Katcherine Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 A chcesz szosrkiego? Jest w Radomiu...szuka dramatycznie tymczasu.... Draugia napisał(a):Kurcze...miałam kiedyś łyżwa... Kusego :) Tylko mój był szorstki... Aż mnie za serce złapało jak przeczytałam tytuł tematu... Trzymam kciuki!!! :) Quote
tanitka Posted September 4, 2011 Author Posted September 4, 2011 no i kiszka, nie udało sie dzisiaj. :( ZA TYDZIEŃ, podobno rana po kastracji jeszcze nie ładnie wygląda.... Quote
tanitka Posted September 6, 2011 Author Posted September 6, 2011 miejsce w hotelku tez przepadło, ale mam nadzieję, że do niedzieli coś sie znajdzie.... ehh Quote
Katcherine Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 Przykro mi to slyszec tym bardziej ze mozna bylo Radomiaczka tam wstawic...a tak... Quote
Dada M Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 Szkoda, że miejsce przepadło. Okazało się, że Kusy ma powikłania po kastracji. Rana wygląda mocno nieciekawie, obejrzałam ją wczoraj osobiście. Psiak otrzymał leki i maść, mam nadzieję, że na tym zakończą się problemy. Kusy miał nowotwór jądra, guz był spory. Quote
Katcherine Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 a da rade zrobic badania krwi po tej kastracji? czy aby tylko bylo to w jadrach?... Quote
tanitka Posted September 11, 2011 Author Posted September 11, 2011 Kusy nadal w schronisku, na kolejny tydzień, rana się paprze. Quote
Katcherine Posted September 11, 2011 Posted September 11, 2011 Niedobrze. Moze moznaby zasponsorowac wymaz z rany wraz z antybiogramem? Wynik bedzie zaburzony ale powinni wykryc co za swinstwo tam siedzi. Quote
tanitka Posted September 18, 2011 Author Posted September 18, 2011 Dada M wyczarowala dom dla Kusego i dziś pies pojechał pod W-wę do nowego domu!!! :) Dziękuję Dada M za wszystko co dla niego zrobiłaś. Jestem Twoją dłuzniczką, a do Kusego wybierzemy się wspólnie zobaczyć jak się chłopak miewa :) Quote
Dada M Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 No, poczekajmy trochę z radością, te kilka pierwszych dni w nowym domu to zawsze niewiadoma. DS to ten, o którym rozmawiałyśmy - pan Tomek był w schronisku 1,5 tygodnia temu, zabraliśmy wtedy Kusego na kilka chwil na wybieg i decyzja o adopcji została podjęta. Dopiero wczoraj Kusy zakończył leczenie, więc p. Tomek i p. Agnieszka przyjechali po niego dziś. Kusy zamieszkał w domu z ogrodem, jest tam 3 dzieci. Zwiedził cały teren i obsikał każdy krzaczek, więc można uznać, że rozpoczął się proces zapuszczania korzeni ;) Jestem zachwycona Kusym, bo to taka mądra, grzeczna, dobrze wychowana psina. W szpitalu wszyscy go uwielbiali, Kusy starał się na każdym zrobić dobre wrażenie - widać po nim, że bardzo chciał mieć znów swojego pana. Miejmy nadzieję, że tym razem znalazł takowego już na stałe. Quote
tanitka Posted September 19, 2011 Author Posted September 19, 2011 Takie są właśnie wyżły, a za Kusego trzymam mocno kciuki ! :) Quote
Dada M Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 Dzisiejsze wieści z DS też są pozytywne. Kusy zaprzyjaźnił się z suką sąsiadów, nie przejawia agresji wobec kota (na razie przed nim ucieka ;)), reaguje na wiele komend. P. Tomek bardzo go chwali, podkreśla, że Kusy jest bardzo mądry. Quote
Katcherine Posted September 20, 2011 Posted September 20, 2011 Jejj ale super wiesci. Trzymam kciuki zeby juz sie nic w relacjach nie zminilo :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.