andzia69 Posted November 27, 2006 Posted November 27, 2006 choroba...nie pamiętam...ale ona moze inaczej się nazywać, bo z tego co pamiętam to była jej przyrodnią siostrą... w sumie nieważne, trzeba zobaczyć maluchy, bo pisała,że jeden ma cos z łapką i pomóc w miarę możliwości ona napisała,że oni nie mają jedzenia dla nich! toż k..a jego mać, na sterylkę też nie mają i tak sobie suka będzie rodzic, rodzić do usranej śmierci. Po cholerę brać psa jak się nie ma co jeśc????????????? Quote
Gem Posted November 27, 2006 Posted November 27, 2006 Erko: Ja się z Tobą sprzeczać nie zamierzam. Masz znacznie więcej doświadczenia i pełniejszy obraz sytuacji. Poza tym w życiu nie słyszałem o Zalewskiej, jej siostrze takiej czy innej, o Szurce i jej adopcji. W dodatku do siebie szczeniaków nie wezmę, bo mam pięć i Perełkę. Wydaje mi się tylko, że można tam zadzwonić i spróbować się czegoś dowiedzieć. Jeśli ktoś z TOZ-u chce tam jechać, to mogę tę osobę zawieźć. A dlaczego z TOZ-u i dlaczego nie ja sam? Ano dlatego, że jestem wolontariuszem, siedzącym w tym wszystkim od niedawna i zupełnie nie wyobrażam sobie sytuacji, w której wchodzę do kogoś do domu, legitymuję, pytam o powiązania z jakąś Zalewską i decyduję, czy mam zabrać szczeniaki, czy nie. Reasumując: jeśli chcesz jechać - chętnie Cię zawiozę i z Tobą pójdę. A jeśli problem dotyczy karmienia tych szczeniaków, to mogę przekazać dla nich część karmy, którą dała mi Majaa. Quote
andzia69 Posted November 27, 2006 Posted November 27, 2006 gem - uważam,że psy niczemu nie są winne i trzeba podjechać, zobaczyc, zrobic zdjęcia i ew. dac trochę karmy. Tyle jesteśmy w stanie zrobic - prawda? Miejsca nie ma,zeby zabrac maluszki, ale myslę,że jakby się ogłosiło,ze mixy po labku to moze jakis chętny się znajdzie... Ja nie dam podjechać, siedzę w pracy do późna, a z rana muszę tego przywiezionego rottka nakarmić> nie wiem, kiedy dziewczyny będą mogły po niego przyjechać i chyba muszę z nim do weta jechać. Karmę w razie co mogę kupic Trzeba zadzwonić do dziewczyny i umówic się z nia. Do tego tozu nie potrzeba.Więc jesli mogę cię prosić o podjechanie tam to proszę. Quote
Gem Posted November 27, 2006 Posted November 27, 2006 andzia69 napisał(a):gem - uważam,że psy niczemu nie są winne i trzeba podjechać, zobaczyc, zrobic zdjęcia i ew. dac trochę karmy. Tyle jesteśmy w stanie zrobic - prawda? Miejsca nie ma,zeby zabrac maluszki, ale myslę,że jakby się ogłosiło,ze mixy po labku to moze jakis chętny się znajdzie... Ja nie dam podjechać, siedzę w pracy do późna, a z rana muszę tego przywiezionego rottka nakarmić> nie wiem, kiedy dziewczyny będą mogły po niego przyjechać i chyba muszę z nim do weta jechać. Karmę w razie co mogę kupic Trzeba zadzwonić do dziewczyny i umówic się z nia. Do tego tozu nie potrzeba.Więc jesli mogę cię prosić o podjechanie tam to proszę. Dzwoniłem pod numer podany w pierwszym poście. Do tego TOZ-u nie trzeba, ale też każdy z nas mógł ten telefon wykonać. Wyjaśnienia pani, z którą rozmawiałem, są trochę mętne. Najpierw mówi, że to pieski znajomych, potem że dziś nie można ich zobaczyć, bo jeszcze nie ma jej w domu. No to w końcu w czyim domu są te psy?! Podobno owi znajomi chcą psy wywieźć, bo nie ma na nie chętnych. Poza tym nie mają czym ich karmić. Zaproponowałem to, co mogłem - przywiezienie karmy, zrobienie zdjęć, ogłoszenia w internecie. Dziś pani nie chciała (pisałem o tym wyżej), więc umówiłem się, że zadzwoni do mnie jutro po 16 i również na jutro się umówimy. Wybierze się ktoś ze mną lub pomoże w dowolny sposób? Quote
