Anza&Hacker Posted September 2, 2007 Posted September 2, 2007 ...ano tak właśnie myślałam, że z powodów zarobkowych... ja na szczęście już tu mieszkam to moge spokojnie zostać z rodzicami na studiach - chociaż chciała bym się wyprowadzić bo mój ojciec jest strasznie nerwowy sam z siebie i ma zły wpływ na mojego agresywnego goldka, który potrzebuje spokoju :roll: ...a ja o miejsce sie nie martwie - jak bym sie nie dostała, to najwyżej pójde za rok... a w między czasie zarabiała bym sobie i latała na różne psie kursy typu dogoterapi, pet-set, seminaria agilitowe itp. :lol: Quote
Anecioreczek Posted September 2, 2007 Author Posted September 2, 2007 agresywny goldek?:-o ło jezusie:evil_lol: Quote
sugarr Posted September 2, 2007 Posted September 2, 2007 A ja do Wrocławia na weterynarię. Chciałabym. A co będzie to nie wiem :) Także jest możliwość, że się wszystkie w tym mieście spotkamy :evil_lol: Quote
Anecioreczek Posted September 2, 2007 Author Posted September 2, 2007 sugarr napisał(a):A ja do Wrocławia na weterynarię. Chciałabym. A co będzie to nie wiem :) Także jest możliwość, że się wszystkie w tym mieście spotkamy :evil_lol: a Ty kiedy przyjedziesz ?:D zaraz idziemy na spacer beda fotki niemam frisbee..;( a chciałam z nim troche poćwiczyć... świetne ma biegi..i łapanie przedmiotów a tu brak frisbee:placz: Quote
Asia & Ginger Posted September 2, 2007 Posted September 2, 2007 Ooo, widzę, że mnóstwo dogomaniaków ma zamiar przeprowadzić się do Wrocka. :cool3: Ja chyba też się tam przeprowadzę. Tylko, że ja już skończyłam studia, jeszcze tylko obrona i będę szukać pracy, chyba we Wrocku właśnie. Dogomaniacy wkrótce opanują to miasto. :evil_lol: Quote
Anecioreczek Posted September 2, 2007 Author Posted September 2, 2007 asia_pie napisał(a):Ooo, widzę, że mnóstwo dogomaniaków ma zamiar przeprowadzić się do Wrocka. :cool3: Ja chyba też się tam przeprowadzę. Tylko, że ja już skończyłam studia, jeszcze tylko obrona i będę szukać pracy, chyba we Wrocku właśnie. Dogomaniacy wkrótce opanują to miasto. :evil_lol: Ja tam wcale niechce tam mieszkać:roll:Chce Tylko studiować:roll: Nawet mówiłam..że skoro bede miała zaocznie..to przeciez moge mieszkać w domu w Sosnowcu.:roll: Ale reakcja Mojej mamy mnie zaskoczyła: 'Absolutnie nie!Wynoś mi się stąd z Tym zwierzyńcem!:evil_lol:' Plus jest taki że za studia bedzie płacić:evil_lol: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted September 2, 2007 Posted September 2, 2007 Cześć pijaku :loveu: Nie ma to jak spacer o 4:00 rano :cool1: I co do Twojego podpisu - Mazańcowice, nie Mazańkowice :) Quote
Anecioreczek Posted September 2, 2007 Author Posted September 2, 2007 [quote name='pinczerka_i_Gizmo']Cześć pijaku :loveu: Nie ma to jak spacer o 4:00 rano :cool1: I co do Twojego podpisu - Mazańcowice, nie Mazańkowice :) oj peszek:evil_lol: Quote
Anecioreczek Posted September 2, 2007 Author Posted September 2, 2007 Mamy bardzo słabej jakości Fotki ze spaceru...ale :roll: Mam świetne wieści!:multi: ale to poniżej:cool3: Quote
