dariaopole Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Doda_ napisał(a):dariaopole, o co chodzi?? :shake: no właśnie sama nie wiem Quote
andzia69 Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 chodzi o brak wiesci!!!!! nie wiadomo czy pies żyje czy nie??? jak się czuje....czuć jakąś tajemnicę:cool3: Quote
Doda_ Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 nie jestem uprawniona aby wtajemniczac o wszystkim tutejsze grono, wiec dla zaspokojenia ciekawosci...:) BASTER ŻYJE!!! Quote
Malibu Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 doddy. Ta cisza jest nie normalna. Ja na Twoim miejscu zorganizwała bym konieczna kontrole poadopcyjna. Masz do tego pełne prawo. Quote
Gosia>>> Posted January 28, 2008 Author Posted January 28, 2008 Spokojnie, nie denerwujcie się z Basterem wszystko ok, czekajmy relacje od Doddy;) Quote
blue.berry Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Doda to ze Baster zyje to my wiemy. bardziej jestesmy ciekawi GDZIE żyje. Quote
amikat Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Fundacja "For Animals" przejęła pod opiekę psa od jego adopcyjnej pani. Pies jest diagnozowany. Doddi kontaktowała sie z nami. Myśle ze wszystko jest na dobrej drodze jeżeli chodzi o zabepieczenie weterynaryjne Basterka. Quote
Doda_ Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 blue.berry napisał(a):Doda to ze Baster zyje to my wiemy. bardziej jestesmy ciekawi GDZIE żyje. Na tym świecie :) Quote
Malibu Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Doda_ napisał(a):Na tym świecie :) Zapewne jesteś dorosła osobą , a udzielasz po prostu głupisz odpowiedzi, wiec lepiej nie pisz wcale. Quote
andzia69 Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 amikat napisał(a):Fundacja "For Animals" przejęła pod opiekę psa od jego adopcyjnej pani. Pies jest diagnozowany. Doddi kontaktowała sie z nami. Myśle ze wszystko jest na dobrej drodze jeżeli chodzi o zabepieczenie weterynaryjne Basterka. Mikea - to gratulacje w takim razie:angryy: a tak się zarzekałaś, że psa nie oddasz, tak najeżdżałaś na doddy, ze oddaje chore psy a bierze inne, bezproblemowe!!!!:angryy::angryy::angryy: a fe, nieładnie, nieładnie!!!!!!!!!!!!!!!!!:shake: Quote
doddy Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Widzę, że powoli już się wszyscy zorientowali, że Mikea nie ma Bastera. Pragnę Was uspokoić, że Baster żyje i ma się nieźle. Baster obecnie przebywa w klinice. Ma wykonany komplet badań i jutro wizytę u okulisty. Ponieważ zapewne nie doczekam się na odpowiedź Mikea na mój post (pomimo iż codziennie zagląda na forum, choćby i dziś), dalsze czekanie nie ma już sensu. Otóż Mikea oddała Bastera… Dlaczego, możemy tylko snuć wątpliwości – może jednak przerósł ją fakt, że załatwiał się w domu, a może dlatego, że całą adopcję przeprowadziła tylko po to, by próbować udowodnić coś mi lub naszej fundacji. Pomimo jej zapewnień co do miłości do Basterka, okazało się to jedynie pisaniem dla sztuki aby pisać… Psa się pozbyła i taki jest fakt. Bastera oddała na innej fundacji. Może uniosła się honorem a może akurat tak jej podpowiadała tego dnia któraś z jej osobowości… Do dziś jednak Mikea nie powiadomiła mnie, że psa oddała – co za tym idzie, złamała zapis umowy. Mikea Bastera próbowała oddać nawet Beacie Dorobczyńskiej co potwierdza, że chciała się go pozbyć… Dziś Baster jest od blisko tygodnia w lecznicy. Ma odstawiony Luminal, bo lekarz który