Iza i Fidel Posted November 27, 2006 Author Posted November 27, 2006 Gem,nie mam czasu szukac na Dogo watku oszustwa Zalewskich. Jedno co moge zrobic to wystawic pieski na Allegro. Jak oczywiscie beda fotki. To co napisala Andzia naprawde bardzo pasuje do tej sytuacji.Nie chce znow zostac naciagnieta.Tym bardziej,ze moze nie jest tak jak mowi ta dziewczyna,moze zalezy im na pozbyciu sie pieskow,moze nie chca karmy,bo nie chca pieskow.Gdyby byly rasowe(nie koniecznie rodowodowe) to mogliby je sprzedac jak Zalewska....Duzo niewiadomych.Jak Gem tam pojedziesz,to miej oczy szeroko otwarte. Dziwi mnie jeszcze ,ze wczoraj tak bardzo bombardowala mnie esami z prosbami o pomoc,a dzis jej nie pasuje??? Hmmm,dziwne... Quote
andzia69 Posted November 27, 2006 Posted November 27, 2006 A do mnie pisała osoba z tel, który podałam gemowi 886795952 i pisze: byłam u tego pana od piesków nie sa odrobaczone ani szczepione ten pan kupuje im mleko i chleb ale juz nie ma ich za co karmić i najgorsze tam nie ma ogrodzenia i psy wychodza na ulice ten pan dzis sie wsciekl i kazal mi je zabierac do siebie jak sie nimi tak interesuje nikt nie ma aparatu wydaje mi się,że to jest jakaś młoda dziewczyna z sąsiedztwa, której się żal tych psiaków zrobiło. A gościa to bym normalnie:mad::mad::mad: Quote
Gem Posted November 27, 2006 Posted November 27, 2006 Jeśli zadzwoni, to pojadę. Zawiozę karmę, zrobię zdjęcia... ale sam nie wiem, co zrobię, gdy facet powie, żeby zabrać psiaki. Przecież do domu ich nie wezmę :( Quote
erka Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 No właśnie i to jest własnie ten problem, o którym pisałam, że mimo najlepszych chęci nie mamy gdzie ich zabrać. Zalewskich tez nie znam, pozwoliłam sobie troche poutyskiwac, bo to, co sie w naszym regionie dzieje jest nie do ogarnięcia przez kilka osób. Quote
Gem Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Jest po 17, a dziewczyna na razie nie zadzwoniła. Quote
Iza i Fidel Posted November 28, 2006 Author Posted November 28, 2006 Wiecie,skoro to prawda z tymi pieskami i tym facetem,to chyba nie powinien miec za zle,ze ktos mu daje karme dla szczeniakow.Do cholery nie musi juz kupowac im tego mleka i chleba.Ciekawe gdzie jest mama tych szczeniat,czy karmi je jeszcze? Do mnie ta dziewczyna sie juz nie odezwala. No i ja mialam ciagle smsy z tego nr.z plusa,ktory podalam. Kartke z jej z jej adresem gdzies mi wcielo,ale nr.domu pamietam-78. Quote
andzia69 Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 a ja znowu dostałam sms ale z heya: czy cos sie zmieniło w sprawie piesków dziś ktoś miał przyjechać z dogo i miał zrobić zdjęcia ale nikogo nie było Quote
andzia69 Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 a i odpowiedziałam,ze osoba z tego drugiego nr tel miała zadzwonić i umówić się na zdjęcia to odpowiedziała mi,że nie mają tego nr tel - do gema domyślam się! Quote
Gem Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Mój numer nie jest zastrzeżony, czyli u tej pani się wyświetlił. Spytałem zresztą o to i powiedziałem, by zadzwoniła do mnie po 16. Pisałem o tym kilka postów wcześniej. Niepoważne jakieś to wszystko. Jednak nawet w tej sytuacji wciąż mogę tam jechać, ale niestety dopiero w piątek, bo w środę i czwartek pracuję do 18. Quote
andzia69 Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 gem - wyślij mi proszę twój nr tel. na pw to ja im jutro wyślę sms,żeby się wreszcie skontaktowały jeśli im zależy Quote
