Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='wiq']chodzi o to, żeby żarcia nie dostawał w misce, tylko z ręki, za wykonane polecenia.
aha...
no dobra...

może były nieumiejętnie prowadzone? :niewiem:
Bystrą udało mi się wyciągnąć z agresji, jedynie z psami nie jest jeszcze całkiem dobrze (gdy któryś się rzuca albo szybko podbiega potrafi się wkurzyć)

z tym prowadzeniem to tyczy sie szkolenia Portosa czy jak?
Atos nie reaguje na psy.

  • Replies 3.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Czarek tez ma coś z charakterem ,a Kaja nawet z psychiką.Ale nie można siedzieć "jakim mnie Boże stworzyłeś takim mnie masz"(ku**** przecież boga nie ma) Tylko trza pracować.Jak dziecko ma autyzm,porażenie czy coś innego to rodzice nie siedzą z palcem w dupie tylko szukaja pomocy,rehalibilitują itd. Z psami i szkoleniem jest dokładnie to samo.
Apropo sugarr rozmawiam z nią .I odnoszę wrażenie ,ze jest bardziej chłonna na rady i ma wecej zapału do zmienienia zachowania Portosa niż TY Anetko(przypomniałem sobie Twoje imie:P).
Gdybym nie szkolił swoich psów itd. Kaja dalej biegałaby za ludzmi z ryjem ,witała sie ze wszystkimi ,skakala po mnie ,warczała przy kosci itd. Czarek uciekałby sobie w miejsce smierci swojego pan.Szczekał na ludzi.nie siadał nawet na komende.I nie chodził po schodach.
Wychowanie psa to praca na pełen etat.
Gdy miałem na odkarmianiu koty psom powiedziałem 1 jedyny raz FE,Niewolno i koty ich nieinteresowały,a raczej interesowały ,ale skoro była komenda FE,niewolno to znaczy ,ze kotów ruszać nie wolno i tyle .A oboje za kotami nieprzepadają.

Posted

Anecioreczek napisał(a):

z tym prowadzeniem to tyczy sie szkolenia Portosa czy jak?
Atos nie reaguje na psy.


tyczy się obydwu;)

niestety, jak pies ma zryte, to trzeba pracować.. a pracy jest zwykle od zarąbania;) no cóż, zaciskamy zęby i goł:lol:
Bystra była agresywna w stosunku do płci męskiej (niezależnie od wieku), próbowała gryźć, nikogo nie wpuszczała do domu (także chciała gryźć), przywołanie..:shake:, a raczej jego brak, napadała na psy, goniła za zwierzyną jak cholera, raz o mało nie zagryzła kozy!:-o
a teraz..:loveu::loveu::loveu:
ma zryte, roboty było multum.. spacery indywidualne ze szkoleniem, i te wszystkie rady, które przytoczyłam..

Posted

Apropo sugarr rozmawiam z nią .I odnoszę wrażenie ,ze jest bardziej chłonna na rady i ma wecej zapału do zmienienia zachowania Portosa niż TY

Sugarr jest sama w domu,niema innego psa.Ja mam Kore która ABOSOLUTNIE niczego sie juz nie nauczy.i JEST mega zazdrosna o wszystko w domu ćwiczyć nie możemy bo Ona zawsze czuwa i patrzy,każdy ruch Atosa to tylko podniesienie warg Kory.
Na dworze,rozkojarzony.A czy TY OLKU myślisz że mi jest łatwo?!że ja mam fajne życie,nie ucząc Atosa robie sobie z tego przyjemność?!albo raczej ucząc,ale ja niemam sił czasami na to?!Jestem chłonna na rady,wziełam sobie Rady Usi do serca i dzisiaj już cwiliśmy na dworze.jestem skłonna powiedzieć DALIśMY RADE ATOS MNIE CAłKOWICIE NIE OLEWA BO MNIE SZUKA I PILNUJE.
Anetko(przypomniałem sobie Twoje imie:P).

zrobiłeś to specjalnie:mad:

Posted

Aneta, z takim podejściem, że pies się niczego nie nauczy i stwarzaniem sztucznych problemów to faktycznie nie dasz rady.
Piszę teraz o Korze.
Nie możesz jej zamknąć gdzieś? Jak się rzuca, to z gryzakiem? Wysłać kogoś z nią w czasie szkolenia Atosa na spacer?
Trochę pozytywu:lol:

Posted

Na czas ćwiczeń kora za szmaty do kibla/przedpokoju/kuchni/balkon i po kłopocie.Wierz mi ,że Ona tez się może dużo nauczyć nie jest ślepa ,głucha i nie ma 18lat!
Jak sie nia ma siły to się nie ma 2 psów:) W tym 1 młodego buntrowniczego samca:) I nie mówie ,że masz go oddać tylko zacisnać zęby i heja na boisko ćwiczyć padalca.Kore możesz w tym czasie przywiazać do drzewa/ławki .Ja robie tak ,ze kiedy jeden ćwiczy drugi ma czas wolny(lata po polu ) A potem zmiana.

