam złego słowa na jej temat.A szukam już kilka miesięcy. Albo ja miałam pecha kupując psa albo inni, którzy tam kupili milczą. Bo to aż dziwne...tam wtedy było naście szczeniąt.I co tylko ja miałam szczeniaka z "milionem"pcheł? Tylko mój maluch śmierdział na odległość a po przymusowym myciu woda miała kolor gnojówki? Tylko ja drugiego dnia po zakupie biegłam do weterynarza bo suczysko wydalało z siebie wszystkimi otworami?Tylko moje szczenię miało jakąś końską odmianę grzyba? Niemożliwe!
To, że prócz ady nikt nic złego na temat tej hodowli nie pisze to jeszcze nie powód by zaufać im na słowo.
O hodowli z której ja kupiłam też nikt nie słyszał, ale tylko potwierdzi się opinia lekarzy a to się zmieni.

Posted

Iwonnko-ordnung must sein-to nie idealizm.im jestem starsza tym bardziej wylazi ze mnie prusacka krew i do tego otocznie domowe ze tak powiem tez sie przycyznia...i pewno dziwaczenie z wiekiem...wiem jaki masz do tego stosunek ale to juz rozmawiamy face to face o tym ok?;) .
mi-la-uo matko...biedne dzieciaki,biedna twoja suczka,biedne psy....nie bardoz moge osbie wyobrazic sens trzymania psa do ktorego moje dziecko nie moze sie przytulic,ktory cuchnie albo ma pasozyty albo....nie moglaby z nim spac w lozku jakby chciala,ja tez oczywisice.ale byc moze ze jak pisalam wyzej-dziwaczeje coraz bardziej.jaki to obciach miec nie wyszczotkowane,brudne onki...a to ze sa nie szczotkowane widac-nie da rady tego ukryc .systematycznosc widac na odleglosc.i czuc.dlatego tyle gledze-wolno nabywcy odwrocic sie na piecie i wyjsc,wolno powiedziec:od pana/pani psa nie kupie bo psy sa brudne/smierdza itd.hodowca nikomu lachy nei robi ze sprzeda mu psa.zasem od niektorych trzeba sie niezle nameczyc zeby kupic psa-ale od takich to akurat warto i na kolanach po grochu zaiwaniac;) .

Posted

ada89 napisał(a):
oooo nie zauważyłam dwóch stron, co się napisałyście... :oops: :evil_lol:
więc okazuje się ze w ich hodowli to nie pierwszy przypadek karłowatości, bo ja np. mówie o innym psie... :roll:
a jak ten pies przeżył pare lat to i tak dużo...
po prostu ręce opadają na takich ludzi... jak można zajmować się psami nie dbając o ich dobro... to jaka to przyjemność z pracy... przecież jest milion innych rzezcy które można robić i sobie zarobić to po co się wpieprzać w hodowle i niszczyć takie rzeczy... :angryy:
jesli to nei pierwszy przypadek karlowatosci [a ma ona wiele genow sprzezonych ze soba co daje jeszcze bardziej niefajne rzeczy]to ogromny alarm bo znaczy to ni mniej ni wiecej tylko to ze maja jakies paskudztwo i to wymusza podjecie krokow hodowlanych.np.sterylki podejrzanych zwierzat,podejrzanych o przenoszenie...przeciez kocha sie swoje psy wiec akurat to nie problem zeby nie hodowac.:cool1: .
hodowla to powolywanie do zycia nowych istnien-to zabawa w boga i niesie to ze soba odpowiedzialnosc za powolane zycie.

Posted

[quote name='JanuszPLSzczecin']ada89 Jadę dziś do ZKWP O/Szczecin porozmawiać o planowanych miotach lub już będących w sprzedaży szczeniakach.Może uda mi się uzyskać info na temat hodowli z terenu Niemiec,może tam coś ciekawego i godnego uwagi będzie na sprzedaż
uwazaj tylko na handlarzy .pomysl o naszych poludniowych sasiadach rowniez.no i o hodowlach uzytkowych.tam tez rodza sie donki.

Posted

Nanami napisał(a):
Owszem, pamiętam, tylko nie wiedziałam, ze Dante był akurat z tej hodowli. Młody chorował na karłowatość, wygladał jak mini-owczarek, wieczny szczeniak, ale niestety karłowatość pociąga za sobą szereg problemów - zwłaszcza skórnych, troche siersci mu wyrasta normalnie, ale z czasem łysieje począwszy od ogona. Poza tym alergie skórne, pokarmowe. I nie zyją one długo, ten przezył zaledwie pare lat i choroba wygrała, uspili go.


nie nie Aniu , mi chodzilo o psa dziewczyny która ma teraz Akse .ona pisala o takim zdarzeniu

Posted

[quote name='JanuszPLSzczecin']ada89 Jadę dziś do ZKWP O/Szczecin porozmawiać o planowanych miotach lub już będących w sprzedaży szczeniakach.Może uda mi się uzyskać info na temat hodowli z terenu Niemiec,może tam coś ciekawego i godnego uwagi będzie na sprzedaż
a moze skontaktuj się meilowo z J.żydzik , który prowadzi stronke www.jacentus.com . wiem ze chyba czasem pośredniczy w sprzedazy donków po onkach spoza granic naszego kraju.

Posted

mch napisał(a):
nie nie Aniu , mi chodzilo o psa dziewczyny która ma teraz Akse .ona pisala o takim zdarzeniu

to mi o to samo chodzi...

