Frogg Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Witam, Mam 12 miesięcznego basseta. Od dwóch dni ma ogromnego guza wielkości pięści na szyi, nachodzący na ramię. Poniżej, skóra jest wyciągnięta , jakby zbierała się tam woda. Jeszcze nie byliśmy u weta. Proszę o porady. Co to może byc? Quote
Cathedral Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 :mdleje: wielkości pięści? Nie zwlekałabym z wizytą... Nowotwór raczej nie urośnie w ciągu dwóch dni. Może to być jakiś podskórny wysięk - ale trudno nawet zgadywać nie wiedząc, jakiej to jest konsystencji i faktury. Quote
Frogg Posted November 29, 2006 Author Posted November 29, 2006 Dodam, że Tofik ma dobry apetyt, bawi się jak zwykle. Mam wrażnienie, jakby trochę się to zmniejszyło. Może to węzły chłonne.... Nie ma też w tym miejscu objawów bólowych w tym, ani w innych miejscach. Do weterynarza, możemy iść niestety dopiero w piątek.... Quote
Chefrenek Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 Lepiej iść do weterynarza. Jeśli to powiększenie węzłów chłonnych to też nie jest dobrym objawem bo świadczy o stanie zapalnym w organiźmie. Przypomnij sobie, może pies miał kleszcza, może podczas zabawy pogryzł się z psem??? Quote
Frogg Posted November 29, 2006 Author Posted November 29, 2006 Chefrenek napisał(a):Lepiej iść do weterynarza. Jeśli to powiększenie węzłów chłonnych to też nie jest dobrym objawem bo świadczy o stanie zapalnym w organiźmie. Przypomnij sobie, może pies miał kleszcza, może podczas zabawy pogryzł się z psem??? Tofi nie miał kleszcza, ani nie pogryzł go inny pies.... Ostatnio dostawał zastrzyki, gdyż przechodził uczulenie skórne - alergię pokarmową. Dostawał wtedy Betamox w tabletkach i zastrzyki na polepszenie odporności. Quote
Vesna Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 Wydaje mi się, że gdyby to węzeł chłonny się powiększył w tak krótkim czasie to byłby bolesny i to miejsce byłoby cieplejsze niż reszta ciała, a piszesz, że go nie boli. Ponawiam pytanie Cathedral: jaka jest jego konsystencja i faktura? Quote
Frogg Posted November 29, 2006 Author Posted November 29, 2006 Konsytencja samego guza - jest bardzo twardy i zwarty. (wydaje mi się, że juz mniejszy). Natomiast skóra na szyi jest jakby wyciągnięta, tak jak to już pisałam. Jakby zbierała się tam woda. Quote
Chefrenek Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 Frogg napisał(a):Tofi nie miał kleszcza, ani nie pogryzł go inny pies.... Ostatnio dostawał zastrzyki, gdyż przechodził uczulenie skórne - alergię pokarmową. Dostawał wtedy Betamox w tabletkach i zastrzyki na polepszenie odporności. Ale w tym miejscu dostawał zastrzyk gdzie ma teraz guza? Quote
Frogg Posted November 30, 2006 Author Posted November 30, 2006 Tak dostał w to miejsce zastrzyk. Wiem, że zastrzyki mogą coś takiego powodować i to nie jest nic strasznego, ale aż takiej wielkości? Quote
Frogg Posted November 30, 2006 Author Posted November 30, 2006 :) Postanowiłam nie wychodzić z Tofikiem na spacerki. Siedzi sobie w ciepełku i mu przechodzi. <jupi> Chyba wszystko wraca do normy :D Quote
Ksera Posted December 1, 2006 Posted December 1, 2006 Jeżeli to po zastrzykach to ciepłe (nie gorace) okłady pomagają szybciutko. Quote
Chefrenek Posted December 1, 2006 Posted December 1, 2006 Ja tak offtopic, ale super masz Ksera podpis Quote
Ola_Fasola__ Posted December 1, 2006 Posted December 1, 2006 Mój poprzedni piesek - Roki miał raka . Miał guza w pordce. Nie dało się go wyciąć ,bo był na policzku :( . Niestety była to choroba śmiertelna :( Quote
Ksera Posted December 1, 2006 Posted December 1, 2006 Chefrenek napisał(a):Ja tak offtopic, ale super masz Ksera podpis Bo to prawda :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.