Anecioreczek Posted September 2, 2007 Author Posted September 2, 2007 No więc,dzisiaj na spacerku Atos robił nie bywałe rzeczy !:) Pop pierwsze..nigdy nie ćwiczylismy jeszcze aportów..tak że miałam piłke no to powiedziałam siad,potem wyjełam piłke..Kolega siedział już podekscytowany :D i 'aport' Klikłam,Tosiek w bieg,już miałam mówić 'do mnie' a Tu...biegnie na mnie powoli zaczyna zwalniać i.. kładzie piłke przedemną i siada i sie patrzy :o Ja oczy :o klikłam klikerem rzuciłam sie na niego i zaczełam go chwalić co go chyba w zyciu tyle nie chwaliłam xD wziełam piłke..i znów 'aport' klik Tosiek biegnie..i wraca i znowu ta sama sytuacja. :o Mój pies ma wrodzony Aport xD Pozatym..Szlismy sobie na Pola..a tu w pewnym momęcie szukam Kory i czuje zę Atos coś sie rwie na tej smyczy obracam sie..patrze Tosiek sie bawi:o z Czarnym o jego wzroscie psem :o Moja rekacja 'Jezu Chryste!' xD Potem szedł beagle i Budlog Angielski...Beagle połozyl sie na ziemie..merda ogonem zachwile tyłek do góry i pozycja 'ukłon' tak jakby sie witał z większym :D ja Młodego na krótszą smycz na wszelki wypadek...bo patrze Beagle leci w nasza strone..a Tosiek chlust na niego..wachają się cisza...spokój..żadnej złej reakcji...podchodzi Bulodg(tego znał już wczesniej) buldog nie zainteresowany..ale Beagle zaczyna sie ganiac z Młodym...a Atos razem z nim :):):) ! wszystkie to były Psy..i normalnie..zeby takich dni było wiecej!:loveu::loveu: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted September 2, 2007 Posted September 2, 2007 Szkoda, że aportów i zabawy nie udało Ci się aparatem uchwycić :) choć zdjęcia faktycznie ciemne. Tak właśnie zastanawiałam się o co chodzi, widząc Twój opis na gg, ale jestem z Atoska dumna! :loveu: Jeszcze wyrośnie z niego zuch pies - gratulacje również dla panci :loveu: Quote
Anecioreczek Posted September 2, 2007 Author Posted September 2, 2007 Mi gratulacje sie nie należa:shake: Powinnam olac Kore kiedy Tosiek przyjechał...i odrazu szkolić Atosa..a nie:shake: Teraz dochodzimy do najlepszych czynności metoda prób i błędów..ale kiedyś napewno bedzie dobrze..;) Quote
Rybka_39 Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 Bry! kurde nie nadrobie całej galeryjki...ale trzymam kciuki za wychowanie Toska, fajne fotki! Zapraszam na natepny spacerek;):cool1: Quote
Anecioreczek Posted September 4, 2007 Author Posted September 4, 2007 Pojechałam do niej,mała wygladała jak kupka nieszczęścia ;( zaczeła dzisiaj u niej kiedy wyszłam bardzo dużo oddawać kału..biegunki...pod siebie niemiała siły wstawać..cały czas była pod kroplówka;( Kiedy przyjechałam zauwazyłysmy że ledwo dycha ;( pobiegłysmy szybko do weta....zaczoł małą reanimować;( dostała zastrzyki.:( ale było już za późno ;( Lily jest za TM;( ;(;( tak mi źle..neiwiem czy to nie moja wina...dawałam jej kitiket zmielone bardziej morke..i czasem mleko ;( ale te dla kociąt ;( Wet mówi że to mogła mnieć alergie pokarmową;( ale jeszcze sekcje zrobimy ;( Jak mi źleee ;(;(;( Zrobiłam wszystko co mogłam ;( to napewno przezemnie;( nie wziełam pod uwage że te jedzenie może jej szkodzić;( [*] Quote
Jola_K Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 bardzo mi przykro :( do zobaczenia malenka ['] ['] ['] Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 Tylko proszę nie obwiniaj siebie! Smutno... :( Lily [`] [`] [`] Quote
Anza&Hacker Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 Lili... :candle: nie obwiniaj siebie... nie wiedziałaś... Quote
anetta Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 :( dla malenkiej ['] A dla Atosa duże brawa!!!! Quote
Asiaczek Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 Anecioreczek - widocznie tak musiało być... Dla Lilly ["]. Duże brawka dla Atoska. A czy będziecie w Chorzowie? pzdr. Quote
Anecioreczek Posted September 5, 2007 Author Posted September 5, 2007 Asiaczek napisał(a): A czy będziecie w Chorzowie? pzdr. Oczywiście. Dziękuje wszystkim za słowa poparcia.. I światełka:) Quote
