JarekOpole Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 :):) http://pl.youtube.com/watch?v=N_R5Ms-hOSA Quote
Beata_Dorobczyńska Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Kasia !!!!!!!!!!!! Zapomniałysmy pojsc na kabaret wczoraj !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Te leki mi wcale nie pomagaja !!!!!!!!!! Quote
andzia69 Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Mikea napisał(a):Droga Andziu, będę sobie pisać gdzie chce:evil_lol: Nie zabronisz mi, ani tu ani na innych postach!! Tak więc proszę zachowaj swoje "opinie" dla siebie, bo przykro mi sie robi widząc jacy tu "puści ludzie" się wypowiadają.. A w temacie Basterka jeśli ktoś ma ochotę poznać więcej szczegółów tej "wiarygodności" Pani Doddy proszę pisać na pv.. chyba na watkach droga Mikeo! aleś mi pojechała po rajtuzach normalnie - oj ja pusta ludzie jestem!!!! tylko, ze ja droga Mikeo jak biorę psa - to go biorę na dobre i na zle, a nie pozbywam się problemu i na dodatek żale wylewam na forum jak ty!!!!! żeby nie byc goloslowna tego "pięknisia" wzięłam ja: a tą paskudę - rownież "bezproblemową" wzięla doddy - była jak widać bezproblemowa!!!! i kto tu jest pusty i pozbawiony uczuć droga Mikeo - no kto???? pokaż ładnie paluszkiem!!!!:angryy: Quote
doddy Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 A Ty wiesz, ze ja pamietalam ze to bylo w styczniu... Ale kiedy dokladnie to juz nie wiedzialam... A kupilas bilety? Mam nadzieje, ze nie. A szkoda, bo na kabaret bym poszla. :cool3: Beatko, nic straconego. Na codzien mamy kabarety :eviltong: Quote
Beata_Dorobczyńska Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Alez owszem, ze mam bilety, nawet w porfelu. Andzia - powtarzaj w myslach " madry by tego nie zrobił a głupi nie zrozumie " Nie kopiowac, nie uzywac - moje !!!!!!!!!! Idz odpocznij, wyluzuj. Quote
blue.berry Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 czytam i czytam i nie rozumiem belkotu Mikei. no nic, najwazniejsze ze pies juz nie jest u niej. w koncu, jak nadmienila jej kolezanka Doda, mogla go przywiazac do drzewa a nie oddac animalsom. Quote
dariaopole Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 doddy napisał(a): Beatko, nic straconego. Na codzien mamy kabarety :eviltong: szkoda tylko że tak mało inteligentne i bez polotu . Quote
Beata_Dorobczyńska Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 To tak jak u mnie w pracy , czarny kabaret jednej primadonny , tylko nie wiem czemu ciagle scenariusz musze poprawiac ? :angryy: Quote
Mikea Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Szkoda szczępić języka- a dla wiedzy Pani Kasi, za póżno interweniowałaś. Każdy rozsądny człowiek który mnie zna i wie jak kocham zwierzęta ma własne zdanie, nawet właściciele pierwsi Basterka. I stać mnie na wydanie każdej kasy, nie popełnie tego samego błedu ufając fundacją i adoptując psa, by mu pomóc a w końcowym finale zostać oskarżona o "zaniedbanie". :roll: Quote
andzia69 Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Mikea napisał(a):Mikea wydawała kasę na leczenie- poddała go diagnozie, a nie wyrzuciła do kojca, jak Pani Doddy to zrobiła, a kiedy doszła do wniosków że pies jest chory oddała zatajając prawdę!!!:diabloti: A dla niewtajemniczonych- weterynarz z kliniki w której go leczyłam po kolejnym ataku zwrócił sie do fundacji for animals gdyż była najbliżej, liczyło sie dobro zwierzęcia nie honor! ale oczywiście masz na to dowody????? wyniki badan, rtg czy co tam robiłaś???? jakos nie kwapiłaś się do wstawienia ani opisu badan ani wynikow, ciekawe, ciekawe:cool3: po za tym wszyscy zdrowi??? czy jesteś anormalna czy anormalną udajesz???? BASTER NIGDY NIE BYł U DODDY TYLKO U BEATY A - CZY TY ROZUMIESZ CO SIę PISZE CZY UDAJESZ GLUPIEGO!!!!!!!! DODDY GO NIE WZIęłA POD OPIEKę FUNDACJI PO TO żEBY SOBIE GO WZIąść TYLKO PO TO żEBY MU ZNALEźć DOM - CZY JA MOWIę WYRAźNIE?????????????????????????????????????????????? MOżE CI TO NARYSOWAC????? Quote
