gagatekk Posted August 13, 2011 Posted August 13, 2011 [FONT=Times New Roman]Labrador ma 4 lata, jego historii nie znamy.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Ta najnowsza zaczęła się 07.06 2011 roku, kiedy przywieziono go całego[/FONT] [FONT=Times New Roman]zabłoconego, wychudzonego, poranionego do schroniska dla zwierząt.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Pies nie chodzi na tylne łapy, w rtg stwierdzono stary uraz kręgosłupa, ma obcięty język.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Czy został tak strasznie pobity przez człowieka i jeszcze dla[/FONT] [FONT=Times New Roman]czyjejś sadystycznej satysfakcji ucięto mu język?[/FONT] [FONT=Times New Roman]Czy potrącił go samochód? Ale czy wtedy ogryzłby sobie sam język?[/FONT] [FONT=Times New Roman]Myślę, że pierwsza wersja jest bardziej prawdopodobna, dlaczego, bo pies reaguje[/FONT] [FONT=Times New Roman]lękiem na podniesiony głos, na nerwowe ruchy ręką przeganiające go na swoje[/FONT] [FONT=Times New Roman]miejsce, bo sika pod siebie w niepewnej sytuacji.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Silny ślinotok powoduje, że patrzymy na niego z odrazą, ale jego[/FONT] [FONT=Times New Roman]wielkie, smutne oczy za chwilę chwytają za serce i nie możemy się oprzeć, żeby mu nie pomóc.[/FONT] [FONT=Times New Roman]W swoim kalectwie jest żywiołowy i pełen energii i zapału do życia.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Jego oczy krzyczą; "Chcę żyć", "Szukam domu dla siebie", "Będę grzeczny".[/FONT] [FONT=Times New Roman]Być może niektórzy z Was powiedzą lub pomyślą, takie psy[/FONT] [FONT=Times New Roman]TRZEBA UŚPIĆ, TO NIE HUMANITARNE, być może[/FONT] [FONT=Times New Roman]niektórzy mają rację, ale my jesteśmy po to żeby dawać tą ostatnią szansę.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Dopóki jego oczy będą radosne i będą wołały "żyję", będziemy[/FONT] [FONT=Times New Roman]przy Waszej pomocy go utrzymywać i szukać domu.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Prosimy o wsparcie na leki przeciwbólowe, przeciwzapalne, karmę[/FONT] [FONT=Times New Roman]weterynaryjną na wzmocnienie stawów, na jego utrzymanie.[/FONT] [FONT="][/FONT] Quote
panbazyl Posted August 13, 2011 Posted August 13, 2011 jestem, choc tylko wirtualnie. Podrzucam do góry biedaka. Quote
gagatekk Posted August 13, 2011 Author Posted August 13, 2011 [quote name='panbazyl']jestem, choc tylko wirtualnie. Podrzucam do góry biedaka.[/QUOTE] dziękuję bardzo i proszę o przesyłanie wątku dalej :) Quote
Joanna K. Posted August 13, 2011 Posted August 13, 2011 O piesku było głośno na FB. Śliczny jest :) A co u niego teraz słychać? Quote
gagatekk Posted August 13, 2011 Author Posted August 13, 2011 [quote name='Joanna K.']O piesku było głośno na FB. Śliczny jest :) A co u niego teraz słychać? muszę znowu ruszyć na fb z małym. miał iść do adopcji, ale pani się rozmyśliła. obecnie jest u koleżanki napisze więcej o nim. jak go widzę ma taką radość w oczach, tak się mizia... i ta chęć do życia. obecnie zbieramy cegiełki na niego http://www.dogomania.pl/threads/212831-labrador-pod-opiek%C4%85-STOZ-Zwierzaki-Niczyje-potrzebuje-leki-oraz-DS!?p=17433331#post17433331 a tu filmik http://www.youtube.com/watch?v=9aNElL9eya4 Quote
ŁEZKA Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 [FONT=Arial]Kontakt:[/FONT] [FONT=Arial]608 388 177[/FONT] Quote
panbazyl Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 Ładny psiunio. Moze ktoś ma pomysl na pomoc? Quote
gagatekk Posted August 14, 2011 Author Posted August 14, 2011 ja chociaż tak... po 29 mam zamiar wystawić kolejny obecnie zbieram fanty bazarek na małego dzięki fantom Enigmy79 i zgody Cudak na przekazanie pieniążków http://www.dogomania.pl/threads/212421-zosta%C5%82o-nam-jeszcze-kilka-fant%C3%B3w-sma-decydujesz-za-ile-kupujesz-do-15.08-na-STOZ-ZN?p=17389374#post17389374 drugi na STOZ Zwierzaki Niczyje http://www.dogomania.pl/threads/212248-Dla-naszych-biduli-czyli-na-STOZ-ZN-do-14.08.g22.00 Quote
czia Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 Śliniak, tak na niego wołamy jest u mnie na DT na prośbę fundacji niemieckiej, która go wypatrzyła w naszym schronisku. Przywiozłam go ze schronu - wychudzonego, zaniedbanego, mieli go przejąć jak najszybciej. Początkowo były 2 rodziny zainteresowane, ale kiedy napisałam, że nie kontroluje oddawania stolca i moczu, poza tym z powodu braku języka ślina ciągle mu spływa i brudzi bardzo podłogę, rozmyślili się. Teraz, ponieważ jest już na tymczasie, nie bardzo się śpieszą i interesują. Śliniak jest bardzo pogodnym psem i pomimo kalectwa świetnie sobie radzi. Jest bardzo szybki, czasami zapomina że ma problemy z tylnymi łapami i podskakuje, próbuje wskoczyć na schody i inne rzeczy. Stolec już się unormował i już tak nie brudzi, robi raz dziennie. Ślini się kiedy jest pora karmienia, albo bardzo się cieszy. Obecnie bierze Encorton, osłonowe na wątrobę, Canivitin i karmę Royal Mobility. Quote
