Jump to content
Dogomania

Znaleziono rodowodowego Rottweilera - Argos szuka domu


Recommended Posts

Posted

W Radomiu znaleziono rodowodowego rottweilera z nieczytelnym tatuażem. Pilnie szukamy właściciela, choć na jedno z ogłoszeń zgłosiło się aż sześciu :crazyeye: informuje, że pies jest po wypadku, nie wykluczone, że będzie kulał, swojego właściciela rozpozna, bo do obcych jest agresywny i bez okazania dokumentów psa nie oddam.


  • 4 weeks later...
Posted

Proszę o przeniesienie do działu "do adopcji"
Właściciel się nie odnalazł, więc Argos szuka nowego domku. Jest psem dla dorosłej osoby, nie lubi obcych wchodzących do mieszkania, potem już ich lubi, nie toleruje innych samców, do suczek jest mily i przyjazny. Oddam go tylko w Krakowie lub bliskich okolicach, najchętniej do domu z ogrodem, lecz absolutnie nie do budy, bo to kanapowy psiak.

  • 2 weeks later...
Posted

Nie ma pałacu dla księciunia :roll: ? Argos na tyle się wyrobił, że odważne kobiety wpuszcza do mieszkania, jednak jak ktoś się boi to miły nie jest, gorzej z facetami. Nas kocha miłością ogromną, jest posłuszny i karny, nie wykazuje do nas absolutnie żadnej dominacji. Niestety samiec to jego wróg, więc po spacerze mam rączki dłuższe i kilka cm.

Posted

Dzisiaj robiłam test na koty, nie jest w stanie ich ścierpieć, do małych dzieci też nie za bardzo, do starszych i umiejących się obchodzić z psem jak najbardziej.

  • 1 month later...
Posted

Psisko nadal czeka na doświadczonego opiekuna. Nie toleruje obcych, kotów, psów samców i małych, biegających dzieci. W mieszkaniu czyściutki i kochany, nie dominuje domowników, oddaje jedzenie, nauczony podstawowych komend.

Posted

No opis taki, jak mojego:-o (za TM)- oprócz kotów:razz: ...no może mniej porywczy był, ale zdarzało się...piiiiiiii:cool1: cholernik jeden. I również do domowników ideał wręcz!

Także GORĄCO POLECAM Argosa obserwującym wątek- wspaniały obrońca! Jak się zapasy w lodówce skończą, to w najciemniejszą noc do sklepiku można podskoczyć bez obaw:loveu:

Posted

dzięki za ogłoszenia. Jak na razie ludzie łapią się na to, że rodowodowy, ale do kojca go nie oddam ani nawet do budy. Najchętniej go widzę w domu z ogrodem, ale z pełnymi prawami domowego psa. Jednak na taki dom liczyć to cud, tym bardziej, że musi być w Krakowie. Mój TŻ nie zgadza się na dalekie wydawanie go bo jak powiedział i zresztą ma rację, nie będzie po niego zasówał po nocach jak jakiś numer wywinie albo komuś się znudzi. Tak więc super dom w Krakowie poszukiwany (najlepiej pałac ze zlotymi klamkami), pies koniecznie musi iść na szkolenie i właściciel musi mieć dużo czasu.

Posted

Powiem szczerze, że to są dość duże wymagania, ale jak widzę to tego po prostu potrzebuje pies, a nie są to wymysły.
Ale jakby się znalazł energiczny pan na emeryturze z doświadczeniem w prowadzeniu psów, to chyba nie musiałby już mieć złotych klamek!- wystarczyłyby platynowe...:evil_lol: :p

Posted

Dzwonią tylko rozmnażacze, proponując mu "wygodny" kojec. Do takich warunków nigdy go nie oddam. Wczoraj miał blokadę chorej łapki, bo zrobił się tam płyn, jest też na antybiotyku. Argos chodzi na tresurę, jednak nadal atakuje psy i ludzi, którzy do mnie podchodzą. Wczoraj brałam Igora na zabieg i z duszą na ramieniu wiozłam dwa psy do weta. Okazało się, że poza pomrukami ze strony Argosa całkiem dobrze się dogadały (musiały bo miałam je obydwa na smyczach), jednak inne psy w poczekalni były atakowane. Argos tak bardzo się do mnie przywiązał, że nie opuszcza mnie na krok, jeżeli treser go zabiera na smyczy to jest ciągnięty z odwróconą głową w moją stronę, bardzo się boi, że go ktoś zabierze. Czy ja jestem skazana na psa psychopatę?

Posted

Argos nie miał nic i Ty jesteś dla niego wszystkim co posiada. :lol:
Czy piszesz o Igorze (z piwnicy - ma tu na Dogo wątek, jego też ogłosiłam w necie :lol:)
Rotki muszą znaleźć odpowiedzialne domki, masz rację :lol: Za kilka dni będę pisać drugą turę ogłoszeń rottków, teraz zbieram informacje. Na pewno niedługo ruszą się odpowiedzialne adopcje. :lol: Na razie ludzie piszą, pytają i cisza. Ale lepiej niech dłużej przemyślą swoje decyzje :roll:

Posted

Wiem, że on mnie bezgranicznie kocha, ale jestem z lekka udupiona, bo ani wyjechać z takim psem gdzieś, ani go zabrać do pracy, nie mówię o tym, że na spacery muszę sama latać bo nikt się nim nie zaopiekuje ani nawet nie wyjdzie. Nie mogę zabrać nawet suki do domu bo się rzuca i toleruje tylko Puśkę i Sarę.

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...