Romina_74 Posted April 7, 2013 Posted April 7, 2013 [quote name='golddigga']Wiecie co, ona nie ma takiej typowej biegunki, nie załatwia się w domu, nie wymiotuje, ale jest taka mizerna. Wczoraj zrobiłam jej dietę, tylko wieczorem dostala kawałek chudej wędlinki i zjadła z chęcią. Pamiętam jak Bailey był szczeniakiem to miewał okropne biegunki, ciągle byliśmy u weta, nie chciał jeść przez kilka dni tak żle się czuł! A z Librą nie wiem co jest, tymbardziej że jak zakładaliśmy jej szelki wczoraj Adam, a dzisiaj ja, to zapisnęła kiedy przekładaliśmy jej prawą łapke przez pasek od szelek. Także chyba łapka ją boli, ale nic nie widać, nie wiemy co to. Nie wiem czy to zbieg okoliczności z tą łapką i brzuszkiem, czy co? Podobno jakiś wirus krążył u nas bo wiele psów miało ostatnio biegunkę w okolicy słyszałam. Już nie wiem sama co jej jest...:shake:[/QUOTE] to ja bym nie czekała, tylko poszła jutro do weta :( Quote
golddigga Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 Jeszcze nie mam żadnych wieści, dopiero za godzinę wychodzę do weta. Czekałam, bo mam znajomą, która prowadzi gabinet i wolę iść do niej, niż do kogoś obcego. Libra leży w naszym łóżku, byliśmy na dłuższym spacerze wczoraj, zjadła cały obiad, niby wszystko ok, a jednak cały czas śpi, nie bawi się, a przecież do tej pory nie robiła nic innego. Nie chciała sama wyskoczyć z samochodu, musiałam wziąć ją na ręce i wyciągnąć z auta. To było dziwne...Nawet nie wiem jak opisać jej dolegliwość, po prostu caly czas leży i jest jakby bardzo słaba, ogonek między nogami, uszka klapnięte...bozie taka bidulka :-( Quote
Romina_74 Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 :( hmm ... to faktycznie dziwne ... wydaje mi się, że można by zrobić badanie krwi ... kurcze ... no zobaczymy co powie wetka :( Quote
golddigga Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 Właśnie wróciłyśmy. Całe szczęście, że tam dzisiaj poszłam! Marta (wetka) stwierdziła u Libry: -bolesność jamy brzusznej -zaostrzony szmer krtaniowy -gorączke 39.9! -zapalenie zatok okołoodbytowych -powiększone węzły chłonne Mówiłam wcześniej, że bolała ją łapka. U Marty nas gryzła z bólu, kiedy jej ruszała obydwie łapki przednie, żeby sprawdzić. Okazuje się, że to ból mięśni, towarzyszący chorobie, bo kości i stawy są w porządku. Dostała dwa zastrzyki i następną wizytę mamy w środe. Biedulka tak cierpiała przez cały weekend, tak dzielnie znosiła dzisiejsze, niekoniecznie przyjemne i bezbolesne badania. Ale teraz już powinno być lepiej. Jej zęby są w złym stanie...ma mnóstwo kamienia, który wrzyna się w dziąsła, będzie trzeba go usunąć. Marta oczyściła jej te zatoki, to powinno jej przynieść ulgę. Przy następnej wizycie zostanie również odrobaczona. Quote
Romina_74 Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 biedulka :( jak dobrze, że poszłaś do wetki! ale skąd to wszystko? przeziębienie? co tą Librunię tak dopadło? zęby niestety ma w złym stanie z powodu jedzenia, jakim była żywiona w schronie - fe :( większości schroniakom - nawet tym, które nie siedzą zbyt długo jak Libra - uzębienie niszczeje w zastraszającym tempie :( biedula ... trzymam kciuki, żeby jej stan dzięki zaaplikowanym lekom i dalszej pewnie kuracji szybko się poprawiał! trzymajcie się! Quote
golddigga Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 No naprawde też się cieszę, że poszłam i wiem już przynajmniej co jej jest. To duża ulga. Szaleją jekieś psie wirusy, też ze względu na pogodę, jak u ludzi. Teraz spacerek z Librą ma się ograniczać do paru minut na siusiu i do domku odpoczywać. Oby już jak najszybciej doszła do siebie... Quote