Mikea Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Kobieto daruj sobie!!! Wszystkie wyniki badań każda wizytę u Weta mam skopiowana,I DO MOJEJ DYZPOZYCJI. a jeśli tak bardzo chcesz to proszę NAMALUJ!!!! CZEKAM Z NIECIERPLIWOśCIą:evil_lol: Quote
dariaopole Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 andzia - szkoda nerwów. Podziwiam Cię za wytrwałość;) mnie jedynie zastanawia fakt ,że skoro liczyło sie dobro zwierzęcia to czemu Baster został oddany ??? fundacja for animals lepiej sie nim zajmie niz mikea ? czy o co chodzi ?? poza tym ani razu ( albo ja nie doczytałam bo czytając ten wątek poziom adrenaliny aż zamazuje mi wzrok) mikea nie napisała czemu psa oddała ??? żeby miał lepsze warunki czy jak ? sorki ale ja chyba głupia jestem:oops: Quote
Vectra Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 :hmmmm: a ja dalej nie rozumiem ..... fundacja AST wyciąga psa ze schroniska , pies niewiadomo w jakim jest stanie , co jest chyba oczywiste ? chyba że fundacja AST ma 7 zmysł . dar jasnowidzenia ... diagnozuje jak tylko się da .... umieszcza w DT i szuka domu tak ? znajduje się kochający dom , fundacja wydaje psa , podpisuje umowę .... osoba adoptująca psa staje się jego "prawnym" opiekunem .. czyli ponosi wszelkie koszty zwiazane z opieką nad psem .... z leczeniem włącznie , że tak nazwę "wad ukrytych" tak ? dobrze myślę ? Więc o co ten cały spór ? że niby jak Doddy zawiniła ? że nie miała daru jasnowidzenia jak oddawała psa nieodpowiedzialnej osobie , której się wydawało że schroniskowy pies ZA DARMO jest wzorem cnót , zdrowia etc ??? Mikea .. do sądu dawaj .. ja kocham się procesować :evilbat: Ja chyba w takim razie oskarżę hodowce mojego Frania , bo staffiki podobno nie szczekają wcale , a to moje goowno non stop dziamie !!! :diabloti: i szczy też , gdzie popadnie ... a przecież miał być idealny bo rasowy jest :evilbat: i jeszcze o szkody materialne ... oooo to jeszcze kogo tam mogę dziabnąć ? bo ostatnio razem z adoptowaną Klementyną zniszczyły mi drzwi .... MAM ŚWIADKÓW I UDOKUMENTOWANE na zdjęciach.Klementyna miała być psem idealnym !!!! :diabloti: zostałam oszukana :evil_lol: mam świadków , mam dokumentacje :D Quote
amikat Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Podsumować mogę to tak: Pomogłam w zabezpieczniu psa i tylko to sie liczy. Nikt nie daje gwarancji na stan zdrowia adoptowanego psa - taka jest przecież idea - ratujemy chore, niechciane, pokopane przez życie...... Kiedy czytam na spokojnie zastanawiam sie czy aby ja sama nie popełnie kiedyś błedu i "źle ocenie" potencjalnego nowego właściciela własciciela? Gwoli wyjaśnienia - doktor Czogała nigdy nie mówił o uśpieniu Bastera - raczej starał sie znaleźć przyczynę ataku padaczki. Faktem jest ze dzonił do mnie z prośba o przejecie psa i obserwacje - Doddy zresztą wie juz jak to było. Po umieszczeniu Basterka go w szpitalu ataku nie było. Faktem jest że z 2 wizyt Bastera w Klinice wraz z Mikeą - juz po zgłoszonym ataku padaczki są karty wizyt. Nikt jednak swiadkiem ataku nie był - ocenia sie psa na podstawie wywiadu z właścicielem. Wazne jest znalezienie przyczyn jego złego samopoczucia i ewentualnych objawów. Trzeba go postawić na "łapkli" no nie? Pies jest pod opieka Doddy - bo to jedyna prawna i w moim odczuciu i znajomości faktów jedyna możliwość. Quote
