Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Patrząc na różne wątki, w ogóle jest plaża.
Mało ludzi. Pewnie korzystają z ostatnich możliwości urlopowych.
Ja się zaraz przelecę po moich wpisach i wykasuję co się da

  • Replies 233
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

MaDi napisał(a):
Wszystko dobrze Coco została przechrzczona na Sonię i czeka na nią dom.
Bebe i Pola vel Klopsik zostały wysterylizowane, czują się świetnie i bardzo dobrze zniosły zabieg. Mam 3 osoby z polecenia zainteresowane adopcją ale to jeszcze nic pewnego.

A jednak:P
trzymam kciuki za adopcje.

Posted

asia300 napisał(a):
Myślę że nic nikogo nie zniechęciło , poprostu trzeba codziennie odwiedzac wątek ,podnosic go :) MaDi pisz codziennie co u piesków , może osobny wątek na FB i założyć , wiem że maja u was na stronie fundacji ,ale osobny bedzie chyba lepszy , moze poprosić dziewczyny o bazarek , jak myslisz ?

Pewnie,że trzeba odwiedzac i podnosić tylko nie ma komu bo czytając te beznadziejne posty ludzie uciekają mając dosyć awantur.
Są na FB, masz na myśli każdą sunię oddzielnie?
Bazarek bardzo się przyda.
Uszy Coco/Soni są nadal kiepskie, prawdopodobnie zostanie zmieniony antybiotyk.

Posted

inga.mm napisał(a):
Patrząc na różne wątki, w ogóle jest plaża.
Mało ludzi. Pewnie korzystają z ostatnich możliwości urlopowych.
Ja się zaraz przelecę po moich wpisach i wykasuję co się da

Oj tam nie ma co kasować i tak już poszło w świat;)

Posted

MaDi napisał(a):
Oj tam nie ma co kasować i tak już poszło w świat;)

Ale świat zapomina, więc usunięcie bardziej drażliwych wpisów nie będzie przypominać początku.
Zostały tylko osoby zainteresowane pomocą.
W tym tygodniu pewnie sporo osób wróci, bo zaczyna się rok szkolny, więc dzieci trzeba będzie wyprawić i do brutalnego świata wrócić.

Posted

MaDi napisał(a):
Uszy Coco/Soni są nadal kiepskie, prawdopodobnie zostanie zmieniony antybiotyk.

A były robione wymazy z tych uszu? I to na każde oddzielnie. I wtedy dobrać odpowiednią kurację, tak żeby była skuteczna.
Takie uszy - szczególnie jeśli jest tam pałeczka ropy błękitnej - są w zasadzie nie do wyleczenia, można je jednak zaleczyć tak, żeby nie były dyskomfortem dla suni.

Posted

cockermanka napisał(a):
A były robione wymazy z tych uszu? I to na każde oddzielnie. I wtedy dobrać odpowiednią kurację, tak żeby była skuteczna.
Takie uszy - szczególnie jeśli jest tam pałeczka ropy błękitnej - są w zasadzie nie do wyleczenia, można je jednak zaleczyć tak, żeby nie były dyskomfortem dla suni.

Były, jedno ucho jest z grzybicą a co mamy w drugim to niestety nie pamiętam:oops:
To w gorszym stanie i tak jest lepsze ale miałam nadzieję na lepsze efekty.
Macie może jakieś sprawdzone metody na "wietrzenie" co zrobić aby uszy były wywinięte?

Posted

MaDi napisał(a):
Były, jedno ucho jest z grzybicą a co mamy w drugim to niestety nie pamiętam:oops:
To w gorszym stanie i tak jest lepsze ale miałam nadzieję na lepsze efekty.
Macie może jakieś sprawdzone metody na "wietrzenie" co zrobić aby uszy były wywinięte?

Są specjalne nauszniki dla spanieli, które można zawiązać nad głową.
Może ciotki od spanieli poratują?

Posted

Agucha napisał(a):
Są specjalne nauszniki dla spanieli, które można zawiązać nad głową.
Może ciotki od spanieli poratują?

Gdzie takie znaleźć? Próbowałam różnych rzeczy ale wszystko rozwala.

Posted

[quote name='MaDi']Gdzie takie znaleźć? Próbowałam różnych rzeczy ale wszystko rozwala.
Najlepiej nabyć solidne podkolanka/skarpety kabaretki, nałożyć psu na uszy i zeszyć je razem nad głową. Przywiązać do obroży za potylicą i końcówki albo do obroży albo na górze, przy szwie :)

Nie wiem gdzie nabyć profesjonalne siatkowe ochraniacze dla psów.
Znalazłam tylko materiałowe "kominy", ale to się na pewno nie sprawdzi

Ewentualnie:
:lol: :lol: :lol:


Posted

MaDi napisał(a):
Były, jedno ucho jest z grzybicą a co mamy w drugim to niestety nie pamiętam:oops:
To w gorszym stanie i tak jest lepsze ale miałam nadzieję na lepsze efekty.
Macie może jakieś sprawdzone metody na "wietrzenie" co zrobić aby uszy były wywinięte?

Nie wiem Madi czy pamiętasz spaniela Fado, który był u mnie z Nowodworu?
On miał chore uszy i kilka innych dolegliwości, o ile wszystko inne dało się wyleczyć to leczenie uszu trwało dobrych kilka miesięcy i to w nowym domu dopiero leczenie się zakończyło, u Coco jest gorzej :( więc nowy domek musi być gotowy na to że z tymi ucholami będzie problem.

