daga_27 Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 shille ja zabieram ze schronu w najblizszych dniach po swietach. u mnie bedzie przebadana i zacznie byc leczona. pozniej zobaczymy. Quote
Dobermania Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 14. Doberman z kliniki SGGW http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=36997&highlight=doberman Ooo, jest i "mój" dobcio i moje zdjęcie:loveu: :loveu: :loveu: Na 100% jest domowym psem, ma piękną sierść. Tylko jest w trakcie leczenia. Quote
Guciek Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Vika_Bari napisał(a):Trzymamy kciuki za zdrowko i powodzenie w zblirzajacej sie akcii 2.01.07 Maxa z Leczcy i Olenki z Radomia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Mam nadzieje ze udami sie to dograc do perfekcii i naszy psinki beda mieli domki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Naprawde bardzo potrzebne nam teraz tylko powodzenie i waszy kciuki!!!!!! AisaK to jak to jest dzis Olenka w koncu jedzie czy 27 stycznia tak jak napisalas w spisie DOB w potrzebie? :( Quote
Ulaa Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 aisaK napisał(a):D (...) Z tego co wiem Max ma juz dom (jak to tak można nazwać), więc Olenka jedzie sama do Niemiec. A czy nie można zabrać innego zamiast niego? Tyle ich jest biedaków... Choćby ten czekoladowy niekopiowany, który siedzi w schronie od kwietnia :shake: Quote
bira Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Podpisuję się pod tym co napisała Ulaa... dlaczego nie można wysłać innego dobka skoro Max ma już dom? Jeżeli jest miejsce dla dwóch może warto dac szansę innemu psikaowi? Quote
karusiap Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 biedactwo:(koniecznie prosimy o domek!! Quote
Rybc!a Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Dziewczyny! Byłam dzisiaj w elbląskim schronisku, to co zobaczyłam mnie załamało. Dobek wciąż czeka i jest dwa razy chudszy! Dosłownie, nie przesadzając wygląda jak patyczek, którego bez trudu można złamać. Nie przesadzam. To straszne, bo nic nie mogę dla niego zrobić. Quote
D O R K A Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 podnoszę dobki, one potrzebują pomocy Quote
Vika_Bari Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Mam dwa ważne komunikaty! Komunikat pierwszy – plakat informacyjny! Chętnych do pomocy proszę o napisanie na rozmiarze A-4 poziomym w kolorze z fajnym zdjęciem (lub dwoma: mordka i sylwetka) średnimi literami tekst w rodzaju: jeżeli znasz dobermana w potrzebie lub masz dobermana w potrzebie lub S.O.S. dla dobermana (coś w tym rodzaju) gdzie dobermana piszemy dużymi i wyrazistymi literami a na dole mniejszymi kontakty naszych stałych dobermaniaków według regionów. Zapytać o zgodę każdego z nas na umieszczenie jej (jego) telefonu na tym komunikacie nawet jeżeli zgłosił chęć pomocy na mapa dogo. Ja się zgadzam Wielkopolskie: 502 648 268 Olena Kto tym się zajmie piszcie! Ten projekt dla wysalania do schronisk i rozdania wszystkim znanym nam zaufanym i gotowym pomóc wolontariuszom. Foty możemy omówić! Czekamy na propozycji. Nie musi być znany lub nie znany pies, chodzi o konkretnego przedstawiciela rasy i rzucanie się w oko. Quote
Dobermania Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Co do tych plakatów, ja mogę je rozwieszać w Warszawie i podwarszawskich miejscowościach po drodze do schroniska, tylko dajcie znać, jak będą zeskanowane i gdzieś w sieci - wystarczą dobre zdjęcia dobków. I można mój tel. umieścić, jest na mapie dogo albo podam na PW, żeby tu nie pisac, bo ludzie różni czytają forum. Quote
