Gazuś Posted February 15, 2007 Author Posted February 15, 2007 Ano drogie, ale jakbym miała co tydzień świeżego królika załatwiać, to by drożej wyszło ;-) Quote
Gazuś Posted February 16, 2007 Author Posted February 16, 2007 I dalszy ciąg ;-) Dzisiejsze fotki... Praaaaaca :cool3: Stwierdziłam, że dostałam świra na punkcie pracy z psem ;-) Mój Doc już nie ma normalnych spacerów ze mną. Albo posłuszeństwo (nie często ;-)), albo tropy, albo aporty, albo posłuszeństwo w stlu "Kaczka Ci pływa pod nosem i CO Z TEGO? Ty masz SIEDZIEĆ"! ;-) Cały czas COŚ ;-) Dzisiaj ćwiczyliśmy głównie nad tym, żeby Doc brał aport tak jak JA chce ;-) Czyli pośrodku aportu, DELIKATNIE (z tym akurat na zwierzynie nie ma problemu - jestem w szoku, bo jak raz mi chciał kamień spod wody wyciągnąć i przez przypadek złapał moją rękę to myslałam (?), że mi połamał ;-) A na aportach - nawet odcisku nie ma...), od razu, bez poprawiania i podrzucania... O tak ;-) A tutaj mu nie wyszło, musiał poprawiać i o mało co tego nie połknąl ;-) Tutaj aport był wyniesiony w pole, tak że pies nie widział. I miał szukać ;-) Zdradzę Wam coś - znalazł ;-) Cykl aportów udanych ;-) Tyle z dzisiejszego spacerku ;-) Quote
Sonika Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 A co to on za aport trzyma w pysku? bo dziwnie wygląda. :razz: Zawsze Ci wszystkie aporty przynosi? Widze, ze Doc ma cały czs ogonek do góry. :evil_lol: Szkoda, ze ja nie mam w pobliżu jakiś łąk, pól. :-( Tylko las oddalony o 20 min piechotą i plaza o 3 km... Quote
Gazuś Posted February 16, 2007 Author Posted February 16, 2007 Nie zawsze ;-) Tylko jak widzi psy albo coś nosi właśnie ;-) Nosi aport królika ;-) Czy przynosi wszystkie...tak, z tym problemów nie ma, ew na grupowych treninagach troche, rozumowenie w stylu "Nie przyniose Ci, bo jak bym przyniósł to Ty byś rzuciła innemu psu". Ale cwiczymy nad tym ;-) Plaża o 3 km.... Bosko macie... Las o 20 minut? Ja mam nabliższy park o 4 km drogi odemnie... Quote
Sonika Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Gazuś napisał(a):Nie zawsze ;-) Plaża o 3 km.... Bosko macie... Las o 20 minut? Ja mam nabliższy park o 4 km drogi odemnie... Niby niedaleko, ale zimą nie ma zabardzo jak tam chodzić. Jest to las nadmiejski, więc jak jest ciemno, to lepiej się tam nie pokazywać. Lekcje kończe często o 15, a po 16 juz jest ciemno, więc w ogóle nie ma sensu tam iść. :roll: Co do plaży to chyba od maja do października jest zakaz wstępu na plaze z psem, wiec trzeba uwaząc- 500 zł kary grozi. :roll: Jak jest temperatura minusowa, to nie chodzę, bo pies odrazu do wody wskakuje. Parki to rózniez mam daleko. Pseudo łąki są tylko obok plaży. No ale ty masz chyba tą łąke blisko? Quote
Alicja Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 ;)ale świetny psiak aportujący ..../ mój nie ma zamiaru podejmować aportu/ A ja własciwie z pytankiem czy Doc je tego RC Intestinal...jeśli tak to jakie wrażenia , gdzie kupujesz i w jakiej cenie ...;) Quote
Gazuś Posted February 16, 2007 Author Posted February 16, 2007 Sonika - na łące to ja mieszkam ;-) Ale tylko Malbork wymyśla taka głupotę, żeby blok budować na ŚRODKU łąki ;-) Z jednej strony mam kilometr łąki do ulicy, z drugiej kilometr łąki do rzeczki, a za rzeczką hektary pól ;-) Alicja - Doc jadł RC Intestinal, teraz jesteśmy na 1-wszym worku NutroChoice... Ładnie pies wygląda po Nutro, ale no po Nutro robi koopę na każdym spacerku, po RC Intestinal robił jedną malutką tylko raz dziennie... RC wydaje mi się troche lepiej przyswajalne, ogólnie jednak wpływ karm na psa porównywalny ;-) Kupić można tylko u weta, bo Intestinal to karma weterynaryjna (my zaczęliśmy ją kupować jak podejżewaliśmy niewydolność trzustki, wyszło że pies zdrowy, ale karma fajna więc jeszcze długoi przy niej byliśmy). Cenowo nam wychodziło tak samo jak żywienie NutroChoice, czy zwykłym RC dla maxi, z tym, że RC Intestinal jest troche droższa, ale pies musi jej mniej jeść - wychodzi na to samo ;-) Quote
Alicja Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Dzięki za odpowiedź w temacie karmy. Ozzy jadł ostatnio NN L&R i niestety mu nie dopasowała się i trzeba załagodzić wrażliwy żołądeczek .Znalazłam w sklepie internetowym worki 14 kg po 215 zł więc chyba sie opłaci bo u weta było po 236 zł Quote
Gazuś Posted February 16, 2007 Author Posted February 16, 2007 Jeśli chodzi o wrażliwy nprzewód pokarmowy to polecam RC Intestinal... U nas sprawdzał się super ;-) Jest w b malutkich grantulkach, więc nawet jak pies je łyka a nie gryzie to nie ma problemu. Quote
