Pestka111 Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 1,5 miesiąca temu moja suczka (wtedy 4-miesięczna) dziwnie się zachowuje na spacerze, przykucała co chwila. Było ciemno więc nie widziałam, czy robi siku, czy nie. Postanowiłam więcej z nią nie wychodzić i sprawdzić w domu, co się dzieje. W domu mała zrobiła parę kropelek, niestety z krwią. Bez zastanowienia zapakowaliśmy sie do samochodu i pojechaliśmy do lecznicy. Dostała 4 zastrzyki, po których praktycznie od razu się wysikała, przez następne dwa tygodnie chodziłyśmy co drugi dzień na zastrzyk (antybiotyk, nie wiem jaki), dostawała też urosept. Z analizy moczu weterynarz stwierdził zewnątrzpochodne zapalanie pęcherza moczowego. Mała nie miała goraczki i własciwie już następnego dnia nie było widać (gołym okiem) krwi w moczu. Niestety dwa dni po zakończeniu kuracji, nastąpil nawrót. Pojechaliśmy tym razem do naszego weta, dostała antybiotyk w tabletkach, furaginum i rutinoscorbin. Antybiotyk zażywany był przez 8 dni, furaginum przez trzy tygodnie. Tym razem również nie miała goraczki. Wczoraj, znowu na spacerze, kolejny nawrót. Bez gorączki, podałam furaginum i rutinoscorbin i zaczęła sikać normalnie. Za każdym razem krwiomocz ze skąpomoczem występował wieczorem i w ciągu dnia mała nie robiła kupy. Wczoraj, właściwie od przedwczoraj źle się czuła, w domu spała, w piątek próbowała zwracać, ale nic nie zwróciła. W sobotę po południu, ok 8 godzin po jedzeniu zwracała żółcią, wieczorem dostala połowe mniejszą porcję do jedzenia niż zazwyczaj i znowu ok 8 godzin po jedzeniu, w nocy zwracała zółcią. Rano przed wyjściem na spacer też zwróciła. Na dworze, ze znajomymi psami bawiła się tak, jak zawsze. W niedzielę zauważyłam, że mniej pije, nawet dużo mniej. Do tego doszedł jeszcze bardzo nieprzyjemny zapach z pyska, śliniła się, próbowała też drapać mordkę. Zajrzałam jej do niej i zauważyłam, że z tej strony, gdzie chce sie drapać ma górną wargę mocno zaczerwienioną i opuchniętą i z niej to wydobywa się ten nieprzyjemny zapach. Wieczorem na spacerze, który mógł być dla niej dość stresujący (nowe miejsce i ruch uliczny) zaczęła włąsnie po raz trzeci przykucać. Dzisiaj rano, zachowywała się jak zawsze, warga nie była zaczerwieniona i nie śmirdziało jej już z mordki. Nie wiem, co jej jest i nie wiem, co jeszcze mogę zrobić, by się tego dowiedzieć. Bardzo prosze o pomoc. Byłyśmy wczoraj u weta - brzydki zapach z pyska jest wynikiem jakiegoś zakażenia, które powstało na skutek drapania pyszczka (alergia, prawdopodobnie na podskubywane ostatnio kwiatki) w obrębie jamy ustnej. Synergal brany był poprzednim razem, teraz dostałyśmy antybiotyk na E.., nie pamietam nazwy. Po zakończeniu kuracji (za tydzień) muszę odstawić wszystkie leki i odczekać kolejny tydzień, by móc oddać mocz do kolejnego badania (za pierwszym razem nie był badany bakteriologicznie). Problem w tym, że dzień, dwa po odstawieniu leków, moja mała miała znowu skąpomocz z krwiomoczem. Ona ma dopiero 5 miesięcy, ma trochę zapadnięty srom. Mocz oddawała zazwyczaj normalnie, piła normalnie. Dzisiaj w nocy, zapewne po zastosowanym lekarstwie, robiła siku pod siebie. Naprawdę, nie wiem, co robić. Quote
Chefrenek Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 A czy weterynarz nie sugerował problemu z nerkami? Quote
