Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

MusliStracciatella napisał(a):
wszystkie schodzące z kwarantanny to chyba mozna powiedzieć nowe tak? To te własnie sa sterylizowane - czytaj ze zrozumieniem .
Zrewanzuje sie tym samym: przeciez podalem przyklady suk, ktore zeszly z kwarantanny w ciagu ostatnich tygodni. Czyzby to tez byly 'stare'? Od kiedy wiec schronisko sterylizuje suki schodzace z kwarantanny? Od dwoch czy trzech dni?

Ponadto ja podobnie jak wy podaję tylko fakty ale ja podaje fakty sprawdzone
Czyli podwazasz wiarygodnosc schroniska - przeciez my nie sprawdzamy tej instytucji, bo podajemy to, co jest na ich stronie. Czyzby klamali na swojej stronie? Spotykac sie nie zamierzam, bo skoro schron sam nie jest w stanie stwierdzic, czy sterylizuje suki [twoje zapewnienie, ze tak] czy nie [oficjalna strona internetowa schroniska] to uwazam to za smiechu warte.

  • Replies 362
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Żeście się uczepili tych sterylek.... :shake:
Akurat pod tym względem inne schroniska mogą brać przykład bo u nas sterylizuje się wszystkie suki. A że strona nie jest aktualizowana to już inna kwestia.

Posted

Inez napisał(a):
Żeście się uczepili tych sterylek.... :shake:
Akurat pod tym względem inne schroniska mogą brać przykład bo u nas sterylizuje się wszystkie suki. A że strona nie jest aktualizowana to już inna kwestia.

Ale strona jest aktualizowana - przeciez newsy sie pojawiaja, kolejne psy tez. Przy kazdej nowej suce jest tez napis, ze nie jest wysterylizowana, wiec cos tu nie halo. Albo nie sa sterylizowane [twierdzicie, ze sa - czyli odpada], albo schron dziala na szkode swoich podopiecznych podajac nieprawdziwe informacje.
To jak to wreszcie jest, bo musisz przyznac, ze obie wersje zle wplywaja na wizerunek schroniska.

Cudak najwyrazniej ma racje piszac, ze nikomu w schronie nie zalezy, zeby psy znalazly nowe domy :roll:

Posted

Inez napisał(a):
Ze strony schroniska:
Nadpopulacja psów i kotów w Polsce jest poważną kwestią dotyczącą nas wszystkich. Zanim, więc dopuścisz do prokreacji swojego psa czy kota weź pod uwagę setki bezdomnych zwierząt trafiających codziennie do schroniska w całym kraju. Dzięki prowadzeniu przez Schronisko intensywnego programu sterylizacji zwierząt, osiągnęliśmy już zadowalające wyniki 100% schroniskowych kotek oraz 100% suczek, jakie obecnie czekają na adoptację jest wysterylizowanych [...]

Nie wiem dlaczego przy poszczególnych sukach jest "nie" ale ta notka chyba nie pozostawia wątpliwości?


Pozostawia. Mówię to jako redaktor gazet dla debili z kilkunastoletnim stażem. Ludzie rzadko analizują całość przekazu. Oglądają suki, widzą "nie". Nie sądzę, żeby w ogóle przeczytali tę notkę :shake:
A co do zdjęć... W każdych warunkach daje się zrobić piesom niezłe foty. Jak fociłam w Boguszycach, w niewielkim pokoju szczelnie wypełnionym psami i kotami, to aż mi obiektyw mgłą zachodził od oparów amoniaku, piesy wskakiwały na głowę, ciemno było jak w noc bezksiężycową... A udało się wybrać portrety na których psy wyglądają fajnie. Kwestia chęci i podszkolenia się ;)

Posted

shin napisał(a):
Ale strona jest aktualizowana - przeciez newsy sie pojawiaja, kolejne psy tez. Przy kazdej nowej suce jest tez napis, ze nie jest wysterylizowana, wiec cos tu nie halo. Albo nie sa sterylizowane [twierdzicie, ze sa - czyli odpada], albo schron dziala na szkode swoich podopiecznych podajac nieprawdziwe informacje.
To jak to wreszcie jest, bo musisz przyznac, ze obie wersje zle wplywaja na wizerunek schroniska.

