gosia2313 Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 Jacky to dość młody, czarny spaniel. W schronisku był dwa razy, w bardzo krótkim czasie. Wrócił z nieudanej adopcji, gryzł się z psem właścicieli, gryzł jej syna i ponoć chciał się rzucić na jej ojca. Ciekawe, że w schronisku nikogo nie gryzie? :roll: No ale do rzeczy. Tydzień temu Jacky miał jakąś ranę na łapie, została "oczyszczona przez weterynarza" i wrócił do boksu. Dzisiaj wyciągnęłam go, żeby go nieco (prymitywnie) ostrzyć, bo ma strasznie zlepioną sierść w takie kłaki, dredy... Psiak siedział cały czas w budzie, żeby go wyjąć pracownik musiał otworzyć budę od góry. Jak już wyszedł z boksu to ukazał mi się lekko mówiąc niezbyt ciekawy widok .... W dodatku potwornie śmierdział, nie wiem czy może ropa mu się gdzieś zbierała w tych ranach ? Ale tak śmierdzącego psa jeszcze nie spotkałam .... :shake: Miał cały tyłek pogryziony, ranę na pysku, na grzbiecie też kilka i strasznie pogryzioną tylną łapę, na którą nawet nie mógł stawać :( Z ledwością usiadł, a potem się położył, ale cały czas mu ta łapa "drżała", a jak chodził to trzymał ją w powietrzu, była jeszcze jakby spuchnięta. O taki : Takie zlepy ma zamiast sierści :( " Quote
gosia2313 Posted August 17, 2011 Author Posted August 17, 2011 Wieści o spanielku : "Spaniel walczy o zycie. ma rany kazane lae też dziury których długosć / głębokość, wskazuje na drut np. Przypuszczalie od drutów z boksów. Ma ropowicę i poczatki martwicy skóry grzbietu i nogi. Nastene dwa dni bedą decydujace " Quote
Figanna Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 szkoda ze weterynarz w schronisku wczesniej tego nie zauwazyl.. ech.. oby sie pieskowi polepszylo! Quote
Czorcik Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 o rany , a co mu się stało ??/ w jaki sposób do tego doszło ? Quote
gosia2313 Posted August 17, 2011 Author Posted August 17, 2011 Czorcik napisał(a):o rany , a co mu się stało ??/ w jaki sposób do tego doszło ? Niektóre rany są chyba po pogryzieniu, ale to od drutu? :O Nie mam pojęcia ! Figanna, tam nie ma zwyczaju chyba jakiegoś obchodu, żeby zobaczyć, czy coś się dzieje... Pies w ogóle nie wychodził z budy. A tamtą środę miał jakieś małe rany, które wet widział i coś z nimi zrobił. Dzisiaj Jacky wyszedł z boksu w zupełnie innym celu, a okazało się, że ma takie rany ! Quote
Czorcik Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 o ja pierdziele nie wiem co powiedzieć :( Quote
gosia2313 Posted August 17, 2011 Author Posted August 17, 2011 Czorcik napisał(a):o ja pierdziele nie wiem co powiedzieć :( Mam nadzieję, że wyjdzie z tego bo już i tak nie miał za fajnie. Trafił do schroniska, potem był adoptowany przez babkę, która strasznie się na niego "napaliła". Miałyśmy się spotkać w środę, żeby go zobaczyć, a ona już w poniedziałek go wzięła .... A potem problemy i telefony, że pogryzł jej syna, że się gryzie z jej psem ... I go oddała po tygodniu :/ A w chronisku chyba nikogo ie ugryzł! nawet teraz jak go (tak myślę) wszystko bolało, to wskakiwał do auta, ktoś go podsadził i jakoś nikogo nie ugryzł, ja mu łapy przekładałam jak się w smycz zaplątał i jakoś mam całe ręce . Quote
Czorcik Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 hmmmmm czyżby nie spełnił oczekiwań , pieknego ,rasowego , reprezentacyjnego psa, którym można się pochwalić ? :( jak to dobrze , ze zajrzałaś tam. zobaczysz będziesz mnie miała na sumieniu, bo aż mnie serce zakuło jak zobaczyłam rany tego spanielka Quote
