Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 140
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Byłam dzisiaj na ul. Łęczyckiej, gdzie widywano Mimi najczęściej. Zabrałam ze sobą swoją miniaturową suczkę. Wychdząc z założenia, że podobne psy myślą podobnie, spuściłam swoją ze smyczy w lesie, gdzie była widziana Mimi. Od Krzyśka wiem, w którą stronę mała wtedy biegła. Moja pobiegła w tym samym kierunku, a ja za nią rejestrując trasę GPS-em. Dotarłyśmy na tyły posesji za ul. Witolda - dość blisko okolicy gdzie Mimi zaginęła. Tam są domki jednorodzinne i ogródki działkowe. Dużo miejsc, gdzie mały piesek mógłby znaleźć schronienie i pożywienie przez nikogo nie zauważony.
Jutro jeśli uda mi się wyjść wcześniej z pracy, postaram przejść się Witolda i rozwiesić ogłoszenia.

Wklejam mapkę naszej trasy (jak się kliknie w miniaturkę na dole to zdjęcie otworzy się w pełnym wymiarze i nazwy ulic staną się czytelne :)



Posted

Dziekuje wszystkim kturym los mimi nie jest obojetny a zwlaszcza MARCIE KOLEZANCE OD OGLOSZEN I KOLEZANCE OD KLATKI ALE JAKO OSOBA I MILOSNIK PIESKOW PROSZE O POMOC W NIEDZIELE CHCEMY PRZEJSC TEN TEREN ALE POTRZEBUJEMY WIECEJ OCZU WIEC ZAPRASZAM WSZYSTKIE OSOBY NA KONIEC UL. RACLAWICKIEJ W NIEDZIELE GODZ.10.OO DZIEKUJE WSZYSTKIM

Posted

brazowa1, kasia25, Asperges - dziękuję!!!:loveu:
Dziękuję również Litterce i Annaverze, które nie mogą obiecać z całą pewnością, że się zjawią, ale postarają się przełożyć zaplanowane wcześniej sprawy, żeby móc wziąć udział w poszukiwaniach.
Dziewczyny jesteście wielkie!!! :multi:

Nadal poszukujemy nowych chętnych - im więcej osób tym lepiej. Każda pomoc się przyda.

krzysiekgd26 prosił, żeby przekazać, że spotkamy się na stacji Lukoil przu ul. Wielkopolskiej 260 o godzinie 10.00
Na wszelki wypadek podaję mój nr tel: 601 23 05 91.

Posted

Dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział w poszukiwaniach!!!
Ela, Karolina i Jan - właściciele Mimi prosili, żeby podziękować wszystkim gorąco. To dla nich bardzo ważne, że znaleźli się ludzie gotowi im pomóc.

Myślę, że choć nie znaleźliśmy Mimi, nasze starania nie poszły na marne. Ludzie widząc nas pytali, co robimy. Widzieli, że nadal szukamy Mimi. W okolicy będzie się o tym mówiło, a to wszystko sprawia, że ktoś kto małą zobaczy, nie zlekceważy tego, tylko da znać właścicielom.

Szkoda, że nastąpiło to w tak smutnych okolicznościach, ale fajnie było się poznać.
Brazowa1 wklei zdjęcia z poszukiwań.

Posted

Ważne,ze widzieli nas okoliczni mieszkańcy-wiedzą,ze poszukiwania Mimi trwają. Ważne tym bardziej,że suczka w momencie zaginięcia miała cieczkę,jeżeli żyje na wolności,za niecały miesiąc będą szczeniaki. Gdy zaginęła Viza,zostala znaleziona właśnie przez szczeniaki,bo zlekcewazyć jednego psa łatwo,ale stado już bardzo trudno.

Byłam mocno zbudowana faktem,ze tylu ludzi,dorosłych,mających swoje zycie,zajęcia,pojawiło się,aby wykorzystac te szansę na znalezienie suczki. Ja naliczyłam 14 osob. W sumie pojawili sie chyba wszyscy,którzy wypowiadali sie na wątku.



Właściciele Mimi są bardzo zaangażowani,wymęczeni stresem i gotowi do poświęceń,ale niektórych rzeczy sami nie zrobią. W pewnym momencie beda musieli wrócic do domu,dlatego dopóty jest nadzieja na odnalezienie Mimi,nie mozemy o niej zapominać i robic to,co we własnym zakresie jest mozliwe.

