Asior Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 No i stało się, znów "przywlekłam" coś do domu... Tym razem troszkę przegięłam, bo nie jest to ani cziłek, ani inne mini psisko, choć też w miarę małe... Maluch chodził za dzieciakami od kilku godzin, miał jechać do schroniska, ale w aucie stwierdziłam, ze nie mogę go oddać do miejsca, gdzie jeszcze bardziej posmutnieje. :placz: Malucha oceniam na ok 7-8 m-cy, i na 99 % musiał mieć w "rodzinie" beagle'a, choć ten ma nieco krótsze uszka i inne umaszczenie (biszkoptowe) Psiak musiał zostać wyrzucony nie tak dawno, bo oprócz roju pcheł nie wygląda na zagłodzonego, czy błąkającego się jakoś dłuższy czas. Odpchliłam go i usilnie szukam dla niego domku, najlepszego na świecie, bo maluch zasługuje na niego. Jest mega kochany, uwielbia dzieci, jest prze łagodny i okropnie smutny :( Jego oczyska wżynają się w serducho i nie jestem w stanie o nich zapomnieć. Nie wiem czy to smutek z tęsknoty, czy po prostu psiak taki jest, prawdopodobnie był bity, bo bardzo kuli głowę przy szybszym ruchu w pobliżu. NAZWAŁAM GO BUNGO :loveu: Wspaniała Amiga, na którą zawsze mogę liczyć :loveu:, i mówię to bez lizusostwa, zgodziła się przyjąć małego na kilka dni. Bardzo prosimy o wspomożenie nas karmą dla szczeniąt oraz wpłatami na weta :( Trzeba go jak najszybciej odrobaczyć i zaszczepić. A oto on, spójrzcie, jaka bida smutna :( Quote
paoiii Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Melduję się! Mogę wspomóc jedynie jakimiś ogłoszeniami??? a wogóle to malusz cudny :loveu::loveu::loveu: Skąd Ty wynajduujesz takie ślicznoty biedne Asior??? :shake: Quote
Asior Posted August 22, 2011 Author Posted August 22, 2011 same się cholera przyplątują :mad: na drugi dzień tej koleżance podrzucili szczeniaka przez ogrodzenie i odjechali z piskiem opon :( Moje psy teraz mają zmasowany atak pcheł :placz:... a nigdy w życiu nie miały ani pół pchły :placz: ogłoszeniami nie pogardzę :) Quote
AMIGA Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Maluszek już u mnie. Oczyska faktycznie ma przejmujące. https://lh3.googleusercontent.com/-pzjpQDfarEs/TlGQMXdYYgI/AAAAAAAAHJs/kYl-9fLgupQ/DSC05986.JPG Amigi sie trochę boi, choć już się obwąchały. Aż się dziwię jak patrzę na te zdjęcia, bo u mnie za nic nie chce dać się położyć na wersalce, ani na fotelu, który przedtem zajmował Bonuś, ani nawet w legowisku. Tylko leży na gołej podłodze. Początkowo trochę popiskiwał, troche popłakiwał. Wzięłam go na trawniczek, ale się nie załatwił, tylko po paru krokach siadal. Musi się biedak trochę odstresować, bo tyle zmian go w ostatnich dniach spotkało :-( Quote
weszka Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Bidulek :( Ale i tak miał szczęście w tym swoim nieszczęściu. Wygląda jak klon suczki, którą miała Rudzia-Bianca pod opieką w Myślenicach. Napisałam PW żeby tu zajrzała. Quote
Asior Posted August 22, 2011 Author Posted August 22, 2011 Amiguś on na polu robił tylko raz dziennie siku, raz mu się zdarzyło dwa razy... w domu też nie robił, Za to kupsko było na polu codziennie.... Czasem tak siadał, ale wtedy wystarczy pocmokać poklepać się po nodze i sam idzie :) Z wyra musiałam go zganiać, bo wiedziałam że ma inwazje pcheł i wolałam żeby nie siedział za często, ale u mnie dopiero dziś się położył na legowisku, a tak to albo na podłodze gołej albo na dywanie. Jak piszczał to znaczy, ze tęskni, bo jednak trochę się zżyliśmy przez te prawie 3 dni :( Koniecznie trzeba mu znaleźć domek z dziećmi, tak ok 7-9 letnimi i najlepiej dziewczynkami, bo takie jak widzi to szału dostaje. Quote
