Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 3.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

pinczerka_i_Gizmo napisał(a):
Biedaczek, nie wiem jak Ci pomóc... :(
To może jeśli wymiotuje lepiej podać leki w zastrzykach?
Na pewno jesteście pod dobrą opieką, zaciskamy kciuki i łapki!

W zastrzykach lub - jeżeli jest taka możliwość - w kroplówce...

pzdr.

Posted

antybiotyki dostaje w zastrzykach, natomiast te leki są w tabletach na serducho :( które będzie musiał dostawać dożywotnio :(
Niestety, bardzo się boje jak to się może skończyć..
podobno na rentgenie jego serduszko nie jest w "formie" serca.. tylko jest zniekształcone:(

Niestety, niewiem czy to jeszcze działa ale będę musiała wystawić bazarek dla Atoska.. bo nie mam już pieniędzy praktycznie na nic....
wstyd troche.. ale sytuacja u nas jest krucha od momentu udaru ojca..

Posted

Anetko kochana... :(
Czy jego serduszko nie wytrzymało? Czy nerki? Coś wiadomo? Ważne, że nie był sam, że byłaś przy nim, że usnął... spokojnie.
To okrutne, że stało sie to tak nagle, że wszystko było dobrze, gdy nagle choroba dała się we znaki. Że nie było czasu na pożegnanie, bo wciąż walczyliście...

Nie wiem, jakie to uczucie, nigdy nie żegnałam przyjaciela.

Przytulam Cię mocno, pomyśl, że zrobiłaś dla niego wszystko, co tylko mogłaś...

Niech śpi spokojnie... [`]

Posted

Byłam u veta, opowiadziałam mu co się działo.. serce nie wytrzymało + nerki... no i brak jedzenia przez 5 dni a po wodzie i lekach ciagłe wymioty... możliwe że był skręt żołądka..:(
Atos w nocy bardzo cierpiał, bolało go strasznie, brzuszek bulgotał, nie byłam w stanie nic zrobić..... cały wieczór się lizał po brzuszku, i noc... no i w końcu...:(
koniec końców... bylismy razem... kiedy ostatni raz wzioł oddech swój..
a teraz czekamy..

będzie już spał na zawsze pod gruszką na podwórku TZ-ta. będzie do niego blisko...

Nie mogę przestać płakać.. nie mogę przestać, kiedy dzisiaj szłam wszędzie widzialam go. jak biega.. jak sie bawi.. na podłodze nadal i dlugo będa leżeć jego kłębki białej sierści...

Posted

Anecioreczek, tak strasznie mi przykro. Tak walczyłaś o Atoska. :(
Wiem, że żadne słowa pocieszenia ci nie pomogą, ale pamiętaj o tym, ze Atos jest ci wdzięczny że byłaś z nim do końca, ze robiłaś wszystko co tylko mogłaś, żeby mu pomóc.
Atos już nie cierpi. [']

Posted

Strasznie mi przykro :placz:

Nie wiem co powiedzieć... Żadne słowa chyba nie pomogą.
Ale pamiętaj, że byłaś dla niego cudowną właścicielką, od początku nie było z nim łatwo, ale się nie nigdy nie poddałaś, a jak był w potrzebie, to byłaś dla niego gotowa dużo poświęcić. Dałaś mu wspaniały dom, wspaniałą opiekę i najlepsze psie życie, jakie można sobie wyobrazić.

Posted

Tak mi przykro....
Tyle z Atoskiem przeszłaś, tyle Go nauczyłaś. Nauczyliście się oboje....
I przyszedł czas rozstania, które tak bardzo boli. Ty pozostałaś w bólu, Atosek - biega bez bólu za TM...
Dla Atoska ["]...

Popłakałam się podczas oglądania filmu; taka mała kuleczka była z Atoska...

Pzdr.

Posted

Kora chodzi po pokojach w kółko, przed chwilą mówilam katik że nie zauważyłam żeby ona czuła że brakuje Atosa.. ale teraz łazi w kółko po pokojach..:( i czegoś szuka..:( albo kogoś...:(

wczoraj chodziła obok grobu Atoska i wąchała ziemie..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...