andzia69 Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 Zostały juz tylko 3 maluchy - jeden wpadł pod samochód:-( Poprosiłam,zeby jak się da złapac maluchy i wsadzic gdziekolwiek - do szopy, stodoły, zeby zaden już nie wpadł pod samochód. Dziewczyna prosiła o tabletki na odrobaczenie, bo mówi,że maluchy mają wielkie brzuszki. No i zdjęcia!!! Bo bez nich nawet ogłoszen nie da się zrobic:-( Quote
andzia69 Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 OKI - przekazałam! Cały czas myślę gdzie je wziąć - ale pomysłów mi nie przybywa.... Na razie to tylko zdjęcia i ew. jakies jedzenie dla nich można wykombinować:p Quote
Gem Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 [quote name='andzia69']OKI - przekazałam! Cały czas myślę gdzie je wziąć - ale pomysłów mi nie przybywa.... Na razie to tylko zdjęcia i ew. jakies jedzenie dla nich można wykombinować:p Zadzwoniła. Umówiłem się na jutro po 18, bo do 18 pracuję. Zrobię zdjęcia i zawiozę karmę, ale to nie rozwiązuje sprawy. Jeden szczeniak zginął dziś pod kołami, więc ta dziewczyna wzięła pozostałe trzy do szopki przy domu, który wynajmuje. Niestety, właściciele zgodzili się na przetrzymanie psów tylko do soboty! Proponuję zmianę tytułu wątku - np. szukamy tymczasu dla 3 szczeniaków. Bo, niestety, szukamy :( Quote
Iza i Fidel Posted November 30, 2006 Author Posted November 30, 2006 Zmienilam... Musze jechac do pracy... Powodzenia !! Quote
andzia69 Posted November 30, 2006 Posted November 30, 2006 hopamy na górę bo pomocy potrzebujemy dla 3 maluchów wsiowych!!!! Quote
Kar0la Posted November 30, 2006 Posted November 30, 2006 A jakiej wielkości są maluchy? Będą duże? Ile teraz mają tygodni? Co do wielkości już doczytałam w pierwszym poście. Quote
Iza i Fidel Posted November 30, 2006 Author Posted November 30, 2006 Kar0la napisał(a):A jakiej wielkości są maluchy? Będą duże? Ile teraz mają tygodni? Co do wielkości już doczytałam w pierwszym poście. Karola,dzis powinny byc fotki. Szczeniaczki maja 2 m-ce.Sa po duzej suczce i labradorze.Ponoc sliczne:loveu: Trzeba je ratowac,bo nie maja co jesc,tymczasowo-TYLKO DO SOBOTY !! mieszkaja w szopie...Sa 10 km od Kielc. Quote
Gem Posted November 30, 2006 Posted November 30, 2006 Byłem tam :) Zawiozłem karmę, zdjęcia są zrobione. Po kolacji postaram się je wrzucić i napiszę coś więcej. Quote
Gem Posted November 30, 2006 Posted November 30, 2006 Szczeniaki mają około dwóch miesięcy. Są ładne, grubiutkie, ale też brudne. Obecnie siedzą w szopie, też chyba niezbyt czystej i oczywiście nieogrzewanej. Szczeniak widoczny na pierwszych zdjęciach ma chorą łapkę. W ogóle na nią nie staje. Zawieźliśmy go do weta. Łapka jest niedorozwinięta, ale jest w niej czucie. Wykorzystuje ją do podparcia, nie rani jej, lekarz nie widzi potrzeby amputacji. Szczeniak został odrobaczony i odpchlony. Tabletki i środek na pchły dla pozostałych przekazaliśmy tymczasowej opiekunce. Sytuacja jest naprawdę podbramkowa. Szczeniaki mogą tam zostać jedynie do wtorku. Tymczasowa opiekunka jedynie wynajmuje parter tej posesji, a właścicielka na obecność psów nie wyraża zgody. Dodatkowo ta dziewczyna jest w trudnej sytuacji finansowej - jest bez pracy i ma dwuletnią córkę. Musimy znaleźć pieskom domy, nie mogą tam zostać. Powiększenie: http://img182.imageshack.us/img182/7249/zdj281cia002jw6.jpg http://img388.imageshack.us/my.php?image=zdj281cia003to2.jpg http://img329.imageshack.us/my.php?image=zdj281cia004yi9.jpg http://img237.imageshack.us/my.php?image=zdj281cia005dt5.jpg Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.