martaipieski Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Dzisiaj znaleźliśmy ok 5letniego pięknego psa husky, strasznie wychudzony i pogryziony na karku. Pies przyjazny do ludzi, do innych piesków chyba różnie na jedne warczał na inne merdał ogonem. Pies prawdopodobnie od miesiąca biega po 3 różnych wioskach ludzie go przepędzają dziś jeden facet bił go kijem(tak nam zeznał mieszkaniec jednej wsi który to widział ) Niestety dzisiaj było już za późno by coś wykombinować ja do siebie zabrać go nie mogłam bo nie mam miejsca mam 3 swoje psy na 2 pokojowym mieszkaniu, koty a w kojcu od 3 tygodni suke husky ze szczeniakiem odebraną właśnie w jednej z wsi po których błąka się ten husky. Jutro rano lece do gminy może uda się go w schronisku umieścić tel do mnie 668432511 mail adoptujzwierzaka@wp.pl prosze rozsyłajcie wątek boje sie ze jak do schroniska go nie zabiorą to ktoś go zabije :( Quote
martaipieski Posted August 29, 2011 Author Posted August 29, 2011 fotki: http://imageshack.us/g/26/dsc07185u.jpg/ Quote
Magda79 Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Boże widzisz i nie grzmisz, żal serce ściska Quote
farmerka63 Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Jasna choroba... Nie mam mocy :wallbash::wallbash::wallbash: Quote
martaipieski Posted August 29, 2011 Author Posted August 29, 2011 na zdjęciach nie widać ale wyczuwalne są żebra kręgosłup i kości miednicy i to bardzo mocno Quote
farmerka63 Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Jest pięknie umaszczony i taki futrzasty... Quote
martaipieski Posted August 29, 2011 Author Posted August 29, 2011 niemoc mnie dobija, dzis za wiele widziałam i sie skumulowało :( i jeszcze na konic on:( a najgorsze że zostawiłam zagłodzonego psa w miejscu niezbyt bezpiecznym:( dobrze ze Eliza miała puche z karmą przynajmniej dzisiaj bedzie najedzony Quote
martaipieski Posted August 29, 2011 Author Posted August 29, 2011 on ma jakąś zieloną plame na karku czasem psy w schroniskach sa tak znaczene Quote
farmerka63 Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Marto - może on był niedawno wyadoptowany i komuś zwiał ?? Quote
martaipieski Posted August 29, 2011 Author Posted August 29, 2011 szukam na zaginionych ale nie widze, a może jak go ten facet kołkiem okładał to go tak na zielono wybrudził Quote
martaipieski Posted August 30, 2011 Author Posted August 30, 2011 za chwilke jade do gminy zgłosić go, mam nadzieje ze zabiora go do schroniska, lepsze to niz jak miałby umierać z głodu wałęsając sie po wsiach ryzykując własne życie Quote
martaipieski Posted August 30, 2011 Author Posted August 30, 2011 wróciłam z gminy, dzisiaj nic nie załatwimy nie ma Pana burmistrza zgłoszenie przyoł strażnik miejski ma też mój numer tel jutro ma się odezwać, ja zaproponowałam że jeśli będzie zgoda na umieszczenie go w schronisku to pojade go złapać zabiore do siebie a pracownik schroniska przyjechałby wtedy odebrać go od nas( bo może być tak że przyjedze ktoś ze schroniska psa nie znajda a gmina zaplacic i tak bedzie musiała, a ja chciałabym mieć pewność że on trafi do schroniska!!! Quote
martaipieski Posted August 31, 2011 Author Posted August 31, 2011 byłam dzisiaj w gminie nie zastałam straznika miejskiego, nikt tez do mnie nie dzwonił a psina głodna bezdomna samotna i bita oraz przeganiana:( Quote
Hala Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 Marta a wy go nie możecie dokarmiać? Czy on daleko od was się wałęsa? Quote
martaipieski Posted September 1, 2011 Author Posted September 1, 2011 zaraz jade do gminy po raz trzeci!!! Do tej wioski mamy 11km możemy go dokarmiać ale nie wiem czy codziennie damy rade tam jechać no i potrzebne fundusze na karme:( Quote
martaipieski Posted September 2, 2011 Author Posted September 2, 2011 dzisiaj zawieźlismy go do schroniska w Jędrzejewie Quote
martaipieski Posted September 2, 2011 Author Posted September 2, 2011 fotki dzisiejsze http://imageshack.us/g/88/dsc07319l.jpg/ Quote
martaipieski Posted September 3, 2011 Author Posted September 3, 2011 ciekawie jak sobie radzi w schroniskowych warunkach:( Quote
farmerka63 Posted September 3, 2011 Posted September 3, 2011 No fakt- szkoda...ale Marta wybrała w tej patowej sytuacji wyjście jedyne :( Teraz przynajmniej jest bezpieczny i najedzony. Quote
martaipieski Posted September 3, 2011 Author Posted September 3, 2011 gdy po niego pojechalismy spał pod blokiem i jakaś dziewczynka go głaskała załozyłam mu smycz nie bardzo chciał iść i stawiał opór do auta trzeba było mu pomóc wejść wieźliśmy go w duzej klatce, raczej nie jest nauczony jazdy autem, po drodze nam ,,spiewał" :( do gabinetu wet. wszedł bez problemu Quote
MALWA Posted September 3, 2011 Posted September 3, 2011 Witaj Marto! A probowałaś o tej sytuacji zawiadomić carominę? Pytam, bo ona jest od huskych. Zresztą wiesz o tym, bo na innym Twoim wątku, tam gdzie jest mama i szczeniak, caromina zadeklarowała fanty na bazarek, który niebawem zrobię, i załatwiła karmę dla rodzinki. Nie wiem kto tu jeszcze jest od huskych. Na myśl przychodzi mi jeszcze tayga, ale ona sama działa w Gubinie, i chyba dosyć ma ostatnio na głowie. Spróbuj, caromina założyła stronę www.sforahusky.pl , i tam jest sporo informacji na temat adopcji. Może też ktoś poszukuje tego pieska. Będę zaglądała na ten wątek. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.