Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 752
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Angelwings']Oki , fotki z ksiażeczki częsć pierwsza:






Ja tam widze 3 razy odrobaczenie a pieczatka jest przy tym ostatnim czyli nie przy dacie

Posted

Doddy - Podobno Baster był u Ciebie..mam pytanie, czemu oddałaś Bastera, a sama wzięłaś amstaffa ze schroniska?? Pozbyłaś się chorego Bastera???:mad: Może właśnie wiedziałaś o jego chorobie??

Przepraszam że to piszę ale naprawdę mam już dosyć ludzi którzy oddawają chore psy :angryy::angryy::angryy:

Posted

Doda_ napisał(a):
Doddy - Podobno Baster był u Ciebie..mam pytanie, czemu oddałaś Bastera, a sama wzięłaś amstaffa ze schroniska?? Pozbyłaś się chorego Bastera???:mad: Może właśnie wiedziałaś o jego chorobie??

Przepraszam że to piszę ale naprawdę mam już dosyć ludzi którzy oddawają chore psy :angryy::angryy::angryy:


Doda - przegięlaś:angryy::angryy::angryy: a gdzie to wyczytałaś, ze to byl pies doddy i u doddy?????? ty chyba jesteś niezrownoważona!!!! Pies trafil pod opiekę fundacji, byl na SGGW przez dlugi czas po czym trafil do fundacyjnego kojca u BeatyA - jaśniej, drukowanymi czy kolorowymi?????

A doddy bierze i brala w międzyczasie nie jednego - lącznie z chorym na nerki Alterem i też się go pozbyla bo byl klopotliwy - idźcie się leczyć - najlepiej u tego samego lekarza!!!! Moze napiszcie jeszcze do CBA - warto!

A Baster byl 16256564536 razy adoptowany :diabloti:

mam już dość

Mikea - nie chcesz Bastera???? To odwieź go do doddy i przestań szukac dziury w calym i oczerniać wszystkich ona w przeciwienstwie do bylych właścicieli przyjmie go z otwartymi ramionami!

Mialam cię za normalna osobę...pomylilam się:angryy:

Posted

XXXXXXXXXXXXXXX




Przypominam że nie wolno umieszczać na forum cytatów z prywatnej korespondencji (dotyczy to wszystkich form wzajemnych-dwustronnych kontaktów a więc PW, maile i GG).

Posted

Doddy jak moglas oddac chorego na padaczke bastera i wziac innego amstafa. pewnie ten inny byl mlody, zdrowy i piekny, i pewnie nie byl ze schroniska. aha no i jescze jak moglas wyadoptowac Bastera nic nikomu nie mowiac. i jak to zrobilas ze nikt sie nie zdazyl zorientowowac?
no i przestalabys wreszcie karmic psy karma z tesko i butami z korytarza.
:cool3:

wiesz co Mikea - kompletnie nie rozumiem co piszesz. to jakis niezly bełkot.

co zniszczylo Bastera? zostal oddany do schroniska - gdzie prawie zdechl. dzieki doddy nadal zyje. przez rok wydano na to niemalo pieniedzy zeby poprawic jego stan zdrowia.
nie chcesz tego psa - TO GO ODDAJ -ale nie wymyslaj co chwila jakis tkliwych historyjek.

Angelwings - mozesz przestac histeryzowac w temacie sztywnym (jak polamanych i wsadzonych w gips) nożek - to jest nienajmlodszy pies ktory ma problemy ze stawami. moj pies tez ma sztywne nogi ktore nie kątuja i tez czasem nie moze wejsc na lozko. mimo ze chucham na niego i dmucham. psy choruja i nie dorabiajcie do tego lzwaych historyjek o zaniedbaniach i prawie ze znecaniu sie nad Basterem.

nie wiem dziewczyny, co próbujecie "ukręcić" ale przykro sie to wszystko czyta.

Posted

O matko:crazyeye:

to co się tutaj dzieje przechodzi ludzkie pojęcie...