kachul Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Bungo- młodziutki psiak mix beagle, szczeniak. Szukamy domu dla Bungo, kilkumiesięcznego psiaka w typie rasy beagle. Bungo błąkał się bez celu po ulicach. Przymilał się do ludzi, najbardziej upodobał sobie dzieci. Jednak każdy do kogo psiak podchodził pogłaskał go przez chwilę , pozachwycał się nim i szedł w swoją stronę. Bungo znowu zostawał sam. Miał trafić do schroniska. Przed kratami uratowały go niesamowicie smutne oczy. Dzięki wielkim sercom kilku dobrych dusz Bungo trafił do domu tymczasowego. Nie może tam jednak zostać zbyt długo dlatego szukamy mu pilnie NAJLEPSZEGO domku. Stan Bungo wskazuje iż nie błąkał się długo, poza masą pcheł psiak jest w dobrej kondycji. Najprawdopodobniej był kiedyś domowym pupilem- załatwia potrzeby na zewnątrz, dobrze wie do czego służy łóżko, bardzo lubi kontakt z człowiekiem. Bungo uwielbia dzieci, prawdopodobnie miał z nimi częsty kontakt, lub wychował się w ich towarzystwie. Dogaduje się z innymi psami. Bungo jest młodziutkim psiakiem , został określony na około 7 miesięcy. Mimo tego nie zachowuje się jak szczeniak- jest przeraźliwie smutny i bardzo spokojny. Bardzo potrzebuje dobrego domu, w którym otrzyma dużą porcję mądrej miłości i zyska poczucie bezpieczeństwa, tak bardzo potrzebne aby mógł w pełni cieszyć się jeszcze psim dzieciństwem. Bungo wyrośnie na psiaka średniej wielkości, może zamieszkać zarówno w domu z ogrodem jak i w mieszkaniu. Psiak przebywa w Krakowie, do adopcji zostanie wydany na warunku kastracji. Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej oraz zgoda na wizytę przed/ po adopcyjną. Kontakt w sprawie adopcji: Asia 698684638 asior13@gmail.com Pamiętaj!! Pies to nie zabawka, zanim zdecydujesz się na adopcję dobrze przemyśl swoją decyzję!! Psy dla których szukamy domu to często psy po przejściach, z nieznaną przeszłością. Potrzebują czasu aby zaaklimatyzować się w nowym miejscu. Mogą brudzić, niszczyć,zachowywać się inaczej niż w schronisku/hotelu/domu tymczasowym. Quote
kachul Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Bungo-mlodziutki-psiak-mix-beagle-szczeniak-W0QQAdIdZ307983102 http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,38579,Lw==.html http://ale.gratka.pl/ogloszenie/16312851_bungo_mlodziutki_psiak_mix_beagle.html http://tablica.pl/oferta/bungo-mlodziutki-psiak-mix-beagle-szczeniak-IDh5i1.html http://krakow.olx.pl/item_page.php?Id=241431781&ts=1314043496 http://www.morusek.pl/ogloszenie/70402/Bungo--mlodziutki-psiak-mix-beagle-szczeniak./ http://www.doadopcji.pl/ogloszenie/70402/Bungo--mlodziutki-psiak-mix-beagle-szczeniak/ http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=84316 http://www.piesek.org/pokaz_sz_ogl.php?idogl=825&tytul=Bungo- http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/?id=26980&n=Bungo--mlodziutki-psiak-mix-beagle,-szczeniak Asior teraz możesz mnie oficjalnie lofciać :cool3: znowu se sama musiałam znaleźć :mad: Quote