Cudak najwyrazniej ma racje piszac, ze nikomu w schronie nie zalezy, zeby psy znalazly nowe domy :roll:

Ze strony schroniska:
Nadpopulacja psów i kotów w Polsce jest poważną kwestią dotyczącą nas wszystkich. Zanim, więc dopuścisz do prokreacji swojego psa czy kota weź pod uwagę setki bezdomnych zwierząt trafiających codziennie do schroniska w całym kraju. Dzięki prowadzeniu przez Schronisko intensywnego programu sterylizacji zwierząt, osiągnęliśmy już zadowalające wyniki 100% schroniskowych kotek oraz 100% suczek, jakie obecnie czekają na adoptację jest wysterylizowanych [...]

Nie wiem dlaczego przy poszczególnych sukach jest "nie" ale ta notka chyba nie pozostawia wątpliwości?

A co do tych niekorzystych fotek to ...prosze o troche zrozumienia;).
Czesto psy się denerwują, źle się czują, ruszają się (abo nawet i sie rzucają), zaczyna się robić ciemno etc i nie da sie zrobić dobrych fotek.
TOZie nie ma aż tyle psów którymi się trzeba zająć, można zabrać psa na spacer probić kilka zdjęć, wybrać najlepsze itp a tam zwykle nie ma czasu na takie "zabawy".


Co do braku aktualizacji, mi chodziło o to że często np w dziale "do adopcji" są psy które już siedza w nowych domach. Nie wszystko jest aktualizowane
No chyba że to się zmianiło? jak już mówiłam, nie jestem w wolontariacie.

Posted

Wcielo mi caly post :mad:

Inez napisał(a):
ta notka chyba nie pozostawia wątpliwości?
Obie informacje pochodza ze strony schroniska, ktora wiec jest prawdziwa?
Mnie jako potencjalnego chetnego by nie interesowalo 'oficjalne stanowisko' czy inne gornolotne texty, a to, ze znajduje suke, ktora mi sie podoba, w charakterze moge przeczytac co najwyzej z jakiej ulicy zostala zabrana, a pod haslem 'sterylizacja' mam ladnie napisane NIE. Zakladam wiec, ze nie jest wysterylizowana, bo szukam psa, a nie polityki schroniska.

Co do aktualizacji: nie wiem jak ze 'starymi' psami, czy wyadoptowane sa usuwane ze strony, ale nowe przybywaja, wiec jednak przynajmniej dodawanie info jest.

Posted

Inez napisał(a):
Ze strony schroniska:
Nadpopulacja psów i kotów w Polsce jest poważną kwestią dotyczącą nas wszystkich. Zanim, więc dopuścisz do prokreacji swojego psa czy kota weź pod uwagę setki bezdomnych zwierząt trafiających codziennie do schroniska w całym kraju. Dzięki prowadzeniu przez Schronisko intensywnego programu sterylizacji zwierząt, osiągnęliśmy już zadowalające wyniki 100% schroniskowych kotek oraz 100% suczek, jakie obecnie czekają na adoptację jest wysterylizowanych [...]

Nie wiem dlaczego przy poszczególnych sukach jest "nie" ale ta notka chyba nie pozostawia wątpliwości?

A co do tych niekorzystych fotek to ...prosze o troche zrozumienia;).
Czesto psy się denerwują, źle się czują, ruszają się (abo nawet i sie rzucają), zaczyna się robić ciemno etc i nie da sie zrobić dobrych fotek.
TOZie nie ma aż tyle psów którymi się trzeba zająć, można zabrać psa na spacer probić kilka zdjęć, wybrać najlepsze itp a tam zwykle nie ma czasu na takie "zabawy".


Co do braku aktualizacji, mi chodziło o to że często np w dziale "do adopcji" są psy które już siedza w nowych domach. Nie wszystko jest aktualizowane
No chyba że to się zmianiło? jak już mówiłam, nie jestem w wolontariacie.


