kadziumia Posted January 1, 2004 Posted January 1, 2004 Ja tam moim Malamucicom zimą robię kurację cynkową, podaję normalnie tabletki cynkowe - Zincteral z Polfy Kutno S.A. - ubiegłej zimy, jak jedna moja suczka poraniła sobie opuszki na lodzie, wet mi to zalecił podawać. Tylko zaczynając kurację należy zacząć od 1/4 tabletki, stopniowo zwiększając do 1 dziennie, żeby pies nie dostał rozwolnienia. Po tej zimowej kuracji zauważylam, że opuszki o moich suczek nie są już tak wrażliwe, jak kiedyś... Pozdrawiam Quote
wiosna Posted January 7, 2004 Posted January 7, 2004 zynk dziala na lapy dobrze, ale nie trzeba sie martwic o problemy po podaniu jednej tabkletki dziennie - dawki sa male i nie ma obaw.. 1tabl dziennie na doroslego psa spokojnie mozna dawac. cynk daje sie, bo psy polnocne maja slaba przyswajalnosc go z pokarmu.. [jak go brakuje to sie pojawioaja na pysky, wokol oczu plamy]. a tak jeszcze co do lapek - wazelina jest dobra, ogolnie jakas tlusta masc, albo masc cynkowa. Quote
Tjahzi Posted January 7, 2004 Posted January 7, 2004 no a syberianom kiedy brakuje cynku to sie dosyc ostro drapia.. wazelina mozna smarowac albo jakims kremem, ja zwykle nie stosuje tego ale to z zapominalstwa...co do poduszek to chyba zalezy indywidualnie, moja sunia zawsze od biegania i lazenia po roznych dziwnych miejscach ma je troche odrapane i pociete, wiec odczuwa dosc mocno sol na ulicach czy chodnikach, ale wystarczy ze wejdzie w zaspe i przechodzi..i staram sie omijac takie miejsca gdzie wiem ze jest trochu duzo tego roztworu.. Quote
agacia Posted January 7, 2004 Posted January 7, 2004 Ja kiedys Azji spryskiwalam lapki tym preparatem,a czy zadzialal ciezko mi powiedziec.Zdaje sie,ze mial utwardzic Azji poduszeczki.Przestalam jednak go stosowac,poniewaz troche uciazliwe bylo ciagle zmywanie zoltych plam z podlogi.A teraz nic nie robie z Azji lapkami.Mieszkam w takiej okolicy,ze nie sola ulic ani chodnikow<takowych u mnie nie ma zbyt duzo> :wink: Quote
wiosna Posted January 7, 2004 Posted January 7, 2004 a to chodzi tylko o sol na chodnikach ?? ;pp hmm.. mi sie wydaje.. ze .. no bez przesady.. przeciez nie stanie sie psu nic po normalnym spacerze.. cynk to tak zapobiegawczo, bo zawsze sie daje.. a lapki zima - ja szyje caly czas buciki, bo nasze biegaja teraz po kilkadziesiat km na kazdym treningu, i o lapki juz sie trzeba troszczuyc troche.. a zaraz ide po nozyczki i musze poobcinac im futerko ze stopek, bo sie w nie wczepia snieg, robia sie z niego grudki i psu sie niewygosnie staje.. Quote
wiosna Posted January 8, 2004 Posted January 8, 2004 nom my jedziemy [Tadek startowac bedzie z naszymi wszystkimi psami, bo ja san nie mam] w tym sezonie do Dusznikow [Dusznik czy jak to sie tam odmienia ;pp], do Cisnej i do Rabki.. te 3 planujemy, chyba ze psiaki nie beda 'w formie' i cos nie wypali.. ale najprawdopodobniej tam bedziemy ;)) a a na next sezon moze juz ja postartuje... ;DD Quote
erni Posted January 12, 2004 Posted January 12, 2004 Na zimowe problemy z łapami polecam preparat o nazwie GAMMOLEN http://www.tymofarm.pl/gammolen.htm . Dawkowanie : 1 kapsułka na 10 kg wagi psa. Ja Nero dawałem przez I-szy tydzień 5 kapsułek dziennie, później 4 kapsułki dziennie do wyczerpania opakowania (większe to 150 szt). Później po 2 kapsułki dziennie. Dawkowanie polecone przez zaprzyjaźnionego lekarza weterynarii w Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Quote
SH Posted January 12, 2004 Posted January 12, 2004 Skuteczne i tanie jest stosowanie maści tranowej przed każdym spacerem po miejskich chodnikach albo przed treningiem. Tubka kosztuje ok. 1,50 zł. Smaruje się dokładnie powierzchnię poduszek i włos pomiędzy palcami; zapobiega to przywieraniu śniegu do sierści, wsiąkaniu roztworu solanki w skórę itd. Maść tranowa ma niestety pewną wadę - dość mocno pachnie :wink: rybami. Quote
ofca Posted January 12, 2004 Posted January 12, 2004 aha, nie tylko maść tranowa!moje wyliżą sobie wszystko z każdej części ciała! zwł łapki, więc jak wy to robicie? Quote
