Rudzia-Bianca Posted April 17, 2013 Posted April 17, 2013 [quote name='*zaba*']nic nie mial. Myslalam, ze weci sa tu lepsi od ludzkich, ale wyglada na to, ze sa tacy sami. Napij sie zimnej wody to ci przejdzie. Co za chory kraj. Poczekam do jutra, jak nic sie nie zmieni pojde i opie.... babe. Ale za kazda wizyte zyczy sobie 550 kr.(225zl) :angryy: Martwie sie o niego.:-([/QUOTE] A nie masz w Polsce zaufanego weta z którym mogłabyś tel. ustalić jakie badania zrobić ? Biedny Kamcio trzymajcie się... Quote
*zaba* Posted April 17, 2013 Posted April 17, 2013 No niestety, nie mam. Jutro ide do weta, zobaczymy co powie tym razem.... Quote
agaciaaa Posted April 17, 2013 Posted April 17, 2013 Może pójdź po prostu do innego weta?? Szkoda psa... :roll: Ucałuj Kamcia i życz mu ode mnie zdrówka. Sara miała podobnie, tylko wydaje mi się że lżej, kiedy latem był taki czas, kilka dni, kiedy dużo pływała i chodziła mokrymi łapami po piasku. Też miała czerwone i mocno lizała, głównie między opuszkami. Quote
*zaba* Posted April 17, 2013 Posted April 17, 2013 Niedawno wlasnie zmienilam na te lecznice, poprzedni wet paznokciem zdrapywal narosl, co Kamel mial na karku....Tu mi powiedzieli, ze za dlugo czekalam, ze trzeba operowac, ucieszylam sie.. a tu znow doopa. Zobacze co jutro powiedza. jesli cos mi nie zagra, bede sie rozgladac za kolejnym. Teraz biedak spi bez lampy, ehhhh Oczywiscie wymiziany i wycalowany. Quote
modliszka84 Posted April 17, 2013 Author Posted April 17, 2013 Zrób zdjęcie i prześlij - zapytamy u nas w Podaj łapę. Quote
*zaba* Posted April 17, 2013 Posted April 17, 2013 [quote name='modliszka84']Zrób zdjęcie i prześlij - zapytamy u nas w Podaj łapę.[/QUOTE] Dzieki Aga, jutro postaram sie pstryknac, mam nadzieje, ze Kamczyslaw nie odgryzie mi reki... ;) Quote
*zaba* Posted April 18, 2013 Posted April 18, 2013 no niestety, zdjecia sa rzecza niemozliwa. Kupilam sobie lustrzanke, na ktora klne duzymi literami, zeby makro, lub choc zblizonko zrobic musze nowy obiektyw kupic. Takie tylko udalo mi sie zrobic, ale prawie nic nie widac :oops: I Kamel. Quote
Korenia Posted April 18, 2013 Posted April 18, 2013 To jest zapalenie szpar międzypalcowych. Przeżywamy to kilkukrotnie w roku... Mamy na to maść mecortolon n (z n na końcu ;)). W domu skarpetki (buty są za grube, bo nie oddycha). Staraj się utrzymywać to w 'suchości'. Absolutnie nie może lizać, bo będzie się ciągnąć i ciągnąć - jeszcze zakażenie się wda i będzie. Jak stosuję się do powyższego (czasami jeszcze kołnierz, jak Amy jest niegrzeczna ;)) to 3-4 dni i się wygaja ;) Czasami jeszcze podcinam włoski, żeby nie drażniły :) Quote
*zaba* Posted April 18, 2013 Posted April 18, 2013 (edited) Dziekuje! No wlasnie zauwazylam, ze jak caly czas jest w kolnierzu to zaczyna mu zasychac. Niestety kolnierz ma duzy i przeszkadza mu w jedzeniu i piciu, wiec nie moze tak ciurkiem w nim siedziec i wtedy chowa sie za stol i zaczyna lizac. Buty ma tylko na wychodzenie na dwor. W domu mial skarpetki, ale je rozpracowal. Zauwazylam, ze zaczyna lizac przednie nlapy. Sprawdzalam, nic tam nie ma. Dzisiaj bylam u weta, pytalam, czy ta masc dokupic, bo sie skonczyla. Powiedziala, ze nie, moge mu ew. przemywac tym dezynfekujacym. Termin wizyty mamy na sobote. A od czego takie zapalenie?? Pierwszy raz Kamel ma cos takiego, a ja cala w strachu :razz: EDIT Wlasnie znalazlam w necie i czytam. Edited April 18, 2013 by *zaba* Quote
Korenia Posted April 18, 2013 Posted April 18, 2013 Moja Amy ma na tle alergicznym - najprawdopodobniej jakieś pyłki. Quote