No właśnie. A co jeżeli ktoś przychodzi w celu zabrania psa, a tu się okazuje, że psa już nie ma:angryy: A kilka dni wcześniej go rezerwował podając dane i numer telefonu i nikt nie raczył go poinformować,że pies już został adoptowany:angryy: I dlaczego schronisko nie pozwala na wypuszczenie psa z boksu na krótką chwile, żeby zobaczyć jak się zachowuje? Przecież tu powinno chodzić o dobro psów a nie o ''numerki w rejestrze'' A przyszły właścieciel być może chciałby poznać charakter psa choć troche zanim zdecyduje się na adopcje ''w ciemno''.:angryy:

Posted

Alba1986 napisał(a):
I dlaczego schronisko nie pozwala na wypuszczenie psa z boksu na krótką chwile, żeby zobaczyć jak się zachowuje? Przecież tu powinno chodzić o dobro psów a nie o ''numerki w rejestrze'' A przyszły właścieciel być może chciałby poznać charakter psa choć troche zanim zdecyduje się na adopcje ''w ciemno''.:angryy:


Ile Ty masz lat? Bo mam wraenie , ze jestes dzieckiem , więc i tak nie mozesz adoptowac psa to po pierwsze - może sie myle co do wieku to przepraszam ale takie mam odczucia po tym co piszesz.
Wyprowadzic psa z klatki 40 innych???????????????????????
czy w ogóle wiesz jak może sie skonczyc wprowadzenie psa z powrotem do takiego przepełnionego boksu??????????????????
A poza tym ocena psa przez osobę wybierającą psa mija sie z celem :
1 do okreslenia charakteru potrzeba specjalisty
2 ocenia sie psa nie przez chwilę a na podstawie pewnych testów i obserwacji prowadzonych przez kolejne dni
3 pies oceniony jako łagodny ,wesoły, kontaktowy - mógł na takiego wygladac w schronisku ale kiedy minie kilka dni nawet do miesiaca czasu potrafi odreagowac cały pobyt agresja i nagle własciciel nie albo go oddaje z powrotem albo przychodzi na szkolenie - własnie to robię
4 poznałam wielu włascicieli którzy adoptowali psa i nie wszyscy uwazaja ze na adopcji rola sie nie konczy , uwazaja ze dali psu ogromną szanse ze są bogami ale nic nie robią poza karmieniem a jak pojawiaja sie kłopoty, to oddaja i biora innego wierząc , że bedzie lepszym modelem!!!

Ludzie zachowują sie gorzej niz zwierzęta ale to moze swoja energie skierujcie do tych ludzi , którzy psy porzucają, macie duzo czasu , to prowadzcie w szkolach prelekcje cos sie dzieje z psami porzuconymi i co czują w ciasnych klatkach. Nie ubarwiajcie tego opisem pracowników obrazując ich jako co najmniej nie miłosników psów bo to nie ma sensu. Oni nie sa odpowiedzialni za to , że tak duzo psów jest porzuconych i na prawdę nie musza sie przed wami tłumaczyc z tego , że dzis np z nocnych interwencji trafiło 10 a od rana do zamkniecia 5 uwiazanych do bramy a 20 zrzeczonych - nie stoicie przed dylematem i co dalej bo gdyby tak było to nie rozmawialibysmy o tym ze kazdemu psu nalezy sie sesja i potem wybór najładniejszego ujecia ze 100 innych bo na to nie ma czasu. Robi sie pstryk i wstawia, pies to nie zakup w hipermarkecie, jesli ładnie wygląda na wystawie to go biorę, bo piekne ujecie owszem ale osoba tak myslaca moze sie bardzo rozczarowac jak zobaczy potem wypłocha i zrezygnuje.
Nie ma co podejmowac decyzji z fotek i tyle.

Zgadzam sie z wami ze wieksza ilośc fotek reklama psów schroniskowych - nawet na ulotkach z opisem czesto wzruszajacych historii na pewno bedzie pomocna ale nie wymagajcie tego od pracowników.

Posted

shin napisał(a):
Wcielo mi caly post :mad:

Obie informacje pochodza ze strony schroniska, ktora wiec jest prawdziwa?
Mnie jako potencjalnego chetnego by nie interesowalo 'oficjalne stanowisko' czy inne gornolotne texty, a to, ze znajduje suke, ktora mi sie podoba, w charakterze moge przeczytac co najwyzej z jakiej ulicy zostala zabrana, a pod haslem 'sterylizacja' mam ladnie napisane NIE. Zakladam wiec, ze nie jest wysterylizowana, bo szukam psa, a nie polityki schroniska.

Jeśli na ciebie byli/obecni wolontariusze nie są wiarygodni to nie wiem kto jest:niewiem:. Zasięgnij informacji gdzieś indziej.

Myśle że jak ktoś rzeczywiście chce psa przygarnąć to "NIE" w rubryce sterylizacja go nie zniechęci ale jesli naprawde uwarzasz że jest to takie istotne to wystosuj odpowiednie pismo w tej sprawie (nie żartuje).