Doddy bierze chore psy i wymienia na zdrowe:evil_lol: a z chorych robi plaszcze na zime, zdrowymi za to zarabia na walkach:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Ludzie, puknijcie sie w głowę, przecież tu się robi normalnie cyrk na kółkach, co wy wygadujecie?

proszę niech ktoś bardziej opanowany się wypowie bo ja już opadłam z sił normalnie po postach kryminalnej grupy wywiadowczej.

Posted

blue.berry napisał(a):
o to podobnie jak ja.

Doddy jak moglas oddac chorego na padaczke bastera i wziac innego amstafa. pewnie ten inny byl mlody, zdrowy i piekny, i pewnie nie byl ze schroniska. aha no i jescze jak moglas wyadoptowac Bastera nic nikomu nie mowiac. i jak to zrobilas ze nikt sie nie zdazyl zorientowowac?
no i przestalabys wreszcie karmic psy karma z tesko i butami z korytarza.
:cool3:



no pewnie przeciez lala to był od początku piesek wystawowy:evil_lol:

Posted

Blue daruj sobie kobieto te głupie docinki, bo nie chodzi tu o przepychankę lecz o psa który ma za sobą tyle niejasności i chorobę poważną której nie można lekcewarzyć!! Jeśli jesteś taka mądra dlaczego milczałaś kiedy pojawiły sie linki z atakami, a P.Kasia nie wierzyła w moje słowa, i groziła odebraniem psa a nie jego dobrem??:angryy:

Posted

Mikea - problem w tym ze wam wcale nie chodzi o dobro psa. a o co chodzi - to juz wasza tajemnica.
nie milczalam jak pojawily sie linki - caly czas sledze ten watek, rowniez z ciekawosci co tez nowego wymyslicie.
Tobie nie zalezy tak naprawde na zadnych poradach ani informacjach. to juz zauwazylam dawno. z jakichs powodow usilujesz odegrac sie na Kasi. z jakich - nie wiem.
kwestie zaniedban czy braku informacji na temat chorob to sa powazne sprawy i zarzuty - normalny czlowiek bedzie zalatwial je w zupelnie inny sposob. nie podajac bynajmniej za argumenty tego co widzial u kogos na korytarzu. juz napisalam - smutno sie to wszytsko czyta.
i mam jedynie nadzieje ze podobna ilosc energii jak na awanturowanie sie tutaj poswiecasz tez psu.

Posted

Jutro zamierzam pójść do inspekcji weterynarii i przedstawić sprawę. Weterynarze są również zdania iż pies nie był odpowiednio zadbany, i ataki padaczki występowały wcześniej. Do tego pies w kojcu który ma ogromne problemy ze stawami, i czasem nie potrafi sam wstać?? Nie napewno nie,szukam w P>Kasi zemsty- chciałam tylko pokazać jaką prowadzi fundację .. będę szukała ratunku wszędzie dla dobra psa..

Posted

A wracając do Twojego wątku blue proszę poczytaj sama uważnie i się zastanów czy nie widzisz tu cienia wątpliwości co do fundacji P.Kasi, w jaki sposób potraktowała mnie kiedy zadzwoniłam z informacją o atakach padaczki.. Szukałam porad, ale bez skutecznie-a teraz wychodzi ze jestem winna-ok. I poczytaj czy ktoś z Was zastanowił się nad rozwiązaniem problemu by ulżyć psu, czy dogryść, udowodnić że szukam sensacji

Posted

dobra, poddaje sie i idę spać.

doddy, pakuj walizke - pewnie pojutrze pojdziesz do wiezienia.

Mikea - przebiłas ze swoimi kolezankami wszystkie kryminaly Krajewskiego ktore ostatnio przeczytalam.

dobrej nocy wszystkim.