Posted

as_ko napisał(a):
Nie wiem Madi czy pamiętasz spaniela Fado, który był u mnie z Nowodworu?
On miał chore uszy i kilka innych dolegliwości, o ile wszystko inne dało się wyleczyć to leczenie uszu trwało dobrych kilka miesięcy i to w nowym domu dopiero leczenie się zakończyło, u Coco jest gorzej :( więc nowy domek musi być gotowy na to że z tymi ucholami będzie problem.

Pamiętam, dom wie że będą problemy ale trzeba te uszy chociaż zaleczyć.Ta sunia ściąga wszystko.

Posted

MaDi napisał(a):
Ta sunia ściąga wszystko.

To trzeba wygolić całe uszy jak najkrócej.
Będą lżejsze i wentylacja się zwiększy choć trochę.
Wietrzyć można jej pod nadzorem, kiedy nie będzie miała jak ściągnąć - na spacerze na smyczy np. Raczej żaden pies nie będzie czegoś takiego nosił dłużej i z własnej woli :)

Posted

[quote name='Agucha']To trzeba wygolić całe uszy jak najkrócej.
Będą lżejsze i wentylacja się zwiększy choć trochę.
Wietrzyć można jej pod nadzorem, kiedy nie będzie miała jak ściągnąć - na spacerze na smyczy np. Raczej żaden pies nie będzie czegoś takiego nosił dłużej i z własnej woli :)
Tak tez zrobione i wietrzenie również wykonywane.
Zapraszam
http://www.dogomania.pl/threads/213656-Wyniszczon******-przykute-%C5%82a%C5%84cuchami-w-szczerym-polu.?p=17528610#post17528610

Posted

Na pewno ucho musi być dobrze wystrzyżone od wewnątrz. Można próbować związywać co jakiś czas frotką, a można założyć snoods (siatkowy nausznik) tak, żeby uszy były wietrzone (czyli ucho "wywinięte" a siatka zsunięta tak, żeby był dopływ powietrza)
W razie czego służę np. takimi snoodsami - oczywiście gratis :)

Posted

[quote name='cockermanka']Na pewno ucho musi być dobrze wystrzyżone od wewnątrz. Można próbować związywać co jakiś czas frotką, a można założyć snoods (siatkowy nausznik) tak, żeby uszy były wietrzone (czyli ucho "wywinięte" a siatka zsunięta tak, żeby był dopływ powietrza)
W razie czego służę np. takimi snoodsami - oczywiście gratis :)

O takich "kominach" mówiłam, ale jak w tym snoodsie ucho wywinąć?
Na kark?

Posted

Zaraz posadzę któregoś mojego piesa na stół i postaram się zrobić fotkę - będzie lepiej widać, co mam na myśli ;)

EDIT: zrobiłam...


i widok z góry - zsunęłam snoods bardziej, żeby było widać, jak uszy są ułożone
Sorki za tę białą plamę, ale Docevittka koniecznie musiała zobaczyć, co my robimy ;)

Posted

MaDi napisał(a):
Wszystko dobrze Coco została przechrzczona na Sonię i czeka na nią dom.
Bebe i Pola vel Klopsik zostały wysterylizowane, czują się świetnie i bardzo dobrze zniosły zabieg. Mam 3 osoby z polecenia zainteresowane adopcją ale to jeszcze nic pewnego.
Trzymam kciuki za domki! :kciuki: :kciuki:

MaDi napisał(a):
Były, jedno ucho jest z grzybicą a co mamy w drugim to niestety nie pamiętam:oops:
To w gorszym stanie i tak jest lepsze ale miałam nadzieję na lepsze efekty.
Macie może jakieś sprawdzone metody na "wietrzenie" co zrobić aby uszy były wywinięte?

Można też związywać uszy gumką. Jeśli sobie zdejmuje, to trzeba ją do tego przyzwyczaić. Zajmie to trochę czasu, ale może być bardzo przydatne do końca życia suni. Trzeba związać uszka gumką i jeśli sunia choć przez chwilę będzie spokojna, dać smakołyk. Nagradzać i chwalić każde pożądane zachowanie, czyli niekombinowanie przy gumce i nie trzepanie głową. Na początku taka nauka powinna trwać króciutko i trzeba nagradzać bardzo często, ale z czasem trzeba nieco wydłużać czas, kiedy sunia jest grzeczna, aż dojdziemy do tego, że suńka będzie latać z gumką. Trzeba u niej wyrobić pozytywne skojarzenie, gumka na uszach = smaczki i głaski i pochwały.

Posted

[quote name='cockermanka']Na pewno ucho musi być dobrze wystrzyżone od wewnątrz. Można próbować związywać co jakiś czas frotką, a można założyć snoods (siatkowy nausznik) tak, żeby uszy były wietrzone (czyli ucho "wywinięte" a siatka zsunięta tak, żeby był dopływ powietrza)
W razie czego służę np. takimi snoodsami - oczywiście gratis :)

Rewelacyjne, prosimy pięknie o takie cudeńko i mam nadzieję,że Sonia się do niego przyzwyczai.

Posted

haliza napisał(a):
Ja miałam kiedyś pałeczkę ropy błękitnej u triera, leczenie trwało około miesiąca ale wyleczone i nigdy nie wróciło :p

to jakoś wyjątkowo szybko, bo to świństwo jest praktycznie nie wyleczalne. Zaleczalne - tak.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...