Vika_Bari Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 [quote name='karusiap']ja troszke z innej strony ale tez o donku...chodzi o Berosika z zachylkiem odbytu..Pan kierownik schrniska zgodzil sie by wziac psa na konsultacje...ponoc mial juz 4 i nikt nie dal szansy na operacje..dlatego teraz musi trafic do specjalisty w tym zakresie...!!!no i jesli doszloby do operacji to konieczny tymczas z opieka no i... domek....tylko przede wszytskim jakis specjalista....najlepiej z Krakowa lub okolic bo psiak ma chora ta pupe i cieknie z niej caly czas a meczyc go i wozic na konsultacje po polski to chyba nie dobry pomysl..moze jakas lecznica z opieka pooperacyjna... Rozmawiałam z panem kierownikiem Jaworskim i z rozmowy wynika ze to bardzo poważny człowiek naprawdę dbający o psy. Dostałam wszystkie niezbędne informacji. Wy tam na miejscu w Krakowie. Poszukajcie naprawdę dobrego specjalistę, załatwcie konsultacje (pieniążki za konsultacje weźmiecie z naszego AFN, ale sprawdźcie ile tam obecnie jest). Może i prawda nie trzeba wieźć go tak daleko do Warszawy. Wiemy że bardzo małe szanse tego psiaka na powodzenie 5 operacji ale spróbujmy. Przecież jesteśmy nadzieją dobermanów czy nie??????????? Quote
Ulaa Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 Proponuję dra Derkowskiego z kliniki ARKA w Krakowie. Quote
karusiap Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 Ulaa a czy dr Derkowski mial jakies podobne przypadki lub cos??pytam bo chce sie jak najlepiej zorientowac by dobus mial szanse... Quote
Asior Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 Ulaa napisał(a):Proponuję dra Derkowskiego z kliniki ARKA w Krakowie. Ulcia ARKA bierze jak za woły :( naprawde maja 100% przebbitki więcej niż inni weci :( Zaraz dzwonię do swojego i dowiem się czy by coś poradził.... Quote
Asior Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 cholera on mówi że raczej w Polsce się tego nie leczy :( zaszywa się to jedynie, ale nie daje to żadnej gwarancji, że to się znowu nie otworzy.... Quote
karusiap Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 jejku masakra...Asior a czy Twoj wet nie polecilby kogos na konsultacje??tak sie wlasnie obawiam ze nic z tego...ehhh ale sprobowac trzeba...tylko jak tu domek znalesc jak nic pewnego a do schronu nie moglby wrocic:( Quote
Asior Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 ja to bym próbowała zaszyć to .... zadzwonię jutro do niego i zapytam Quote
Vika_Bari Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 Widze ze martwicie sie Berosem tak jak i ja. Pytajcie. Proscie. Naciskajcie. Wnajgorszym razie zapytam w Niemczech ale musze miec czas poznac ludzi i aby mnie poznano. Quote
Mido Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 Do gory dobki. No wrescie znalazlem watek. Quote
Jagienka Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 karusiap napisał(a):jejku masakra...Asior a czy Twoj wet nie polecilby kogos na konsultacje??tak sie wlasnie obawiam ze nic z tego...ehhh ale sprobowac trzeba...tylko jak tu domek znalesc jak nic pewnego a do schronu nie moglby wrocic:( Beros ma swój osobisty wybieg, jakby mu tam ładnie urządzić, o ile kierownik sie na to zgodzi, to miałby podobne warunki (odejmując czynnik ludzki) jak na tymczasie, bo musi byc na zewnątrz... nikt go do domu nie weźmie. TYlko trzeba z kierownikiem o tym pogadac, troche osób do pracy by się przydało i możemy mu tam troszke posprzątać, a na konsultacje wozić ze schronu. Quote
karusiap Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 wlasnie Jagienko myslisz ze to mozliwe??byloby super tylko chodzi o to ze podobno Pan kierownik powiedzial ze jak wezmiemy Berosa na zabieg to potem ma juz nie wracac do schronu...oczywiscie nie mowil tego w zlym sensie wiec moze warto z nim porozmawiac czy schron moze byc takim tymczasem...ale opieka pozabiegowa tez jest potrzebna... Quote
