andzia69 Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 blue.berry napisał(a):poza tym - powiedzmy sobie szczerze - Mikea obrazajac fundacje obrazila nie tylko doddy czy Ciebie Beato ale wszystkie osoby wspolpracujace z fundacja czy jej pomagajace. i dla tych wszystkich osob przeprosiny pownny sie tutaj znalezc. Dokładnie tak. Łatwo bylo obrazac, a potem brak odwagi cywilnej aby powiedzieć takie proste slowo "przepraszam"? Doda - ty nie jesteś jej adwokatem i nie jesteś stroną w tej sprawie, więc nie wtrącaj się. Wątek zostanie zamknięty kiedy Baster znajdzie wreszcie normalny i kochający dom, więc ani ty, ani Mikea decydować o zamknięciu tego wątku nie będzie. Mikea - napisałam ci już kiedyś - gdybyś adopcję potraktowała poważnie to gdybyś była osobą odpowiedzialną,to byś napisała - nie daję rady, przepraszam, zabierzcie Bastera - i byloby po sprawie!!!! Nikt by nie miał pretensji - przecież to się zdarza, tym bardziej, ze już po twoich pierwszych wypowiedziach odnośnie jego zachowania doddy była przygotowana na przyjęcie Bastera z powrotem. A ty wolałaś wymyślić "żaluzje" do doddy, fundacji i Bog wie kogo jeszcze, namieszać, okłamac, a teraz kryć się za slowami Dody (o ile Doda tego nie zmyśliła). To się nazywa tchórzostwo.:shake: Quote
Beata_Dorobczyńska Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Doda, problem nie lezy w tym czy ja , Beata , sie gniewam . Ja sie nie gniewam bo za duza juz na to jestem. Problem lezy w tym , o czym napisalam zreszta Mikea na gg , ze jezeli obraza sie i podwaza wiarygodnosc Fundacji na forum publicznym to szkodę naprawia się w ten sam sposob. Piszac prosto jezeli ktos zaleje Tobie mieszkanie to w ramach zadoscuczynienia nie bedziesz mu malowac samochodu , prawda ? Kolejne tlumaczenie Mikea dlaczego tego nie zrobi mnie nie przekonalo. W zyciu do wszystkiego trzeba dorosnac , rowniez do swiadomosci, ze jezeli cos sie zrobilo źle to nalezy to poprawic . Dlatego tez poinformowalam, ze Fundacja AST zyczy sobie przeprosin ( nie calowania nog ) na forum na ktorym ja obrazono. Mysle, ze jest to tansze niz postepowanie sadowe i odszkodowanie . Decyzja nalezy do Mikea. z mojej strony to EOT. Quote
Doda_ Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Ok - ja mam się nie wtrącać to dlaczego inni mogą pisać? Forum jest dla wszystkich :cool3: Proszę, skończcie czepiać się mnie, i nie wzywajcie sie na Mikee, ona przeprosiła - nie przyjęliście przeprosiny, ma kupić dla was bukiet kwiatów?? Nie wiem co dalej - sąd, czy dalsze przeprosiny!!!!!!!! Ja nie mówiłam że macie zamknąć wątek, tylko temat niech się skończy - chodzi mi o tej kłótni, no! :shake: Quote
Doda_ Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Beato, no rozumiem, idę pogadać z Mikea. Głowa mnie boli - niech jak najszybciej to wszystko się skończy. Quote
Apbt_sól Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Mikea , nie ma odwagi pisać publicnie czy jak, tak głośno "krzyczła" nikt bukietów kwiatów nie rzada - bo i po co? tylko jeśli kogoś obsmarowalo publicznie , takze i ta drogą wypadało by przeprosić, ale nie przez ciebie-DODA , tylko w sumie "osobiście" I tupanie nózką nikogo nie zbawi - bo w tym sęk. Dziwczyny w fundacji si dwoją i troją by pomagać psom - a oskarzenia tak łatwo przychodzą. i po raz kolejny pytam Mikeii - o konkrety , piszesz(doda) o dowodach a Mikei wypowiedzi juz brak , tak nie mozna ,Ty zbierzesz(Doda) - i nie wart jest fakt zabawy w adwokata. Beato, no rozumiem, idę pogadać z Mikea. Głowa mnie boli - niech jak najszybciej to wszystko się skończy. A kótż rozpętał , niech zakonczy z honorem Quote