Posted

Zapiszę sobie, szkoda, że jestem z drugiej części Polski... ale kciuki zaciśnięte mam i będę szukać ogłoszeń o chi. Sama mam dwie, nie wyobrażam sobie jakby mi któraś zginęła... Myślcie pozytywnie, musi się znaleźć!

Posted

Nie traćcie nadziei, wydziczały york, świeżo adoptowany zwiał i poszukiwania/łapanie trwało 16 dni, mocno wychudzony ale zdrowy wrócił do domu - dał się złapać ludziom, bo był już zmęczony. Podstawa to : mnóstwo plakatów, ogłoszenie w radio i lokalnej prasie, koniecznie info o wysokiej nagrodzie. Ja nie obiecuję, ale poproszę o druk ogłoszenia w trójmiejskim wydaniu METRO.

Posted

Trzymam mocno kciuki. Jeśli wypatrzę ogłoszenie z podobną sunią od razu podam link. Bardzo prawdopodobne, że suczkę ktoś wziął do domu dlatego plakaty i ogłoszenia w internecie są ogromnie ważne. 3 miesiące poszukiwaliśmy błąkającego się w Warszawie owczarka i w końcu udało się. Tak więc głowa do góry. Musi być dobrze!

Posted

Zapiszę. Niestety do Gdańska dojechać nie mogę :( Będę trzymać kciuki...
Oby sunia została znaleziona jak najszybciej, bo jeśli jest w ciąży, to małe prawdopodobieństwo, że sobie poradzi przy porodzie...

Posted

Dzięki, że tu zajrzałyście, dziewczyny!
Pomoc przy przeglądaniu ogłoszeń jest bardzo ważna.
Kiedyś inna zaginiona suczka - Figa - znalazła się tylko dzięki dogomani. Suczka zgubiła sie w Gdańsku, znaleziono ją w schronisku w Elblągu.

Mimi jest charakterystyczna - waży 3,5 kg. To taki chi-kundelek.

Jej właściciele raz jeszcze prosili, żeby podziękować wszystkim, którzy pomagają!

Posted

brazowa1 napisał(a):
Casablanka,sunia jest potężnym chi,jest mieszańcem w typie,poradzi sobie.

No tak, przepraszam, nie doczytałam. No to nie ma problemu, spora jest. Myślałam, że to taka kruszynka całkowita...
Trzymam kciuki, rozumiem co muszą przeżywać właściciele.

Posted

Właściciele Mimi byli razem z policją w hotelu u babki, która zgubiła Mimi.
Babol nadal nie poczuwa się do odpowiedzialności. Choć w internecie zamieściła informacje o zakończeniu działalności, hoteluje kolejnego psa :shake:
Oby tego pilnowała lepiej.

Po tej wizycie policjanci byli tak zażenowani, że przepraszali Elę, Karolinę i Jana za tą babkę, tłumacząc, że nie wszyscy Polacy są tacy, jak ta hotelara.

Posted

Słuchajcie, dla mnie to zmienia postać rzeczy, może ta baba ją sprzedała?

millarca napisał(a):
Właściciele Mimi byli razem z policją w hotelu u babki, która zgubiła Mimi.
Babol nadal nie poczuwa się do odpowiedzialności. Choć w internecie zamieściła informacje o zakończeniu działalności, hoteluje kolejnego psa :shake:
Oby tego pilnowała lepiej.

Po tej wizycie policjanci byli tak zażenowani, że przepraszali Elę, Karolinę i Jana za tą babkę, tłumacząc, że nie wszyscy Polacy są tacy, jak ta hotelara.

Posted

Na samym poczatku rozważalyśmy ta opcję,ale Krzysiekgd,widział ta suczkę już po zagubieniu na terenie,który przeszukiwaliśmy,a on by sie nie pomylił. I pojawiło sie kilka niezależnych info,ze suczka byla widziana,nawet,jeżeli częśc z nich była nieprawdziwa,to część brzmi bardzo wiarygodnie.
Współczuje :( Sunia z pomorskiego?

a nam,dzien po adopcji zwiała suka wilczyca,wypłoch.Ale znajdzie sie,tylko musi wyleźć,o tyle ma lepsza sytuację,ze smietniki pełne jedzenia,a ona juz była bezdomna,wie,o co w tym chodzi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...