Jump to content
Dogomania

DOCOWO - GOLDENOWA GALERIA! ;) Zapraszamy!


Recommended Posts

Posted

Ano,l profeska to nie jestem, ale jak robić profesjonalne zdjęcia po tym, kiedy mokry nochal (ba! język!) przejedzie mi sie po obiektywie? :cool3:
Figo w zawieji śnieżnej i tak super wyszedł ;-)

  • Replies 201
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dock wyglada zarówno bardzo piąknie jak i reprezętacyjnie :)
Czekamy na więcej zdjeć :multi:

Posted

To nie był zjazd spod patronatu KMG a zjazd Osiołkowy (Bo ogranizowała Justa od Osiołka Bafi - Docowej kuzynki). Na zjazd KMG nie jadę raczej, bo mam w podnym okresie wyjazd do Hiszpani no i z dojazdem problem :( No chyba, że Marek pozwoli mi sie dopisac po terminie jak już będę wiedziała co i jak.

Posted

Niewazne kto organizowal zjazd, grunt ze psy i wlasciciele dobrze sie bawili ;)
A Hiszpani to zazdroszcze- sloneczko, ciepelko, pomaracze......:bigcool: Ide sobie ogrzewanie podkrecic :grab:

Posted

[quote name='Gazuś']Takie małe przypomnienie wakacji...



szukam goldków na dogo i trafiłam tutaj :multi:

witam musze sie pozachwycać na początek :eviltong: bo pies jest przepiękny taki męski !!!

a mam pytanie bo wyczytal , że go strzyżesz samodzielnie
mozesz mi udzielić rady ktore miejsca wymagaja strzyżenia czy jest na to jakas metoda czy w zależności od potrzeb ;)

Posted

Strzyżenie...
Strzyże się degażówkami.
Trzeba podstrzyc szyje i zebrać włos z łopatek (tnie się ustawiając nożyczki pionowo).
Uszka się wyrównuje.
Łapie się ogon i koniec sie obcina tak, żeby był różny ze stawem skokowym.
Obcina się łapki, żeby w środku nie było frędzelków, i robi się tzw kocią łapkę.
;-)
Ogólnie jeszcze można u każdego psa coś wyciąć i poprawić, żebhy nie było widać wad ;-)

Posted

Gazuś napisał(a):

Ogólnie jeszcze można u każdego psa coś wyciąć i poprawić, żebhy nie było widać wad ;-)



dzieki za instruktaz :loveu:
moze bliżej wiosny cos i u mojego popodcinamy ;)
jak sie pancia podszkoli w tym temacie :eviltong:

Posted

ewatr, to bedziemy razem strzyc te nasze psiury :diabloti: Ja nigdy jeszcze tego nie robilam :cool3: Efekt moze byc bardzo ciekawy ( i tak duzo osob pyta czy to labek :diabloti:)
Moze Gazus bedzie tak mila ze nam to lopatologicznie wytlumaczy :evil_lol: Najlepiej z obrazkami (zdjeciami) :lol:

Jak Doc? Juz doszedl do siebie po tych sensacjach zoladkowych?

Posted

Już jest ok :lol:
W niedziele wystawa! ;-) Doc już się nie może doczekać, a wierzcie mi, że nie znam psa który kocha tak wystawy jak on. Wskakując do smaochodu z reguły uderza łbem w drugą szybę - poprostu wskakuje do wozu z siłą rakiety :lol:

Porobie zdjęcia z cięcia i wstawie ;-)

Posted

Jaki cudny :loveu:
Gazuś, czego jeszcze nie próbowaliście jeśli chodzi o pracę z psem, bo widze, że już macie dużo rzeczy przerobionych, fajnie ten Doc ma :razz:
Jak ja bym trzymała w domu takie "akcesoria" do polowań to by mnie z domu wywalili :evil_lol:

[quote name='Gazuś']

:loveu:
A za oknem zima, buuu :-(

Posted

Hmm, no przerabialiśmy tropienie i aporty 'pseudo' zwierzyny ;-)
Na wiosne zaczynamy się szkolić na poważnie - czyli konsekwentny kurs posłuszeństwa metodami pozytywnymi plus tropienie na farbie (wspomniałam, zę cały zamrażalnik mam dziczą i świńską krwią załadowany? :lol: ) i aporty. Tylko, że do aportów już będę musiała prawdziwą zwierzynę załatwiać.
No i jak sie zrobi cieplej to aporty z szuwarów, wody, włóczki itp.
A na lato chce na jakiś konkurs myśliwski się udać ;-)

Pies pasję ma ogromną, tylko ja nie mam zaangażowania w to, ani cierpliwości ;-)

Rodzina już się do aportów porozwalanych po domu przyzwyczaiła. Chociaż nie same aporty były najtrudniejsze a zapach naftaliny, bo wiaodmo, że zakonserwowane muszą być, żeby się nie psuły.

Posted

[quote name='Gazuś']
Pies pasję ma ogromną, tylko ja nie mam zaangażowania w to, ani cierpliwości ;-)
No, u mnie też czasami z tym kiepsko :evil_lol: Zwłaszcza z cierpliwością... Ale ostatnio się wziełam za siebie i ćwiczymy przywołanie od piesków :mad: Nasza najsłabsza strona...

Rodzina już się do aportów porozwalanych po domu przyzwyczaiła. Chociaż nie same aporty były najtrudniejsze a zapach naftaliny, bo wiaodmo, że zakonserwowane muszą być, żeby się nie psuły.

U mnie w zamrażarce psie ciasteczka, czy parówki, ale do tego się już przyzwyczaili, bo kiedyś miałam bojownika i trzymałam mu robale w zamrażarniku, ochydne były :evil_lol:
W ogóle mieszkam z dziadkami (ze wsi:roll:) i jeszcze do niedawna dziwili się jakto pies je specjalną karmę? wychodzi na spacery? Jak zaczęłam na szkolenie z nim chodzić to w ogóle takie gały :crazyeye: Dotąd się jeszcze czasami czepiają, jak wychodzę na spacer z linką i aportem (przynajmniej)...

Posted

A niech się dziwią ;-)
Dawaj dobry przykład ;-)

Jak kiedyś będziecie gdzieś w okolicach Malborka, to dajcie znać, się umówimy na aporty ;-) Albo tropienie

Posted

Gazuś napisał(a):

Jak kiedyś będziecie gdzieś w okolicach Malborka, to dajcie znać, się umówimy na aporty ;-) Albo tropienie

Jasne, ale jeszcze dużo nauki przed nami :evil_lol:

To może jakieś nowe foteczki? :razz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...