Alla Chrzanowska Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Wierzę Atko, że dziś już będzie zdecydowanie lepiej! Quote
Maryna Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Musi byc,tyle kciuków zacisniętych.....:-)) Quote
Magolek Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 I moje też zaciśnięte, i pozytywne myśli i życzenia im wysyłam ciągle. Tyle życzliwości od cioteczek i opieka Szami i Atki muszą dać dobre efekty. :) Quote
MiliVanili Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 oj jak się cieszę, teraz będzie już tylko dobrze! Quote
ataK Posted August 25, 2011 Author Posted August 25, 2011 Negra już w porządku, teraz tylko dieta i będzie dobrze :) Łapek natomiast dalej nie wiadomo :( Dziś już nawet Szami dzwoniła, czy jest sens dalej go męczyć... Jeżeli dożyje jutra, to jeszcze jedzie do Szami do lecznicy, ale nic więcej zrobić właściwie już nie można... Trzymajcie kciuki nawet przez sen... Quote
mmd Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Jak to? Nieeeee, nie zgadzam się na jego odejście, on jest malutki, ma zycie przed sobą. Błagam, nie. Walczcie, nie można się poddawać. Jeśli ma umrzec to umrze, ale zwierzęta mają ogromną wolę życia, one mają pierwotny instynkt przetrwania, nie tak jak my. Quote
ataK Posted August 25, 2011 Author Posted August 25, 2011 Pewnie, że walczymy, ile się da... To takie maleństwo... Teraz już wszystko zależy od niego, Szami więcej nie może... Quote
mmd Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Wiesz, może to przesilenie, może się uda. Byleby miał kroplówki, nie odwodni się. Też miałam kiedyś tak że mówiłam "uśpić" bo cierpiał, ale przeżył, ma się dobrze... To chyba jednak to, co myślałaś - szczeniaki mają takie sobie szanse, ale głaszcz, gadaj z nim, on może zbierze siły. Quote
ataK Posted August 25, 2011 Author Posted August 25, 2011 No właśnie Szami mówi, że to nie to, bo już by było "po wszystkim"... Mam jednak nadzieję, że będzie lepiej, na razie chodzi po domu i jest nieco żwawszy, a w lecznicy był bardzo apatyczny i nieobecny... Być może brakowało mu Negry, która już była w stanie na tyle dobrym, że została w domu. Quote
mmd Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Jak nie parwo (tfu) to może koronawiroza - ja się nie znam, ale czytałam sporo przy okazji parwo u Rudiego od Santino. On miał parwo na pewno, wyszło w testach. Jak został dziś zakroplówkowany to jeść nie musi, słaby jest to wiadomo. Dużo przytulaj, dużo gadaj. Zresztą sama to wiesz... Quote
ataK Posted August 25, 2011 Author Posted August 25, 2011 Jeść mam mu nie dawać, jedzie od poniedziałku na kroplówkach... Quote
mmd Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 ataK napisał(a):Jeść mam mu nie dawać, jedzie od poniedziałku na kroplówkach... Powiedz mu, że ciotka mmd się martwi. Musi się pozbierać. Wymiziaj ode mnie. Ide spać, ale bardzo mi źle z tymi smutami. Quote
Alla Chrzanowska Posted August 26, 2011 Posted August 26, 2011 Kciuki trzymałam przez sen i trzymam dalej... Quote
masza44 Posted August 26, 2011 Posted August 26, 2011 Kurcze tak mi żal maleństwa...Oby się pozbierał, oby było dobrze... Quote
ataK Posted August 26, 2011 Author Posted August 26, 2011 Noc przeszła w miarę dobrze, nawet niezbyt dużo wymiotował, jedna bardzo brzydka kupka była około 1.30. Rano skoczył na drzwi, żeby go wypuścić z pokoju! Szami go zabrała z powrotem do lecznicy, jeszcze nie wrócił, ale myślę, że dałaby znać, gdyby się znacznie pogorszyło - wczoraj dzwoniła, jak było gorzej... Noc w każdym razie przetrwał wyłącznie dzięki Waszym kciukom ;) Negra natomiast nie chce jeść i kupka też była nieciekawa, ale skacze na pozostałe psy, zachęca do zabawy, podgryzała zabawkę, przywitała się bardzo żywiołowo (i głośno) z dzieciakami wracającymi do domu, na spacerku biega :) A w ogóle, to okazało się, że Negra też ma nużycę, jak Ramzes, tylko w mniejszym stopniu to było na razie widać... Quote
mmd Posted August 26, 2011 Posted August 26, 2011 No cóż, pewnie przyzwoicie te kciuki trzymaliśmy. Quote
ataK Posted August 26, 2011 Author Posted August 26, 2011 Wrócił :) Żyje, właśnie poszedł odpocząć po napiciu się i zwymiotowaniu wody... Jutro powtórka z rozrywki, tzn. jedzie (oczywiście w dalszym ciągu w domyśle - jeśli do jutra przeżyje) do lecznicy na cały dzień... Szami ma jutro teoretycznie wolne... Quote
Maryna Posted August 26, 2011 Posted August 26, 2011 Dzielny,silny chłopak,bardzo się cieszę,że coraz lepiej:-)) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.