Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Oświadczam , ze uczynie wszystko, aby wlasciciele zwierzat przed ich wzieciem przechodzili testy sprawdzajace swoj stan psychiczny :diabloti:

Komendant
Strazy dla Zwierzat

  • Replies 752
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mikea , czy mozesz mnie poinformowac co sie dzieje z Basterem . Nie rozumiem dlaczego sie nie odzywasz, psu się cos stało ?
A moze jezeli Mikea nie ma dostepu do komputera to moze Doda albo Angelwings moga cos napisac bo na pewno sa na bieżaco i wszystko wiedzą tak jak do tej pory .

Posted

Beatko - a moze oddała Bastera bo przeciez same problemy z tym psem były:diabloti: i dlatego nasze panie wszechwiedzące nie piszą, bo nie mają co????;)

A Mikea pewnie poszuka sobie bezproblemowego i zdrowego psa - zrobi dokładnie to samo o co oskarżyła doddy!!!:eviltong:

Posted

Nie było mnie przez pewien czas, za co przepraszam. Postaram się więc teraz odnieść do pytań, pretensji itd., które pojawiły się w tym wątku w kierunku mojej osoby, ogólnie fundacji i innych.

Po kolei:

Nie skreślę Bastera tylko z powodu że"nieodpowiedzialni" ludzie byli tak mocno zainteresowani by załatwić adopcję a teraz zapomnieli i schowali głowę w pisek


Tak więc mogę smiało powiedzieć że znalazł dom i miłość na jaką zasłużył..


Pragnę uspokoić wszystkich tym że jestem osobą odpowiedzialną, i ogromnie przyzwyczaiłam sie do Bastka więc będę walczyć i pomagać mu NIE PODDAM SIę!!! On zasługuje na miłość już za dużo wycierpiał i potrafi okazać wdzięczność..


Jestem i będę walczyć dla mojego buziaczka Dziś mi podziękował-polizał po policzku, przywitał mnie mimo braku sił kiedy wróciłam do domku ze sklepu.. Tak wiele robi gestów i wiem że będzie dobrze-musi być..


Bastuś mimo swoich złych "nawyków" potrafi przekupić swoimi gestami, czasami jestem już bezradna, ale coraz bardziej się przywiązuje mocniej kocham..


Mikea – mam nadzieję, że nie skreślisz Bastera i będziesz o niego dbać przynajmniej w stopniu takim, w jakim powinien to robić przeciętny właściciel psa.

Głowy w pisek (domyślam się, że chodzi Ci o piasek) – ja, ani nikt z fundacji nie chowa – odbieraliśmy od Ciebie telefony, doradzaliśmy itd. Gdybyśmy chowali głowy to nie bylibyśmy na bieżąco w okresie, w którym nas informowałaś o losach psa.
Swoją drogą dziwi mnie, że teraz nie informujesz nas co u Bastera słychać… Mam nadzieję, że żyje się Wam dobrze, że dzięki lekom stan jego się umormował?

Byłam dziś u szkoleniowca i on naprowadził mnie na kilka ważnych dla mnie i dla Bastera nawiążania kontaktu i metod jakie pies powinien załapać. Nie skreślam Bastera za to że nie jest wychowany, i wiem że dużo pracy będę musiała z nim poświecić. jest to pies inteligentny, ale leniwy.


Już raz pytałam ale nie doczekałam się odpowiedzi – u którego szkoleniowca byłaś z Barterem? Ile szkoleń z profesjonalistą odbyliście?


Dla "wtajemniczonych" pragnę napomnieć że pies nie wróci do fundacji, ani nie zostanie odebrany na obserwację gdyż nie jest to zabawka i sama przejmuję odpowiedzialność i walkę z jego dolegliwościami. Jak również podkreślę iż napady padaczki są niezapowiedziane. Baster miał przeprowadzone wszystkie badania, i stwierdzono że jest to na podłożu mózgu. Dostał lek Karsivan 1Xdz-1tab, w razie konieczności i napadów w ciągu MIESIąCA!!! -luminal.


