Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Lusia ma 3 lata-wg informacji pracownika w schronisku Azorek w Sochaczewie jest w nim od 3 miesiąca życia. Żyła w boksie z 2 innymi psami-trochę większymi od niej-była całkowicie zdominowana przez nie-praktycznie nie wychodziła z budki, która stała w boksie.
Gdy przyszłam ze swoją matką do schroniska jeden z psów praktycznie siadł "sobie" na niej-ona nie reagowała:placz:

W boksie jak i w całym schronisku syf, rozklekotane budki stojące w błocie, boksy w odchodach, mała powierzchnia, króciusieńkie łańcuchy-żaden z psów nie wychodzi na spacery. Schronisko nie ma kierownika/kierowniczki-podlega pod Urząd Miasta.

Matka dała jej na imię Lusia-tam każdy pies jest bezimienny.
Lusia potrzebuje osoby, która przez pierwsze tygodnie nauczy ją czystości-sunia załatwia się w domu, pracownik przy pdopisywaniu umowy adopcyjnej poinformował, że Lusia całe swe życie spędziła w tym boksie-w maju była z wiadra zlana wodą i namydlona szamponem i ponownie z wiadra zlana przez wolontariuszkę.
U mamy w domu jest tymczasowo-osoba, która pokocha ją musi mieć czas by ją przysposobić do załatwiania się na zewnątrz, 5 razy dziennie wychodzić z nią na zewnątrz.
Sunia jest łagodna-niezwykle łagodna, boi się panów, nie szczeka, w stosunku do innych psów zrównoważona-nie odszekuje tylko obserwuje, wysterylizowana, zaszczepiona p/wściekliźnie-na choroby zakaźne nie.

telefon kontaktowy:

022/622-70-40
oraz 0602-178-666
Oktawia Mroczek

jest malutka-waży około 5 kg-nieufna do obcych, powoli nabiera zaufania.



bardzo proszę o pomoc we wstawieniu suni na Allegro:modla: :modla:

z całego serca chcę też podziękować Jo37, która poświęciła swój czas w tę niedzielę:Rose:

  • Replies 53
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jako że rozmawiałam w niedzielę z Jo37, byłam prawie pewna, że to Minia, ale pracownik jest nowy i po prostu nie wiedział jak na nią mówimy i stąd nieporozumienie (szkoda, myślałam, że to już dom stały).

Posted

Tak to jest Minia-Lusia-pracownik powiedział, że w schronisku pieski wszystkie są bezimienne:roll:

Lusia jest bardzo ale to bardzo nieśmiała, za mamą jednak chodzi w krok w krok, nie odstępuje jej na moment, wchodzi na kolanka, pokazuje brzuszek do głaskania, jednak do pozostałych (jej mąż od razu pod stół się chowa).
na pewno jest w stresie, naprawdę bardzo chcę by jej się udało.
Dzisiaj rozmawiałam z mamą i zdecydowała, że Lusia zostanie u niej-na dworzu dzisiaj sukces! załatwiła się na dworzu-siczku wraz z kupką:lol: .
Jestem u mamy codziennie, wszystko Lusi kupiłam-całą wypraweczkę-by jakoś ułatwić. Wizyta kontrolna u weta będzie w poniedziałek (chciałam dr Marcińskiego na Orliku:razz: jednak on wykonuje tylko USG) Lusia niechętnie je-dzisiaj zjadła nieco wątróbki, wodę mało, po południu wczoraj zaś dzisiaj nie:roll: .

To moja matka wzięła Lusię i prowadzę ją krok po kroku za rękę (tj. mamę:diabloti: -ba być wzorowa) jutro napiszę nowe wieści

Posted

Oktawia, jestem w szoku!!!!!! Nie bylo mnie na dogo jeden dzien, a tu coś takiego!!! A jak udało się ją wyciągnąć z budki??? Ostatnio miałyśmy z tym wielką przeprawę!
Maleńka musi być w wielkim szoku, ten boks to bylo jej całe życie :-(

Czy ona zostaje u Mamy na stałe?

