pulsari Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Oświadczam , ze uczynie wszystko, aby wlasciciele zwierzat przed ich wzieciem przechodzili testy sprawdzajace swoj stan psychiczny :diabloti: Komendant Strazy dla Zwierzat Quote
blue.berry Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 tia..... miły poranek przywitał nas deszczem Quote
JarekOpole Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 I jak sie sprawy mają bo coś ucichło z porannym deszczem co tam u Bastera? Quote
Tengusia Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 a swistak siedzi i zawija Basterka w sreberka Quote
blue.berry Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 moze Mikea utknela na dobre w "inspekcji weterynarii" Quote
Beata_Dorobczyńska Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 Mikea , czy mozesz mnie poinformowac co sie dzieje z Basterem . Nie rozumiem dlaczego sie nie odzywasz, psu się cos stało ? A moze jezeli Mikea nie ma dostepu do komputera to moze Doda albo Angelwings moga cos napisac bo na pewno sa na bieżaco i wszystko wiedzą tak jak do tej pory . Quote
andzia69 Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 Beatko - a moze oddała Bastera bo przeciez same problemy z tym psem były:diabloti: i dlatego nasze panie wszechwiedzące nie piszą, bo nie mają co????;) A Mikea pewnie poszuka sobie bezproblemowego i zdrowego psa - zrobi dokładnie to samo o co oskarżyła doddy!!!:eviltong: Quote
andzia69 Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 no przecież my tylko chcemy wiedzieć co u Bastera!!!!!!! a tu nikt nic nie pisze:angryy: a wszyscy mieli tyle do powiedzenia! Quote
Beata_Dorobczyńska Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 Doda_ napisał(a):Przestańcie gadać o Mikei, proszę. :mad: Jezeli sie prosi to wstawia sie inny znaczek. Nie widze powodu do przestawania to raz a dwa gadaja to papugi a trzy to jestem zainteresowana Basterem a nie Mikea i o niego sie pytam. Quote
blue.berry Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 widze ze Mikea na powaznie zamilkła ciekawe czemu? Quote
Gosia>>> Posted January 24, 2008 Author Posted January 24, 2008 blue.berry napisał(a):widze ze Mikea na powaznie zamilkła ciekawe czemu? chyba nietrudno się domyślić...;) Quote
doddy Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 Nie było mnie przez pewien czas, za co przepraszam. Postaram się więc teraz odnieść do pytań, pretensji itd., które pojawiły się w tym wątku w kierunku mojej osoby, ogólnie fundacji i innych. Po kolei: Nie skreślę Bastera tylko z powodu że"nieodpowiedzialni" ludzie byli tak mocno zainteresowani by załatwić adopcję a teraz zapomnieli i schowali głowę w pisek Tak więc mogę smiało powiedzieć że znalazł dom i miłość na jaką zasłużył.. Pragnę uspokoić wszystkich tym że jestem osobą odpowiedzialną, i ogromnie przyzwyczaiłam sie do Bastka więc będę walczyć i pomagać mu NIE PODDAM SIę!!! On zasługuje na miłość już za dużo wycierpiał i potrafi okazać wdzięczność.. Jestem i będę walczyć dla mojego buziaczka Dziś mi podziękował-polizał po policzku, przywitał mnie mimo braku sił kiedy wróciłam do domku ze sklepu.. Tak wiele robi gestów i wiem że będzie dobrze-musi być.. Bastuś mimo swoich złych "nawyków" potrafi przekupić swoimi gestami, czasami jestem już bezradna, ale coraz bardziej się przywiązuje mocniej kocham.. Mikea – mam nadzieję, że nie skreślisz Bastera i będziesz o niego dbać przynajmniej w stopniu takim, w jakim powinien to robić przeciętny właściciel psa. Głowy w pisek (domyślam się, że chodzi Ci o piasek) – ja, ani nikt z fundacji nie chowa – odbieraliśmy od Ciebie telefony, doradzaliśmy itd. Gdybyśmy chowali głowy to nie bylibyśmy na bieżąco w okresie, w którym nas informowałaś o losach psa. Swoją drogą dziwi mnie, że teraz nie informujesz nas co u Bastera słychać… Mam nadzieję, że żyje się Wam dobrze, że dzięki lekom stan jego się umormował? Byłam dziś u szkoleniowca i on naprowadził mnie na kilka ważnych dla mnie i dla Bastera nawiążania kontaktu i metod jakie pies powinien załapać. Nie skreślam Bastera za to że nie jest wychowany, i wiem że dużo pracy będę musiała z nim poświecić. jest to pies inteligentny, ale leniwy. Już raz pytałam ale nie doczekałam się odpowiedzi – u którego szkoleniowca byłaś z Barterem? Ile szkoleń z profesjonalistą odbyliście? Dla "wtajemniczonych" pragnę napomnieć że pies nie wróci do fundacji, ani nie zostanie odebrany na obserwację gdyż nie jest to zabawka i sama przejmuję odpowiedzialność i walkę z jego dolegliwościami. Jak również podkreślę iż napady padaczki są niezapowiedziane. Baster miał przeprowadzone wszystkie badania, i stwierdzono że jest to na podłożu mózgu. Dostał lek Karsivan 1Xdz-1tab, w razie konieczności i napadów w ciągu MIESIąCA!!! -luminal. Baster przeszedł wszystkie badania krwi, morfologie,biochemie,oraz kardiologiczne. Mikea, mam