daga_27 Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 to kto bedzie drukowal te walentynki i wysylal? ta osoba niech mi na pv wysle adres, to wysle znaczki na wysylki;-) Quote
daga_27 Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 aisaK napisał(a):Bezoczek jest już w Katowicach i czeka na badanie lekarskie. Teraz szukamy osób z Katowic, które ewentualnie wyjdą z nią na spacerek oraz DT, jak bedzie diagnoza co jej jest!!!!! mysle, ze o spacery mozna poprosic Agnes. Ona z Berosem wychodzila:loveu: Quote
karusiap Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 a wiec to jest ona?:)agnez super sie z Beroskiem dogadywala...teraz wyprowadza Zefirka z anula...moze znajdzie czas... Quote
romenka Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 KOCHANI JAK SIĘ WAM PODOBA DIANKA???:evil_lol: [SIZE=1] [SIZE=1] [SIZE=1] [SIZE=1] [SIZE=1] [SIZE=1] [SIZE=1] [SIZE=1] Quote
aisaK Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Dianka śliczna!!! Jak jej pasuje ten kubraczek .... Quote
romenka Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 aisaK napisał(a):Dianka śliczna!!! Jak jej pasuje ten kubraczek .... Kubraczek uszyty przez Vika_Bari :loveu: Jest prześliczny i cieplutki.Dziękujemy :loveu: Quote
daga_27 Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 ale piekniusi kubraczek:loveu: i piekniusia ta co w niego zapakowana:loveu: :evil_lol: Quote
karusiap Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 aisaK a nie mozesz wziac na Bezoczka z ogolnego Nadziei??wiem ze dobrze dysponujecie pieniedzmi i dogadaujecie sie ktore najpierw ale on teraz pilnie potrzebuje... Quote
aisaK Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 moge tylko na ogólnym też mało jest a tam koszxtuje każdy dzień pobytu plus wszystkie zabiegi :( Quote
karusiap Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 kurde dobre i to na poczatek...i bedziemy zbierac dalej...uda sie aisaK nie martw sie!!a kiedy bedziesz rozmawiac z doktorem? Quote
aisaK Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Wklejam z wątku Ligoty: Dzwoniłam...Lekarz po pierwszych badaniach i oględzinach stwierdził, że stan psa jest katastrofalny. :placz: Wycieńczenie, ogólne wychudzenie, stany zapalne skóry, ropne zmiany skórne, ropne zapalenie spojówek, zotały wzięte zeskrobiny, są podejrzenia: nyżucy i to jakiejs zaawansowanej formy, świerzba lub grzybicy oraz alergia i wiele wiele innych dolegliwości o których pewnie dowiemy sie po wynikach. Niestety dobermany są słabymi psami, to byłyby jego ostatnie chwile w tym "schronie". Pies jest w stanie tragicznym, wszystkie nowe i dokładne wiadomości oraz wyniki zeskrobin koło 18.30-19.00. Jeśli pies miałby właściciela, to lekarz powiedział, że można byłoby go 2 tygodnie podleczyc, próbować, walczyć (w sumie z wiatrakami albo liczyć na szczęscie) i zobaczyć czy to w ogóle cokolwiek da. Ale nie wiemy jak jest w środku, a dobermany jak wiemy mają słaba wątrobę...Lekarz podejrzewa, że w środku jest gorzej niz na zewnatrz...To tak ogólnie i bez wyników badań. Jeśli pies nawet nie ma DT a jest w tragicznej formie o godz. 19.00 lekarz poradzi co robić. Może zaleci eutanazję... Quote
Jagienka Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Przepraszam, że to napisze, ale ten lekarz juz jak mówi "eutanazja" to mnie wzdryga. Cholera jasna w Krakowie leczą czasami beznadziejne przypadki i psy jeszcze żyją!!!! Że tez tutaj nie ma kliniki z hotelem :placz: Niepodoba mi się jego podejście, bardzo mi sie nie podoba.... Quote
aisaK Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Jagusia, on mówi, że jak zobaczy z wyników, że nie ma szans na wyleczenie. Zna też naszą sytuację finansową: jeśli zacznie leczyć psa i wyniesie to np: 1000zł i okaże się, że wet miał rację i nic z tego nie wyszło, skąd weźmiemy taką kasę, skoro na jej koncie jest 0? Nawet jak wezmę 300zł z ogólnego dobermanów co to zmieni? Lekarz powiedział, że jak podejmiemy decyzję leczyć na siłe, to on zacznie leczenie... Poczekajmy do wyników badań. Ja uważam, że to wspaniały lekarz, nie znam go osobiście, ale kocha zwierzęta i robi co może. Czasami trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Większość zwierząt z Ligoty już dawno powinny zostać podane eutanazji, to co tam jest to powolna i męcząca agonia, w męczarniach, poniewierce... Tak czy inaczej jak będą wyniki to bez was nie podejmę decyzji!!! Quote
dobka Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Czyli co chcecie je drukować czy nie? Ja juz sie pogubiłam Quote