Posted

Mikea - czyli podsumowywując twoj traktat o zlej fundacji - uważasz, że w stanie w jakim byl Baster w schronie lepiej by bylo zostawić go tam - w syfie, zimnie i bez leczenia - tak?
No to gratulacje - widać, ze masz pojęcie zarówno o możliwościach fundacji w kwestii ratowania psow jak rownież o możliwościach dania tym psom szansy na nowe życie - przecież domow tymczasowych i stalych z kanapami i zlotymi klamkami jest pod dostatkiem...
w sumie masz racje - lepiej zostawic psa w schronie i może przeżyje a może i nie, może trafi do walk a może nie, no ewentualnie może robić za worek treningowy - tego też brakuje ludziom organizującym walki

Doddy - po jaką cholerę bierzesz te psy - przecież schrony to hotele ***** - tam leczą, są w ciepelku, nie są zagrożone uspieniem, adopcją ludzi z marginesu - no po cholerę???? Po cholerę bierzesz stare, często schorowane psy - przecież tylko kasę się traci na takie, a po co - jest tyle pięknych, mlodych, zdrowych oddawanych przez właścicieli - olej te ze schronisk, pseudohodowli:p

Posted

Mikea napisał(a):
Niestety ja też mam podobne odczucia jesli chodzi o panią K. Też myslałam, że to święta osoba. Rok temu szukałam psa do adopcji, takiego w najmniejszą szansa na adopcję, byl tam właśnie Baster, 2 psiaki bez łapek.


a to ciekawe jest.... Baster zostal zabrany ze schronu 2 marca 2007, a trafil na jesień 2006- no ale to może o innego Bastera ci chodzilo:diabloti:

Posted

Ja też się poddaję Blue i kończę temat pożegnaniem wraz z Basterkiem.. Na przyszłość P.Kasiu skoro tak uważnie sprawdza Pani adoptujących, proszę się tego trzymać a nie jak w moim przypadku- zaufanie od pierwszego postu... Tych których uraziłam swoim uporem o rację-przepraszam, idzie w spokoju- zebranie dobroci nad zwierzęciem spełnione. Baster zostaję na pod opieką moją mimo wielu możliwych zaskoczeń stanem zdrowia.. Pomocy poszukam w inspektoracie weterynarii, tu nie mam czego szukać. Żegnam. Gosia i skrzywdzony pupil Baster..

Posted

Przepraszam Andzia, a uwarzasz że Baster z ogromnymi problemami stawów był pod odpowiednią opieka zamknięty w kojcu na mrozie??Rozumie fundacja, hotel, brak miejsca ale w momencie kiedy widzi stan zdrowia??? Jak napomniałam bardzo wiele znaczy dla mnie iż P>Kasia zabiera psy do siebie, ale skoro przestrzega tak sćiśle adopcji, dobro psa, powinna sama wyciągnąć wnioski.. żegnam.

Posted

Gosia>>>;9341402 napisał(a):
O matko:crazyeye:

to co się tutaj dzieje przechodzi ludzkie pojęcie...

Doddy bierze chore psy i wymienia na zdrowe:evil_lol: a z chorych robi plaszcze na zime, zdrowymi za to zarabia na walkach:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Ludzie, puknijcie sie w głowę, przecież tu się robi normalnie cyrk na kółkach, co wy wygadujecie?

proszę niech ktoś bardziej opanowany się wypowie bo ja już opadłam z sił normalnie po postach kryminalnej grupy wywiadowczej.


...ja jestem opanowana i bardzo chetnie sie wypowiem.......
Dziewczyny ratuja dziesiatki psow , odwalaja kawal dobrej roboty i nikt nie wcisnie mi kitu, ze cos zataily, a jesli ktos jest typowym polskim cholerykiem i pieniaczem, szukajacym problemow , to zawsze i wszedzie je znajdzie ...............takie jest moje zdanie........dodam jeszcze ze ataki epilepsji są objawem, a nie chorobą - są objawem choroby mózgu tak jak kaszel jest objawem choroby płuc. Bespośrednią przyczyną ataku jest "burza" elektryczna w mózgu . Próg tego pobudzenia bioelektrycznego, różnie ustawiony u różnych psów, zależy od wielu czynników miedzy innymi od bolesnego przeżycia, genetyki, toksyn, i wielu jeszcze nieznanych czynnikow. Moze Baster tak mocno przezyl rozstanie z Dodyy , albo tak bardzo nie podoba mu sie szukajaca problemow nowa pani i klimat nowego miasta ? .............kto wie.............:angryy:
Najlepiej bedzie jak zaadopuje go ktos inny i bedzie po sprawie.......