*zaba* Posted April 20, 2013 Posted April 20, 2013 No to jestesmy po wizycie. Dostal Kamczyslaw dwa zastrzyki, antybiotyk i jakis wspomagajaco- przeciwbolowy. Od jutra tabletki, Prednisolon DAK najpierw 6 dni po 2 tabletki rano, pozniej 6 dni po 1 i ostatnie 6 dni po pol tabl. Cefaseptin Vet 600 mg 2 razy dziennie po 1/2 tabl. przez 30dni. W czwartek do kontroli. Dzis byla inna wetka, troche bardziej sie przylozyla. Powiedziala, ze moze to byc obnizona odpornosc, lub alergia. Najpierw lecimy z antybiotykiem i zobaczymy. Niestety na przednich lapach zaczelo robic sie to samo. Powiedziala, ze z wiekiem tak jak u ludzi przyplatuja sie rozne rzeczy... Ale o jakim wieku tu mowa?? Kamczyslaw ma dopiero okolo 9 lat, jeszcze cale wieki przed nim. Quote
agaciaaa Posted April 20, 2013 Posted April 20, 2013 Dobrze, że w końcu dostaliście coś konkretnego, teraz już musi być lepiej :) Quote
*zaba* Posted April 22, 2013 Posted April 22, 2013 Kamel wczoraj wieczorem ogonem zamerdal!!!!!!!!!!!!!!! Prosze, jak niewiele czlowiekowi do szczescia potrzeba :) Quote
annika Posted April 23, 2013 Posted April 23, 2013 *zaba* napisał(a):Kamel wczoraj wieczorem ogonem zamerdal!!!!!!!!!!!!!!! Brawo dla tego pana!!:biggrina::kciuki: Quote
Rudzia-Bianca Posted April 24, 2013 Posted April 24, 2013 I jak tam zdrówko Wasze ? Łapeczki wyzdrowione ? Quote
*zaba* Posted April 24, 2013 Posted April 24, 2013 Jeszcze nie, ale idzie ku dobremu. Wczoraj wlazl na gore do sypialni, mimo, ze ma lampe caly czas:) Ucieszylam sie bardzo, bo powiem po cichu, ze brakowalo mi tego. Sypial na dole ostatnie 2 tygodnie. A o 3,45 w nocy uslyszalam jak lazi i obija sie owa lampa o szafe, udalo mu sie wyjsc z sypialni i ..... siiiiku bida zrobil :( Mimo, ze byl na spacerku o 23,30, ale to po tych lekach. Widac bylo, ze jest mu przykro. Moj kochany :loveu: Quote
annika Posted April 24, 2013 Posted April 24, 2013 to biedny z tą lampą:shake: widać chłopaka przycisnęło po lekach:oops: Quote
*zaba* Posted April 30, 2013 Posted April 30, 2013 Lapy juz prawie dobrze. Niestety nadal sika w domu :( Zeby tego bylo malo, w sobote zaczal bardzo mocno wymiotowac. Bylam w pracy, ale TZ dzwonil i mowil, ze od ok. 8 rano do 12 wymiotowal 4 razy. Po moim powrocie z pracy lezalo biedaczysko i patrzylo tymi swoimi pieknymi, smutnymi oczkami :-( , zwymiotowal jeszcze 2 razy. TZ byl z nim na siku o 2 w nocy, ja do pracy na 7, wiec o 6 wstalam, zeszlam na dol, a tam kaluza.... Aaaa, w sobote jeszcze wieczorem chcialam z nim wyjsc, a Kamel nie mogl wstac! Glowke podnosil, a reszcza ciala jakby nie chciala go sluchac.., po kilku minutach ponownie go zawolalam, a on sie zaczal czolgac.... Boze, myslalam ze serce mi peknie. Masowalam mu nozki i po chwili wstal. Jak sika, nie podnosi nogi, nawet nie przykuca jak suczka, stoi poprostu i sika :( Wczoraj bylam u weta, bo przeczytalam, ze po tych lekach moga byc podobne reakcje. Nie moge przerwac kuracji, ale zmniejszyla dawkowanie. W czwartek do kontroli. Dzisiaj widze poprawe!!!!!! Matko, ile mnie ten kundel zycia kosztuje! Kochane moje :iloveyou: Quote
Rudzia-Bianca Posted April 30, 2013 Posted April 30, 2013 Oj to się podziało , oby to rzeczywiście było od leków i Kamczysław szybko na łapki stanął - wiosna idzie :) Wyściskaj Chorutka . Quote
*zaba* Posted May 4, 2013 Posted May 4, 2013 Czwartkowa wizyta u weta zaliczona. Lapki sa bardzo slabe. Biedak nie moze sie otrzepac, bo albo sie zatacza. albo upada Schuldl, obroze zapinamy na 3 dziurki mniej :( W serduszku tez jakies nieprawidlowosci. Co oni sie wszyscy uparli, ze on ma JUZ 10 lat, mowie tym palantom, ze ma DOPIERO 10! W poniedzialek rano mam zadzwonic i powiedziec, czy sa jakies zmiany (odstawione wszystkie leki). Kamczyslaw przesypia prawie cale dnie. Na siku i to krotkie tylko wychodzi, cos skubnie do jedzenia i sie kladzie i w sekundzie zasypia. :( Quote
agaciaaa Posted May 4, 2013 Posted May 4, 2013 Trzymam kciuki za Kamcia i mam nadzieję, że w końcu będzie dobrze!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.