Zofia.Sasza napisał(a):
Pozostawia. Mówię to jako redaktor gazet dla debili z kilkunastoletnim stażem. Ludzie rzadko analizują całość przekazu. Oglądają suki, widzą "nie". Nie sądzę, żeby w ogóle przeczytali tę notkę :shake:
A co do zdjęć... W każdych warunkach daje się zrobić piesom niezłe foty. Jak fociłam w Boguszycach, w niewielkim pokoju szczelnie wypełnionym psami i kotami, to aż mi obiektyw mgłą zachodził od oparów amoniaku, piesy wskakiwały na głowę, ciemno było jak w noc bezksiężycową... A udało się wybrać portrety na których psy wyglądają fajnie. Kwestia chęci i podszkolenia się ;)

Zwykłą cyfrówką fociłaś? Niesądze.
Zresztą większość zdjęć nie jest zła a jak już mówiłam, nie ma tam czasu na "polowanie" z aparatem, przyprowadzają psa, trzeba go obfocić i jest na to chwila a pies nie zawsze ma na to ochote.

Posted

Inez napisał(a):
Jeśli na ciebie byli/obecni wolontariusze nie są wiarygodni to nie wiem kto jest:niewiem:. Zasięgnij informacji gdzieś indziej.

Myśle że jak ktoś rzeczywiście chce psa przygarnąć to "NIE" w rubryce sterylizacja go nie zniechęci ale jesli naprawde uwarzasz że jest to takie istotne to wystosuj odpowiednie pismo w tej sprawie (nie żartuje).


Zwykłą cyfrówką fociłaś? Niesądze.
Zresztą większość zdjęć nie jest zła a jak już mówiłam, nie ma tam czasu na "polowanie" z aparatem, przyprowadzają psa, trzeba go obfocić i jest na to chwila a pies nie zawsze ma na to ochote.


Racja, tez sie przyczepiliscie tych zdjec, ktore w sumie najwazniejsze nie sa.
Z innej beczki, mam psa wlasnie ze szczeciskiego schroniska, przy wydawaniu mi psa weterynarz go obejrzal i zaszczepil przeciwko wsciekliznie oraz go zachipowal. Tego samego dnia udalam sie z psem do weterynarza aby zakupic tabletki na odrobaczenie, ktorych w schronisku nabyc nie mozna. I tu spotkala mnie niespodzianka, pies mial zapalenie pluc. Schroniskowy weterynarz ani mnie nie poinformowal o chorobie psiaka, inna sprawa, ze chorego psa nie powinno sie szczepic .

Posted

MusliStracciatella napisał(a):
Zgadzam sie z wami ze wieksza ilośc fotek reklama psów schroniskowych - nawet na ulotkach z opisem czesto wzruszajacych historii na pewno bedzie pomocna ale nie wymagajcie tego od pracowników.


A czego MOŻNA wymagać od pracowników? :cool3: Bo od Ciebie się dowiaduję, że w zasadzie prawie niczego. Powtarzam, dopóki schrony są utrzymywane z naszych podatków, dopóty mamy prawo wymagać.
A dobre zdjęcia na stronie to podstawa jeśli się myśli o zwiększeniu liczby adopcji! I proszę Cię bardzo, nie obrażaj innych forumowiczów (dla bezpieczeństwa dodam że mam 47 lat :evil_lol:). Dziwi mnie Twoje zacietrzewienie w obronie tego schroniska :crazyeye:

Posted

Inez napisał(a):
Jeśli na ciebie byli/obecni wolontariusze nie są wiarygodni to nie wiem kto jest:niewiem:. Zasięgnij informacji gdzieś indziej.
No wlasnie zasiegam. Na oficjalnej stronie schroniska, przez ow schronisko prowadzonej. I dowiaduje sie, ze pieknie napisali o sterylizacji, ale swoich suk nie sterylizuja. Wg was klamia, bo sterylizuja. Po co wiec klamia?

Myśle że jak ktoś rzeczywiście chce psa przygarnąć to "NIE" w rubryce sterylizacja go nie zniechęci ale jesli naprawde uwarzasz że jest to takie istotne to wystosuj odpowiednie pismo w tej sprawie (nie żartuje).
Po co? Jest tu wolontariuszka, niech szepnie slowko dyrekcji. Poza tym uwazam, ze TAK, jest to istotne - majac do wyboru 'niesterylizowana' suke ze schronu, a sterylizowana z DT czy z TOZu, wezme ta druga.