Pestka111 Posted November 28, 2006 Author Posted November 28, 2006 No właśnie nie. Zresztą z pierwszego badania moczu wynikało, że jest to zapalenie pęcherza zewnątrzpochodne (mała ilośc komórek nabłonkowych w moczu). Chciałabym małej zrobić usg, napewno nie zaszkodzi, a może pomoże. Quote
Toska Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 koniecznie zrób to USG , bo to wszystko juz dość dlugo trwa -przynajmniej będziesz coś więcej wiedziala ! Quote
Pestka111 Posted November 28, 2006 Author Posted November 28, 2006 Toska, a nie wiesz przypadkiem, gdzie w Krk mogę takie badanie wykonać? Quote
Guest Kamcia_14 Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Toska napisał(a):już piszę Ci na PW :lol: A czy nie można by było napisać tego tutaj? Może kiedyś komuś by się taka informacja przydała :p. Quote
Toska Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 ok , chyba można :lol: 1/ Diana TarabuŁa ul SokoŁowskiego 23 to z tylu dawnej Krakchemii na Pilotów superwetka z fajnym podejściem do zwierzaków 2/ Arka -klinika wet ul.Chlopska 2a -przecznica z Bieżanowskiej dr.Piotr Derkowski , dr,Gawor tel 012 658-83-65 w jednym i drugim miejscu jest dobre USG Quote
wacia Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 cześc oprócz usg pęcherza moczowego i nerek warto srobić badanie krwi -morfologia i profil nerkowy(zasugeruj weterynarzowi) tak dla pewności ,bo te zmiany w pyszczku mogą swiadczyc o podniesionym moczniku.... Quote
Pestka111 Posted December 6, 2006 Author Posted December 6, 2006 1. Z pyszczka już nic nie czuć 2. Pęcherz i nerki OK :) 3. W poniedziałek zaniosę mocz do badania. 4. Dziś rano wyczułam na szyji mojej Pestki, z prawej strony, ale nie całkiem z boku ok 1,5 cm ruchomego guzka (?) Mam nadzieję, ze to coś zniknie :( Quote
Toska Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 a jak się malutka czuje ? u kogo bylaś i co stwierdzil ten wet ? Quote
Pestka111 Posted December 6, 2006 Author Posted December 6, 2006 Byłam tylko na usg, w Arce u p. Barana, stwierdził tylko, że pęcherz i nerki wyglądją tak, jak powinny, sa zdrowe. Powiedział tez, że enrobioflox antybiotyk, który dostawała do poniedziałku mała powinien jej pomóc, ponieważ jest najskuteczniejszy na świństwa, które mała mogła złapać. W poniedziałek zaniosę mocz, bedę wiedziała, o wynikach napewno napiszę. Mała czuje się świetnie, troche mniej zaczeła jeść, ale nie jest to objawem braku apetytu - czasami tak miała, że najpierw jadła dużo, później mało... Martwi mnie tylko ten guz... jak nie urok, to s... Quote
taks Posted December 7, 2006 Posted December 7, 2006 ten tajemniczy guzek to może być powiększony węzeł chłonny co przy infekcji się zdarza i po ustąpieniu "zarazy" minie - więc bez obaw Quote
Pestka111 Posted December 14, 2006 Author Posted December 14, 2006 Mam ogólną analizę moczu, wyniki z posiewu będą w przyszłym tygodniu. Przepisuję Mocz - analiza ogólna Przejrzystość: lekko mętny Kolor: słomkowy Glukoza: nieobecna Bilirubina: nieobecna Ketony: nieobecne p.H.: 7,0 Ciężar właściwy: 1,026 Białko: nieobecne Urobilinogen: 3,2 Leukocyty: wykryto Erytrocyty: w normie Azotyny: obecne Osad moczu - mikroskopowo Leukocyty: 30-50 Erytrocyty świeże: 0-1 Nabłonki płaskie: nieliczne Pasma śluzu: nieliczne Bakterie: bardzo liczne Podkreśliłam, co mnie niepokoi. Pestka jest 1,5 tygodnia bez leku, narazie jest OK, czasami więcej pije i więcej sika, a czasami mniej. Czasami zieje, wydaje mi się, że częściej, niż dotychczas. Podczas USG stwierdzono, że nerki są prawidłowej budowy, pęcherz też, dodatkowo, że nie ma w nim pisaku. I dalej jesteśmy w kropce. Quote