Posted

[quote name='Mikea']Jutro zamierzam pójść do inspekcji weterynarii i przedstawić sprawę. Weterynarze są również zdania iż pies nie był odpowiednio zadbany, i ataki padaczki występowały wcześniej. Do tego pies w kojcu który ma ogromne problemy ze stawami, i czasem nie potrafi sam wstać?? Nie napewno nie,szukam w P>Kasi zemsty- chciałam tylko pokazać jaką prowadzi fundację .. będę szukała ratunku wszędzie dla dobra psa..

Kobieto!!!!!!!!!!!!!!. Ty chyba jesteś chora!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Masz bardzo chora wyobraźnie która Ciebie napedza.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Byłam na SGGW w chwili kiedy doddy przywiozła Bastera ze schronu i widziała w jakim był stanie . Ba, nawet osobiście z pomoca doddy wsadzałam ta bide na stól do prześwitlenia. Zero agresji ze strony psa, a widział mnie po raz pierwszy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Widziałam osobiscie jak ten pies zaczyna wygladać " Jak pies" nie ja kupa nieszcześcia. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Widziałam dużo innyh psów które były i sa pod opieka doddy i fundacji, w tym chora , łysa Mambe z Ligoty i widziałam też jak te własnie psy odzyskuja radość życia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Oskarażasz doddy i fundacje o stan zdrowia Bastera? A czy pomyślałas skad on sie znalazł w fundacji?
Tak doddy specjalnie kładła psa na lodzie żeby takiej osobie jak Ty oddać go z chorymi stawami i wszystkimi innymi przypadłosciami


Jeżeli chciałas super zdrowego psa nie wiem w czym miałas problem . W schronach amstafów do wyboru do koloru!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Najlepiej trzeba było kupić z hodowli , ale zaznaczam to też nie daje 100% gwarancji że bedzie super zdrowy.

Jeszcze jedno . Proponuje Ci założyć fundacje , prowadzić ja super z hotelem ***** gwiazdkowym.

Posted

A to kochane moje informacja do mnie od "zrownowazonej psychicznie " nowej wlascicielki Bastera.......:crazyeye:

Z GG;

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX



Przypominam że nie wolno umieszczać na forum cytatów z prywatnej korespondencji (dotyczy to wszystkich form wzajemnych-dwustronnych kontaktów a więc PW, maile i GG).

Posted

Mikea napisał(a):
Przepraszam Andzia, a uwarzasz że Baster z ogromnymi problemami stawów był pod odpowiednią opieka zamknięty w kojcu na mrozie??Rozumie fundacja, hotel, brak miejsca ale w momencie kiedy widzi stan zdrowia??? Jak napomniałam bardzo wiele znaczy dla mnie iż P>Kasia zabiera psy do siebie, ale skoro przestrzega tak sćiśle adopcji, dobro psa, powinna sama wyciągnąć wnioski.. żegnam.


a uważasz, że kto go do tej choroby stawow doprowadzil?????? doddy przez 8 miesięcy???? czy jego cudowni właściciele, ktorzy tego psa od szczeniaka zamknęli w kojcu?????

uwierz mi - gdyby domy tymczasowe pchaly się drzwiami i oknami to żaden pies nie siedzialby w kojcu - ale fundacja ma 2 opcje - wybrać mniejsze zlo - wyciągnąć psa ze schronu lub zabrać od nieodpowiednich ludzi i dać go tam gdzie to możliwe (kojec lub dt jeśli taki jest) - albo zostawić - wybieraj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Doda, Angel - jesteście w stanie dać dt u siebie w mieszkaniu dla paru astow????? bardzo potrzebujemy - co wy na to???? Jest do wyciągnięcia jakieś 80 psow (jeden jest uwiązany do stolu i jest bity metalowymi drągami) czekam na propozycje - tylko się nie bić!!!!!!:angryy:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...