MusliStracciatella napisał(a):
Robi sie pstryk i wstawia, pies to nie zakup w hipermarkecie, jesli ładnie wygląda na wystawie to go biorę
Aha, czyli jesli spodoba mi sie jakis pies z wygladu [bo o charakterze i zachowaniu nic nie wiem, i w schronisku sie nie dowiem], to mam go nie brac, bo jestem pustak? Fajne podejscie. Ciekawe czym ty w takim razie bys sie kierowala w wyborze psa ze schroniska? Majac oczywiscie dane tylko w postaci mniej wiecej okreslonego wieku, stanu zdrowia i tego co sama widzisz?

Inez napisał(a):
Zwykłą cyfrówką fociłaś? Niesądze.
Nie mialem takiej akcji jak Zofia.Sasza, ale zapewniam, ze nawet tanim soniakiem z hipermarketu MOZNA zrobic ruchliwemu zwierzakowi dobra fote, trzeba po prostu zrobic wiecej niz jedna. Naprawde to az taki problem, zeby poswiecic te dwie minuty i zrobic zdjecie, na ktorym chociaz widac czy to pies, czy wyrosnieta szmata do podlogi?

Na co jest czas w tym schronisku? Na rozmowe z potencjalnym wolontariuszem go nie ma, na zmiane glupich trzech literek na inne trzy literki czasu nie ma, na zrobienie kilku fotek psa nie ma, na sterylizacje wszystkich suk nie ma, na to nie ma, na tamto nie ma... jest chociaz czas, zeby te psy nakarmic?

fuksowata napisał(a):
Racja, tez sie przyczepiliscie tych zdjec, ktore w sumie najwazniejsze nie sa.
Rzetelna informacja o psie nie jest najwazniejsza, zdjecia nie sa najwazniejsze, kultura osobista pracownikow nie jest najwazniejsza, dobrze przynajmniej, ze maja oni [i wolontariusze] dobre samopoczucie :roll:

Posted

Łatwo jest siedzieć na tyłku, krytykować, klepać na forum o rzeczach o których się nie ma zielonego pojecia ale jak mówie, napisz pismo, wylej tam swoje żale i swoje pretensje to słysze: Po co? :crazyeye:
Przecież ktoś inny moze powiedzieć, zrobić, ja umywam ręce....

Uwielbiam takie podejscie.


Nie mialem takiej akcji jak Zofia.Sasza, ale zapewniam, ze nawet tanim soniakiem z hipermarketu MOZNA zrobic ruchliwemu zwierzakowi dobra fote, trzeba po prostu zrobic wiecej niz jedna. Naprawde to az taki problem, zeby poswiecic te dwie minuty i zrobic zdjecie, na ktorym chociaz widac czy to pies, czy wyrosnieta szmata do podlogi?

A co kiedy ten pies naprawde wygląda jak to ładnie nazywasz "wrośnięta do podłogi szmata" bo się na przykład boji? Na siłe go podnosić, ustawiać? Troche wyobraźni!

Naprawde, nie potrafie pojąć tego problemu, przed chwilą jeszcze oglądałam zdjęcia psów do adopcji, jak dla mnie 95% fot jest ok.

Posted

Inez napisał(a):
Łatwo jest siedzieć na tyłku, krytykować, klepać na forum o rzeczach o których się nie ma zielonego pojecia ale jak mówie, napisz pismo, wylej tam swoje żale i swoje pretensje to słysze: Po co? :crazyeye:
Przecież ktoś inny moze powiedzieć, zrobić, ja umywam ręce....
Nie znasz mnie i nie wiesz, czym sie zajmuje jesli chodzi o zwierzeta. Nie bede sie kopal z koniem w postaci schroniska, bo kopie sie juz z o wiele wiekszym. Zapoznaj sie z tym, co mam w sygnaturce i dopiero wtedy mi mow, ze siedze na tylku i tylko krytykuje, nie majac pojecia o niczym, dobrze?