Posted

ada89 napisał(a):
patrzyłam na stronke i tam nic nie było o długowłochach... :roll:
....co nie znaczy ze nie urodzi sie cos z dlugim wlosem;) .popieram bardzo takie wybory.

Posted

Kupiłam psa z tej hodowli skuszona głównie jej względną bliskością do mojego miasta i pieknymi zdjęciami piesków w necie. Na miejscu wszystko wyglądało już gorzej. Hodowla rekalmuje się jako domowa, tymczasem mają sporo psów i trzymają je w kojcach na zewnątrz (nawet kilkutygodniowe szczeniaki w srodku zimy). Psa odbieraliśmy w lutym, było bardzo mroźno, jechaliśmy na miejsce kilka godzin, a tam okazało się, że cały wybór i zakup psa dokonuje się na podwórzu. Oczywiście to świadczy tylko o grzeczności hodowcy, a nie o jakości hodowli, ale miłe nie było. Natomiast po kilku dniach pobytu u nas zaczęły wychodzić różne "kwiatki". Najpierw okazało się, że piesek jest bardzo mocno zarobaczony. Po zwalczeniu glist pojawiła się biegunka, z którą walczyliśmy ponad 3 tygodnie. W końcu pomógł metronidazol (wpadłam na to czytając historię Ramzesa), co oznacza, że kupiłam psa z lambliami. Niestety kupy cały czas są raczej luźne, więc podejrzewam, że Frodo ma zaburzenia wchłaniania. Poprawia się mu, gdy je wyłącznie karmę bezglutrenową. A ostatnio do listy nieszczęść dołączyła alergia na mleko i jego przetwory.
Więc naprawdę radzę poszukać innej hodowli. Mój pies jest super i bardzo kochany, ale wymaga ciągłego podawania leków i specjalnej karmy. No i nie powinno się dawać zarabiać takim pseudohodowcom.

Posted

Zapomniałam jeszcze napisać o innych "wybrykach" tego hodowcy:
-do metryki wpisano wcześniejszą o tydzień od prawdziwej datę urodzin szczeniąt (podejrzewam, że chciano przyspieszyć sprzedaż)
-po kilku dniach od odbioru psa właścicielka hodowli dzwoniła do nas z pytaniem jaki numer tatuażu ma Frodo, bo "pomyliła coś z metrykami i nie wie, którego psa wysłała do Stanów"
-miot z którego pochodzi mój pies urodził się w grudniu, teraz na stronie Arkadii wyczytałam, że Doxa (jego matka) znów ma szczeniaki

Posted

betty.la.fea... trzymaj się... pewnie ma to samo co Ramzes... zespół upośledzonego wchłaniania... jak masz możliwość to zrób endoskopie...
u nas na początku podawaliśmy kortyzony zwykłe (encorton) ale bardzo osłabiały psa i teraz mamy niewchłaniające się... no ale to wciąż kortyzony a i cena ich jest nieciekawa bo za 100 ampułek płaci się 500 zł, my teraz jesteśmy na dawce zejściowej czyli 0,5 mg co 2 dzień to to jakoś się rozkłada bo nasz wet te ampułki dzieli na jakiejśtam wadze analitycznej, bo inaczej się nie da, żeby dawki coraz mniejsze były
jak coś to masz już troche przetary ślad i jak coś to z miłą chęcią pomogę...
ja sama miotałam się chyba przez prawie 4 miesiące nie mając zielonego pojęcia co to może być... a i Ramzes też był obrzydliwie zarobaczony, już to pisałam, ale kobieta wykonująca badania pytała, czy ten pies nie jest z jakiegoś bidulca bo nigdy nie widziała tak zarobaczonego szczeniaka... :angryy:

Posted

betty.la.fea napisał(a):
Zapomniałam jeszcze napisać o innych "wybrykach" tego hodowcy:
-do metryki wpisano wcześniejszą o tydzień od prawdziwej datę urodzin szczeniąt (podejrzewam, że chciano przyspieszyć sprzedaż)
-po kilku dniach od odbioru psa właścicielka hodowli dzwoniła do nas z pytaniem jaki numer tatuażu ma Frodo, bo "pomyliła coś z metrykami i nie wie, którego psa wysłała do Stanów"
-miot z którego pochodzi mój pies urodził się w grudniu, teraz na stronie Arkadii wyczytałam, że Doxa (jego matka) znów ma szczeniaki
:angryy: :mad: :mad: :mad: boszsz szlag czlowieka trafia jak czyta cos takiego pomijajac rozmnazanie zwierzat z dlugim wlosem:roll: :angryy: .

Posted

mch napisał(a):
i dopóki będzie taki buuum na DONki będą sprzedawac w kosmicznych cenach niezaleznie od tych złych opini .
dokladnie tak.donki sa po prostu modne.dlatego ceny za nie osiagaja astronomiczny pulap.do tego wzieli sie za nie komplenti pseudohodowcy i rozmnazaja n potege.efekt w koncu murowany-po 2 donkach zawsze urodza sie odnki ba o wiekszym "nasyceniu"cechami ilosciowymi i jakosciowymi.mnie to przeraza.

Posted

Tym razem zgadzam sie z Tobą ayshe w 100%. Też mnie to przeraża bo nic dobrego z tego nie wyniknie. Zostanie naprodukowana straszna ilość futrzatych burkow z fatalną psychiką i zdrowiem..
BTW - ceny, widziałas może to ogłoszenie na allegro nt czarnuszka?, ktoś ma chyba z głowa.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...