masza44 Posted August 31, 2011 Posted August 31, 2011 Jeśli domek z Sanoka się odezwie, to o wizytę można poprosić hankasanok, albo ja mogę ale dopiero 16 będę w Sanoku u rodziców na kilka dni. Quote
AMIGA Posted August 31, 2011 Posted August 31, 2011 malawaszka napisał(a):AMIGA ale masz cudaka :loveu: Cudak nad cudakami, ale to mały skarbek. Byłam teraz z Amigą u wetki, a małego slyszałam na dole (z ósmego piętra !!). Strasznie za nami płakał. Mały - jedź juz do swojego domku i tam się zakochuj w domownikach !! Quote
Nutusia Posted August 31, 2011 Posted August 31, 2011 Pojedzie, pojedzie! I jeszcze będziesz za nim płakać, więc nie narzekaj :) Z beagla to on może ma.. rzęsy - bo łapiny to prędzej z jamnika albo basseta :) Cudniasty jest i czaruś jakich mało :) Quote
AMIGA Posted August 31, 2011 Posted August 31, 2011 Nutusia napisał(a): Z beagla to on może ma.. rzęsy - bo łapiny to prędzej z jamnika albo basseta :) Tez tak uwazam :-) Quote
Nutusia Posted August 31, 2011 Posted August 31, 2011 W końcu miałaś kiedyś jamnika, prawda? ;) Quote
AMIGA Posted August 31, 2011 Posted August 31, 2011 No miałam, mialam. Myślisz, że po moim domu jakieś geny jamnicze fruwają? Quote
Nutusia Posted August 31, 2011 Posted August 31, 2011 No wiesz... jak się raz miało jamnika... ;) Quote
AMIGA Posted August 31, 2011 Posted August 31, 2011 No racja. Zarażona jestem już dożywotnio i nie da się z tego wyleczyć :-) Quote
AMIGA Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 Zapomniałam zameldować, że mały już jest zaszczepiony p-ko wściekliźnie. Zniósł to bardzo dzielnie. I podobno domek z Sanoka już się nie odezwał Quote
Nutusia Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 Jego strata! Najważniejsze, że wściekłość już Małemu nie grozi :) Quote
AMIGA Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 Bylismy w ten wekend znowu na "moich włościach". Mały wzbudza powszechny zachwyt. Sasiedzkie dzieciaki prawie w kolejce się ustawiają, żeby go wziąć na kolanka. A on się na kolankach wykłada i godzinami potrafi tak leżeć, nadstawia się do mizianka, mrużąc przy tym oczka z rozkoszy. Ludzie go namawiają, żeby choć raz szczeknął,a on nic. Jest tak niesamowicie przyjaźnie nastawiony do wszystkich, że nie mogę uwierzyć, żeby on byl po jakichś przejsciach. Ludzie, nie wiecie jakiego skarbeczka byście mieli, gdybyście go zaadoptowali :-) Quote
Asior Posted September 5, 2011 Author Posted September 5, 2011 jestem jestem, nie olałam Cie Amiguś, po prostu wiesz, ze przygotowania do imprezy na błoniach pochłaniały cały mój czas... wpadałam na dogo nocami... Ale teraz jestem już zwarta i gotowa... Wkurza mnie, że nikt nie dzwonił :( Quote
iwoniam Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 Dziewczyny, jak miałybyście możliwość to podrzućcie lub roześlijcie ten bazarek. Będę Wam bardzo wdzięczna. Każda złotówka na wagę złota, a rzeczy fajne: http://www.dogomania.pl/threads/213756-Bazarek-dla-Lenki-i-Bryzy-bizuteria-ubrania-inne-drobiazgi.../page3 Quote
AMIGA Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Asior napisał(a):.. Wkurza mnie, że nikt nie dzwonił :( Myślę, że trzeba porobić nowe ogłoszenia z nowymi zdjęciami i nowym tekstem. Zmienić wiek, bo maluch na 100 % jest starszy niż piszecie w pierwszych ogłoszeniach. No i może jednak zrezygnować z tej informacji, że to mix beagla, bo naprawdę to jest mix wszystkiego co się da :-) Quote
Nutusia Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Amiguś, podaj mi proszę w punktach info o maluchu - napiszę mu tekst w wolnej chwili. Trochę z tą wolną chwilą kiepsko, ale dla Ciebie i tego cudaka się znajdzie ;) A ja wczoraj takiego stworka od amerykańskiej diety uwolniłam... http://www.dogomania.pl/threads/214133-Kulfon-czyli-dzieciak-na-diecie-KFC Quote
Jagienka Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Takie cudo i nic? Szkoda, że tak się w czasie nie zbiegło, bo jak ogłaszane były dziewczyny to miałam sporo tel o chłopaków, ale to było ponad miesiąc temu :sad: Quote
