Ania Agata Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Dostałam - dzięki. Jutro porozklejam. Wciąż myślę o Derbisiu, bo miałam przyjemność go zobaczyć jakiś m-c temu i to mnie rozbroiło zupełnie. Łagodny, spokojny, czyściutki (tak wygląda przez kraty) i chyba juz zrezygnowany, niestety... Quote
akteris Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Mnie tez właśnie to urzekło, że jest taki czysty i to spojrzenie ze zdjęć rozbraja...:( Quote
hanka456 Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 DERBY zachowuje klasę. Macie rację tak wygląda. Jak arystokrata, ktory znalazł się w złym miejsu. Mam nadzieję, że się uda. Na pewno się uda. Quote
Kasia_82 Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Zagladam do tego watku co rusz....jednak nie jestem w stanie Wam pomoc :-( Mieszkam zbyt daleko a w tych okolicach nie znam nikogo :shake: No chyba , ze jestescie innego zdania ....to prosze napisac..... Derbisiu kochany mimo , iz nigdy nie widzialam Cie na zywo to jednak zajales miejsce w moim sercu :loveu: Quote
Sabina02 Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Kasia_82 napisał(a):Zagladam do tego watku co rusz....jednak nie jestem w stanie Wam pomoc :-( Mieszkam zbyt daleko a w tych okolicach nie znam nikogo :shake: No chyba , ze jestescie innego zdania ....to prosze napisac..... Derbisiu kochany mimo , iz nigdy nie widzialam Cie na zywo to jednak zajales miejsce w moim sercu :loveu: Mam to samo:shake: ...Jestem zbyt daleko i czuje potworna bezradnosc bo nie moge wiele pomoc. Nie moge ofiarowac ani tymczasu, ani transportu:-(, a tak bym chciala... Quote
hanka456 Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 DERBY napewno wyczuwa, że tyle osób stara się mu pomóc. Kasia chyba rzeczywiście mieszka bardzo daleko. Ale ciągle mam nadzieję, że ktoś kto bliżej mieszka się odezwie. wazne jest, że otacza DERBIEGO zainteresowanie i miłośc, nawet tych którzy go nie widzieli. niech jego Pan się wstydzi gdziekolwiek jest i niech DERBIS nigdy go nie opuści jak wyrzut sumienia. Quote
Ania Agata Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Za mało miałam dzisiaj czasu, tylko kilka ulotek powiesiłam. Może uda mi sie jutro. Derbi - głowa do góry! Quote
Ania Agata Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 I co z Derbisiem? Żadnego zainteresowania? Quote
hanka456 Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 Ulotki są bardzo ważne. Jest to napewno ogromna praca ale być może zakończy się sukcesem. Moi znajomi rozwiesili ulotki we wszystkich lecznicach i slupach ogłoszeń w Hanoverze dla starej suni, ktora mieszkała w naszym schronisku i się udało, po miesiącu odezwała się pani. adoptowała sunię, która 12 stycznia tego roku pojechała do Niemiec. Jest już w nowym domu. Mam nadzieję, że z DRBISIEM też tak będzie i ktoś go wypatrzy, i pewnego dnia zadzwoni telefon z propozycją na którą tak długo wszyscy czekają. Quote
Ania Agata Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 Na razie cisza? Czekamy na propozycje. Quote
hanka456 Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 DERBIS ma tak mało ruchu. Jego klatka jest taka ciasna. Na jego buzi widać, że się męczy. Quote
akteris Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 :-( Na pewno się psiak męczy , zwłaszcza,że pewnie kiedyś miał dom, spacery albo ogródek...:shake: Osobom takim jak były "pan" Derbiego powinno się na czole tatuować - "PORZUCIŁ ODDANEGO PSA!!!":mad: :olympic: :Help_2: dla Derbisia... Czekam a telefon wciąż milczy... W czwartek porozklejam ogłoszenia w innej dzielnicy Quote
Ania Agata Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Biedny ciapulandus! Tam nie może pobiegać, to chociaż tu pobiegniemy...na pierwszą. Quote
akteris Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Teraz już wiem dlaczego nie ma odzewu w sprawie Derbiego... Dzisiaj powiesiłam kolejne dwa ogłoszenia a gdy przechodziłam z powrotem, juz ich nie było! Sprawdziłam jeszcze kilka miejsc, w których rozwieszałam wcześniej i też śladu po kartkach nie ma! Nie wiem kto, to robi i dlaczego?! Oj podpadł mi Kraków! Quote
Ania Agata Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Może to jakieś dzieciaki z nudów robią? Tyle twojej pracy na marne i Derbi wciąż czeka. Ach, co za ludzie. U mnie ulotki wiszą, ale mało powiesiłam, ciągle nie mam kiedy. Aha, akteris pytałam na PW o ten numer telefonu na ulotkach, czy on dobry jest? Quote
akteris Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Odpisałam Ci Aniu prywatną wiadomość. Może nie doszła. Ten nr do mnie jest...Ale i tak cisza w sprawie Derbiego Quote
Ania Agata Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 To wiadomość nie doszła. To nie wiem co zrobić. Te ulotki co powiesiłam, na razie zostaną, przy okazji wymienię. Ale do siebie telefonu nie mogę podać, mam służbowy, najwyżej podam tylko adres schroniska. Quote
Moriaaa Posted January 18, 2007 Author Posted January 18, 2007 Podajcie na ulotkach mój numer telefonu Kaja 888-201-331 i absolutnie żadnych danych na schronisko nie podawajcie. Quote
hanka456 Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 DERBIS hop do gory. Telefon do Moriii, dzwoncie ludzie. Derbi czeka. Quote
Ania Agata Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Czemu taka cisza u Derbisia? Ile czasu musi siedzieć w ciasnym boksie, żeby ktoś się zlitował? Ile godzin, ile dni, ile miesięcy, ile lat? Quote
akteris Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 Może w końcu ktoś Cię dostrzeże...Trzymaj się Derbi Quote
Ania Agata Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 Powiesiłam wczoraj kolejne ogłoszenia, tym razem przy sklepach na wsi. Wydaje mi się, że to większa szansa dla większych psów. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.