Asior Posted August 22, 2011 Author Posted August 22, 2011 kachul napisał(a): Asior teraz możesz mnie oficjalnie lofciać :cool3: znowu se sama musiałam znaleźć :mad: łooo boże.. LOFAM CIĘ LOFAM!!!!!!! w kilku językach Cię Lofam!!!: JESTEŚ WIELKA!!!!! Psiak już po wizycie u weta, ponoć ma trochę więcej m-cy, bo ok 10-11. Pięknie się wpasował w otoczenie, już nie ma krępacji przed wskoczeniem na wyrko :) Quote
AMIGA Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Nie miałam wczoraj netu i mialam masę preparatów, choć w mojej pracy mi maluch wcale nie pomagał. Patrzyłam na niego jak w telewizor, agamika go fociła. Jest niesamowity - taki grzeczny, ale iskierki w oczach mu już się rozpaliły.:-) Można zmienic już tytuł - on wcale nie jest smutny, on się świetnie bawi sam piłeczką, gryzakami, pudełeczkami itp. Do Amigi nadal czuje lekki respekt. Gdyby Amiga nie zachęcała go do zabawy szczekając, to pewnie lody by już były całkiem przełamane. Maluch jest niesamowity - pięknie chodzi na smyczy, nie szarpie, dostojnym krokiem idzie prawie przy nodze. Jak robię coś w kuchni, to siedzi w przedpokoju przed drzwiami do kuchni i bacznie mnie obserwuje. Wczoraj dostał suchą karmę, ale jakoć nie za bardzo mu podchodzi. Za to na kurczaczka z marchewką i ryżem to i owszem, jak najbardziej mniaaaaaam. Wetka stwierdziła, że on już wiele więcej nie urośnie. To że ma podwójne kiełki nie oznacza wcale, że jest takim malutkim szczeniaczkiem. Kiełki mleczne mu po prostu siedz ą za mocno i stale ich nie wypchnęły. Niestety trzeba będzie z tym kiedyś zrobić porządek, bo juz teraz między tymi kiełkami zaczyna mu się robić osad. No i zagadka: gdzie spędziła noc ta porcja pchlich kupek??? I odpowiedź jest zupełnie zaskakująca - ze sto razy wyrzucany z wyreczka i tak wygrał ze mną. A csssooooooooo najwyżej się zafipreksuję na karku :-) No i porcja zdjęć Jaaaaaaaaaaaaa smutny? To jakieś podłe kalumnie Quote
AMIGA Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Na spacerku No takie spacery mi się podobają = "spacery miziankowe" Quote
AMIGA Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 No proszę - na jakimś lodowisku jestem, czy co? Odbijam się jak na tafli lodu :-) Przygnieść, przygnieść te pchlice Ktoś mnie wreszcie przyjdzie pomiziać? Ale wersaleczka jednak jest najwygodniejsza i dajcie mi wszyscy święty spokój :-) Quote
Nutusia Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 O matulu jaki cudak!!!! :) Najlepsze lekarstwo na Twoje smuteczki, Amigo! Na pierwszych zdjęciach rzeczywiście smuteczek i wypisz-wymaluj... labek! :) Ale fajnie, że znów jest Amigowy wątek! A Agamice powiedz, że to nie ładnie na pieski... szczekać :) Quote
AMIGA Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Nutusia napisał(a):O matulu jaki cudak!!!! :) Najlepsze lekarstwo na Twoje smuteczki, Amigo! Na pierwszych zdjęciach rzeczywiście smuteczek i wypisz-wymaluj... labek! :) Ale fajnie, że znów jest Amigowy wątek! A Agamice powiedz, że to nie ładnie na pieski... szczekać :) Ale to nie Agamika szczekała, tylko Amiga. Nutusiu smuteczek nadal ciśnie w sercu - nic nie łagodnieje. Zresztą Sama napewno wiesz jak to jest Quote