honda Posted January 12, 2004 Posted January 12, 2004 oj ofca!!normalnie...hahaha!smaruje sie i chwilke pilnuje psiaka,by nie lizał łapek....a potem na spacerek,z pewnoscia zapomni o masci,a tym samym jego łąpki beda zdrowsze :lol: Quote
ofca Posted January 12, 2004 Posted January 12, 2004 taaak.ale one sobie wylizuja nawzajem i robia taakie cyrki...hehe Quote
wiosna Posted January 14, 2004 Posted January 14, 2004 ofca, przed treningiem, przed spacerem.. ;)) Quote
ofca Posted January 14, 2004 Posted January 14, 2004 tak tak jasne! zawsze mozna sie zatrzymac na chwilke zeby wylizac lapki, bo co ja im za krzywde zrobilam... ale juz ja znajde na nie sposób!może wtedy o tym napisze! Quote
pasq Posted January 17, 2004 Posted January 17, 2004 (...) a zaraz ide po nozyczki i musze poobcinac im futerko ze stopek, bo sie w nie wczepia snieg, robia sie z niego grudki i psu sie niewygosnie staje.. Łoo! Mi sie zawsze wydawało, że skoro natura dała haszczakom włochy między opuszkami, to tak ma być. A wycinanie tego jest niesłuszną ingerencją. Zresztą - nadal tak myśle. I nie sądze, by wycinanie im włosów było dobrym pomysłem. Stąd m.in. biorą się problemy z ranieniem opuszek podczas spacerów. :/ I uważam, że futerko między palcami przycięte tak by nie wystawało zwiększa prawdopodobieństwo, że kulki śniegu będą się wczepiały między paluchy. Poza tym, jaki jest sens wycinania włosów ze stóp, jeśli swoim psom, wiosna, zakładasz buciki? (skoro je szyjesz, to mój wniosek, że i je im zakładasz) Poza tym takie włoski, to też dodatkowy amortyzator podczas biegania. A wydaje mi się, ze właściciele haszczaów, wycinają im włochy między paluchami, bo psy wnoszą tony piasku do domu. Ja mówie - trudno. Niech wnosi. Przecież nic nie wyglada bardziej uroczo niż te wystające włochy ze stópek :D :D :D Quote
kadziumia Posted January 17, 2004 Author Posted January 17, 2004 A ja tam widziałam w jakimś filmie o Grenlandii, jak marszer wycinał włosy miedzy palcami (oczywiście psom , a nie sobie :lol: ), tłumacząc to tym, że wówczas nie tworzą się na nich drobinki lodu (no jednak palce emitują ciepło), które mogłyby uwierać psy w trakcie biegu. Quote
SH Posted January 17, 2004 Posted January 17, 2004 Pasq napisał Mi sie zawsze wydawało, że skoro natura dała haszczakom włochy między opuszkami, to tak ma być. A wycinanie tego jest niesłuszną ingerencją masz rację :) Włosy wycina się psom wystawowym aby optycznie poprawic kształt stopy i aby pies sprawiał wrażenie wypielęgnowanego. Psom biegającym włos wyciera się samoczynnie, a wycinanie powoduje tylko, że odrasta szybciej i jest bardziej gęsty i kółko się zamyka :roll: CIEKAWOSTKA Temperatura opuszków u husky wynosi ok. +5 stopni C przy temperaturze otoczenia -30 st.C :o Quote
wiosna Posted January 17, 2004 Posted January 17, 2004 ja tego nie robie dlatego, ze psia lapa wyglada zgrabniej, ani dlatego, ze wnosza snieg, bo po 1 czesc psow jest w kojcach, a po 2 nie wzrusza mnie to, ze sniegu sie troche nasypie.. wiecej jest na moich butach.. fakt jest faktem, ze jak psy mialy futro niewyciete to na treningu musialam sie zatrzxymywac kilka razy i odrywac poprzyczepiane do lap grudy sniegu, bo psy 'kulaly' bo taka sniezna kulka je gniotla w lape.. a teraz sie nicv nie przyczepia do lap. owszem, natura im to futerko dala, ale nie bede go zostawiac z tego powodu, bo tak sie biegac nie da... co do bucikow - nie na kazdym treningu w nich biegaja. buciki szyje glownie dlatego, ze na MIDach trzeba je miec, na treningach psy przewaznie biegaja boso. jak jest jakis bardzo brzydki teren to sa buciki, ale psom sie przeciez wygosniej biega bez nich.. pozdr ;) Quote
agacia Posted January 18, 2004 Posted January 18, 2004 Ja rowniez Azji przycinam siersc na lapkach.W zimie nawet podczas spacerow zatrzymywala sie co jakis czas zeby wygryzc sobie te sniegowe kulki,ktore robily jej sie pod spodem.I chociaz jest psem biegajacym nigdy nie zauwazylam aby siersc sama jej sie scierala. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.