saphira18 Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 Libra zdrowiej! masz taką opiekę że pozazdrościć, 3mam kciuki za zdrówko:) Quote
soboz4 Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 Będzie dobrze, teraz sporo psów choruje, taka wstrętna pogoda, a co do zębów to bardzo się dziwię, w tym wieku i taki kamień??? Ale jak trzeba to oczyść jej ząbki, oczywiście pokryjemy wszystkie koszty związane z chorobą i ząbkami! Quote
ewes Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 jak ponad 2 lata spędziła w schronisk i całe życie jadła to co jadła to nie ma co się dziwić... :shake: Quote
golddigga Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 ewes, skrzynka pełna ;) Librze gorączka spadła, wcześniej była gorąca jak grzejnik, teraz jest już lepiej, ale leży jak kłoda i nawet główki nie podnosi...:shake: Quote
MagdaB Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 Biedactwo :( miałam nadzieje, ze to tylko chwilowa niedyspozycja, a tutaj duzo powazniejsza sprawa. Trzymaj się Librunia :* Quote
ewes Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 już wyczyściłam ;) dobrze, że już się trochę poprawia... Quote
ewes Posted April 9, 2013 Posted April 9, 2013 I jak się Libra dziś miewa? :) przeglądałam dziś ogłoszenia i co znalazłam? w sosnowieckim schronisku -> http://tablica.pl/oferta/malutka-drobniutka-i-zywa-jak-iskierka-sigma-czeka-na-dom-IDJ8yJ.html#2738b454eb;r:;s: chyba jakaś siostra Libry... Quote
golddigga Posted April 9, 2013 Posted April 9, 2013 (edited) O matko rzeczywiście druga Libra! :loveu: Nasza oryginalna ;) Librunia ma się dziś o niebo lepiej!!! Rano przyszła się przywitać do sypialni, tak jak zwylke, już skacze, merda ogonkiem, bawi się, łazi za nami po całym mieszkaniu. W jej zachowaniu nie ma już śladu po chorobie, ale oczywiście ja cały czas uważam i na dwór wychodzę z nią osobno na pare minut tylko. Jutro i tak idziemy na wizytę, bo ma być odrobaczona i trzeba się upewnić, czy wyzdrowiała, czy jeszcze coś w niej siedzi. Edited April 9, 2013 by golddigga Quote
Romina_74 Posted April 9, 2013 Posted April 9, 2013 super, że Libra się czuje lepiej :) pozdrawiam! a ta sunia w Sosnowcu to faktycznie jakiś klonik ... Quote
golddigga Posted April 10, 2013 Posted April 10, 2013 Dzasiaj znowu byłyśmy u weta. Libra dobrze zareagowała na leki, tylko wciąż ma podwyższoną temp. 39.5, ale naszczęście spada... Wczoraj czuła się już, jak mi się wydawało, dobrze, a dzisiaj znowu gorzej, znowu leży cały dzień i chyba wciąż jest słabiutka, o tyle dobrze, że ma apetyt :smile: Znowu dostała zastrzyki, była taka grzeczna. W piątek kolejna wizyta, niech już to będzie ostatnia :modla: ale nie mogę teraz przerwać, bo wszystko wróci...Z odrobaczeniem czekamy, aż wyzdrowieje. Quote
soboz4 Posted April 10, 2013 Posted April 10, 2013 Biedna sunieczka, ta pogoda wszystkich wykańcza, nawet biedne psy! Quote
soboz4 Posted April 11, 2013 Posted April 11, 2013 na Librę wpłynęło 50 zł dla Libry od wilczki - bardzo dziękujemy! Quote
golddigga Posted April 12, 2013 Posted April 12, 2013 No, nareszcie nasza dziewczynka w pełni sił :multi: Dzisiaj termometr wskazał 38.5, od razu było widać, że już jest zdrowa, bo w przeciwieństwie do poprzednich dwóch wizyt, dzisiaj nie dawała się zbadać, wyrawała się i chciała gryźć ;). Czyli przechorowała tydzień, standardowo. I znów jest wesolutka aż miło patrzeć :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.