Anecioreczek Posted September 8, 2007 Author Posted September 8, 2007 Taak. Wynik mam dostać w poniedziałek:roll: a tak wogóle przyszłam napisać o 'sukcesie' Atosa. W sensie..że nie boje sie już z nim przejść obok innych psów..na luźnej smyczy...;) Dzisiaj podbiegła do Nas Cindy-Briard:roll: Chciała się bawić z Atosem..ale Atos za bardzo nie miał jak sie ruszac bo był na smyczy:roll: Własciel Cindy powiedział mi zebym go spuściła:-o Ja nie bardzo byłam przekonana zeby to zrobić...ale uznałam że można spróbować...(teren oblegany przez psy..:roll:). No i spuściłam go ze smyczy:cool3: Mogłam ze smyczą..no ale...nie pomyślałam:lol: Nic takiego w sumie się nie działo...Atos nie podbiegał do mnie za bardzo...ale reagował na Komendy typu 'odpuść' 'fe' 'chodź' na do mnie za bardzo nie miał ochoty...za co nie dostał smakołyka:eviltong: a Cindy dostała... chyba go to poruszyło...dlaczego on jest(2 metry dalej) i dlaczego nie rzuciłam mu smakołyka tylko Korze i Cindy....to zaczoł przychodzić bez wołania:evil_lol: Potem zapiełam go na smycz..i idąc do domu spotkaliśmy sąsiadke Fige..Beagle(już kiedys o niej wspominałam)Tutaj go nie spuściłam..latał ze smyczą..wiem zę po tej okolicy lata Psarek(Pies księzy)I Psarek jest dośc cięty na Atosa..więc wolałam nie ryzykowac..;) Najlepsze było kiedy wracalismy już pod blokiem,spotkałam moją sąsiadke..i zaczeła podchodzić do Atosa..ja wystraszona ze na nią skoczy a te starsze panie sa takie ze nie rozruzniają radości od rzucania się do gardła... i pani chciała go pogłaskać...podeszła mu dosłownie pod pysk:-o patrzę..a Atos bez Komendy Siada...głowa w Góre i 'miziaj mnie miziaj':D cóż..:roll: jedyne z czego jestem nie zadowolona to to ze ten spacer trwał godzine..a Ja byłam wczoraj w Pubie..i mnie troche suszyło:D pozdrawiamy;) Quote
Marta_Ares Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 hej przykro mi z powodu Lili:-( Super ze Atos robi takie postepy wielkie gratki dla niego!!!! Quote
Asiaczek Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 Atosek - Zuch Chłopak!!! :loveu:I dla Ciebie tez słowa uznania za włożoną pracę... Pzdr. Quote
sugarr Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 Anecioreczek napisał(a): spotkałam moją sąsiadke..i zaczeła podchodzić do Atosa..ja wystraszona ze na nią skoczy a te starsze panie sa takie ze nie rozruzniają radości od rzucania się do gardła... i pani chciała go pogłaskać...podeszła mu dosłownie pod pysk:-o patrzę..a Atos bez Komendy Siada...głowa w Góre i 'miziaj mnie miziaj':D Ostatnio było to samo z Portosem. On się daje głaskać obcym, ale trzeba do niego coś zagadać np "No co psinko? Taaaki jesteś kochany" (zawsze sąsiad tak mówi :cool3: ) i to takim miłym tonem. Druga opcja to najpierw dać mu powąchać dłoń. Wtedy Portek zaczyna merdać ogonem i można go sobie głaskać. Tak jest najlepiej. OCzywiście bez gadania też czasami pozwoli, ale on nie lubi kiedy ktoś nagle zaczyna go dotykać, oczywiście ktoś obcy. Ostatnio sąsiadka do niego podeszła i od razu piskliwym głosikiem "titititi psinka" i jednoczesnie rzuca się na niego z rękami, PRZYTULA SIĘ DO NIEGO jego pysk do swojej twarzy (nie na odwrót)... Widze, że pies jest zdenerwowany, ale Pani nie reaguje na ostrzeżenia. I wtedy. Zaczął ją podgryzać po ręce. Dość delikatnie. Nie atakował, nie gryzł "w zabawie". Tak jakby z nerwów podgryzał. Nie wiem cóź to było, ale te starsze sąsiadki to widać wszystkie podobne :cool3: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 Ale jestem dumna z Antka :loveu: Z Was oboje :loveu: Teraz jesteście już na prościutkiej drodze do sukcesu! :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.