Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='melina']Heluś powoli staje na czwartą łapkę - tę, która była zraniona w opuszek - i pomyka kawaler ile się da. Trzyma się domu. Miał mały wypadek z kupką we czwartek, którą zrobił w domu leżąc na dywanie, ale miejmy nadzieję, iż się zapomniał i to był jednorazowy wypadek. Poza tym byłam u pani Asi w domu po karmę dla Helusia od dziewcząt i bardzo ślicznie dziękuję publicznie za przemiłe przyjęcie mnie pyszną herbatą i ciastkami oraz uraczenie mnie opowieściami. Córka pani Asi jest pocieszna bardzo i życzę jej szybkiego powrotu do zdrowia:-) A pieski pani Asi też bardzo fajne:-) Tak więc misja z czwartku z odbiorem karmy od pani Asi i dostarczeniem do pracy do pani Basi wykonana z powodzeniem, Heluś już karmę dostał:-)pozdrawiam

Milena jakiej pani??!!!
Mnie też było miło się z Tobą spotkać.

Dziękujemy pięknie za artykuł o Helusiu :) Kilka osób chętnych do pomocy finansowej dzwoniło do mnie i p.Basi. Niestety nikt nie pytał o adopcję, ale jesteśmy dobrej myśli, bo Heluś dochodzi już do siebie :)

  • Replies 201
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Skoro nauczyłam się wklejać fotki to wkleję fotkę Helusia:-)

"o jaki jestem dzielny i dumny z siebie, że tyle potrafię przebiec i autobusem jeździć, choć czasem te tylne łapy się mnie nie słuchają..."

Posted

Kupiłam wczoraj Helusiowi smycz łańcuszkową za 14 zł i ektopar za 9,20 zł na kleszcze i pchły, bo coś dużo chłopak zbiera ostatnio tak jak rezydentki z DT, także postaram sięjutro pani Basi zanieśćdo pracy. W sumei wydałam 23,20zł. Heluś poza tym w porządku, już nie załatwia się jak państwo są w pracy i jest ok. CZekamy na kastrację.

Posted

melina napisał(a):
Kupiłam wczoraj Helusiowi smycz łańcuszkową za 14 zł i ektopar za 9,20 zł na kleszcze i pchły, bo coś dużo chłopak zbiera ostatnio tak jak rezydentki z DT, także postaram sięjutro pani Basi zanieśćdo pracy. W sumei wydałam 23,20zł. Heluś poza tym w porządku, już nie załatwia się jak państwo są w pracy i jest ok. CZekamy na kastrację.


Już wstawiam do pierwszego posta. Mamy też obiecany kolejny artykulik o Helusiu ;)

P.S. Milena gdzie udało Ci się tak tanio Ektopar dostać?

Posted

joanna83 napisał(a):
Już wstawiam do pierwszego posta. Mamy też obiecany kolejny artykulik o Helusiu ;)

P.S. Milena gdzie udało Ci się tak tanio Ektopar dostać?

Fajnie, że Helusiowi się polepszyło. Proszę na pw info co z jego zdrowiem i jeszcze to o czym rozmawiałyśmy ostatnio. Może się uda jeszcze na sobotę coś wysłać.

Posted

joanna83 napisał(a):
Już wstawiam do pierwszego posta. Mamy też obiecany kolejny artykulik o Helusiu ;)

P.S. Milena gdzie udało Ci się tak tanio Ektopar dostać?

Ja kupuję do 10 kg po niecałe 8 zł, a powyżej 10 kg coś koło 10 zł - wyszukuję najtaniej na allegro;), niedługo będę zamawiać, to mogę Ci też. Kupuję sobie (5 psów) i mamie (3 psy) jednorazowo w ilościach ok. 25-30sztuk:p.

Posted

Drogie panie, od dawna mam sprawdzony i tani zoologiczny sklep w Galerii Madro teraz lokal nr 1 i tam 1 ml ektoparu za 9,20, a dla swojego kupuję 2ml za 13 z groszami. Fajnie, że może jeszcze jeden artukuł będzie o Helusiu. Żałuję, że nie mogłam być na zerwijmy łańcuchy w niedzielę, słyszałam, że były zdjęcia Helusia tam...
Wcoraj wypełniłam misję dostarczenia pani Basi do pracy smyczy, ektoparu i 2 tabletek na odrobaczenie za 10 zł ( Cestal). Porozmawiałyśmy trochę o Helusiu, który podobno biega trochę powykręcanymi nóżkami tylnymi, zjada ładnie, przez jednego kota jest ganiany:-), a inne ignoruje, pilnuje się i czasem męczy suczki rezydentki i ogólnie jest zadowolony:-)

Posted

Załączam fotki zakupów ...

rachunek ....



dwie tabletki na odrobaczenie Cestal kosztowały 10 zł w lecznicy





oraz krótką notkę o Helusiu w dzisiejszym dodatku do Kuriera Porannego - Pupile:


Posted

Przeklejam rozmowę z fb....:-))))



http://www.facebook.com/beata.kudlinskawodo"]Beata



  • "MIlenko - jesli tak mogę po imieniu - napisz mi proszę w jakim stanie jest teraz ten słodki chłopaczek o którym ciagle myślę. jak Heluś się czuje, jaki powinien być jego nowy dom i opiekunowie, na co powinni zwracać przy jego opiece. jak powinna wyglądać jego rehabilitacja i leczenie. Wszystko co sie z nim wiąże, co powinien wiedzieć nowy domek. Sisi którą adoptowaliśmy juz sie adaptuje do naszej rodzinki, więc...może czas powiększyć rodzinkę.