Doda_ Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Wątek jest zakończony dla Mikei, dlatego osobiście nie napisze postu, a poprosiła o to mnie. Nikomu nie musi się tłumaczyć dlaczego jest zakończony, poprostu chce zapomnieć o psa do którego zdarzyła się wbrew opinia zrzyć. A kolejna sprawa, gdyby była osobą nie odpowiedzialną, porzuciłaby basterka tak jak robią to ludzie i olać sprawę, a nie wydawać kasę, nie spać po nocach i szukać pomocy. Jednak był u niej 3 tygodnie, a to wystarczy bo mogła go po kilku dniach oddać np. dresiarzowi.. Beato - taka forma - albo publicznie przeprosi albo kieruje sprawę do sądu jest SZANTAŻEM!!! Ważne że przeprosiła telefonicznie, wyjaśniła i to powinno być odwaga. W końcowym oddaniu dresiarzowi - nie został sprawdzony dom, ani przeprowadzona jakakolwiek kontrola, wiec chyba najwyższy czas aby zakończyc temat nieporozumień a przejść do sprawy dobra psa i (uczciwej i szczerej) adopcji - takiej, jak powinna wyglądać prawdziwa adopcja, poprostu poważnej i szczerej. Quote
Hakita Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Przepraszam z góry, po raz pierwszy piszę, choć śledzę wątek od dawna.............. Doda_ mam szacunek dla Twojej osoby, po tym co zrobiłaś i robisz dla Sary..............jak również dlatego, że taka osoba (broń Bóg nie odbierz tego źle, tylko w zupełnie inną stronę...), kórych myślę na Dogo nie ma lub jest nie wiele...piszę o Tobie i wiesz, o czym piszę.... Czytając cały wątek w pewnym momencie dałam się przekonać, oj dałam...(mówię o Mikea...) Jednak od długiego czasu zachodzę w głowę, co się stało................??? :-o Doda nie broń Mikea, bo to nie ma sensu.... Być może to Twoja, nie wiem dobra znajoma, przyjaciółka, ale ona się poddała.... Ba!!! Ona obrzuciła błotem Fundację, z którą i ja miałam w pewnym stopniu, na całe szczęście przyjemność. Fundację, która pomaga tym, których ludzie się boją z różnych, dziwnych powodów, a nie powinnni, właśnie tym... Często warunki, które oferujemy - piszę o całej Dogomanii, nie są takie, jakie wszyscy byśmy sobie wymarzyli, ale i tak lepsze niż schroniskowa wegetacja..........!!!!!!!!!!!!! Choć nie robię tyle, co inni i Fundacje, również moja opcja...to wiem już, po jakimś czasie jak wygląda życie... Dla przykładu.... Mam do dyspozycji kojec z budą (Sarze również go oferowałam) i wiesz, co ja czuję, kiedy muszę zostawić tam psa???!!! To dla mnie tragedia!!!!!!!!!!! :placz: Ale i tak to lepsze od schroniska, w którym nigdy nie wiesz, co się stanie.... Mikea obraziła publicznie Fundację, Fundację prężnie działającą i odnoszącą sukcesy we wspaniałych adopcjach. I właśnie w ten sposób powinna przeprosić Fundację, publicznie. Czasem jest tak, by musiało być lepiej.... Quote
Apbt_sól Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 albo publicznie przeprosi albo kieruje sprawę do sądu jest SZANTAŻEM!!! A jak okreslisz smarowanie publiczne Fundacjii? Quote