Pestka111 Posted January 18, 2007 Author Posted January 18, 2007 W moczu wykryto bakterie e.coli. Wet na urlopie był niestety i dopiero dzisiaj lub jutro się do niego wybieramy. Zobaczymy, jak to będzie. Quote
Pestka111 Posted March 15, 2007 Author Posted March 15, 2007 Po kolejnej kuracji antybiotykiem oddałam wczoraj mocz do badania. Dzis odebrałam wyniki i wklejam :shake: Analiza ogólna: Przejrzystosc - lekko mętny Kolor - słomkowy Glukoza, bilirubina i ketony - nieobecne pH - 8,5 Ciężar właściwy - 1,031 Białko - obecne (jedn. g/l) Urobilinogen - 3,2 (jedn. umol/l) Leukocyty - wykryto (jedn. wpw) Erytrocyty - w normie Azotyny - obecne Osad moczu - mikroskopowo Leukocyty: 1-3 (wpw) Erytrocyty świeże: 1-3 (wpw) Nabłonki płaskie: nieliczne (w prep.) Bakterie: d liczne (w prep.) Kryszt. fosfor. am -magnez: d liczne (w prep.) Mocz: białko test ilościowy Wynik: 0,25 (g/l) eeech Quote
anndzia Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 Jak czytałam początek Twojego pierwszego postu myślałam , ze to cieczka , ale teraz jestem w dolku . Nie wiem w ogóle co to jest . Miałam ksiażkę o labkach , ale gdzieś sie zapodziała , a pisało tam o najgorszych i mniej groźnych choróbskach . Jak ta ksiażkę znajdę i znajde chorobę z takimi objawami napewno napiszę . A moze ona to ma wrodzone ? Może matka miala bakterie ? Dość dlugo to trwa , a warto się dowiedzieć , czy to nie dziedziczne . Quote
Pestka111 Posted March 17, 2007 Author Posted March 17, 2007 Mama zdrowa. Pestka, jak miała 3,5 m-ca złapała w pysk qpę ludzką. Całej nie zjadła, bo jej ją wyciągnęłam, ale miała ją w mordce. Po tym się zaczęło. Początkowo wydaje mi sie, że mogła być źle leczona, bo nie miała robionego posiewu i to nie było u naszego weta. Za drugim razem byliśmy juz u naszego weta, wtedy zrobiliśmy posiew i się okazało, że to E.coli i wrażliwe na wszystkie antybiotyki. Niestety nie udało nam sie ich usunąć, ale... Bakterie znajdujące się w pęcherzu moczowym Pestki produkują ogromne ilości jonów amonowych, które zmieniają odczyn pH z kwaśnego na zasadowy. Jony te łączą się z magnezem i fosforem tworząc kryształki fosforanów amonowo - magnezowych. Na początku są one małe, ale rosną, z piasku zamieniaja się w kamień... Zasadowy odczyn moczu sprzyja rozwojowi flory bakteryjnej i kółko się zamyka... Przedwczoraj byłyśy u weta, kazał zrobić dodatkowo jeszcze posiew. Po pobraniu moczu miałam jej zacząc dawć urosept 2 razy dziennie po 1 tabletce. Jak narazie nie zauważyłam, by zaczęła więcej pić, wychodzę z nią częściej, ale przez to częstsze wychodzenie oddaje mniejszą ilośc moczu niż zwykle, mam nadzieję, że się to zmieni. Mówiąc szczerze to miałam nadzieję wczoraj, że jak wrócę do domu z pracy to bedę mieć zasikane mieszkanie... Ale ten uparciuch trzymał. Dostała jescze krople do oczu, bo ma zapalenie spojówek i następna wizyta w przyszłym tygodniu, myślę, że koło piątku, bo wyniki badań będą najwcześniej w środę. Aaa.. mała jest mieszańcem :) labkowatopodobnym :) Urodziła sie z krótkim ogonkiem i przez ten niby pikowany ogon nieustannie się nas pytają, co to za rasa :) Mój mąż mówi, że Cundeldog ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.