[URL" rel="external nofollow noopener">http://www.facebook.com/beata.kudlinskawodo"]Beata


  • rozumiem ze jest w Białymstoku?"

a oto co Beacie odpisałam:

"Beato:-) Heluś biega na 4 łapkach, tylko ma śmiesznie wykręcone te tylne, ale jak jeździłam z nim do weterynarza ok 3 tygodnie temu, to jak wariat ciągnął na smyczy, on ma tyle wigoru, że hoho:-) jest pod Białymstokiem w domu tymczasowym, ale z transportem myślę nie bedzie problemu jakby co. W ten czwartek zabieram go na zabieg kastracji i do weterynarza zajmującego się problemami neurologicznymi, zobaczymy co tam powie ta pani i wtedy ewentualnie będęwidziała cos o rehabilitacji. Ogólnie podobno już przybrał na wadze, ładnie je, przyjaźni się z kotami w DT. A domek powinien być... kochający:-)"
i ciąg dalszy...

Milena
p.s. cieszę się, że Sisi ma się u was dobrze:-)widziałam zdjęcia:-)
Beata :
cieszę się, miłosci u nas nie brak, dzisiaj się cholercia kotek przybłąkał a juz jednego mamy, albo nam podrzucili.
martwi mnie jedno, oboje duzo pracujemy, czy to nie bedzie przeszkodą, ale chyba nie powinno...
są u nas poza Sisi 2 sunie
owczarek niemiecki Hera i jej córeczka
wiec miałby towarzystwo
Milena:
widac po zdjęciach, że miłości u was nie brak i opiekunowie z was wspaniali:-) a kotek może wiedział do kogo przyjść:-)
Beata:
heheh tez tak myslę...mój mąż mowi: no tak, teraz sie poewnie piesek przybląka, a ja mu na to, tak heluś z nami będzie :)
tylko się uśmiechnał, boi sie czy podołamy w opeice
Milena:
W DT są dwie suczki duże i chyba 3 koty z tego co pamiętam, a opiekunowie w DT też dużo pracują, ale Helek wytrzymuje z sikaniem,a że ma towarzystwo, to dobrze znosi pobyt bez opiekunów, to dobrze wręcz, że macie inne zwierzaki:-)nie będzie mu smutno. Pani Basia mówiła, że cieszy się jak wracają do domu. W poza tym, topani Basia jak nie zapomni, to masuje mu tę nóżkę tylną:-) Ponadto Heluś ładnie leży przy nogach i spi jak opiekunka jest już w domu:-) jesli chcesz, możesz do niej zadzwonić i popytać, numer jest widoczny na tym zdjęciu artykułu, który wczoraj załączyłam:-)
A męża to masz wspaniałego, że tak razem z tobą opiekuje się waszymi zwierzakami:-) Takiego teraz chyba ze świecą szukać, mówię serio. Nie wiem dlaczego niektórych mężczyzn tak zwierzaki w domu odstraszają...
Beata:
oki, tak zrobię. Mamy domek, na czas kiedy jestesmy w pracy nasze dziewczyny (poza malenką Sisi) biegają po ogrodzie, więc Heluś szalałby razem z nimi, a potem po naszym powrocie juz jestesmy w domku wszyscy
Milena:
cudnie, dla mnie brzmi wspaniale:-)
Beata:
jest wspaniały, troszke sie krzywi na każdego kolejnego zwierzaka, ale jak np sunia rodzila to caly poród odbierał i robil sztuczne oddychanie jak nie oddychały szczeniaczki
jest kochany
zawsze on aplikuje leki, robi zastrzyki"


Trzymamy kciuki!!!!!

Posted

Z tego co się orientuję, to pani Beata jest z lub spod Łodzi.

Wczoraj tak mi napisała:
"witaj, przepraszam, że tak wczoraj zniknęłam, ale net mi padł. Kiedy adoptowaliśmy Sisi żadnej wizyty nie było, wszystko jakoś szybko się odbyło. Ale nie ma z mojej strony żadnych przeszkód by taka wizyta się odbyła. Ważne dla mnie jest to co powie lekarz w czwartek, chociaż nie uzależniam od tego swojej decyzji, w sumie już ją podjęłam, choć powiem Ci że się boję. Pewnie dlatego, że nigdy nie miałam niepełnosprawnego psiaka. Bądźmy w kontakcie"

To co, będzie dobrze, co?

Posted

melina napisał(a):
Z tego co się orientuję, to pani Beata jest z lub spod Łodzi.

Wczoraj tak mi napisała:
"witaj, przepraszam, że tak wczoraj zniknęłam, ale net mi padł. Kiedy adoptowaliśmy Sisi żadnej wizyty nie było, wszystko jakoś szybko się odbyło. Ale nie ma z mojej strony żadnych przeszkód by taka wizyta się odbyła. Ważne dla mnie jest to co powie lekarz w czwartek, chociaż nie uzależniam od tego swojej decyzji, w sumie już ją podjęłam, choć powiem Ci że się boję. Pewnie dlatego, że nigdy nie miałam niepełnosprawnego psiaka. Bądźmy w kontakcie"

To co, będzie dobrze, co?


Ja chyba źle widzę! Heluś pojedzie do domu! :sweetCyb:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...