nadzieję, że doczytałaś umowę, którą podpisałaś i że zdajesz sobie sprawę iż bez naszej akceptacji nie możesz Bastera oddać, przekazać ani sprzedać. Rozumiem więc, że tak jak pisałaś wyżej – Baster ma dożywotnie życie u Ciebie. Żeby była jasność, tak jak widnieje zapis w umowie – pies ewentualnie wraca do nas. Jakie badania miał przeprowadzone Baster, które stwierdziły, że Bastera „napady padaczki” są na tle mózgowym? Z wymienionych przez Ciebie, żadne z nich nie jest w stanie potwierdzić zmian na tle mózgowym. W krwi jest morfologia i biochemia – czy są jakieś odstępstwa od normy w nich? Jakie badania kardiologiczne wykonano, bo niestety nie napisałaś. [quote name='Mikea']Ok. Skoro tutejsze grono jest takie zaufane do P.Kasi fundacji, proszę mi wytłumaczyć z kąd w książeczce szczepień jest pieczątka weterynarza z kliniki w Katowicach [w której jest obecnie leczony]z września gdzie Baster był w fundacji i czekał na adopcję w Warszawie. [quote name='Mikea']Beatko, nie wiem co się dzieje,ale jadę do kliniki ustalić czy pieczątka była podbita przez tą właśnie weterynarz. Ona stwierdziła że psa doskonale kojarzy ale że mną, i bez karty informacyjnej będzie ciężko ustalić cokolwiek, i jak wspomniała słowa"dobrze się zabezpieczyli"... Dlaczego aż takie słowa padły-co tu jest grane, P.Kasiu proszę mi tylko powiedzieć że prawdę- chcę tylko wiedzieć czego się jeszcze mogę spodziewać!! I odpuszczę bo mnie to przeraża.. Co do fotek z książeczki – otóż Baster był u nas odrobaczany dnia 10.09.2007r. tabletkami Drontal Plus – oczywiście jak najbardziej to potwierdzam. W dniu tym, zostały odrobaczone wszystkie nasze psy, co można porównać z innymi książeczkami. Dlatego też, w książeczce jest wklejona przez nas naklejka – biała z fioletowym pieskiem. Brązowa naklejka bynajmniej nie została wklejona w okresie, w którym Baster przebywał pod opieką Fundacji. Droga Mikeo, może u Ciebie przy wizycie weterynaryjnej Baster został odrobaczony, a Ty nie pamiętasz tego faktu? Jutro zamierzam pójść do inspekcji weterynarii i przedstawić sprawę. Weterynarze są również zdania iż pies nie był odpowiednio zadbany, i ataki padaczki występowały wcześniej. Do tego pies w kojcu który ma ogromne problemy ze stawami, i czasem nie potrafi sam wstać?? Nie napewno nie,szukam w P>Kasi zemsty- chciałam tylko pokazać jaką prowadzi fundację .. będę szukała ratunku wszędzie dla dobra psa.. Mikea, poprosiłabym o dowód na piśmie, że lekarz wyraził się, że pies nie był odpowiednio zadbany. Rozumiem, że bez problemu takie pismo otrzymasz – i będziesz mogła udowodnić swoje pomówienie. Niestety większość psów przebywających pod opieką Fundacji AST przebywa w warunkach na jakie możemy sobie pozwolić. Zajmujemy się ciężkimi rasami, niezbyt dogadującymi się ze zwierzętami co owocuje tym, że z reguły musimy je rozdzielać. Ponadto np. Baster przez 7 lat swojego życia niestety nie zaznał salonowego życia, co nie ułatwiało nam znalezienia dla niego domu, w którym byłby wyrozumiały i nie przeszkadzało by komuś by np. załatwiał potrzeby fizjologiczne w pomieszczeniu. Quote
andzia69 Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 haloooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo jest tu ktoooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo czy Baster żyje?????????????????????????????????????????????????????? Quote
Doda_ Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 Beata_Dorobczyńska napisał(a):Mikea , czy Ty masz rybki ? p.beatko dlaczego takie pytanie, co rybki maja wspolnego z watkiem czy mikea?? Quote
Beata_Dorobczyńska Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Ja sie zawsze odstresowuje patrzac na rybki dlatego sie pytam bo to bardzo dobra terapia. Doda , to Mikea ma rybki ? Quote
andzia69 Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 czy moze Mikea napisać co z Basterem????? chyba poproszę kogos z Katowic coby poszedl na wizytę poadopcyjną, bo ta cisza zaczyna mnie martwić:angryy: Quote
Doda_ Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Beato - Mikea kiedyś dawno temu miała rybki ale z powodu przeprowadzki oddała znajomej, obecnie ma zółwia, ale mimo to pamięc pozostaje.. Quote
Beata_Dorobczyńska Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Dzieki, szkoda, ze juz nie ma , to na prawde odpreza. Quote
Doda_ Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Beata_Dorobczyńska napisał(a):Dzieki, szkoda, ze juz nie ma , to na prawde odpreza. Wiem, ze odpreza. To prawda :) Quote
dariaopole Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 po przeczytaniu nie wiem czy mam płakać czy się śmiać ???? Quote
JarekOpole Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Ja zawsze chciałem mieć fredkę podobno też odprężają a już dwie to szczęście dla oka jak razem wariują. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.