goldenka245 Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Ale śiczne fotki :loveu: Docent jak zwykle-mój wzór, tylko ten ogonek, hihi ;-) Quote
Gazuś Posted February 16, 2007 Author Posted February 16, 2007 Pogoda, piękna u nas była! ;-) Ogonek.... Hmm, wadą samą w sobie u samca to nie jest, wiele psówpodnosi ogon przy konkurentach ( :D ) i dziwne to nie jest. Ale wzorzec - wzorcem. Mówi inaczej ;-) Quote
goldenka245 Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 Hehe no cóż ;-) A kiedy nowe foteczki Docenta ?:mad: Ja chce z dedykacją specjalną:evil_lol::evil_lol: Quote
Gazuś Posted February 17, 2007 Author Posted February 17, 2007 Doc dzisiaj został pogryziony przez Amstaffa :( Byłam w nim w tym oddalonym o 3-4 km parku, na smyczy (na polanie w środku parku był mecz, a Doc ma niesamowity pociąg do piłek) a nagle na nas ten pies wyskoczył, podbiegł i się rzucił :( Bez smyczy, bez kagańca... Skoczył na Doca, ja Doca momentalnie między nogi (najlepszy sposób, żeby nic mu sie na głowe i szyję nie rzuciło) tamten na nas skoczył i aż się wywaliłam... Naszczęście właściciel podbiegł i go odciągnął... Jak tu się dziwić, że ludzie się boją ASTów, skoro są tacy właściciele co agresywne psy bez kagańców i smyczy puszczają w parku gdzie chodzi sporo psów... Doc to Doc, Doc jest podobny wagowo, ale gdyby to byl 20-kilowy piesek bez smyczy to mogło by z niego niewiele zostać... Quote
aaliw Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 O kurcze Gazus, czyta sie to jak jakis horror :-o Mam nadzieje, ze nic powaznego Tobie ani psu sie nie stalo. Podziwiam za opanowanie. Quote
Gazuś Posted February 18, 2007 Author Posted February 18, 2007 Dzisiaj przez wczorajszy wypadek nie pojechaliśmy na spacerek goldeni :( Doc ma coś z bokiem, boli go :( A ja z ręką... Quote
Sonika Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Szkoda, ze nie zgosiłas tego na policje lub nie zadzwoniłas do SM. Szczególnie, ze równiez Tobie coś jest. Pewnie ten amstaff pogryzie(lub zagryzie :-( ) jeszcze niejednego psa. :roll: :shake: :-( A Doca wygłaskaj ode mnie, niech zdrowieje! :) Quote
goldenka245 Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Gazuś napisał(a):Dzisiaj przez wczorajszy wypadek nie pojechaliśmy na spacerek goldeni :( Doc ma coś z bokiem, boli go :( A ja z ręką... Ojej :( Zdrowiejcie nam :( Buziaki :Rose: Quote
monia&Tofi Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Biedny Doc, ale takie rzeczy się zdarzają :shake: Na nas w zeszłym roku rzucił się mieszaniec labradora i wbił Tofikowi kieł w zadek, goiło się długo. Może idź z nim do weta skoro go boli, przez tą sierść napewno nie widać, pewnie go podrapał ;) Quote
Gazuś Posted February 18, 2007 Author Posted February 18, 2007 Hm, ten AST ma dość skruszonego po całej sprawie właściciela, który przepraszam i np chciał dać na siebie namairy, żebym sie z nim skontaktowała jakby jakieś wydatki przez to pogryzienie były... Był w porządku. Dlatego nie dzowniłam na SM, stwierdziłam, że wydarcie się na niego wystarczy. A wydzierałam się jak opętana przez 10 minut, przy gapiach (cała drużyna piłkarska, która rozgrywała tam mecz), facetowi było przykro... Quote
goldenka245 Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Ja też bym sie zdenerwowała i wydarła na faceta ;-) Niech teraz żałuje ;-) Wiesz na facetów trzeba sie czasem podrzeć:evil_lol: Quote
madalenka Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Niech Doc dochodzi do siebie szybko! Eh Ci ludzie ... :-( Ja tez w razie niebezpieczenstwa chowam Freye miedzy nogi:D Quote
Gazuś Posted February 18, 2007 Author Posted February 18, 2007 goldenka245 napisał(a):Ja też bym sie zdenerwowała i wydarła na faceta ;-) Niech teraz żałuje ;-) Wiesz na facetów trzeba sie czasem podrzeć:evil_lol: Haha, o tym wiem doskonale :lol: Quote
gabryska Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Tak..mój pies był niejednokrotnie ofiarą takich "incydentów". Najbardziej denerwuje mnie to, że po takim zdarzeniu całą wine zwala się najczęściej na psa, a nie na jego właściciela. :shake: Nie mówie tego oczywiście w odniesieniu do DGM, tylko do przypadków np. opisanych w gazetach itp. :shake: Quote
bazylowa Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Cześc !! Bardzo ładny psiak. Podoba mi się, że jest taki duży i mocny :cool3: Pozdrawiam ania g Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.