natka955 Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 Witajcie. Dzisiaj,około piętnastej razem z koleżanką na trawie przy ruchliwej ulicy znalazłyśmy małego kociaka, nazwałyśmy go Piątek.Małemu bardzo ropiały oczka, więc udałyśmy się do weta, dostałyśmy receptę na kropelki, jednak wet nie powiedział ile kociak ma miesięcy, wiadomo tylko, że jest mały.Waży zaledwie 1kg. Jest to szary dachowiec który bardzo lubi być pieszczony.Boi się psów i tych dużych i tych małych. ... Jesteśmy niepełnoletnie , a nasi rodzice nie lubią kotów, zresztą mamy po dwa psy, które można się domyślić jak reagują na koty... Jednak mojej mamy nie ma do poniedziałku , więc tyle mogę go przetrzymać, jeżeli do tego czasu nie znajdę dla niego domu Piątek będzie musiał trafić do schronu, w którym są złe warunki :placz: Przez zaledwie 4 dni zdechły już dwa koty , prosimy nie dajcie mu tam trafić . Mały ma lekarstwo, które jest już wykupione trzeba mu dawać je jedynie dwa razy na dzień, co nie jest dużym wysiłkiem. Zamieszkujemy sobie w Koszalinie w zachodniopomorskim. Błagam pomóżcie ! Dajcie mu szansę.Pomóżcie znaleźć dom tymczasowy. Nie umiem dodać fotek, bo jakiś link trzeba .Ktoś pomoże ??? Quote
BasiaD Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 Spróbuj się zalogować i zacząć wątek na miau..I poszukaj na mapie dogo cioteczek z Koszalina, może one coś wymyśłą..Taki mały kotek nie przeżyje w schronie, nie możecie go oddać na pewną śmierć..Działajcie dziewczyny, trzymam kciuki za maleństwo, takie burasiątka są najpiękniejsze, 100 % kota w kocie..Jak na reklamaie WHISKASA... Quote
Luna007 Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 i co z kotkiem - udało się wam zalogować na miau? a może jakaś koleżanka by go przygarneła na dt? to poniedziałku to strasznie mało czasu - a schron dla niego to wyrok śmierci :( :-(:-( Quote
BasiaD Posted August 21, 2011 Posted August 21, 2011 POdnoszę maliznę do góry, pomoc potrzebna na cito!!! Quote
Luna007 Posted August 21, 2011 Posted August 21, 2011 no tak tylko kto może pomóc.......... - ja jestem daleko i jeszcze przytargałam z ruchliwej ulicy maluszka kociego i już mi się zaraził od mojejo starego kota kocim katarem, po 3 dniach już jest bardzo chory - nawet sobie nie wyobrażam co się dzieje w schronach - tam przecież tyle wirusów, bakteri, a te kotki takie są delikatne....oby się udało coś dziewczynom wymyślić........................ Quote
natka955 Posted August 22, 2011 Author Posted August 22, 2011 Dziewczyny niestety się nie udało kotek jest w schronie, jednak jestem tam wolontariuszką więc jestem u niego prawie codziennie :) Coś wymyślę :) Quote
Luna007 Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 o licho - miałam nadziję, że się uda .................................to 3mam kciuki za twoją pomysłowość, żeby udało się go jednak umieścić w jakims dt, albo ds................. Quote
BasiaD Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 I co z maluszkiem..Naprawdę powinien trafić do domku a nie do schronu..I to że jesteś wolontariuszką niewiele pomoże..Podnoszę!!!! Quote
Luna007 Posted August 26, 2011 Posted August 26, 2011 co z maluszkiem - może byś mu jakieś zdjęcia porobiła i jakieś ogłoszenia....na miau super ogłoszenia robi chyba catangel - za jaką symboliczną cenę i umieszcza w necie to na pewno mogłoby pomóc kotkowi - no chyba, że już znalazł swój domek Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.