natalia_aa Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Ja tez sledzilam watek od dluzszego czasu i nie moglam dluzej wytrzymac czytajac go. Zastanawiam sie smiac sie czy plakac? Po prostu rece opadaja i z tych wszystkich haotycznych wypowiedzi ni cholery nie moge wywnioskowac o co tu chodzi... Jakie dowody, jakie przeprosiny? Jak dlugo sledze watek ani zadnych konkretnych, potwierdzonych dowodow na rzekoma "zwyrodniala" Fundacje nie ujrzalam ani zadnych przeprosin... No chyba ze cos mi umknelo :shake: A slowa, ze wszyscy MY, pomagajacy Fundacji jestesmy naiwni i slepi i ze ciotka "karmi psy butami z korytarza:evil_lol:" urazily nie tylko Kasie, ale jak juz ktoś powiedzial cale grono ludzi wspierajacych i wspolpracujacych z Fundacja... Cos czuje ze bez prawdziwej sadowej sprawiedliwosci sie nie obedzie, obym sie mylila... Swoja droga czekam na piatkowe podsumowanie, o ktorym wspominala ciotka doddy stanu zdrowia Basterka i moze przy okazji calej tej sprawy :/ Quote
Doda_ Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Hakita, dziękuję... Lubię Mikee i to nawet bardzo, ale nie dlatego że oddała bastera. Wiem jak ty się czujesz zostawiając psa w kojcu, wiem. Ale ta cała sprawa z Basterem jest naprawdę dziwna, a tu w ksiązeczce zdrowia coś nie pasuje, a tu ukrywałyście tajemnicę o chorobie Basterka.. Było, minęło, nie wracam do tej sprawy już, w końcu to nie ja wzięłam basterka. Teraz liczy się dobro Basterka, zeby znalazł nowy kochający dom (i lepiej żeby następny domek basterka był SPRAWDZONY). Poprzedni nie został sprawdzony i czym się skończyło?? Oddaniem psa!! Baster przed adopcją nie miał padaczki, po adopcji u Mikei miał ataki, po oddaniu nie ma, co jest?? Beato, ty byłaś weterynarzem, wiesz dlaczego tak było?? Ale Mikea napewno nie kłamała, sfilmowała - na szczęście, bo gdyby tego nie zrobiła, i oddała by basterka, u was nie ma ataki, na bank byście pomyśleli że tego zmyśliła.. Jak się oddaje pieska do adopcji, zawsze się sprawdza domek.. Mówię wam, Mikea przeprosiła. Beacie telefonicznie, nie wejdzie już tutaj. Publicznie przeprosiła także - tzn. ja przeprosiłam w imieniu Mikei. Hakita - podoba mi się że fundacja AST pomaga zwierzętom, ratuje je, ale przecież te kłótnie nie powstały bez powodu. Były powody - wy wiecie już jakie. Ja nie wracam do tej sprawy, ludzie, nie myślcie ze jestem "źle wychowana" tak jak powiedziała blue.berry, i że jestem niedobra dla zwierząt. Ja taka nie jestem. Gadałam z Mikea, wiedziałam że Baster zostanie oddany, ale nie sprzeciwiałam bo miał trafić do fundacji, to dobre miejsce dla Basterka. Nie wiem już co pisać.. :shake: Quote
Hakita Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Doda.... ...nie pisz nic, bo temat Ciebie osobiście nie dotyczy...proszę Cię, a wręcz błagam.... Uwierz mi, nie chcę, żebyś była w to wszystko wplątana... Ty na złe słowa nie zasługujesz................ Działania i zachowanie Fundacji, uwierz mi i tak bardzo delikatne... Jesteś dobrą, wspaniałą osobą pomagającą zwierzętom i nie bądź w obronie koleżeńskiej bezmyślności...błagam.... Niech Mikea ma cywilną odwagę i przeprosi za to, co napisała o Fundacji... Oddała Basterka, pomimo swoich deklaracji i obietnic i do tego stawia w złym świetle dobro Fundacji!!!!!!!!! Jednak najgorsze w tym wszystkim jest cierpienie Basterkowego serduszka...................:placz: Quote
Doda_ Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Dobra, hakita, rozumiem. Nie będę już pisać. :) Quote
Doda_ Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Jeszcze jedno - jeśli napisałam to co wam się nie spodobało, to przepraszam. :Rose: Pozdrawiam Quote