Baster przeszedł wszystkie badania krwi, morfologie,biochemie,oraz kardiologiczne.


Mikea, mam nadzieję, że doczytałaś umowę, którą podpisałaś i że zdajesz sobie sprawę iż bez naszej akceptacji nie możesz Bastera oddać, przekazać ani sprzedać. Rozumiem więc, że tak jak pisałaś wyżej – Baster ma dożywotnie życie u Ciebie.

Żeby była jasność, tak jak widnieje zapis w umowie – pies ewentualnie wraca do nas.

Jakie badania miał przeprowadzone Baster, które stwierdziły, że Bastera „napady padaczki” są na tle mózgowym? Z wymienionych przez Ciebie, żadne z nich nie jest w stanie potwierdzić zmian na tle mózgowym. W krwi jest morfologia i biochemia – czy są jakieś odstępstwa od normy w nich?
Jakie badania kardiologiczne wykonano, bo niestety nie napisałaś.

[quote name='Mikea']Ok. Skoro tutejsze grono jest takie zaufane do P.Kasi fundacji, proszę mi wytłumaczyć z kąd w książeczce szczepień jest pieczątka weterynarza z kliniki w Katowicach [w której jest obecnie leczony]z września gdzie Baster był w fundacji i czekał na adopcję w Warszawie.

[quote name='Mikea']Beatko, nie wiem co się dzieje,ale jadę do kliniki ustalić czy pieczątka była podbita przez tą właśnie weterynarz. Ona stwierdziła że psa doskonale kojarzy ale że mną, i bez karty informacyjnej będzie ciężko ustalić cokolwiek, i jak wspomniała słowa"dobrze się zabezpieczyli"... Dlaczego aż takie słowa padły-co tu jest grane, P.Kasiu proszę mi tylko powiedzieć że prawdę- chcę tylko wiedzieć czego się jeszcze mogę spodziewać!! I odpuszczę bo mnie to przeraża..

Co do fotek z książeczki – otóż Baster był u nas odrobaczany dnia 10.09.2007r. tabletkami Drontal Plus – oczywiście jak najbardziej to potwierdzam. W dniu tym, zostały odrobaczone wszystkie nasze psy, co można porównać z innymi książeczkami. Dlatego też, w książeczce jest wklejona przez nas naklejka – biała z fioletowym pieskiem.

Brązowa naklejka bynajmniej nie została wklejona w okresie, w którym Baster przebywał pod opieką Fundacji.
Droga Mikeo, może u Ciebie przy wizycie weterynaryjnej Baster został odrobaczony, a Ty nie pamiętasz tego faktu?

Jutro zamierzam pójść do inspekcji weterynarii i przedstawić sprawę. Weterynarze są również zdania iż pies nie był odpowiednio zadbany, i ataki padaczki występowały wcześniej. Do tego pies w kojcu który ma ogromne problemy ze stawami, i czasem nie potrafi sam wstać?? Nie napewno nie,szukam w P>Kasi zemsty- chciałam tylko pokazać jaką prowadzi fundację .. będę szukała ratunku wszędzie dla dobra psa..


Mikea, poprosiłabym o dowód na piśmie, że lekarz wyraził się, że pies nie był odpowiednio zadbany. Rozumiem, że bez problemu takie pismo otrzymasz – i będziesz mogła udowodnić swoje pomówienie.
Niestety większość psów przebywających pod opieką Fundacji AST przebywa w warunkach na jakie możemy sobie pozwolić. Zajmujemy się ciężkimi rasami, niezbyt dogadującymi się ze zwierzętami co owocuje tym, że z reguły musimy je rozdzielać.
Ponadto np. Baster przez 7 lat swojego życia niestety nie zaznał salonowego życia, co nie ułatwiało nam znalezienia dla niego domu, w którym byłby wyrozumiały i nie przeszkadzało by komuś by np. załatwiał potrzeby fizjologiczne w pomieszczeniu.

Posted

haloooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo
jest tu ktoooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo
czy Baster żyje??????????????????????????????????????????????????????

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...