Gazuś Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Pisałam o hodowcach uczciwych, jakich powinno się wybierać. Jeśli np hodowca nie chce spisać ze mną umowy, to bym już z tej hodowli zrezygnowała. Wiecie co jest ciekawe? Często w tych gorszych hodowlachsprzedawane są szczenięta drożej niż w (według mnie) lepszych. Oczywiście nie zawsze, ale dość często. Quote
klisiek Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 holly g. napisał(a):zgadzam się, ale z Gazusiem. Radca prawny nie jest Ci potrzzebny do podpisania umowy..Umowa musi być tylko dobrze skonstuawana. Powinna chronić prawa szczeniaka, głównie. A nie hodowcy czy nabywcy. Do podpisania oczywiście, że nie ale do konstruowania chyba jak najbardziej ??? Co do szczeniaka się zgadzam, tylko tak się jakoś dziwnie składa, że szczeniaka reprezentuje w zależności od sprawy albo hodowca albo nabywca, w zależności od tego która ze stron robi mu "krzywdę" Quote
Gazuś Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Właśnie oto chodzi w zabezpieczeniu psa, żeby się mu ta krzywda nie stała. Quote
holly g. Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 [quote name='klisiek']Do podpisania oczywiście, że nie ale do konstruowania chyba jak najbardziej ??? to zależy od znajomości/bądź nieznajomości prawa. Quote
Gazuś Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Tylko, że chociazby na forach b łatwo można znaleśc doskonale skonstruowane umowy dotyczące zabezpieczenia psa, można je dostać od wielu dobrych hodowców itp. No chyba, ze nabyuwca chce ubezpieczyć tylko i wyłącznie własną osobę (kieszeń?) - wtedy trzeba konstrować umowę całkiem inną :lol: Quote
Ewelina22 Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Gazus dzieki. Tak myslalam, ze watek "Jaka hodowla jest najlepsza?" to by byl zabroniony. Ale "Z jakiej hodowli jest Twoj Golden?" to juz lepiej, co? ;) No i dalej pytania, czy zadowoleni jestescie i czy ta hodowla to byl dobry wybor... Quote
Ewelina22 Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Aha, wiem, ze nie ma hodowli "naj" ale troszke Waszej praktyki moglo by mnie uchronic przed zlym wyborem... Quote
klisiek Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 to zależy od znajomości/bądź nieznajomości prawa. dla mnie to oczywiste, ale nie jestem najlepszym przykładem: sama jestem prawnikiem. no nie jesteś ;) większość ludzi się na tym jednak nie zna Quote
Gazuś Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Poczytaj troche w wystawowie, typach goldena - tam są poniekąd jakieś informacje :lol: Quote
klisiek Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Gazuś napisał(a):No chyba, ze nabyuwca chce ubezpieczyć tylko i wyłącznie własną osobę (kieszeń?) - wtedy trzeba konstrować umowę całkiem inną :lol: chyba ma również prawo i do tego...... Wracając do poprzednich wątków, oczywiście zapewne nie wszyscy ludzie ze związku myślą by przyjeżdżać z taką "ekipą", jednak takie coś usłyszałem, więc podzieliłem się ta wiadomością z osobą która chce kupić psa, dziwi mnie zatem atak, że tak się robić nie powinno, przecież to kwestia wyboru Quote
Gazuś Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Możesz mi wytłumaczyć w którym ze słów napisanych w stosunku do Twojej osoby był zawarty atak? Ja nigdzie nidc takiego nie widze, napisałam tylko, ze mnie osobiście głupie wydaje się kupować szczenię z takim "zespołem". Quote
klisiek Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Gazuś napisał(a):Możesz mi wytłumaczyć w którym ze słów napisanych w stosunku do Twojej osoby był zawarty atak? Ja nigdzie nidc takiego nie widze, napisałam tylko, ze mnie osobiście głupie wydaje się kupować szczenię z takim "zespołem". w żadnym,:) dlatego napisałem: ....atak, że tak się robic nie powinno ......a nie; ....atak na mnie, że tak się robic nie powinno i tak na marginesie :) ten oto błachy wpis świadczy o tym, że radca prawny przyda się wszędzie :) Quote