A co kiedy ten pies naprawde wygląda jak to ładnie nazywasz "wrośnięta do podłogi szmata"
Bylo 'wyrosnieta szmata do podlogi', czyli duza szmata do podlogi. Nie bylo mowy o jakiejkolwiek nowej formie zycia, czyli szmacie wchlaniajacej podloge, tudziez z nia nierozerwalnie zwiazanej.
bo się na przykład boi? Na siłe go podnosić, ustawiać? Troche wyobraźni!
Aha, czyli jak pies sie boi, to automatycznie trzesie sie cale schronisko? Na jednym ze zdjec ktore tu zamiescilem mamy wlasnie taki przyklad - cos na oko jamnikopodobne, ciemne, w ciemnym korytarzu, wszystko [=sciany pomieszczenia rowniez] rozmyte, wygladajace jakby bylo zrobione slabej jakosci aparatem w telefonie. To, ze mniej wiecej psa widac to jeszcze nie jest zdjecie 'w miare'. Nie twierdze, ze wszystkie fotki sa do kosza, ale czesc taka jest - naprawde nie mozna zrobic drugiego zdjecia? Drugi raz nacisnac przycisk w aparacie to az taki wysilek?

Posted

Inez napisał(a):
Widze ze dywagacje twoje nie mają końca.
Chce po prostu zwrocic uwage wszystkich schronu broniacych, ze cos z ta instytucja jest nie tak, skoro sama sobie przeczy.

Nie musze znać ciebie, twojego życiorysu i działalności na rzecz zwierzat żeby się odnieść do tego co piszesz w tym tmeacie.
Wypowiedzialas sie ogolnie, ze "Łatwo jest siedzieć na tyłku, krytykować, klepać na forum o rzeczach o których się nie ma zielonego pojecia ale jak mówie, napisz pismo, wylej tam swoje żale i swoje pretensje to słysze: Po co?
Przecież ktoś inny moze powiedzieć, zrobić, ja umywam ręce...." i na to ci odpowiadam. To, ze smiem nie podjac jakichs dzialan w zwiazku z jedna sprawa nie znaczy, ze nie robie absolutnie nic, poza klepaniem na forum.

Idziesz w zaparte, nie przyjmujesz żadnych argumentów
Jak znajda sie jakies argumenty, to chetnie podyskutuje dalej i przyjme je, albo odrzuce.
mimo że do wolontariatu się nie dostałeś
Raczej sam zrezygnowalem z prob dostania sie :eviltong:
gdybyś wiedział to nie rozwodzilibyśmy się tu na temat klilku nie udanych zdjęć czy nieudolnie prowadzonej strony.
Dlaczego? Wiesz, moze gdyby schron raczyl 'udolnie' prowadzic swoja wlasna strone, ktora swiadczy o nim i ma pomagac w adopcji zwierzat, to mialby mniej tych problemow? Jak rozumiem zrodlem wszystkich schronowych problemow jest fakt, ze jest czym ten schron zapelnic, ze az peka w szwach. Myle sie?
Hmm, no to moze by tak, bo ja wiem, zachecac ludzi do adopcji psow, w tym m.in. rzetelnie informowac ich o tych psach?
Podalem przyklad jak ja to widze - suka niesterylizowana, to wezme inna, w koncu jest ich pod dostatkiem. Nawet ta jedna suka w schronie to o jedna suke za duzo, zwlaszcza przy obecnym przepelnieniu. Czemu wiec schron zniecheca ludzi do brania zwierzat wlasnie od nich, a posrednio zacheca do korzystania z 'uslug' TOZu, zwyklych DT czy w najgorszym wypadku - pseudohodowli?

[SIZE=2]
Swoją drogą, kiedyś na dogo pojawił się mój temat o tym że schronisko poszukuje osób do współtworzenia strony. Wiesz ile osób się zgłosiło? Zero.
Czy to moja wina? Czy bylem wtedy na dogo? Czy widzialem ten temat?

Posted

Widze ze dywagacje twoje nie mają końca.


Nie musze znać ciebie, twojego życiorysu i działalności na rzecz zwierzat żeby się odnieść do tego co piszesz w tym tmeacie.
Idziesz w zaparte, nie przyjmujesz żadnych argumentów mimo że do wolontariatu się nie dostałeś, nie wiesz jak wygląda praca w schronisku, nie znasz realiów i nie wiesz też jakie są rzeczywiste problemy szczecinskiego schronu bo gdybyś wiedział to nie rozwodzilibyśmy się tu na temat klilku nie udanych zdjęć czy nieudolnie prowadzonej strony.