go leczył u Mikea nie widział w psie typowych objawów, wskazujących iż Baster miał wcześniej ataki padaczki. Od tygodnia nie ma i nie było napadów. Na razie potwierdzają się jedynie objawy, które ja opisywałam jeszcze przed adopcją tj. problemy z koordynacją. Co do ustaleń lekarskich napiszę wszystko za kilka dni, by mieć dokładny obraz od lekarzy co „znaleźli” bądź nie w pełnym diagnozowaniu. Co do Mikea – uważam moja droga, że niestety nie nadajesz się na opiekuna żadnego zwierzęcia. Lepiej nie kupuj już tego terrierka… Co do oskarżeń w kierunku Fundacji AST – na razie się one nie potwierdzają droga Mikeo – otóż wklejka z Drontalu 35 została wykonana w Katowicach w Lecznicy przez Panią Dr z pieczątki w dniu 8 stycznia 2008r. Zostało więc to wykonane jak Baster był już u Ciebie. Może więc na drugi raz zanim kogoś oskarżysz sięgnij pamięcią wstecz i przypomnij sobie co robiłaś kilka dni wcześniej. Na razie to tyle, choć zapewniam Cię że to jeszcze nie wszystko co mam do powiedzenia i zrobienia w kierunku sprawy Baster by Mikea. Quote
andzia69 Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 to chyba trzeba zmienić tytuł wątku i przeniesć psa z powrotem do działu PWP:-( Quote
blue.berry Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 zdecydowanie trzeba przenies watek z powrotem do adopcji. jak rowniez moja propozycja jest taka aby Mikee umiescic w Czarnych kwiatkach - tak aby nikt nigdy nie wyadoptowal jej zadnego psa/kota/chomika/rybek. a kolezanki ktore tak dzielnie broniy biednej Mikei i tak dzielnie wspolnie pluly na fundacje AST zaparaszam serdecznie do wypowiedzenia sie w tym temacie, jesli maja cos do powiedzenie - bo moze tez powinny pojawic sie w Czarnych kwiatkach? Quote
JarekOpole Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 blue.berry napisał(a):ztak aby nikt nigdy nie wyadoptowal jej zadnego psa/kota/chomika/rybek. i Fretek ja tak je lubię . Quote
andzia69 Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Mikea napisał(a):Pragnę uspokoić wszystkich tym że jestem osobą odpowiedzialną, i ogromnie przyzwyczaiłam sie do Bastka więc będę walczyć i pomagać mu NIE PODDAM SIę!!! On zasługuje na miłość już za dużo wycierpiał i potrafi okazać wdzięczność.. i ta "osoba odpowiedzialna" nawet nie miała odwagi, żeby powiedzieć o tym wszystkim - choć i dzisiaj była na dogo:shake: cóż - zamiast od razu powiedzieć - nie daje rady, przerosło mnie to, zabierzcie Bastera - to najlepiej snuc opowieści nie z tej ziemi i oskarżać na prawo i lewo:mad: widać potrzebowała poklasku i pokazać jaka to ona biedna, oszukana i pokrzywdzona - no popłakusiajcie nad nią!!!! przecież to nie ona jest winna, tylko wszyscy naokoło:evil_lol: Quote
Doda_ Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 blue.berry napisał(a): a kolezanki ktore tak dzielnie broniy biednej Mikei i tak dzielnie wspolnie pluly na fundacje AST zaparaszam serdecznie do wypowiedzenia sie w tym temacie, jesli maja cos do powiedzenie - bo moze tez powinny pojawic sie w Czarnych kwiatkach? Ja zwierząt nawet nie skrzywdziłam, pomagam im i nie ma powodów zeby mnie umiescic w czarnych kwiatkach. Jesli chcecie mnie umiescic w czarnych kwiatkach - musielibyscie zdobyc dowod na to ze KRZYWDZIŁAM ZWIERZĘTA, robicie to wszystko na złosc, i tak zostawiam was 'swietych' w spokoju. Moglibyscie mikei umiescic w czarnych kwiatkach gdyby ona wywalila psa, przywiazala go do drzewa, bila, ale ona tego nie zrobila. Dla dobro bastera wyslala go do fundacji - chyba fundacja jest lepsza od przywiazania do drzewa? ;) zycze powodzenia :cool3: Quote