Dobermania Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Ja na pewno przekażę w swoim, ale u nas daaawno nie było dobków. Quote
daisy Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Rybc!a napisał(a):Dziewczyny! Byłam dzisiaj w elbląskim schronisku, to co zobaczyłam mnie załamało. Dobek wciąż czeka i jest dwa razy chudszy! Dosłownie, nie przesadzając wygląda jak patyczek, którego bez trudu można złamać. Nie przesadzam. To straszne, bo nic nie mogę dla niego zrobić. Dobek prosi o pomoc :-( Quote
zasadzkas Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 Bardzo ważne! W Katowicach zaginęła dobermanka adoptowana od nas z Korabiewic na wiosnę. Na huk petardy wyślizgnęła się ze strachu z obroży, nie ma adresówki w związku z tym. Wątek tu: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2666585#post2666585 Quote
daga_27 Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 Plakat moge sprobowac zrobic wieczorem, ale nie obiecuje, ze mi on wyjdzie. Chetnych do podania nr tel na plakacie prosze o pv. Co do Shilli....moze byc dopiero wyjeta po nowym roku, ze wzgledu na to, ze babka w hotelu nie dotrzymala slowa i nie zatrzymala dla niej teraz miejsca :-( w sobote chce pojechac do schronu i zobaczyc jak malenka sie czuje. p.s. mam teraz maly dostep do netu :-( Quote
zasadzkas Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 Numer telefonu podałam w linku ogłoszenia na zaginionych. Znaki szczególne: ma blizny na prawej łapie i nie ma dolnego prawego kła. Fotki aktualne muszę obrobić, bo są wielkie. Mogę Ci podesłać mailem, tylko daj. Quote
daga_27 Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 a ten elblaski dobek jest lagodny? wiecie cos o nim? koty, dzieci, inne psy?? Quote
dobka Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 Dziewczyny, na dogo jestem z różną regularnością i dopiero teraz znalazłam ten wątek. Z chęcią wam pomogę jak tylko będę mogła. Quote
Guciek Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 Z tekstem dla dobka zgłoscie sie do akuchy !!! oto jeden z jej tekstow- napisany dla mnie (...) Psy, którym bujne serce do człowieka zabiło Na różańcach łańcuchów wymadlają swą miłość... Barbara Borzymowska Kajtek i Pimpek – a to Polska właśnie... Ten wątek nie jest prezentacją psów... To nasze błaganie o pomoc dla dwóch wiejskich nieszczęśliwych psów – Pimpka i Kajtka z ...... (Karola wstaw)!!! My, wolontariusze portalu dogomania.pl widzieliśmy wiele ludzkich okrucieństw, wiele katowanych, rannych i poddawanych najwymyślniejszym torturom zwierząt, jednak wciąż najwięcej emocji budzi w nas los wiejskich psów, które maja przecież właścicieli. Oto historia dwóch z nich... Pimpek i Kajtek całe swoje kilkuletnie życie spędzili marnie. Jakiś niby-kojec ze starych desek, bez bud, za posłanie służyła im i służy ziemia – zimą śniegowe posłanie. Zamknięci na przestrzeni 2 na 2 m., pędza żywot katorżników. Niekochanych, poniewieranych psów, które istnieją tylko po to, żeby szczekać. Nie znają ludzkiego oblicza swoich właścicieli... Nikt nigdy ich nie pogłaskał, nie przemówił do nich dobrym słowem, nie przytulił, nie zabrał na spacer. Całymi dniami krążą w kółko po swoich zagrodach pełnych odchodów i resztek jedzenia. One nie wiedzą, że można biegać po trawie, wiedzą tylko co to klepisko, błoto i śnieżna breja. Wytrwały w takich warunkach już kilka lat. Nigdy nie badał ich weterynarz, nie były