Asior Posted August 23, 2011 Author Posted August 23, 2011 AMIGA napisał(a):Ale to nie Agamika szczekała, tylko Amiga. :megagrin: no Agamika, nie ładnie :p Amiguś rzeczywiście cudnie się u Ciebie rozkręcił ;) Tak jak pisałam, jest jeden chętny domek w Sanoku, nie bardzo znam tam kogokolwiek. Bardzo fajnie się zapowiada, dziewczynka 9-cio letnia, totalnie zakręcona na punkcie psów, domek z ogrodem, Dzwonił do mnie dziadek dziewczynki i podał namiary na domek, teraz tylko muszę znaleźć kogoś do wizyty :roll: Quote
Nutusia Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 Do rzeszowskich Ciotek trzeba uderzyć, może kogoś polecą. Kurczaki, Amigi z Agamiką mi się pomerdały, choć Agamikę znam i jestem przekonana, że gdyby psu to miało wyjść na dobre, to by... szczekała!:evil_lol: Przyszłam się Anielicy za Anielicę zrewanżować:razz: i napisać, że smuteczek jest i będzie, ale dzięki kolejnym takim rozbitkom nie ma czasu o nim myśleć na co dzień przynajmniej... Quote
AMIGA Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 Tak, to prawda, że dzięki takim "znaleziskom" nie ma tyle czasu na myślenie o smuteczkach. Tym bardziej, że to akurat znalezisko to prawie 8 kg wieeeelkiej milosci i posłuszeństwa i cudowności. W domu - mimo zapaszków Bonusiowych, który lał gdzie popadło - nie załatwia się wcale. Na spacerach wprawdzie potrafi się zjeżyć na innego psa, ale każda napotkana osoba , która go przychodzi poglaskać dostaje od razu brzuchol do mizianka. Ostro reaguje na sroki, których jest koło mojego domu móstwo, no i od razu ruszył za kotem. Ale za to całkiem się poddał malemu chłopczykowi (takiemu około 2 lat), pozwalał się glaskać, podskubywać, łapać delikatnie za ogonek i wystawiał te swoje klejnoty do głaskania. Przed Amigą nadal trzyma respekt, choć już ją zaprasza do zabawy. Gdyby ona nie była taka szalona, to pewnie roznieśli by mi mieszkanie. Narazie zabawy kończą się poddaniem się małego. Tej nocy zasnął ze mną na wersaleczce, ale chyba było mu za goraco i wywedrował na swoją podusię na podłodze. Ale za to rano powitanie było euforyczne :-) Jestem pewna, że to był piesek domowy, zadbany i wypieszczony i strasznie się martwię, że może ktoś tam za nim teraz tęskni i płacze Quote
Nutusia Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 A ogłaszacie go jako zaginionego?... Choć ja zazwyczaj wychodzę z założenia, że to ten kto zgubił psa powinien go szukać. Ale ludzie są czasami tacy nieporadni! Amigo - wpisz się do klubu Baloniarek - spełniasz wszystkie kryteria:evil_lol: (w moim podpisie) Quote
AMIGA Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 No własnie, sama kiedyś tłumaczyłam ludziom, że jak im zaginął pies, to powinni się wybrać do schroniska, albo choć zadzwonić. Nawet im to nie wpadło do głowy wcześniej. Quote
Nutusia Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 Mi też kiedyś nie wpadło. Ale wpadło mi oplakatowanie okolicy, radio, TV i następnego dnia się znalazła! Wtedy o internecie i chipach to tylko Lem pisał :) Quote
Asior Posted August 24, 2011 Author Posted August 24, 2011 Nutusia napisał(a):A ogłaszacie go jako zaginionego?... Choć ja zazwyczaj wychodzę z założenia, że to ten kto zgubił psa powinien go szukać. Ale ludzie są czasami tacy nieporadni! też tak sądzę... Ale Klaudia miała porozwieszać ogłoszenia. Jednak jak mówiłam, tamte dzieciaki znały by tego psa bo kręcą się "po wsi". Właśnie nie wiem co on ma z tymi ptakami, ale jak zobaczył grupę ptaków to rzucił się w ich stronę jak poparzony. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.