Posted

Ja Mówie o Korze.
Ona sie nie nauczy niczego.
Bo powiem szczerze.Ona jest tylko kozak w domu,tak to bojaźliwa suczka i na nic już nie szczeka.
Rowerek oduczyliśmy.

To by i musiała wysłać Kota na spacer.Atos na nic nie reaguje jak kot miauczy zamkniety w pokoju.

Posted

olekg18 napisał(a):
Wierz mi ,że Ona tez się może dużo nauczyć nie jest ślepa ,głucha i nie ma 18lat!

No przecież Ci sztuke wydziele jak Cie spotkam.

Wiq,my teraz bedzimey wychodzić na osobne spacerki.Jak sie Atos podstaw nauczy,to bedziemy brali Kore i uczyc przy Korze.
Ja jej nie musze wiązać bo On i tak łazi gdzie chce.

Posted

nie no, masz głodnego psa, smakowite kąski w zanadrzu i nagradzasz za samo patrzenie na Ciebie. samą koncentrację na Twojej osobie.
nie da rady? wierz mi, da. może nie po dniu, może po tygodniu, miesiącu.
ale musisz coś z nim robić!

A Kora - jeżeli Ty w nią nie uwierzysz, to ona w siebie też nie;)

Posted

Aneta, dasz rade, tylko najpierw sama w to uwierz!

Mój Azor dopiero w wieku 11 lat nauczył się dawac głos, chciałam go nauczyc i to zrobiłam;) Poza tym mimo, ze żyją z Negrem w jednym domu od 6 lat, mały i tak na niego warczy, bo taki już ma charakter, ale wtedy go zamykałam, puszczałam do ogrodu, a na spacerach podobnie jak Olek wypuszczałam lub zapinałam, zależnie z kim ćwiczyłam.
Naprawde wszystko się da;)

Posted

sugarr napisał(a):
A ja jak bardzo kocham Portosa, to już chyba nigdy nie adoptuję psa, niestety. Chyba będę wolała pójść na łatwiznę...


ano, z problemami się trzeba liczyć;) prawie zawsze występują.
ale i z rasowcami nie jest lekko. Mona mnie totalnie zlewała i spieprzała, Ada nie była prawie zsocjalizowana..

Aneta, osobne spacery na bank pomogą. Dużo pracy, dużo cierpliwości, dużo pochwał i dacie radę:)

Ja z Bystrą pracowałam ponad rok;) Przez rok wyłącznie na smyczy/lince

Posted

[quote name='wiq']nie no, masz głodnego psa, smakowite kąski w zanadrzu i nagradzasz za samo patrzenie na Ciebie. samą koncentrację na Twojej osobie.
nie da rady? wierz mi, da. może nie po dniu, może po tygodniu, miesiącu.
ale musisz coś z nim robić!

A Kora - jeżeli Ty w nią nie uwierzysz, to ona w siebie też nie;)

tAK wiem.
Tyle że spełniły sie moje najgorsze oczikiwania,że ze zlotu nici.

Posted

Sugarr nie tylko Ty.Ja też już niechce psa z odzysku.

Czarek spedził 4 miechy na lince.
ja uczyłem moją sexmaszyne(jamnika) siad kiedy mial lat 12+- i nagrodą nie była kopulacja na nodze:D Tylko jedzenie.
Głodny pies to pies chetny do pracy:)

Posted

nici spowodu nie słuchania się.On do psów nie jest agresywny.
Wole nie ryzykować,jeśli Atos nagle mi gdzieś pobiegnie.
[quote name='wiq']nici z powodu agresji?
może jednak warto tam się wybrać - będą tam ludzie co nieco siedzący w szkoleniu?
Tak i Olek który mi bedzie wszystko wypominał.;]

Posted

Pies z hodowli, dobrej hodowli, to jednak dużo mniejsze ryzyko problemów z psychiką, nie mówiąc o chorobach genetycznych.
Planuję drugiego psa, jak tylko uda mi się ułożyć Portosa, jak będzie już grzecznym, dorosłym psem.
I ten drugi pies, to jednak będzie pies z hodowli, pomimo tego jak bardzo mi szkoda psów ze schroniska, jak bardzo przekonuję ludzi do ich adopcji... Paradkos

Posted

Anecioreczek napisał(a):
nici spowodu nie słuchania się.On do psów nie jest agresywny.
Wole nie ryzykować,jeśli Atos nagle mi gdzieś pobiegnie.

Tak i Olek który mi bedzie wszystko wypominał.;]


linka, moja droga, linka.
i wkręt - da radę:lol:

a tam Olek, zaklina się, że w realu jest milutki:evil_lol::evil_lol:

Sugarr, nie dziwię się i nie potępiam;) Z takim psem jest łatwiej o wiele:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...