Gazuś Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Gratuluje chęci sprowadzania wsyztskiego na sale sądową :evil_lol: Ataku nie było ani na Ciebie, ani na pomysł. Zwyczajnie wyraziłam (i miałam prawo wyrazić) zdanie o tym co napisałeś - że wg mnie taki 'zespół' za dobry nie jest. Już o wiele łatwiej znaleść kogoś kto się na rasie zna i doradzi hodowlę, w której radca Ci potrzebny nie będzie. Swoją drogą - ciekawe ;-) Podeśle dzisiaj kynologiczno-sądowemu koledze umowy kupna-sprzedaży napisane przezemnie (całkowitego laikaw sprawach prawnych) - sam oceni jak to wygląda. Osoby ze strony sądowej (czyt - cała rodzina) oceniały i stwierdziły, ze był ok pod względem prawnym. Zobaczymy więc jak to die do kynologi dodatkowo odnosi :lol: Quote
puli Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Ja nie goldeniara,ale tez wtrące swoje trzy grosze. Gdybym miała wybierac hodowlę,to poprosiłabym w niej o kontakt do nabywców poprzednich miotów. Można wtedy zobaczyć co wyrosło z psiaków,jaką maja psychikę,dowiedziec sie czy nowi własciciele mogli liczyc na pomoc ze strony hodowli. Np w kwestii zywienia,wystaw,ewentualnych kłopotów wychowawczych itp. Nie kupiłabym szczeniaka od hodowców,którzy tylko myśla zeby wziąść kase i zapomnieć o miocie. Sporo tez o hodowcach mówia wystawy.I nie myśle tu o sukcesach psów,tylko o zachowaniu własciciela.Jak dobrze poobserwować,to da sie zauważyć miłość do psów i pasję jak równiez chciwośc i przerost ambicji.Widziałam raz gdy własciciel znanej i renomowanej hodowli wyszarpał z wściekłościa goldena po zejściu z ringu,bo ten zajął drugą lokatę (!!) a pan chciał CACIBa.... Quote
Gazuś Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Puli jak zwykle się z Tobą zgadzam. Dla mnie kryteria to miedzyinnymi Krycie - gdzie, jakim psem Umowa - bo być POWINNA Zadowolenie poprzednich nabywców Fakt badań psów W ogóle fakt PRZEMYŚLANEJ hodowli. Dlaczego kryje sie tym nie innym psem, do czego hodowca zmierza... I jeszcze wieeele innych :lol: Quote
klisiek Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Gazuś napisał(a):Gratuluje chęci sprowadzania wsyztskiego na sale sądową :evil_lol: Spora nadinterpretacja, ale wątek jest w innym celu by akurat o tym tu prawić.....więc pozostawiam bez komentarza. Reasumując moją kwestię, myślę, że ten kto chce kupić psiaka zrobi tak jak będzie mu podpowiadała intuicja, będzie potrzebował przy odbiorze dodatkowe osoby to je weźmie jeśli będzie czuł taką potrzebę, przeciez nikt mu tego nie zabroni, jeśli będzie się na tyle czuł mocny w swoich umiejętnościach pojedzie sam i załatwi to równie dobrze jak ktoś mniej doświadczony z osobami "pomocniczymi". Zależy to głównie od doświadczenia, i to nabywcy zostawmy ta decyzję jaka drogę obierze...i to moje podsumowanie Quote
prodi8 Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Gazuś napisał(a):Pisałam o hodowcach uczciwych, jakich powinno się wybierać. Jeśli np hodowca nie chce spisać ze mną umowy, to bym już z tej hodowli zrezygnowała. Wiecie co jest ciekawe? Często w tych gorszych hodowlachsprzedawane są szczenięta drożej niż w (według mnie) lepszych. Oczywiście nie zawsze, ale dość często. Gazus " święte słowa, święte... " ja wyciągłam juz jakis czas temu ten sam wniosek:cool3: Quote
Gazuś Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Ciekawe prawda? Do dziś nie mogę zrozumieć, dlaczego w naprawde praktycznie doskonałych hodowlach szczeniaki są tańcze, niż w rodowodowych pseudo-hodowlach. Klisku - to był żart, nie coś złośliwego. Quote
