Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[FONT=Times New Roman]Labrador ma 4 lata, jego historii nie znamy.[/FONT]


[FONT=Times New Roman]Ta najnowsza zaczęła się 07.06 2011 roku, kiedy przywieziono go całego[/FONT]

[FONT=Times New Roman]zabłoconego, wychudzonego, poranionego do schroniska dla zwierząt.[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Pies nie chodzi na tylne łapy, w rtg stwierdzono stary uraz kręgosłupa, ma obcięty język.[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Czy został tak strasznie pobity przez człowieka i jeszcze dla[/FONT]

[FONT=Times New Roman]czyjejś sadystycznej satysfakcji ucięto mu język?[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Czy potrącił go samochód? Ale czy wtedy ogryzłby sobie sam język?[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Myślę, że pierwsza wersja jest bardziej prawdopodobna, dlaczego, bo pies reaguje[/FONT]

[FONT=Times New Roman]lękiem na podniesiony głos, na nerwowe ruchy ręką przeganiające go na swoje[/FONT]

[FONT=Times New Roman]miejsce, bo sika pod siebie w niepewnej sytuacji.[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Silny ślinotok powoduje, że patrzymy na niego z odrazą, ale jego[/FONT]

[FONT=Times New Roman]wielkie, smutne oczy za chwilę chwytają za serce i nie możemy się oprzeć, żeby mu nie pomóc.[/FONT]

[FONT=Times New Roman]W swoim kalectwie jest żywiołowy i pełen energii i zapału do życia.[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Jego oczy krzyczą; "Chcę żyć", "Szukam domu dla siebie", "Będę grzeczny".[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Być może niektórzy z Was powiedzą lub pomyślą, takie psy[/FONT]

[FONT=Times New Roman]TRZEBA UŚPIĆ, TO NIE HUMANITARNE, być może[/FONT]

[FONT=Times New Roman]niektórzy mają rację, ale my jesteśmy po to żeby dawać tą ostatnią szansę.[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Dopóki jego oczy będą radosne i będą wołały "żyję", będziemy[/FONT]

[FONT=Times New Roman]przy Waszej pomocy go utrzymywać i szukać domu.[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Prosimy o wsparcie na leki przeciwbólowe, przeciwzapalne, karmę[/FONT]

[FONT=Times New Roman]weterynaryjną na wzmocnienie stawów, na jego utrzymanie.[/FONT]




[FONT=&quot][/FONT]


  • Replies 51
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Joanna K.']O piesku było głośno na FB. Śliczny jest :)
A co u niego teraz słychać?

muszę znowu ruszyć na fb z małym. miał iść do adopcji, ale pani się rozmyśliła. obecnie jest u koleżanki napisze więcej o nim.
jak go widzę ma taką radość w oczach, tak się mizia... i ta chęć do życia.
obecnie zbieramy cegiełki na niego
http://www.dogomania.pl/threads/212831-labrador-pod-opiek%C4%85-STOZ-Zwierzaki-Niczyje-potrzebuje-leki-oraz-DS!?p=17433331#post17433331

a tu filmik
http://www.youtube.com/watch?v=9aNElL9eya4

Posted

ja chociaż tak... po 29 mam zamiar wystawić kolejny obecnie zbieram fanty
bazarek na małego
dzięki fantom Enigmy79 i zgody Cudak na przekazanie pieniążków
http://www.dogomania.pl/threads/212421-zosta%C5%82o-nam-jeszcze-kilka-fant%C3%B3w-sma-decydujesz-za-ile-kupujesz-do-15.08-na-STOZ-ZN?p=17389374#post17389374

drugi na STOZ Zwierzaki Niczyje
http://www.dogomania.pl/threads/212248-Dla-naszych-biduli-czyli-na-STOZ-ZN-do-14.08.g22.00

Posted

Śliniak, tak na niego wołamy jest u mnie na DT na prośbę fundacji niemieckiej, która go wypatrzyła w naszym schronisku. Przywiozłam go ze schronu - wychudzonego, zaniedbanego, mieli go przejąć jak najszybciej.
Początkowo były 2 rodziny zainteresowane, ale kiedy napisałam, że nie kontroluje oddawania stolca i moczu, poza tym z powodu braku języka ślina ciągle mu spływa i brudzi bardzo podłogę, rozmyślili się. Teraz, ponieważ jest już na tymczasie, nie bardzo się śpieszą i interesują.

Śliniak jest bardzo pogodnym psem i pomimo kalectwa świetnie sobie radzi. Jest bardzo szybki, czasami zapomina że ma problemy z tylnymi łapami i podskakuje, próbuje wskoczyć na schody i inne rzeczy.
Stolec już się unormował i już tak nie brudzi, robi raz dziennie. Ślini się kiedy jest pora karmienia, albo bardzo się cieszy.
Obecnie bierze Encorton, osłonowe na wątrobę, Canivitin i karmę Royal Mobility.