Swoją drogą, kiedyś na dogo pojawił się mój temat o tym że schronisko poszukuje osób do współtworzenia strony. Wiesz ile osób się zgłosiło? Zero.

Posted

[quote name='MusliStracciatella']Ile Ty masz lat? Bo mam wraenie , ze jestes dzieckiem , więc i tak nie mozesz adoptowac psa to po pierwsze - może sie myle co do wieku to przepraszam ale takie mam odczucia po tym co piszesz.

Po pierwsze jestem osobą dorosłą(23 lata), a decyzje o adopcjii podjełam dość dawno!:angryy: To w niku to nie jest tak sobie napisane!!!:angryy: Po drugie mam podstawy by uważać, że pracownicy schroniska mogli by włożyć troche wiecej serca w swoją prace bo mam wyraźne porównanie Shronisko a TOZ:razz: Gdzie pracownicy cieszą się z każdej nawet najmniejszej pomocy i z radością witają kolejnych wolontariuszy. Widać świetne porównanie nawet patrząc na strone TOZu

Posted

Jak rozumiem zrodlem wszystkich schronowych problemow jest fakt, ze jest czym ten schron zapelnic, ze az peka w szwach. Myle sie?

To chyba jakaś wersja dla naiwnych?
Naprawde myślisz że prawdziwą przyczyną tych wszystkich doniesień do prokuratury, na policje, skarg, afer, konfliktu z TOZem, artykułów w gazetach, mojego odejścia (albo raczej wyrzucenia) z wolontariatu[...], jest jedynie nadmiar psów? A moze o te zdjęcia chodzi?
Chce po prostu zwrocic uwage wszystkich schronu broniacych, ze cos z ta instytucja jest nie tak, skoro sama sobie przeczy.

Przecież ja nie twierdze że wszystko jest ok!

Posted

Inez napisał(a):
To chyba jakaś wersja dla naiwnych?
Naprawde myślisz że prawdziwą przyczyną tych wszystkich doniesień do prokuratury, na policje, skarg, afer, konfliktu z TOZem, artykułów w gazetach, mojego odejścia (albo raczej wyrzucenia) z wolontariatu[...], jest jedynie nadmiar psów?
Po pierwsze, to nie wiem po co i skad wyskakujesz tu z prokuratura i podobnymi instytucjami, bo chyba skupialismy sie na dzialalnosci w postaci blednej informacji o psach? No ale dobra, I'll humor you.

Dosc logiczne jest, ze jesli w schronie sa psy, to stanowi to problem, nie? Schron nie jest od kolekcjonowania psow, bo od tego jest pewna slusznych rozmiarow pani. Pomijajac moja wrodzona zlosliwosc i to, ze nie wiem z jakiego powodu zostalas wyrzucona [i co to ma w ogole do rzeczy - nie wiem, mam powiedziec, ze mi przykro czy cos?], to przynajmniej czesc psioczenia na schron jest z powodu przepelnienia, bo ludziom sie nie podoba ze psy sie zagryzaja.
Konflikt z TOZem jest, bo jestesmy w Polsce, a Polacy zwykle chca tylko dla siebie zgarniac chwale, nie lubia sie nia dzielic, wiec wspolpracy nie bedzie, a TOZ i schron wzajemnie konkuruja - jak nie wierzysz w cos takiego, to zobacz co sie dzieje na watkach poszczegolnych organizacji. X dokopuje Y, a Z dyskredytuje X gdzie tylko moze.

Artykuly w gazetach - ostatnie jakie pamietam, to byly o zagryzajacych sie psach [czyli przepelnienie] i o olewczym stosunku pracownikow, co juz roztrzasalismy tu na prawo i lewo.

W kazdym razie - tak, nadmiar psow jest przyczyna tego wszystkiego. Nie jedyna, ale generalnie lezy u zrodel innych przyczyn. Nie ma kasy, bo psow jest za duzo i srednio na psa jest za malo PLN; jak przekonywala Musli - jest za duzo psow, wiec pracownicy sa chamscy [bo zmeczeni]; jest duzo psow, wiec zglasza sie wiecej wolontariuszy, co jest dla zmeczonych pracownikow skaraniem boskim, bo to to takie upierdliwe, glupie i za raczke trzeba prowadzic, itp, itd.