AMIGA Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Nutusiu, dzięki wielkie, wysłałam pw Jagienko, rzadko bywa, żeby wszystko się pięknie składało. Ale nie tracę nadziei, że ten przesłodki młokosik też znajdzie swoje szczęsliwe miejsce Quote
Nutusia Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 Jak ten cudaczek ma na imię, bo chyba mi "umkło" ;) Quote
AMIGA Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 Szkopuł w tym, że ja go wlasciwie wolam "Ej Mały". Asior jakoś na początku nadała mu imię (chyba Bungi, czy jakoś tak), ale strasznie mi się to cięzko wymawia. Jakoś mi do niego nie pasuje takie twarde imię. Dla niego bardziej by pasowało jakieś bardziej miękkie imię, bo on taki luzak jest. A ponieważ wydawało mi się,że na pewno zaraz znajdzie nowy domek i właściciele nadadzą mu swoje imię, to nie chcialam go przyzwyczajać do tego Bungiego Quote
Nutusia Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 A mogę o nim w tekście do ogłoszeń pisać Luzak? ;) Quote
AMIGA Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 Myślę, że wszystko co może kogoś do niego przekonać jest dopuszczalne :-) Quote
Nutusia Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 Z lekkim poślizgiem, ale stworzyłam ;) Ludzie mówią, że podobno najważniejszy jest start życiowy. W przypadku Luzaka był to raczej... falstart, niestety. Nie wiadomo jakim cudem takie małe, piękne szczenię wylądowało, (wraz ze swymi pchłami (!)) na ulicy. Mocno wystraszony i bardzo smutny trafił do domu tymczasowego, gdzie poznaje co to dotyk ludzkiej ręki, beztroska zabawa, pełny brzuszek i bezpieczne życie. Luzak ma około 10-11 miesięcy, więc całe życie jeszcze przed nim, życie, które powinno upłynąć u boku ukochanego człowieka, któremu pies odda całe serce. Luzaczek jest odrobaczony, zaszczepiony i zabezpieczony przeciw pchłom i kleszczom. Potrafi zachować czystość w domu, pięknie chodzi na smyczy. Lubi towarzystwo innych psiaków, z którymi chętnie się bawi, gdy już je pozna. Z racji niewątpliwego posiadania wśród przodków jakiegoś psa myśliwskiego (np. jamnika), ma we krwi instynkt myśliwego, który „realizuje” w pogoni za kotami i ptakami oraz w zamiłowaniu do kopania dołków [FONT=Wingdings]J[/FONT] Luzak waży obecnie 8 kg i najprawdopodobniej już nie urośnie. Jak na swój szczenięcy wiek jest psiakiem bardzo spokojnym, nie niszczy w domu – no, może z wyjątkiem słabości do tekturowych opakowań, które uwielbia przerabiać na confetti [FONT=Wingdings]J[/FONT] Luzak doskonale czułby się w domu, gdzie są dzieci – daje się brać na ręce, a na kolanach może leżeć godzinami, poddając się głaskom i drapanku. Kontakt do adopcji: Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę przedadopcyjną i podpisanie umowy adopcyjnej wraz z zobowiązaniem do wykastrowania psiaka po osiągnięciu dojrzałości płciowej. Quote
AMIGA Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 Dzięki wielkie. :loveu:Teraz ja muszę najpierw skończyć moje brzęczące zajęcie szkielkowe i siądę do nowych ogłoszeń Quote
AMIGA Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Nie robiłam ogłoszeń, bo czekałam na zarysowującą się szansę nowego, dobrego domku od Patii. Dzwoniła w piątek, że miala dwa super telefony o jej szczeniaczka i chciała jednemu z nich "podrzucić" naszego chłopaka. No ale nastla cisza, więc pewnie nic z tego nie wyszło. A nasz chłopak mial wspaniałą sesję fotograficzną. Na dokladkę tam gdzieniegdzie pojawia się Amiga O proszę, załapała się O proszę, jak pięknie pozujemy. Na wszystkich zdjęciach wyglądam jak labrador a tu przy Amidze doskonale widać jaki jestem kurdupelek Malutki, ale jaki waleczny :-) Zaraz cie zjem A tak w ogóle - kto ma ochotę, to może sobie pooglądać wszystko [FONT=MS Shell Dlg 2]https://picasaweb.google.com/MajeczQa/MaY [/FONT] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.