Posted

a jak u Cookiego z gubieniem sierści? poprawiło się trochę czy dalej wychodzi garściami?
energii bu nie brakuje, chęci do życia tym bardziej
mam nadzieję,że wkrótce biedak spotka swojego człowieka :p

Posted

[quote name='czia']nie, jest na nasz koszt. Jak na razie nie ma żadnego odzewu z ich strony.[/QUOTE]
no to trochę nie fajnie.... no cóż.... co kraj to obyczaj.

młody do góry!

Posted

podrzucam gościa.

z moich 3 labków jeden teraz gubi sierść, drugi chyba zaczyna zmieniać a trzeci nie ma zamiaru nic z futrem robić... Nie martwcie się jego gubieniem włosa, trzeba trochę czasu to sie unormuje, a poza tym lato do dooopy bylo i psy pogłupiały co robić z sierścią - tyrzamć letnia czy już hodowac zimową....

Posted

tzn ,z tego co pisze czia Cookie już nie gubi sierści , jeśli chodzi o wyczesywanie to czesałam go raz porządnie,ale po tygodniu nieobecności w schronisku gdy go zobaczyłam wygladał jeszcze gorzej, może to po prostu stres i nie oszukumy się - kiepska karma

wiem,że jestem upierdliwa ;p ale czy macie jeszcze jakieś jego zdjęcia labo filmiki:cool3:

Posted

Mamy dużo filmików, jeden jest na You tobe.

Dziś w nocy wykradziono Sammego z posesji. Wczoraj przeszedł zabieg kastracji, czipowanie i zdjęcia rtg, żeby ocenić jeszcze raz kręgosłup, rehabilitację i dalsze leczenie.
Przyjechaliśmy około 19.00. Śpiącego zostawiłam na ganku na kołderce, bo było ciepło i biedak zasnął po wrażeniach dnia, po narkozie. Wieczorem, dalej spał w towarzystwie mojej suni. Zostawiłam ich oboje na ganku.
W nocy usłyszałam ujadanie Saby, ale myślałam, że to młodzi sąsiedzi wracają z zabawy, przecież są wakacje. Nie wstałam.
Rano o 5.30 już Sammego nie było, Saba przestraszona leżała na ganku.

Zawiadomiłam Policję, wolontariuszy, sąsiadów, lekarzy, schronisko, wodociągi, śmieciarzy, gazetę, robię ogłoszenia.

Sammy sam nie wyszedł był osłabiony i ledwie chodził.
Furtka i brama były zamknięte.
Ufundowaliśmy nagrodę pieniężną z darowizn które wpłynęły za wskazanie sprawców lub odnalezienie psa.
Jestem osobą publiczną i kilka osób mi groziło, więc policja też idzie tym tropem.

Posted

[quote name='czia']
Dziś w nocy wykradziono Sammego z posesji. Wczoraj przeszedł zabieg kastracji, czipowanie i zdjęcia rtg, żeby ocenić jeszcze raz kręgosłup, rehabilitację i dalsze leczenie.


Czia o kim piszesz, czy chodzi o Cookiego zwanego Śliniakiem czy pomyliłam rózne psy. (pogubiłam się w imionach)

Posted

Sammy- Śliniak, o nim piszę. Nie wiem skąd to imię Cookie- może wolontariusze w schronisku go tak wołali.

W każdym razie o nim mowa, jużna teraz wiem, ze pies miał na imię Fido, ma 4 lata i 10 miesięcy. Był operowany w lecznicy na Papuszy w październiku, przywieziony przez miasto, potrącony przez Tira, zgłosił się wtedy właściciel, ale jak się dowiedział , że pies wymagać będzie rehabilitacji, nie będzie już sprawny, to nie chciał go odebrać i zapłacić rachunku. Po 3 miesiącach leczenia i rehabilitacji pies został odebrany w stanie dobrym, chodzący, a właściciel miał spłacać zadłużenie wobec lecznicy. Do dziś się nie pokazał. Pies w czerwcu znalazł się w schronisku w stanie ciężkim, znów z ulicy zabrany.
Wczoraj w lecznicy podczas rtg został rozpoznany i lekarze się zdziwili że pies jest u mnie i że mam go ze schroniska, załamali się jego stanem. Najlepsze jest to że właściciel nie umiał wyjaśnić dlaczego pies nie ma języka. Kto mu go obciął. Nie zauważył!

W nocy pies zniknął. Zbieg okoliczności? Być może. Wyjaśniamy wszystkie okoliczności i ślady.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...