Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kamelek - jego historia należy do kolejnych nadzwyczajnych :evil_lol:
Domek znalazł Kamelka dzieki ogłoszeniu w lokalnej gazecie - pabianickiej. Co ciekawe rodzinka Kamelka mieszka w Danii...
Rodzinka Kamelka to Iza, Wojtek oraz bliźniaki. Z pewnością Iza za niedługo się pojawi i będzie pisac i piac i pisac ... o rudzielcu.

Początki były bardzo trudne. Iza specjalnie przyjechała po Kamelka do Pabianic, kilka dni mieszkali sobie u Rodziców, a potem dłuuga podróz do domu. Rudy został wykastrowany jeszcze w Pabianicach, co spowodowało wiele komplikacji. Niestety wet przeprowadzający zabieg niezbyt znał się na rzeczy, rana paprała się, Kamelek wygryzł wszystkie szwy, skończyło się na ropniu, otwartej ranie, antybiotykach itp... Na szczęście zakończyło się dobrze....
Niestety Kamelek zaczął pokazywac swoje prawdziwe oblicze :evil_lol: . Z potulnego, wystraszonego i łagodnego pieska wyszedł niezły charakterek, który próbował rządzić w domu, ustawiać wszytskich po swojemu, pokazywać zęby... Na szczęście dzięki cierpliwości i pracy z Kamelkiem, wszytsko powraca do normy (odpukać...), Kamel przekonuje się, że to jego dom na zawsze, że nikt mu już krzywdy nie zrobi, nie wyrzuci, nie uderzy... Powoli uczy się bawić, pokazuje już brzusio do głaskania i szaleje z chłopcami.

A oto Kamelek jeszcze w schronie:









Tutaj jeszcze w nieszczęsnym kołnierzu, aby rana się zagoiła...







A tu juz w pełni szczęscia:





  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Nie ma Kamel cioteczek na dogo :( .No coz,moze dlatego,ze jego historia nie jest jakas wybitnie wstrzasajaca.Nie byl ani zaglodzony,ani skatowany (i dzieki Bogu),poprostu,taki smutasek schroniskowy.Ale my i tak bardzo sie cieszymy,ze Kamelek ma nas a my Jego !

Posted

Nie Kamelkowi domku,tylko domkowi Kamelka.Wczoraj wieczorem Kamel sie zadumal...Usiadl,zapatrzyl sie w sciane i myslal,trwalo to dluzsza chwile.Potem sobie westchnal i podbiegl do mie merdajc ogonkiem,polozyl pysio na kolanach i kazal sie glaskac.

Posted

Wczoraj wieczorem Kamel sie zadumal...Usiadl,zapatrzyl sie w sciane i myslal,trwalo to dluzsza chwile.Potem sobie westchnal i podbiegl do mie merdajc ogonkiem,polozyl pysio na kolanach i kazal sie glaskac.


dotarło pewnie do niego, że to jego domek na zawsze!:loveu:

  • 2 weeks later...
Posted

Modliszka sie jednak skusila na wstawienie zdjec :) Dziekujemy.
Kamel wczoraj byl pierwszy raz bez smyczy,jest u nas miesiac,ale i tak sie balismy.Nie byl jednak zainteresowany wolnoscia,kij byl wazniejszy :) (i moze my tez..?).

Posted

Kamel wie,ze jak rano wychodze z dziecmi,to zostaje sam.Wczoraj tez wyszlam,ale musialam sie wrocic.Wchodze... a moj Kamel stoi sobie na stole w kuchni!!Wszystkimi 4-rema dlugimi nogami!!Zebyscie widzieli jego mine :) Byl tak zaskoczony,a oczy mowily : co ty tu robisz?Musialam zachowac powage,choc z trudem mi to przyszlo.Szkoda,ze nie moglam zrobic zdjecia tej minki.

Posted

*zaba* napisał(a):
Kamel wie,ze jak rano wychodze z dziecmi,to zostaje sam.Wczoraj tez wyszlam,ale musialam sie wrocic.Wchodze... a moj Kamel stoi sobie na stole w kuchni!!Wszystkimi 4-rema dlugimi nogami!!Zebyscie widzieli jego mine :) Byl tak zaskoczony,a oczy mowily : co ty tu robisz?Musialam zachowac powage,choc z trudem mi to przyszlo.Szkoda,ze nie moglam zrobic zdjecia tej minki.


:roflt: :roflt: :roflt:

  • 1 month later...
Posted

oo widzisz Iza jak ładnie Ci poszło wklejanie zdjęcia! :multi:
a Kamelek cudny jest, coraz ładniejszy... :loveu: tylko czytałam na innym wątku że łobuzuje nadal :mad:

Kamelek nieładnie, uspokój ty się chłopie bo.. :mad:

Posted

No lobuzuje,ale pracujemy,pracujemy...To dopiero 2 miesiace,wiec mysle,ze jakos damy rade :)
A swoja droga,to czy mu jest wygodnie tak spac?

Hehe udalo sie ze zdjeciem.

Posted

*zaba* napisał(a):
Nikt tu nie zaglada to moze tu zobacze,czy uda mi sie wkleic zdjecie...


Co za poza :lol:

Widać, że czuje się bezpieczny i jest szczęśliwy.

Jest bardzo podobny do mojej Belusi, tylko znacznie młodszy.
To wspaniale, że los obszedł się z nim ulgowo i nie miał traumatycnych przeżyć. Moja suńka jest po przejściach (nawet nie wiem jakich), co niestety odbija sie na jej osobowości do dzisiaj. Jest u nas od 2 września 2006 r.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...