Posted

Rozumiem, Ty "zmiękczałaś" mamę tym szukaniem domu :lol: . Bardzo się cieszę, że maleństwo tak dobrze trafiło, teraz troszkę trzeba poczekać aż zrozumie ten nowy, nieznany świat i mama będzie miała super obronnego psa (te najmniejsze tak mają) :evil_lol: !

Posted

[quote name='ania14p']
Rozumiem, Ty "zmiękczałaś" mamę tym szukaniem domu :lol: . Bardzo się cieszę, że maleństwo tak dobrze trafiło, teraz troszkę trzeba poczekać aż zrozumie ten nowy, nieznany świat i mama będzie miała super obronnego psa (te najmniejsze tak mają) :evil_lol: !

:cool1: :cool1: tak...:cool1:tak niby dyskretnie:lol: ...powiem tak: wczoraj Lusia zrobiła 2 razy sisiu już na dworze:multi: ! wieczorem dostała gotowanego indyczka (karmą "Bosch" na razie gardzi i ogólnie ma gdzieś karmę ) na dworzu jest ciekawska, nosi szeleczki by jej było wygodnie, na smyczce porusza się całkiem ładnie, mamę uświadomiłam, że Lusia musi być na smyczy-nie ma mowy o spuszczaniu-ale o o tym mama nawet słyszeć nie chce! dobrze, że to sama wie:p dopiero na działce, ogrodzonej jak będzie ciepło.
Waruje cały czas przy matce, wszędzie za nią, wczoraj nawet super się zaczęła bawić-po jedzeniu: skakać podrzucać kulę, gdy przyjdzie mąż mamy to pierw na niego popatrzy potem fajnie zaszczeka: jakby się "krępowała" głosniej:evil_lol:.

Posted

a ja chce sprostować, że nie prawda jest ze Minia OD 3 MIES ŻYCIA JEST W SCHRONISKU!! ona tam trafiła kilka miesięcy temu, jakoś na wiosnę. Nie jest też prawdą ze była zlana wodą z wiadra przez wolontariuszy.
ten facet jest nowy, ale mu się na głowe chyba rzuciło.:angryy:
Oktawia bardzo się cieszę !!:lol:

Posted

[quote name='tanitka']
a ja chce sprostować, że nie prawda jest ze Minia OD 3 MIES ŻYCIA JEST W SCHRONISKU!! ona tam trafiła kilka miesięcy temu, jakoś na wiosnę. Nie jest też prawdą ze była zlana wodą z wiadra przez wolontariuszy.
ten facet jest nowy, ale mu się na głowe chyba rzuciło.:angryy:
Oktawia bardzo się cieszę !!:lol:

Tanitka a czy możena się dowiedzieć jak tam trafiła? czy przez Straż Miejską czy z intrewencji czy w lesie znaleziona czy w innych okolicznościach? jakieś info:roll: ?
co do mycia z wiadra to pracownik powiedział nam po prostu: przecież nie wsadzają tam w wanience piesków, tylko w ten sposób w jaki nam powiedział:roll:
Tanitka a jak ja się cieszę!!!:cool3: :lol: :multi: Minia/Lusia dostała tabletkę na odrobaczenie i jutro będzie miała ją podana;) co do jedzenia no tak....ryż z indyczkiem lub z wątróbką ew. z kurczaczkiem.
Gryzie sobie kosteczki te białe małe bardzo chętnie:p gdy ktoś otwiera drzwi to podszczekuje:razz: dzisiaj widziała kota i dostała zrywu na jego widok-oczywiście był tak długi jak długość jej smyczy:evil_lol: ale reakcja natychmiastowa.