panbazyl Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 a czy ta niemiecka fundacja partycypuje w kosztach utrzymania? Quote
czia Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 nie, jest na nasz koszt. Jak na razie nie ma żadnego odzewu z ich strony. Quote
czikusiowa Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 a jak u Cookiego z gubieniem sierści? poprawiło się trochę czy dalej wychodzi garściami? energii bu nie brakuje, chęci do życia tym bardziej mam nadzieję,że wkrótce biedak spotka swojego człowieka :p Quote
gagatekk Posted August 14, 2011 Author Posted August 14, 2011 mamy nadzieję, że nam w tym pomożecie ;) Quote
panbazyl Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 [quote name='czia']nie, jest na nasz koszt. Jak na razie nie ma żadnego odzewu z ich strony.[/QUOTE] no to trochę nie fajnie.... no cóż.... co kraj to obyczaj. młody do góry! Quote
czia Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 on nie był po prostu wyczesany i bardzo był zaniedbany. Po zmianie karmy, wykąpaniu i wyczesaniu, nie ma problemu. Quote
panbazyl Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 podrzucam gościa. z moich 3 labków jeden teraz gubi sierść, drugi chyba zaczyna zmieniać a trzeci nie ma zamiaru nic z futrem robić... Nie martwcie się jego gubieniem włosa, trzeba trochę czasu to sie unormuje, a poza tym lato do dooopy bylo i psy pogłupiały co robić z sierścią - tyrzamć letnia czy już hodowac zimową.... Quote
czikusiowa Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 tzn ,z tego co pisze czia Cookie już nie gubi sierści , jeśli chodzi o wyczesywanie to czesałam go raz porządnie,ale po tygodniu nieobecności w schronisku gdy go zobaczyłam wygladał jeszcze gorzej, może to po prostu stres i nie oszukumy się - kiepska karma wiem,że jestem upierdliwa ;p ale czy macie jeszcze jakieś jego zdjęcia labo filmiki:cool3: Quote
czia Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 Mamy dużo filmików, jeden jest na You tobe. Dziś w nocy wykradziono Sammego z posesji. Wczoraj przeszedł zabieg kastracji, czipowanie i zdjęcia rtg, żeby ocenić jeszcze raz kręgosłup, rehabilitację i dalsze leczenie. Przyjechaliśmy około 19.00. Śpiącego zostawiłam na ganku na kołderce, bo było ciepło i biedak zasnął po wrażeniach dnia, po narkozie. Wieczorem, dalej spał w towarzystwie mojej suni. Zostawiłam ich oboje na ganku. W nocy usłyszałam ujadanie Saby, ale myślałam, że to młodzi sąsiedzi wracają z zabawy, przecież są wakacje. Nie wstałam. Rano o 5.30 już Sammego nie było, Saba przestraszona leżała na ganku. Zawiadomiłam Policję, wolontariuszy, sąsiadów, lekarzy, schronisko, wodociągi, śmieciarzy, gazetę, robię ogłoszenia. Sammy sam nie wyszedł był osłabiony i ledwie chodził. Furtka i brama były zamknięte. Ufundowaliśmy nagrodę pieniężną z darowizn które wpłynęły za wskazanie sprawców lub odnalezienie psa. Jestem osobą publiczną i kilka osób mi groziło, więc policja też idzie tym tropem. Quote
wykrywka Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 [quote name='czia'] Dziś w nocy wykradziono Sammego z posesji. Wczoraj przeszedł zabieg kastracji, czipowanie i zdjęcia rtg, żeby ocenić jeszcze raz kręgosłup, rehabilitację i dalsze leczenie. Czia o kim piszesz, czy chodzi o Cookiego zwanego Śliniakiem czy pomyliłam rózne psy. (pogubiłam się w imionach) Quote
czia Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 Sammy- Śliniak, o nim piszę. Nie wiem skąd to imię Cookie- może wolontariusze w schronisku go tak wołali. W każdym razie o nim mowa, jużna teraz wiem, ze pies miał na imię Fido, ma 4 lata i 10 miesięcy. Był operowany w lecznicy na Papuszy w październiku, przywieziony przez miasto, potrącony przez Tira, zgłosił się wtedy właściciel, ale jak się dowiedział , że pies wymagać będzie rehabilitacji, nie będzie już sprawny, to nie chciał go odebrać i zapłacić rachunku. Po 3 miesiącach leczenia i rehabilitacji pies został odebrany w stanie dobrym, chodzący, a właściciel miał spłacać zadłużenie wobec lecznicy. Do dziś się nie pokazał. Pies w czerwcu znalazł się w schronisku w stanie ciężkim, znów z ulicy zabrany. Wczoraj w lecznicy podczas rtg został rozpoznany i lekarze się zdziwili że pies jest u mnie i że mam go ze schroniska, załamali się jego stanem. Najlepsze jest to że właściciel nie umiał wyjaśnić dlaczego pies nie ma języka. Kto mu go obciął. Nie zauważył! W nocy pies zniknął. Zbieg okoliczności? Być może. Wyjaśniamy wszystkie okoliczności i ślady. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.