gosia2313 Posted August 17, 2011 Author Posted August 17, 2011 Czorcik napisał(a):hmmmmm czyżby nie spełnił oczekiwań , pieknego ,rasowego , reprezentacyjnego psa, którym można się pochwalić ? :( jak to dobrze , ze zajrzałaś tam. zobaczysz będziesz mnie miała na sumieniu, bo aż mnie serce zakuło jak zobaczyłam rany tego spanielka Sama nie wiem, ta babka miała juz jednego czarnego spaniela jak brała Jackyego. Tak mi do słuchawki płakała, że ona go nie odda, że nie odprowadzi do schronu, nie będzie miała sumienia i co? Jak w poniedziałek wyszedł tak w następny poniedziałek wrócił. A na propozycję pracy ze szkoleniowcem i szkolenie spaniela, powiedziała, że ona nie ma na to czasu ani pieniędzy, bo o tym nie było mowy w umowie adopcyjnej :O ! T co w umowie trzeba pisać wszystko? "Musi Pani wyprowadzić psa na siku i na kupkę" " oraz musi Pani nauczyć psa, że ma swoje miejsce " ; / Quote
fernari Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 Ten weterynarz mnie już denerwuje ... Ślepy jest czy co ?? :o Albo poprostu leniwy ... Albo wszystko naraz. Jak tak można ? :( Teraz jedynie pozostaje nam czekać, czy wyjdzie z tego ... Oby :p Aż się człowiek może załamać :( :( :( Quote
azalia Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 Biedny pies,nie wiem czy wet schroniskowy go uratuje.Może go zabrać do dobrej lecznicy,moja córka dołoży się kosztów leczenia,może ktoś jeszcze coś dorzuci,szkoda pieska. Quote
gosia2313 Posted August 17, 2011 Author Posted August 17, 2011 azalia napisał(a):Biedny pies,nie wiem czy wet schroniskowy go uratuje.Może go zabrać do dobrej lecznicy,moja córka dołoży się kosztów leczenia,może ktoś jeszcze coś dorzuci,szkoda pieska. Nie, nie. Zabrała go już Fundacja dzisiaj ( SOS dla Zwierząt) i leczą go u jakiegoś swojego weta ! Quote
fernari Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 gosia2313 napisał(a):Nie, nie. Zabrała go już Fundacja dzisiaj ( SOS dla Zwierząt) i leczą go u jakiegoś swojego weta ! Jak fundacja wzięła go pod swoje skrzydła, to musi być dobrze :) Quote
gosia2313 Posted August 17, 2011 Author Posted August 17, 2011 fernari napisał(a):Jak fundacja wzięła go pod swoje skrzydła, to musi być dobrze :) Mam tylko nadzieje, że nie jest za późno bo nie wiadomo od kiedy on siedzi z tymi ranami, może tydzień? :( Quote
daga31081980 Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 czekam na wieści o spanielku,na razie podrzucam i trzymam kciuki Quote
wampi Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 Czesc jestem tu nowa. Kocham zwirzęta i chciała bym jakoś pomóc np finansowo. Jeżeli jest taka możliwośc proszę o nr konta. Przykro mi patrzeć na te biedne zwierzęta:( Quote
gosia2313 Posted August 17, 2011 Author Posted August 17, 2011 [quote name='wampi']Czesc jestem tu nowa. Kocham zwirzęta i chciała bym jakoś pomóc np finansowo. Jeżeli jest taka możliwośc proszę o nr konta. Przykro mi patrzeć na te biedne zwierzęta:( Możesz coś przesłać z tytułem "Darowizna na spaniela Jackyego" na konto fundacji SOS - teraz psiak jest pod ich opieką. TUTAJ podaję stronę fundacji, tam znajdziesz konto ;) Quote
JOMA Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 Prosimy o pomoc w leczeniu i utrzymaniu Jackyego Jeżeli ktoś che i może wspomóc go finansowo podaję adres przebywania psiaka i nr konta: FUNDACJA S.O.S. dla ZWIERZĄT 41-508 Chorzów - Maciejkowice ul. Antoniów 1 Nr konta bankowego: 93 1560 0013 2367 0569 2079 0001 w tytule: "Darowizna na spaniela Jackyego" gosia2313 - podaj może te dane w pierwszym poście, będzie sprawniej ;) Quote
Czorcik Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 same bluzgi cisną mi się na usta, raz przez tą babkę co go adoptowała, dwa że jest w takim stanie. Teraz najważniejsze doprowadzić go do porządku. Na początku września podrzucę coś kasy, po wypłacie. Quote
ulek_85 Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 biedactwo :( ja również trzymam mocno kciuki! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.