LantraXa. Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 Mój pies suczka Golden Retriever na dysplazję stawu biodrowego { obie kończyny } Stopień D. :-( Jak by tego było mało zmażdżoną miednicę...:placz: Wada genetyczna..:-( Nie wiem co mam robić...Chanell { tak ma moja suczka na imię } jest bez rodowodu..Dlatego to też mój błąd..:shake: Właściciele matki mojej suczki powiedzieli, że nie wad genetycznych i nie ma dysplazji :angryy: :shake: Na pierwszej wizycie weterynarz też tego nie zauważył...:angryy: Byliśmy w Klinice na Brynowej gdzie lekarz stwierdził, że na dysplazję stawu biodrowego stopnia D. Potem poszliśmy do naszego weterynarza i polecił nam ortopedę w Chorzowie..Więc tam pojechaliśmy. Powiedział, że nie dość to, że ma dysplazję ale ma również zmiażdżoną miednicę. Przepisał nam leki przeciw bólowe i jakiś lek na stawy. Podajemy Go naszej suczce ale i tak :angryy:bardzo ją boli. Gdy się ją tam głaszcze jest niespokojna i wyrywa się..:placz: Moją koleżankę raz próbowała ugryść, gdy ona chciała ją pogłaskać...:-( Co Wy zrobilibyście na moim miejscu.? :-( Quote
Martens Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 Czy sunia nie kwalifikuje się do leczenia chirurgicznego? Quote
LantraXa. Posted August 24, 2011 Author Posted August 24, 2011 Martens napisał(a):Czy sunia nie kwalifikuje się do leczenia chirurgicznego? Nie powiedzieli, że to tylko może pogorszyć sprawę.. Quote
Martens Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 A konsultowałaś to może z jakimiś specjalistami w kwestii dysplazji, czy tylko z Waszym najbliższym wetem? A odnerwienie panewki czy tam główki kości udowej, nie pamiętam :oops: to zazwyczaj bardzo niweluje ból? Mówiłaś wetowi, że mimo leków psa boli - może trzeba jej czegoś silniejszego? W ostateczności jest uśpienie, bo nie ma sensu męczyć psa, który przy każdym ruchu odczuwa silny ból, nie pomagają leki ani nie ma rokowań przy operacji, ale przed myśleniem o takim kroku na pewno skonsultowałabym psa z jakimś bardzo dobrym specjalistą. Quote
bejasty Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 Masz zdjecia RTG może spróbuj skontaktować sie z dr.Novakiem w klinice w Bohuminie / możesz maila pisać po polsku ale odp.dostaniesz po czesku/ naprawde bardzo dobry fachowiec, w Warszawie na SGGW jest polecana ortopeda dr Degórska .Namiary jeżeli będziesz chciała mam gdzies zapisane -odszukam jedno jest pewne musisz szukac pomocy dla suni bo w takim stanie - nie możesz jej męczyc Quote
LantraXa. Posted August 24, 2011 Author Posted August 24, 2011 Sunia ma 4 m-ce. Mam zdjęcie, wczoraj widział go ortopeda. Powiedział, że jest to bardzo rzadka wada genetyczna. Dla nich ciekawy przypadek, dla Nas pech.:-( W przyszłości mogą wykonać zabiegi korygujące , w których nie mają doświadczenia.:shake: Quote
Klauzunka Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 Sunia ma 4 m-ce więc nie sądzę, żeby nie dało się nic zrobić. Psy z dysplazją mogą żyć długo, szczęśliwie i bez bólu. Polecam konsultacje u dr Niedzielskiego we Wrocławiu: http://www.niedzielski.wroclaw.pl/ albo dr Bieżyńskiego: http://starywww.up.wroc.pl/polish/struktura/wet/kkc/index.html Pytasz co byśmy zrobili na Twoim miejscu. Odpowiadam: skonsultowałabym psa z najlepszymi specjalistami. W/w są jednymi z nich. Quote
LantraXa. Posted August 25, 2011 Author Posted August 25, 2011 Chanell nie żyje...Została dzisiaj uśpiona. Weterynarz powiedział nam, że będzie cierpieć do końca życia..Nie dało się już nic zrobić. Miała kości jak stary pies, wadę miednicy i dysplazję stawu biodrowego stopnia D. Zawsze będziemy o niej pamiętać...{*} {*} {*} Kochamy Cię Chanell... Quote
róża35 Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Bardzo przykra sprawa,do tego ta zmiażdżona miednica,żegnaj maleńka.... Quote
bejasty Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Śpij spokojnie maleńka przynajmniej jesteś w świecie bez bólu Quote
xxxx52 Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 moze nalezaloby sie zajac ta pseudohodowla ,zeby wiecej cierpien sie tam nie mnozylo? warto uprzedzic ludzi ,przyszlych kupcow psow ,chorych psow! Quote
Sybel Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Przykro mi bardzo :( Może mimo wszystko wyślijcie te zdjęcia RTG do podanych wyzej lekarzy, żeby mieli do analizy. Chanell to życia nie wróci, ale może w przyszłości innemu psu będą mogli jakoś pomóc? Tak tylko kombinuję... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.