malawaszka Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 i ja zaciskam z całej siły!!! :kciuki: Quote
AMIGA Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 Asior napisał(a):no i ??????????????????? Falstart :-) Przecieżpisałam, że "wizyta jutro", czyli dzisiaj o godz. 20. A dziś dzwoniła pani z Norwegii, ale to jako niewyobrazalne dla mnie jest. Quote
AMIGA Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 Mały jutro idzie do nowego domku. :-) Quote
Nutusia Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 Hura! Hura! Hura! Luzak - miałeś chłopaniu szczęście - bądź grzeczny. To ten domek, gdzie jest dziewczynka, która szukała przyjaciela?... ;) Quote
AMIGA Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 To ten pierwszy domek, gdzie jest 5-letnie dziewczynka i chłopczyk ok. 10 lat. To ten domek, który się pierwszy zgłosił po bazarku ogłoszeniowym. Luzaczek (coś mi się obiło o uszy,że będzie się nazywał Amik) będzie prawie moim sąsiadem :multi: Na szczęscie na pana nie warczałam i kwestia kastracji jest kompletnie pewna. Ludzie bardzo odpwiedzialni, dziewczynka jest jak struś -pędziwiatr i bardzo fajny chłopaczek. Jak zapytalam co ich skłoniło do wybrania właśnie Luzaczka - odpowiedź brzmała - tekst ogłoszenia (Nutusiu :loveu: ) i oczka spoglądające ze zdjęcia:-) Quote
Nutusia Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 O rety, ale fajnie! Bardzo mi miło, że mogłam napisać tekst i że aż tak się przydał! Czyli masz Luzika pod bokiem i zgodnie z zaleceniem Stalina kontrola będzie najwyższą formą zaufania ;) Baaaaaaaaardzo się cieszę - Luzak - szczęścia psino - piękne życie przed Tobą! Quote
2411magdalenka Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 ale "szybka piłka" z tego Luzaka :) Gratuluje Ciotkom błyskawicznej adopcji!!! powodzenia młody w nowym domku! Quote
Asior Posted September 20, 2011 Author Posted September 20, 2011 ale się cieszę :multi: znowu masz wolny tymczas :cool3: :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Magda-Aza Posted September 20, 2011 Posted September 20, 2011 Proszę o pomoc, zajrzyjcie.. Sunieczka musi jak najprędzej zmienić miejsce pobytu http://www.dogomania.pl/threads/214924-Sunia-z-%C5%82a%C5%84cucha-pilnie-szuka-domu-%28dt-lub-ds%29?p=17664198#post17664198 Quote
AMIGA Posted September 20, 2011 Posted September 20, 2011 Miałam tel. z nowego domku Maluszka. Mały - Riko (jednak nie Amik) bardzo tęskni. Wczoraj po naszym wyjściu biegał od fotela na którym siedziałąm do drzwi i błagalnym wzrokiem prosił o wypuszczenie. W nocy też popłakiwał i popiskiwał, jeszcze do południa było cięzko. Był na kilku spacerkach, żeby zapomniał o smuteczkach. Pani twierdzi że jest bardzo grzeczny i posłuszny (no ba ... w końcu z "dobrego domu jest" ;) ) Rozbawił się jak dzieci wróciły ze szkoły i przedszkola. Będzie dobrze :p Quote
Nutusia Posted September 21, 2011 Posted September 21, 2011 Pewnie, że będzie dobrze! W końcu taaaaki tymczas zobowiązuje ;) Quote
AMIGA Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Uff było ciężko przez pierwsze 2-3 dni. Maly płakał, zwłaszcza, gdy zostawał sam w domu. Ale w sobotę dostalam sms-ka "Witam. U nas wszytko jak najlepiej. Riko czuje się już jak u siebie, szaleje z dzieciakami do upadłego. Jest cudny i grzeczny. Pozdrawiamy." No i dostalam jeszcze to :loveu: Quote
Nutusia Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 No trudno nie tęsknić za Ciocią Amigą! ;) Ale smuteczki poszły już sobie precz i pięknie się nasz Rico na Luziku prezentuje "we wnętrzu" pod kolor :) Quote
AMIGA Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Nutusia napisał(a):No trudno nie tęsknić za Ciocią Amigą! ;) Ale smuteczki poszły już sobie precz i pięknie się nasz Rico na Luziku prezentuje "we wnętrzu" pod kolor :) A "mój" Krechulec wcale za mną nie tęsknił :-( Najśmieszniejszy był moment, jak młody wszedł pierwszy raz na ten dywanik. Zaczął w nim tak niesamowicie węszyć i szukać, aż Pani powiedziała "Mężu - czas wytrzepać dywanik" Okazuje się, że dzieciaki na tym dywaniku zajadają się chipsami i innymi smakołykami,które najczęsciej lubią się kruszyć :evil_lol: Quote
Nutusia Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 AMIGA napisał(a):A "mój" Krechulec wcale za mną nie tęsknił :-( Najśmieszniejszy był moment, jak młody wszedł pierwszy raz na ten dywanik. Zaczął w nim tak niesamowicie węszyć i szukać, aż Pani powiedziała "Mężu - czas wytrzepać dywanik" Okazuje się, że dzieciaki na tym dywaniku zajadają się chipsami i innymi smakołykami,które najczęsciej lubią się kruszyć :evil_lol: Aj tam, Krecha to jest twarda baba - nie dała po sobie poznać. A chłop, jak to chłop - mazgaj i tyle ;) No... to fajnisty dywanik się Luzikowi trafił, nie ma co! Chodzisz go podglądać zza winkla, czy czekasz aż o Tobie zapomni i wtedy złożysz oficjalną wizytę? Tylko nie zapomnij wtedy nakruszyć na dywanik!!! :) Quote
AMIGA Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Nutusia napisał(a):! Chodzisz go podglądać zza winkla, czy czekasz aż o Tobie zapomni i wtedy złożysz oficjalną wizytę? Tylko nie zapomnij wtedy nakruszyć na dywanik!!! :) Na razie nie chodzę, bo nie chcę, żeby mnie wyczuł.Choć mnie straaasznie korci. Ale niech się porządnie zadomowi i wtedy się tam zgłoszę z okruszkami :-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.