doddy Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Świetny lekarz jak mówi o uśpieniu.... :crazyeye: Ja mu od razu mogę powiedzieć, że pewnie wyjdzie coś z wątrobą, bo w naszych psach też coś wyszło (dostają na to Hepatil). W zeskrobinach u jednego wyszła nużyca, a drugiego świerzb. Obie chorony, wraz z grzybica są wyleczalne! A jeśli są to chyba warto walczyć o psa. Może nie łatwo ale raczej wyleczalne. Ponadto, piszecie o kasie. Przy naszych pitbullach zabranych z Ligoty wystarczył dobry marketing, poruszenie całego internetu, znajomych, firm itd. i kasa na leczenie wpływa. Jeśli więc jest szansa na wyzdrowienie chłopaka to warto podjąć walkę. Chyba dlatego nazywamy się miłośnikami zwierząt a nie wyciągaczami, którzy dążą do uśpienia bo nie mają kasy... Ponadto z reguły lecznice godzą się na odroczoną płatność. Quote
Vika_Bari Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 [quote name='Jagienka']Przepraszam, że to napisze, ale ten lekarz juz jak mówi "eutanazja" to mnie wzdryga. Cholera jasna w Krakowie leczą czasami beznadziejne przypadki i psy jeszcze żyją!!!! Że tez tutaj nie ma kliniki z hotelem :placz: Niepodoba mi się jego podejście, bardzo mi sie nie podoba.... Przepraszam tych co myslą inaczej ale uwazam ze nie mozemy usypiac kazdego psa w zlym stanie. Ja wypowiadam się za leczenie tych psów jerzeli nie jest to leczenie spóznione (mozecie mnie zlinczowac) i tak jak pisalam to proponuje zaczekac na pęłno dyagnoze i wtedy decydujmy wszyscy razem. Kasy na początek wystarczy a potem mozna prosic pomocy u Rene i Basi. Mogę również przeslac tam naszą karme i obnizyc koszta utrzymania psiaka tylko potrzebuje pilnie transportu z Wrzesni do Katowic! Dziewczyny pomagajcie! Quote
aisaK Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Może macie lepszy marketing... :( u nas jest zero kasy a na mój wątek o dobkach wchodzi kilka stałych osób......źle jest wytłumaczyć przez internet naszą rozmowę z lekarzem. On absolutnie nie jest za eutanazją, ale jesli nie bedzie szans na leczenie...ehhh, ja nie podejme pochopnej decyzji.. On widział psa, pobrał krew, zeskrobiny, on powiedział, że pies jest w koszmarnym stanie... Jak się okaże że ma szansę na wyzdrowienie będziemy leczyć... Quote
t_kasiek Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 ............nie wiem co mam powiedziec !! najpierw Berosik teraz ta wycienczona sunia.... :( dlaczego na to wszystko jest za pozno.... :( dlaczego ludzie tak postepuja ze zwierzakami....przeciez one tez maja uczucia !! i to czasem chyba bardziej szczere niz ludzie !! Quote
Madziek Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 bazarek na Dobcie :-) http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=3044611#post3044611 Quote
karusiap Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 dziewczyny kolejny dobek!!!!!tym razem nie w schronie...dostalam wiadomosc na dogo i juz dzwonila na miejsce...a wiec znaleziono dobka w Łapanowie pod Krakowem...nie chce wejsc nawet do szopy mimo zachety i jedzenia,jakby na kogos czekala...koczuje na posesji Panstwa ktorzy ja karmia ale jest nieoswojona.posesja jest nieogrodzona....Panstwo zachecaja ja do podejscia,na razie jest gdzie jest ale jest prosba o pomoc.Panstwo za 2 tyg wyjezdzaja za granice!!!!!pomocy,ona nie moze trafic do schronu Quote
aisaK Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Trzeba jej znaleźc tymczas, może uda im sie zrobic foty, wtedy mozna jej założyć osobny wątek!! szukamy tymczasów, ja mam w tej chwili psa... TYMCZASY- GDZIE JESTEŚCIE!!! Quote
karusiap Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 aisaK napisał(a):Trzeba jej znaleźc tymczas, może uda im sie zrobic foty, wtedy mozna jej założyć osobny wątek!! szukamy tymczasów, ja mam w tej chwili psa... TYMCZASY- GDZIE JESTEŚCIE!!! zadzwonie jutro jak nie maja aparatu czy neta ( a pewnie nie,bo na stale mieszkaja chyba w krakowie) to spytam czy mozna podjechac..kurde moze sie zgubila ale Pan pytal w sklepie w wiosce i u weta i nikt nie zna Quote
Karilka Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Oj.... dobermanki kochane....:placz::placz::placz::placz::placz: Załamuję sie stopniowo... Będe po 18. Dziewczyny walczymy o KAŻDE życie! Nie możemy sie poddawać! Musimy ratować wszystkie na tyle ile możemy! Ale ja bede truć wkółko a WSPÓLNYM ALLEGRO... Podpisać Dobermany (bez szukaja domków itp zbednych dodatków bo ludzie wtedy nie czytaja bo to takie wmuszanie i branie na litość) i wstawić wszystkie psy z opisami. Wg. mnie przynajmniej jeden znajdzie dom...czy to mało??? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.