Hakita Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 Doda_ napisał(a):Jeszcze jedno - jeśli napisałam to co wam się nie spodobało, to przepraszam. :Rose: Pozdrawiam Doda :) I ja Twoją osobę zapamiętam tylko i wyłącznie z wątku Sary.......:loveu: Dziękuję :) Niemniej wszyscy nadal czekamy na pojawienie się Mikea i jej przeprosiny........ Quote
amikat Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 Beata_Dorobczyńska napisał(a):Staram sie każdemu dawac szanse. Nie rozumiem dlaczego Mikea moze zadzwonic do Doddy i ja przeprosic, napisac do mnie na gg i tez przeprosic a nie jest w stanie napisac przeprosin i wyjasnien na publicznym forum. Nie pisala oszczerstw na gg tylko tak, ze czytali to wszyscy . Niestety jak si epowiedziało A nalezy powiedziec B. Konsekwentnie podtrzymuje to co napisalam - albo do konca tygodnia przeczytam publiczne przeprosiny albo we wtorek składam sprawe do sądu i nie jest to zart bo nie mam czasu na puste pisanie. Dziewczyny z tego co wiem - Mikea zablokowała sobie dostęp do wątku i dlatego prosiła o wklejenie swoich przeprosin. Do Doddy tez dzoniła zdaje sie z przeprosinami, ale została poproszona o oficjalne. Jak a forma przeprosin wchodzi w grę, jak mają zostać złożone? To tak tylko na marginesie. Co u Basterka? Jak sie czuje nasz chlopak? Czekam na wieści z niecierpliwością... Quote
Beata_Dorobczyńska Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 amikat napisał(a):Dziewczyny z tego co wiem - Mikea zablokowała sobie dostęp do wątku i dlatego prosiła o wklejenie swoich przeprosin. Do Doddy tez dzoniła zdaje sie z przeprosinami, ale została poproszona o oficjalne. Jaka forma przeprosin wchodzi w grę, jak mają zostać złożone? Jak sobie zablokowała to niech sobie odblokuje. Jezeli to co napisała Doda to przeprosiny to chyba mylimy pojecia . Amikat napisałam juz trzy razy - oficjalna forumowa informacja o tym, ze były to pomówienia i kłamstwa. Nie musi byc napisane : przepraszam , bez tego damy rade . ps. Doda , po raz kolejny napisała o falszowaniu ksiązeczki i o ukrywanej chorobie . Mam wrazenie, ze nadal ktos usiłuje Fundacji " robic koło piora '. Ale ta cała sprawa z Basterem jest naprawdę dziwna, a tu w ksiązeczce zdrowia coś nie pasuje, a tu ukrywałyście tajemnicę o chorobie Basterka.. Mnie w książeczce wszystko pasuje i nikt niczego nie ukrywał. Doda, nie wiem gdzie przeczytałaś , ze jestem weterynarzem. Nie jestem , nie byłam ale moze bede. Dalsza korespondecje pozostawiam Doddy , bo zaczynam miec wraznienie , ze " głupi tego nie zrozumie a mądry by tego nie zrobił ". Quote
doddy Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 Hmm ja mam się wypowiedzieć. Ale co ja mam powiedzieć? Ja dalej podtrzymuje swoje stanowisko. Fundacja AST została pomówiona na forum publicznym - moim zdaniem niesprawiedliwie - więc albo się za to PRZEPROSI i WYJAŚNI na forum czemu się to zrobiło albo po prostu się to odwlecze w czasie. Otóż kwestia odrobaczenia jest czynem wykonanym u Mikea - mamy na to zaświadczenie - a ona zarzucała nam, że niby to wykonał jakiś wirtualny adoptujący w Katowicach jak pies był w Warszawie... To był chyba pierwszy poważny zarzut wystosowany w kierunku fundacji na forum - tak więc jeśli się nie pamięta co robił weterynarz na wizycie kilka dni wcześniej - to chociaż wypada PUBLICZNIE przeprosić. Jeśli Mikea posunęła się w oskarżaniu za daleko - niech przeprosi. Ponieważ to co robię staram się robić dobrze, robię to od wielu lat, flaki sobie wypruwam, by było wszystko rzetelnie - to postanowiłam złożyć doniesienie do prokuratury na Mikea. Niestety, ale jeśli powiedziało się A Mikeo - to tym bardziej powinno powiedzieć się B a nie umywać rączki. Doda - Tobie polecam uważne czytanie - bo chyba to jest Twój największy minus i stąd twe mylne posty. Quote