szczepione, a jednak żyją, bo cóż innego mogą robić... Psy są mocno wychudzone, wątłe. Właściciele karmią je chlebem, skorupami jaj, ogórkami kiszonymi, piją też wodę z ogórków. Jednym słowem - DRAMAT!!! Kolejną jego odsłoną jest fakt, że właściciele postanowili się ich pozbyć, ponieważ w miejscu ich kojców zamierzają wybudować garaż na ciągnik. Kajtek i Pimpek nie mają już wiele czasu. Gdy zapytano właściciela, co zamierza z nimi zrobić, odpowiedział: „IGŁA/SIEKIERA/ LAS”... Błagamy o domy dla tych dwóch psów, pomóżcie wyrwać na je z koszmaru, w którym żyją, uratować im życie i pozwólcie uwierzyć, że jeszcze nie wszystko stracone!!!!! Może ktoś z Was mógłby ofiarować im dom tymczasowy, w którym psy doszłyby do siebie i czekały na nowe domy???? Będziemy ich szukać ze wszystkich sił!!!! Pomożemy w utrzymaniu Kajtka i Pimpka. One nie potrzebują wiele, nie muszą żyć w komfortowych warunkach, bo ich nie znają, wystarczy kawałek ogródka, trochę troski i wrażliwe ludzkie serce. Przecież tym psom też należy się normalne życie po wielu latach cierpienia i samotności. Mimo tego, co przeszły i wciąż przechodzą, garną się do obcych ludzi, jakby szukały u nich ratunku. One jeszcze wierzą w człowieka!!!! POMÓŻ NAM!!!! POMÓŻ PSOM, KTÓRYCH JEDYNĄ WINĄ JEST TO, ŻE ŻYJĄ!!! BŁAGAMY O TĄ POMOC!!! Kontakt: .... Quote
zasadzkas Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 Wysłałam Ci plakacik, u mnie się nie otwierał, więc sprawdź. Mam na razie WordPada, dlatego. Dobermanka zaginiona w Katowicach w lepszym ujęciu: Quote
zasadzkas Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 No, właśnie. Zdążyła już przejść metamorfozę, po wyjściu ze schronu była skołtunioną larwą. Niestety, bo może ktoś chcieć na niej zarobić, a jak pisze rodzina, jest łągodna, da się złapać i krzywdy nie zrobi. Quote
Madziek Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 o rany tyle tych dobków w schroniskach :( a u nas jeszcze jedna sunia... W schronisku dostała imię Dobra, ja na nią mówię Bianka. Sunia ma około 6 lat. Bardzo się na początku bała, ale jak poszła ze mną na pierwszy spacer to od razu mi zaufała i teraz bez oporów prosi o następne. Bardzo miła, łagodna, urocza. Z tym że bardzo taka...hmmm... nie wiem jak to nazwać. Niespokojna. Przez cały spacer prawie bez przerwy szczeka. jak przestaje to wpatruje się gdzieś w horyzont. Wogóle tak nerwowo się rozgląda po okolicy. Chyba po prostu szuka swojego pana...Dość mocno ciągnie na smyczy, chociaż wcześniej tego nie robiła. Może po prostu brakuje jej ruchu. Ja z nią biegam ile mi starcza sił,ale to nie jest dużo. No i chyba niestety ma dysplazję albo coś innego z tylnimi łapami. Jak w boksie się cieszy to praktycznie zawsze się przewraca. Na spacerach też jej się zdaża. Od razu na pierwszy rzut oka widać, że coś z tymi łapciami jest nie tak :( Nie jest typem przytulaka. No chyba, że w domu zachowuje się inaczej. Ale na spacerach jak ją uspokajam i głaskam to nie zwraca na to uwagi i dalej krzyczy. Aha no i niecierpi przejeżdżających samochodów ( i rowerzystów chyba też). Na jednym spacerze tak nagle się rzuciła na auto, że omal nie wpadła pod koła...trzeba na to bardzo uważać za chwilkę pokażę zdjęcia Quote
Vika_Bari Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 Witam. Mam foty ale nistety muszę zaczekac na męża. On wstawi do kompa. Komu mogę przesłać? Kto wstawi a to ja nie umiem? Na ulice śnieg i bardzo zimno a Olenka grzeje tylek przy kaloryferze! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.