P.S. bardzo żałuję, że nie pożyczyłam aparatu na tę wizytę-naprawdę-jest tam Wyżeł-w strasznym stanie, skóra i kości, pobudzony, na łańcuchu, jego "sierść" wygląda tragicznie i piesek, który wcale nawet nie podniósł głowy gdy weszłyśmy tylko leżał apatycznie i wodził wzrokiem:-( średni czarny kundelek, przy budzie na łańcuchu Amstaff na kwarantannie-bardzo urodziwy, kopiowane uszy-samiec-bity, obok duży pies w typie Leonbergera z równie wielkim towarzyszem niedoli też na kwarantannie-ach ten aparat:wallbash: chociaż ze 20 fotek:roll: ...malutkie pieski na wprost jak się wchodzi...

Posted

Oktawio, ten wyżeł wrócił (uciekł) po adopcji :cool1: , oj nie było mu tam dobrze :mad: , w schronisku trwają prace, przy budowie nowych boksów i stąd spore zamieszanie, a ten psiak, który siadał na Mini, to prawdopodobnie Lisek, który walczy o dom za wszelką cenę, jest naprawdę uroczy, spragniony pieszczot i spacerów, a że nie jest szczeniaczkiem, to jakoś nie ma szczęścia :placz: !
Jak już pisałyśmy z Tanitką pracownik jest nowy i niewiele wie. Możesz skontaktować się z Marką, bo ona jest najlepiej zorientowana jeśli o "Azorka" chodzi, tylko ostatnio net jej robi na złość i trzeba cierpliwie czekać na odpowiedź!
Cieszę się że przynajmniej malutka Minia znalazła dom i że tak szybko uczy się jak być prawdziwym, domowym psem :lol: !

Posted

Lusię można już przenieść na JUŻ W NOWYM DOMU_PROSBA DO MODA-wcześniej zmieniłam tytuł wątku.
Lusieńka już tydzień u mamy:lol:

jutro idzie na szczepienia do weta-za wyjątkiem wścieklizny-bo już ma.
już jest odrobaczona.
Dzisiaj była na działce z mamą (oczywiście ogrodzonej:roll:) taka wypoczynkowa działeczka-no i tam sobie biegała bez smyczy-bezpiecznie-wszędzie ogrodzenie-poza tym stale na smyczy i tak jest cały czas-to dla mnie ważne-bo wiem, że sunia nie wleci pod koła samochodu-jak ostatnio z innej super adopcji.:shake:
apetyt jej dopisuje-a przed momentem obszczekała męża mamy:diabloti: chyba traktuje go jak intruza, niewiele czasu jest w domu-więc jest dla Lusi jak gość-nie stały gość-ale na pewno z czasem się to zmieni-ale to nie żaden problem;)
P.S. wysłałam pw do Marki z zapytaniem o info o Lusi-Mini -dzięki Ania;)

P.S. a też Wyżeł-może jakieś zdjęcia? a Lisek ma fotki? qurcze-może przed świętami tam pojechać i zrobić zdjęcia pieskom z krótkim opisem?:roll:

Posted

Jutro mija 2-gi tydzień Lusi u mamy -jest już królewną-ma kocyki podusie-wszystko:lol: no a jutro Lusi trzeba kupić R.Canin ale tylko Mini Adult-Boscha i karmy weterynaryjnej - niet. więc dokonała wyboru:razz: -dostała z próbkę właśnie R.Canin-i to było to!!! strzał w dziesiątkę:multi: nie ma co odmawiać i biec do sklepu!!! :evil_lol:

Posted

:lol: moja Jo:p zawsze na warcie:p
Lusia malutka LUSIA czeka na choinkę-choć mikołaj już był;) szczeka jak jest dzwonek do rzwi-nie popuści, gdy kogoś nie zna-a w sumie oprócz mnie zazwyczaj każdy jest dla niej intruzem w domu-też szczeka-boi się bardzo nagłych ruchów:roll: ja się schylam zawsze jak przyjdę-Lusia merda do mnie ogonkiem:loveu: je gotowane:oops: ryżyk z marchewką i indyk i kurczak

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...