Volpino Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 Ćwiczyłam z psem agility, biegłam obok opony, jednak pies nie przeskoczył przeszkody, ominął ją niestety niefortunny los sprawił, że na niego wpadłam i się przewróciłam. Zaatakował mnie warcząc i gryząc , mnie - jego właścicielkę do której powinien mieć szacunek jako do "przewodnika sfory". Raczej nic mi sie nie stało wróciłam do domu z pogryzieniami rąk i bólem, ale nie wiem co teraz. Mam mieszane uczucia, z jednej strony to było coś czego się przestraszyłam z drugiej .. kocham swojego psa i mam nadzieję że trafnie usprawiedliwiam go tym, że to był po prostu odzew na ból którego mógł doznać i upał, który mógł go rozdrażnić. Jak w temacie, mam się czego obawiać, czy takie zachowanie jest prawidłowe? Proszę was o pomoc . Quote
yamayka Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 Znowu - nie widząc psa w danej sytuacji, nie znając waszych relacji trudno wiele powiedzieć. Ale moim zdaniem: psa - do tego pewnie mocno pobudzonego pracą - zaskoczył ten mimowolny "atak", zareagował obroną nie myśląc, co robi i komu robi. Coś spada mu na głowę, to chla! ;) Nie sądze, zeby było sie czym martwić. Quote
Volpino Posted August 24, 2011 Author Posted August 24, 2011 Ciesze się, że nie jest to "nienormalne zachowanie" , dzięki ;> Quote
Martens Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Na przyszłość zwróciłabym też uwagę, że te agility w upale to tak średnio pasuje... ;) Quote
Volpino Posted August 25, 2011 Author Posted August 25, 2011 Martens napisał(a):Na przyszłość zwróciłabym też uwagę, że te agility w upale to tak średnio pasuje... ;) To było wczoraj, jestem z okolic krakowa i tam cały dzień jest upał, nocą natomiast też 20 stopni. To nie było tak znowu gorąco, to było ok godz 20 . Było gorąco ale już nie tak, uznałam, że można poćwiczyć szczególnie, że tata miał pryskać czymś trawę xP Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.