Oczywiscie moze tez byc np. problem z samym kierownictwem schronu, nie wiem bo nie znam, ale nawet najgorsze kierownictwo nie spaprze sprawy az tak, jesli zamiast 250 psow bedzie mialo pod opieka 3 [bo przyjedzie TOZ i zabierze do DT :evil_lol:]

Posted

shin napisał(a):
Po pierwsze, to nie wiem po co i skad wyskakujesz tu z prokuratura i podobnymi instytucjami, bo chyba skupialismy sie na dzialalnosci w postaci blednej informacji o psach? No ale dobra, I'll humor you.

Kto się skupia? Rozmowa się tyczy szczecińskigo schroniska. Radze troche szerzej spojrzeć na problem i się zastanowić dlaczego u nas jest tak a nie inaczej, bo głównym powodem wbrew pozorm nie jest nadmiar psów i brak pieniędzy.

Sypiesz banałami i jakimiś ogólniakmi co tylko potwierdza że nie jesteś w temacie i wiesz niewiele więcej co tu zostało powiedziane ale wykłócaj się dalej i próbuj wciskać mi(?) że masz racje.
Zabawne.

Posted

Oj chyba komus gula skacze, ze piszesz jakie to moje texty sa zabawne :eviltong:
Dobra, wiec jakie sa glowne problemy przepelnionego schroniska?

Posted

shin napisał(a):
Oj chyba komus gula skacze, ze piszesz jakie to moje texty sa zabawne :eviltong:
Dobra, wiec jakie sa glowne problemy przepelnionego schroniska?


Doprawdy, bystry jesteś jeśli teraz wyskaujesz z takim pytaniem.
Pozostań przy swoich dywagacjach ;)

Pozdrawiam.

Posted

Z chęcią zgłosiłabym się do wolontariatu, ale dojazd byłby dość kłopotliwy :evil_lol: A serio mówiąc, ja po prostu WIEM, że może być inaczej. Mam przykład pod nosem - warszawski Paluch. Po wielu perturbacjach udało się tak ustawić sprawy, że - mimo nieuniknionych niedociągnięć - schron działa OK. A wolontariuszy wita chętnie.
Czy wiesz, że prowadzona jest akcja wyprowadzania psów w weekendy na spacery? I to nie przez stałych wolontariuszy. Plakaty zachęcają do tego każdego warszawiaka. Czyli jak się chce, to można. Można prowadzić schron otwarty, wpuszczać ludzi zainteresowanych pomocą i adopcją. No, chyba że ma się BARDZO WIELE do ukrycia.

Posted

Widzę dyskusji nie ma końca, gratuluję uporu ;P

Na dzień dobry ma takie pytanie, czy schronisko nadal potrzebuje pomocy w prowadzeniu strony? Bo niestety problem aktualizacji "profili" psów wciąż jest aktualny. Jako osoba zainteresowana adopcją o psie nie wiem nic właściwie. Co ciekawsze dowiaduje się, że pies jest niewysterylizowany i nieodrobaczony (!!).
Niestety nie mam zbyt dobrej opinii na temat działalności schroniska. Nie znam struktur wewnętrznych to prawda, jestem widzem zewnętrznym. Mimo to wiem, że są schroniska, których polityka przynosi wiele korzyści.

I, żeby nie być gołosłowną. Weźmy chociażby wrocławskie schronisko. W godzinach późno popołudniowych można przejść się między boksami i nie można odnotować zasranych i zaszczanych boksów. Owszem tu i ówdzie zdarzy się. W końcu nikt nie stoi i nie czeka aż się piesek załatwi. Mimo to czystość jest zachowana. Czyli można? Można.

Z tego co przeczytałam wolontariat polega na sprzątaniu i dolewaniu wody (?!). Czy to znaczy, że pieski nie są wyprowadzane? Dokarmiane? Bardzo proszę mi wytłumaczyć na czym to polega:crazyeye:

Znów odwołam się do Wrocławia, gdzie pieski są wyprowadzane przez wolontariuszy, co więcej zwierzaki mają swoje imiona;] (mimo, że nie jest to tak istotne, całkiem przyjemny akcent kiedy zwierz zwie się Saba, a nie 543/34). Pytając o pieska otrzymam informacje na temat powierzchownego zachowania psa. Wiadomo, że nikt nie wygłosi mi pracy na temat psychiki, ale jakieś tam zarysy z pewnością przedstawi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...