Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[FONT=Garamond]Wiecie, dni strasznie się dłużą podczas samotnych godzin. W gardle sucho, żadnej kropli wody. Ani śladu pana, który dałby mi jeść i pokazał słońce. Człowiek pojawia się tylko we wspomnieniach, słońce kojarzę tylko ze strasznym skwarem w starym garażu. Minuty ciągną się jak godziny, a ja zaklinam drzwi, aby się otworzyły. Porę dnia rozpoznaję po hałasach na dworze. Ach, ile bym dał, żeby wyjść na świeże powietrze! W upale i duchocie czekam na wybawienie, czekam, choć wiem, że czasu mam nie za wiele. [/FONT]




[FONT=Garamond]

[/FONT]


[FONT=Garamond]Moja historia jest jedną z kolejnych o konsekwencjach, jakie muszą ponosić zwierzęta za ludzką bezmyślność. Jednak ta historia różni się od innych tym, że to właśnie Ty możesz pomóc zakończyć ją szczęśliwie…


[/FONT]


[FONT=Garamond]Pewnego gorącego dnia, dosyć niedawno, los pokazał, że potrafi być łaskawy. Był to na pewno dzień, słyszałem głosy na zewnątrz. Nagle drzwi mojego więzienia się otworzyły. To był cudowny moment pełen zapachów, emocji, światła.[/FONT]
[FONT=Garamond]Dalej wszystko potoczyło się tak szybko, że mało co pamiętam. Teraz na reszcie, jestem bezpieczny. Mogę odpocząć na trawie, obserwować ludzi.
Od moich wybawców usłyszałem, że teraz jestem niczyj, lecz - o dziwo - czuję się wspaniale.


[FONT=Arial]Mam dużo siły na bieganie i mnóstwo energii na strzeżenie włości opiekunów. W końcu trzeba się czymś odwdzięczyć za uratowanie życia...
Nazywam się Pongo, mam 3-5 lat i szukam domu. Najlepiej takiego z podwórzem, ciepłą budą i ludźmi, którzy nie zamkną mnie w ciemnym pomieszczeniu, pokochają i nigdy nie zostawią. Nie chcę być samotny, jak jak wielu ludzi. Czy mam szansę zakraść się do czyjegoś serca? We dwoje na pewno pokonamy samotność![/FONT]



[/FONT]

  • Replies 52
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pongo został odebrany właścicielowi po anonimowym zgłoszeniu o warunkach bytowych psa. Na miejscu członkowie REKSa zastali psa zamkniętego zagraconym garażu. Pies mógł poruszać się na powierzchni ok 1m, był przypięty półmetrowym łańcuchem do starej, brudnej budy.. Dookoła było pełno nieczystości, w miskach nie było nawet kropli wody. Właściciel zrzekł się psa przy asyście policji. Pies aktualnie przebywa na działkach, przez co musi być przywiązany, żeby nie narobił szkód. Korzysta z wolności na spacerach i grzecznie znosi zabiegi pielęgnacyjne (sierść jest w nie najlepszym stanie). Najlepszym tymczasowym rozwiązaniem byłby DT, który mógłby przetrzymać go na podwórzu.
Kontakt w sprawie Ponga:

tel: Krysia 666-386-567
Ania: 791-295-465
Przemek:796-790-310
e-mail: reks-malbork@wp.pl







Posted

teraz najważniejszy jest DT z jakimś podwórzem/ ogrodem po którym mógłby biegać luzem i ogłoszenia - bo bez tego domu się nie znajdzie. Tekst wymyślę później. Może będzie ktoś na mapie dogo oferujący awaryjne DT??
Mestudio - też jestem ciekawa... I założę się, że te stworzenia nie raz nas jeszcze zszokują :(

Posted

Nie mogę na to patrzeć! Przerażają mnie ludzie...

I jak znalazł się jakiś DT? Jaki on jest z charakteru? Nie sfiskował w tej ciemnicy? Ja bym sfiksowała!

Posted

DT ciągle nie ma, Pongo stacjonuje przy budzie. Tak pisze o nim Przemek:

Pongo jest pieskiem w typie rasy owczarka belgijskiego. Bardzo zaniedbany przez byłego właściciela któremu został odebrany. Można z całą stanowczością powiedzieć że nad Pongo się znęcano bo jest to pies którego żywiołem jest bieganie.
Potrzebny jest opiekun który zrozumie Pongo i jego zwyczaje.
Jest pieskiem żywym, potrzebującym dużej dawki ruchu. Jeżeli Pongo będzie miał to zapewnione może mieszkać nawet w mieszkaniu.
Jednak bardziej wskazane jest duże obejście. Może być także dobrym dozorcą w firmie.
Jest spokojnym psem, szybko przywiązującym się do nowego opiekuna.
Raczej nie nadaje się do małych dzieci.
Domek nawet tymczas jest pilnie potrzebny.


A to inne zdjęcia:







Posted

jaki śmieszniutki jest na łyso :D Mam podobnego psiaka (avatar) i wiem, że to psy, których żywiołem jest bieganie i wolność. Mój mieszka w bloku i całkiem się dostosował, ale jak tylko może poszaleć, to jest najszczęśliwszy :) Strasznie musiał się ten psaik męczyć w tym garażu :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...