Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

saphira18 napisał(a):
to jeszcze się sobie nie znudziły?:cool3: kurcze ale jej się pychol śmieje, fajnie że daliście jej szansę:)



Wogóle nie wygląda, jakby się miały sobą znudzić :lol: Nawet żadne nie może podrzemać za długo, bo drugie przychodzi z zabawką i budzi do zabawy :cool3:

  • Replies 597
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ewes napisał(a):
ok ;)
coś wieczorem może naskrobię... bo na razie bawię się w prasownie sznurków,wiecie do czego :evil_lol:
Ojcik zachciało się szyć:eviltong:


alee to bardzo dobrze:) nie przerywaj i pomagaj siostrze!
a to w wolnej chwili :lol:

  • 2 weeks later...
Posted

[quote name='ewes']Jak się miewa Libra?
Jest jakiś odzew z ogłoszeń? :roll:[/QUOTE]

A dobrze, dobrze :lol: Cały czas jest tak samo cudowna, albo jeszcze bardziej :eviltong:
Cały czas również mamy ten sam problem z gryzieniem! Co prawda do niektórych osób już się przyzwyczaiła i nawet sie cieszy na ich widok, ale z obcymi problem jest ogromny. Mam trudną decyzję do podjęcia, ponieważ sama jestem przeciwniczką kagańców i nigdy bym swojemu psu tego nie założyła, ale chyba będę musiała Librze sprawić jakiś kaganiec, chociaż do noszenia na klatce, kedy jesteśmy w bliskim kontakcie z ludźmi, bo parę razy miałam sytuację powiedzmy "gorącą". Na dworze będę jej zdejmować, ale nie wyobrażam sobie sytuacji, że kogoś chapnie, albo dziecko, a dzieci są ruchliwe i nie trudno o to. Nie wiem, co myślicie o tym? To dobry, czy zły pomysł?
Muszę też zmienić te szelki, bo nauczyła się ciągnąć okropnie,a siłe to ona ma! Waży już niecałe 15 kg! :multi: Chciałabym takie szelki, które działają przeciw ciągnięciu.
NIKT nie dzwonił!!! :angryy: Nie chcą Libruni, czy co :shake:

A tak poza tym, to wszystko gra, Libra spędziła święta w gościach. Zazwyczaj wszędzie, gdzie się da, zabieramy nasze psy ze sobą. I chyba jako jedynej podoba jej sie zima wiosną :cool3:

Posted

Oj, Libra, Libra :shake:
Dobry kaganiec nie jest zły... ja jestem jak najbardziej za, jeśli otoczenie ma być bezpieczniejsze... tylko musi być dobrze dopasowany :)

eh... zrobię jej nowe ogłoszenia wkrótce.. laptopa znów odmówiła mi posłuszeństwa :angryy:

Posted

Pomyślałam, że może porozwieszam ogłoszenia u nas w mieście, dobrze by było, gdyby została w Cz-wie, odwiedzałabym ją. Popytam wśród znajomych, ona nie może pójść do bylekogo, tylko do wyjątkowych ludzi! Jeśli komuś ją oddamy, to tylko takim ludziom, którzy ją pokochają tak mocno jak my! Gdybyśmy tylko mieli dom, zostałaby u nas...

Posted

kaganiec jak najbardziej za, lepszy kaganiec niż potem żebyś miała jakieś nieprzyjemności:shake:

nikt nie chce Libry... ehh ona chyba czeka na ten jeden jedyny dom, ale ileż można czekać?
u was ma super, tylko rozstanie będzie trudniejsze i dla was i dla niej;)

Posted

Też myślę, że lepiej kupić jej kaganiec i zakładać kiedy będzie trzeba niż potem miałoby się stać coś nieprzyjemnego...

Hmmm z pewnością im dłużej będzie czekać u Was na domek tym to rozstanie będzie gorsze - tak jak saphira18 mówi :)

Posted

Wiem...to mnie też martwi najbardziej. Wiem, że jeszcze ten czas jest dobry na znalezienie innego domu, ale im później tym gorzej. Psy podobno zapominają i przyzwyczajają sie do nowych warunków, nie rozpamiętując przeszłości. To mnie pociesza, ale gorzej będzie z nami...
Echhh no cóż, zobaczymy jak będzie. Napewno dobro Libry jest na pierwszym miejscu i zrobimy wszystko, żeby była szczęśliwa! :fadein:

Posted

Librunia jest od wczoraj bardzo smutna...:shake: Robi "osiołka" tzn ma klapnięte uszka, smutna minkę, nie bawi się, cały czas tylko leży w łóżeczku i chyba źle się czuje. Ma też luźną kupke od wczoraj, to pewnie coś jej w brzuszku dolega...mam nadzieję, że do jutra wydobrzeje, dzisiaj chyba jakąś dietę zrobimy..:sad:

Posted

Faktycznie może coś zjadła. Mam nadzieję, że jej przejdzie, a jeśli nie to nieunikniona będzie wizyta u weta, bo szkoda żeby się biedna męczyła :(

Posted

No mogło tak być bo lubi podnosić z ziemi różne rzeczy, ale zazwyczaj ją obserwuję i zawsze jej zabieram. Może kupię węgiel i jej podam z kawałkiem ugotowanego kurczaka? Taka bidulka, aż żal patrzeć :-( Ale na pocieszenie może wyjątkowo leżeć na sofie cały dzień i całą noc, tak jak lubi ;) Jak do poniedziałku jej nie przejdzie, pójdziemy do weta.

Posted

u mnie też nigdy węgiel nie działa, co najwyżej potem miałam trudniejsze sprzątanie jak psiak nie zdążył, ale Smecta, Loperamid szybciutko, jak biorę psiaka ze schroniska to zazwyczaj od razu podaję Sulfaguanidynę

Posted

Wiecie co, ona nie ma takiej typowej biegunki, nie załatwia się w domu, nie wymiotuje, ale jest taka mizerna. Wczoraj zrobiłam jej dietę, tylko wieczorem dostala kawałek chudej wędlinki i zjadła z chęcią. Pamiętam jak Bailey był szczeniakiem to miewał okropne biegunki, ciągle byliśmy u weta, nie chciał jeść przez kilka dni tak żle się czuł! A z Librą nie wiem co jest, tymbardziej że jak zakładaliśmy jej szelki wczoraj Adam, a dzisiaj ja, to zapisnęła kiedy przekładaliśmy jej prawą łapke przez pasek od szelek. Także chyba łapka ją boli, ale nic nie widać, nie wiemy co to. Nie wiem czy to zbieg okoliczności z tą łapką i brzuszkiem, czy co? Podobno jakiś wirus krążył u nas bo wiele psów miało ostatnio biegunkę w okolicy słyszałam. Już nie wiem sama co jej jest...:shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...