blue.berry Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 po pierwsze uspienie psa to decyzja ktora podejmuje jego pelnoprawny opiekun wraz z weterynarzem. wiec nie ma tutaj opcji ze Basterowi grozilo uspienie a dzielna Mikea wydarla go smierci zabierajac go od zlego weterynarza ktory chcial go uspic (zreszt jak wynika z postu amikat wcale nie chcial) po drugie - wychodzi na to ze oprocz Mikei nikt atakow Bastera nie widzial, aktualnie tych atakow tez nie ma. po trzecie - Mikea - wklejaj te dowody wizyt, najchetniej obejrzymy tą: "kiedy groziło mu uśpienie(kolejne dowody mam z data), " zapewne beda tak samo wiarygodne jak kwestia pieczkatki z data wrzesniowa na szczepienie p. wsciekliznie. amikat - wielkie podziekowania dla Was za to ze zaopiekowaliscie sie Basterem wtedy kiedy tego tak potrzebowal. Quote
doddy Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Beata, a jest szansa że chociaż do kina pójdziemy?? Quote
amikat Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Żadna to chwała - pies potrzebował - ja najbliżej.... normalka Quote
doddy Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Mikea napisał(a):Nikt nie musi mi "wyadoptować" psa droga Blue:razz: Stać mnie na szczeniaka z porządnej hodowli, i zapewniam iz napewno nie dam się tak oszukać jak poprzez tutejszą P.Doddy która zataja wszelkie choroby niewinnego zwierzęcia który wbrew opini wetów pozostaje odebrany z honoru porządnej fundacji ogólnoświatowej i zamknięty ponownie w kojcu na mrozie!!! Pamięć i miłość pozostanie i tego mi nie zabronisz, a ludzie mimo wszystko potrafią być rozsądni, i sami wyciągną wnioski... Amikat - nie bądź nieskromna. W końcu jesteś z ogólnoświatowej Fundacji :loveu: Quote
darunia-puma Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 mikea moja dorga panno nie życzę sobie od ciebie żadnych PW i z tego co widzę to masz znacznie wieksze problemy niż moje słowa na czrnych kwiatkach - cytuje:"shallinee to ma nieprzeciętny tupet" czyli co wychodzi na to że to ty byłaś shallinee z rozdwojoną osobowością co by całkiem pasowało i raz na zawsze odpiurkaj się ode mnie panienko bo nie mam ochoty wchodzić z tobą w jakiekolwiek potyczki słowne a co do fundacji to mając choć trochę taktu nie powinnaś o nich złego słowa ppoweidziec za to co dziewczyny robią dla tych biednych psów i ja mogę z pełną odpowiedzialnością owiedzieć że ufam im bezgranicznie i chylę czoło... Quote
amikat Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 A co ze zdrowiem Bastera? WIemy coś więcej? Quote
andzia69 Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 blue.berry napisał(a): po trzecie - Mikea - wklejaj te dowody wizyt, najchetniej obejrzymy tą: "kiedy groziło mu uśpienie(kolejne dowody mam z data), " zapewne beda tak samo wiarygodne jak kwestia pieczkatki z data wrzesniowa na szczepienie p. wsciekliznie. widac Mikea ma cos do ukrycia (sądzę, ze nie ma nic na poswiadczenie swoich słów) i dlatego nie wkleja "dowodów" zbrodni popełnionej przez doddy! I nawet nie wie do jakiego weta chodziła - Goczała!!!!! I znowu droga Mikeo wychodzą twoje kłamstwa - wg ciebie dr chciał uśpic Bastera (ciekawa jestem czemu:cool3: - z powodu niby padaczki?????) a wg amikat nie chciał uśpić!!!! a tak poza tym wszystkim - ci co ratują zwierzaki nigdy nie mają pewnosci, czy uratowany pies będzie zdrowy, mniej zdrowy, czy zupełnie niezdrowy - to tylko Mikea mysli, że wszystkie psy oddawane do adopcji powinny być super zdrowe, bezproblemowe itd - w jakim ty swiecie żyjesz Mikea!!!! uratowałaś choc jedno stworzenie????? Na pewno nie - więc daruj sobie swoje durne dywagacje kto i co powinien - my ratujemy zwierzaki i ty nam nawet do pięt nie dorastasz!!!!!!!! Zajmij się lepiej tipsami - choc ich nie skrzywdzisz!:angryy: Quote
amikat Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 O usypianiu Bastera Czogała nigdy nie myślał...... Quote
andzia69 Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 amikat napisał(a):O usypianiu Bastera Czogała nigdy nie myślał...... totez mówię, ze pani Mikea plącze sie w zeznaniach i nawet nie wie do jakiego weta chodziła:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.