blue.berry Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 przyznam ze troche mnie juz to przerasta i zastanawiam sie ile w tym jest zlej woli a ile glupoty i gowniarstwa? Quote
Beata_Dorobczyńska Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 Ina, jestem w sobote do 16 , gotowa do adopcji. Quote
arjuna Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 A ja Wam tylko powiem, że teraz czekamy sobie na kolejnego pieska, którego dostarczą nam Panie z Fundacji AST, by stworzyć mu dom tymczasowy.:loveu: co prawda, piesek pójdzie do kojca, ale jednak bardzo często w budzie pies ma wygodniej i cieplej, niż u niejednego w domu. Piszę to, gdyż przeczytałam gdzieś tutaj-że kojec jest nieodpowiednim miejscem dla psa(tym bardziej takiego jak AST-bez podszerstka) i oskarżono tym samym Fundację o zaniedbanie. To nieprawda. W średniej jakości kojcu-w lekko ocieplonej budzie-pies potrafi w ciągu kilkunastu minut wytworzyć temperaturę ok.20 stopni. Innymi slowy-upał. Poza tym-piesek może załatwić swoje potrzeby fizjologiczne tak często, jak tego potrzebuje.Większym barbarzyństwem jest trzymanie psa przez 10 godzin w ciasnym mieszkaniu-gdy właściciel jest w pracy. Trzymam kciuki za Bastera, by znalazł dom z prawdziwego zdarzenia. Quote
andzia69 Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 tak jest - Basterek do domu!!!! normalnego, odpowiedzialnego, kochanego!!!:lol: Quote
natalia_aa Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 Oj tak, jemu nalezy sie najlepszy dom pod sloncem, taki ze zlotymi klamkami, gdzie juz nikt nigdy go nie skrzywdzi... Pytanie tylko, ile ten biedak jeszcze bedzie musial czekac na prawidzwe, pieskie zycie... Quote
dariaopole Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 zarzuty ,że Fundacja trzymała psa w kojcu i karmiła psy karma z tesco są tak smieszne ,że aż żałosne. Niech Mikea doniesie na większość schronisk w Polsce gdzie często psy przebywaja po kilka w jednym ciasnym boksie a o miskę żarcia ( wątpliwej jakości lub np.rozmoczonego w wodzie chleba) muszą walczyć między sobą. Nie no śmiech na sali........................a skoro przeprosiny są szczere to nie powinno być problemem napisanie tego publicznie na forum. Każdy użytkownik forum powinien zdac sobie sprawę, że ponosi odpowiedzialność za swoje słowa!! Co do wizyty przedadopcyjnej - niestety nic ona nie gwarantuje, każda adopcja wiąże się z ryzykiem a sama wizyta nie wnosi zbyt wiele dlatego tez spisuje się umowy adopcyjne i dba sie o kontakt z adoptującym !!! Nie można przewidziec ,że ktoś kto wydaję się być " normalnym " i "odpowiedzialnym" opiekunem okaże się być osobą niespełna rozumu. Quote
Mikea Posted February 16, 2008 Posted February 16, 2008 Dla zakonczenia tematu i pamięci, dobra Basterka, pragne przeprosic grono fundacji,i zyczyc samych "szczerych" i wzruszajacych adopcji.. Nie chce mi się rozpisywać, więc dla spokoju- serdecznie proszę...;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.