klisiek Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Gazuś napisał(a):Ciekawe prawda? Do dziś nie mogę zrozumieć, dlaczego w naprawde praktycznie doskonałych hodowlach szczeniaki są tańcze, niż w rodowodowych pseudo-hodowlach może robią to z czystego zamiłowania, a nie z chęci zysku... Quote
Gazuś Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 klisiek napisał(a):może robią to z czystego zamiłowania, a nie z chęci zysku... No oczywiscie i po tym też rozpoznaje się DOBRĄ hodowlę :lol: Quote
Madzienka1910 Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 nie powinno sie oceniac hodowli po cenie szczeniaków bo każda hodowla jest inna (różnych ras).bo dla innego 1300zł to jest dużo za pieska a dla innego nie,najważniejsze jst przed kupnem dowiedziec sie jak najwiecej o hodowli a najlepiej kilka razy ja odwiedzic i zobaczyc na własny oczy w jakich warunkach zyja pieski.a co do badan na dysplazje to nie jest powiedziane ze pieski po rodzicach które nie maja dysplazji nie jest pewne ze nie beda ja miały,wszystko rozgrywa sie w pierwszym roku zycia pieska czy w przyszłosci bedzie mial czy nie.pozdrawiam Quote
puli Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Madzienka1910 napisał(a):a co do badan na dysplazje to nie jest powiedziane ze pieski po rodzicach które nie maja dysplazji nie jest pewne ze nie beda ja miały,wszystko rozgrywa sie w pierwszym roku zycia pieska czy w przyszłosci bedzie mial czy nie.pozdrawiam Badania maja podstawowe znaczenie - poczytaj na weterynarii - jest sporo (m.in.o statystyce zachorowań w różnych rasach i w różnych krajach od czasu wprowadzenia wymogu badań do uzyskania hodowlanki.) Inna sprawa że czasem zdrowy pies ze stuprocentowo zdrowej hodowli trafia do nabywcy,który mu funduje dysplazję przez nieodpowiednie zywienie i wysiłek.A pretensje potem do hodowcy.... Quote
Madzienka1910 Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Cytat: Napisał(a) Madzienka1910 a co do badan na dysplazje to nie jest powiedziane ze pieski po rodzicach które nie maja dysplazji nie jest pewne ze nie beda ja miały,wszystko rozgrywa sie w pierwszym roku zycia pieska czy w przyszłosci bedzie mial czy nie.pozdrawiam Badania maja podstawowe znaczenie - poczytaj na weterynarii - jest sporo (m.in.o statystyce zachorowań w różnych rasach i w różnych krajach od czasu wprowadzenia wymogu badań do uzyskania hodowlanki.) Inna sprawa że czasem zdrowy pies ze stuprocentowo zdrowej hodowli trafia do nabywcy,który mu funduje dysplazję przez nieodpowiednie zywienie i wysiłek.A pretensje potem do hodowcy.... odp.A czy ja napisałam ze nie maja znaczenia??badania rodziców owszem trzeba robic ale nie jest powiedziane ze szczeniaki beda zdrowe to jak mowisz ze zalezy od wysiłku i zywienia i ja sie z tym zgadzam,ale jak napisałam to wszystko rozgrywa sie w pierwszym roku zycia bo wtedy psiak rosnie i wtedy gdy jest za duzy wysilek i otylosc to moze grozic dysplazje. Quote
Gazuś Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Magda - ja to wszytsko wiem, chodziło mi o to, że 'nie podoba' mi sie fakt, że w naprawdę dobrej hodowli goldeów (fajne zagraniczne ambitne krycie, badania) szczenięta są o wieeeele tańsze niż w hodowli w której krycia są "na odwal" a psy nie przebadane. Nie znaczy to, że powinno się kupowac jak najtaniej oczywiście :lol: To, że po rodzicach zdrowych moga być chore szczeniaczki to oczywiste,dysplazja nie jest chorobą dziedziczoną w sposób prostu. Jednak wg mnie rodzice powinni mieć badania pod względem HD,ED,PRA/KAT i chorób serca. Zdrowi rodzice to O WIELE WIĘKSZA SZANSA na zdrowe szczenięta! Quote
Ewelina22 Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Ostatnie zdanie to cala prawda! Zdrowi rodzice daja duza szanse (nie gwarancje) na zdrowe szczeniaki i o to chodzi! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.