Beata_Dorobczyńska Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Doda_ napisał(a): chyba fundacja jest lepsza od przywiazania do drzewa? ;) zycze powodzenia :cool3: A była taka alternatywa ? Quote
blue.berry Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Doda - tylko ta wypowiedz kwalifikuje cie do zamieszczenia w czarych kwiatkach. zas Mikee kwalifikuje: kłamstwo, zlamanie warunkow umowy adopcyjnej, bezpodstawne oczernianie fundacji i dzialanie na jej szkode, narazenie psa na niepotrzeby stres zwiazany z zmiana miejsca (to ze psa odda raczej wiedziala juz na samym poczatku) - wystarczajaco duzo by ostrzegac innych aby nikt nie wyadoptowal jej zadnego czworonoga (rozniez fretki). aha - i nie wydaje mi sie aby Mikea zrobila cokolwiek dla dobra Bastera - a generlanie decydujac sie na jego adopcje i rezygnujac z niej zrobila raczej wiecej zlego niz dobrego. Quote
Mikea Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Witam szanowne grono, dla którego szkoda mi szargać języka-więc powiem krótko. Jeśli Kasiu uważasz iż oddanie Bastera z powodów jakich tu piszesz, proszę o wyjaśnienia tego poprzez sąd,i złamanie "umowy". Ani ja ani fundacja for animals nie mamy nic do ukrycia z jakiego powodu ani z czyjej dobrej woli pies został poddany diagnozie we Wrocławskiej akademii, i dowody mamy spore. Skoro uważasz iż powód było"załatwianie potrzeb" oklaski dla fundacji AST która właśnie udowodniła honorem zabrania psa!!! To na tyle dla "pustego towarzystwa". Quote
andzia69 Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Mikea napisał(a):Witam szanowne grono, dla którego szkoda mi szargać języka-więc powiem krótko. Jeśli Kasiu uważasz iż oddanie Bastera z powodów jakich tu piszesz, proszę o wyjaśnienia tego poprzez sąd,i złamanie "umowy". Ani ja ani fundacja for animals nie mamy nic do ukrycia z jakiego powodu ani z czyjej dobrej woli pies został poddany diagnozie we Wrocławskiej akademii, i dowody mamy spore. Skoro uważasz iż powód było"załatwianie potrzeb" oklaski dla fundacji AST która właśnie udowodniła honorem zabrania psa!!! To na tyle dla "pustego towarzystwa". normalnie az się boję.....co za glupoty jeszcze tu powypisujesz:angryy: weź już lepiej nic nie pisz - pozbyłaś się psa, więc ten wątek nie jest twoj i dla ciebie!!!!:mad::mad::mad: Biedna Mikea - idź do psychologa to ci ulży! Quote
dunia77 Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Dopiero dziś weszłam na ten wątek, dzięki Czarnym Kwiatkom... i normalnie mnie osłabiło :shake: Quote
Pogódka Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 możecie tu wrzucic zdjęcie Basterka?skopiuję i popytam, tylko nie chce jak ta ,,mądra pani,,niczego obiecywac.pozdrawiam Quote
Mikea Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Droga Andziu, będę sobie pisać gdzie chce:evil_lol: Nie zabronisz mi, ani tu ani na innych postach!! Tak więc proszę zachowaj swoje "opinie" dla siebie, bo przykro mi sie robi widząc jacy tu "puści ludzie" się wypowiadają.. A w temacie Basterka jeśli ktoś ma ochotę poznać więcej szczegółów tej "wiarygodności" Pani Doddy proszę pisać na pv.. Quote
doddy Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 To chyba musze napisac na pw :evil_lol: Pogódka - zdjécia Bastera: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.