Asior Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 Jagienka, to zgodzili by się ze schronu na konsultacje z zewnątrz :crazyeye: a ja myślałam, ze nie....oo to zapytam mojego weta czy by się tego nie podjął. Już Wam mówie czemu tak usilnię chcę przepchnąć swojego weta. Otóż gość jest naprawde niezły (choć kontrowersyjny, gdyż nigdy nie owija w bawełnę i jak widzi, zę ktoś przychodzi z psem w kiepsim stanie to wali prosto z mostu i czasem nawet opierdzieli własciciela -nie przebierając w słowach) Zazwyczaj stara się jak najmniej ingerować w organizm, nie podaje leków gdy nie trzeba no i ma dużo sukcesów związanych z używaniem homeopatów. Ale do czego zmierzam. Kiedyś zjawi się gość z sunią u której stwierdzono jakieś tam torbiele rakowe. Ponoć nie zośliwe... No ale usytuowane one były na całej długości pleców od karku prawie do ogona. Jeśli chcieli by jej to usuwać musieli by ją rozkroić na całej dłuości pleców :roll: dlatego zdecydował się na coś innego...wkręcił jej pod skórę taki kawałek metalowego prętu odcinając w ten sposób guzki od dopływu krwi. Pozostawił to na kilka dni po czym kręcąc pręt wokół własnej oso wykręcił go razem z całym ciągiem guzków (było ich z 6, wyglądało to coś jak pęcherz pławny ryby tylko taki potrójny). I zamiast rozcinać całe plecy potrzebne były tylko 3 szwy. Dlatego mam nadzieje, ze mój wet wyrazi zgodę choć zerknąć na dobeczka ;) Quote
karusiap Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 tak Asior Pan kierownik zgodzil sie na konsultacje na zewnatrz...rozmyslamy wlasnie o tym i planujemy na watku Berosa;) Quote
Korenia Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 Błagam pomóżcie!!! Nasz 6-cio miesięczny dobcio ZAMARZA!!! Inne psy go do budy nie wpuszczają :placz: Jakby mógł to by się przez oczko od siatki przecisnął :( Cały czas płacze :( Szukamy tymcasówki... Quote
daga_27 Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 biedaczek:-( a ja jego zdjec w ogole nie widzialam. sa gdzies? bylysmy dzisiaj z Beata w Gdansku. ta kopiowana sunia jest w strasznym stanie. jest z nia gorzej niz z Sonia:placz: trzeba ja jak najszybciej wyciagnac. koniecznie! Quote
BeataJ Posted December 20, 2006 Author Posted December 20, 2006 Tak jak daga pisze....kopiowana - od dzis Shilla - nie ma sie najlepiej. Rana po sterylce wyglada zle ( oszczedzimy Wam widoku, foty pojda do weta, ktory moze ze zdjecia powie cos o tym ) oraz ma dwa guzy - ponoc miesniaki. Ale wg mnie to miesniaki nie sa, to wyglada na jakis plyn raczej, ktory sie wylewa wewnatrz ogranizmu. W schronie to widzieli podczas sterylki ale wet powiedzial, ze nie bedzie ruszal. Moze i dobrze.... Poza tym sunka superancka!!!! Zaczela po 10 min sie z nami bawic :-), dostala od kota po nosie :-) Cudna jest...... SKRADLA NAM SERCE!!!!! Tymczas konieczny!!!!! Trzymaj sie Shilla!!!!! Beata Quote
Korenia Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 [quote name='daga_27']biedaczek:-( a ja jego zdjec w ogole nie widzialam. sa gdzies? bylysmy dzisiaj z Beata w Gdansku. ta kopiowana sunia jest w strasznym stanie. jest z nia gorzej niz z Sonia:placz: trzeba ja jak najszybciej wyciagnac. koniecznie! Tak zdjęcia są: Z resztą jego wątek: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2610877 Quote
karusiap Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 jejku przeciez ten malenki dobek nie da tam rady:(:(:(:( sunia tez piekna:) Quote
Asior Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 noo boski gacuś ;( kto go przetrzyma :placz: Quote
Vika_Bari Posted December 21, 2006 Posted December 21, 2006 Dziewczyny jadę 27.12.2006 do Radomia po Oleńkę. Zgłoście to do transportu. Mogę odtransportować każde podrzucone do mnie (Września) zwierzątko do Warszawy lub Radomia. Popatrzcie a to nie mam za bardzo dostępu do kompa i kontakt do AsiaK lub do mnie na 502 648 268. Quote
dzodzo Posted December 21, 2006 Posted December 21, 2006 Shilla jest przepiekna!nie wiem czy dobrze widzialam na fotkach ale chyba na Paluchu jest nowo przyjety dobek-czekoladowy:( Quote
Anashar Posted December 21, 2006 Posted December 21, 2006 BeataJ - jak dokłądniej wyglądają te guzy? Mój onek miał również dwa guzy które okazały się bardzo dużymi podskórnymi krwiakami (od uderzenia) starczyło wtedy naciąć skórę, żeby wszystko wypłyneło i codziennie kilka razy wycikać wszystko, żeby krwiak znowu się nie zrobił. Z tym powinno się szybko działać, bo to niestety może się powiększać... Quote
daga_27 Posted December 21, 2006 Posted December 21, 2006 Anashar napisał(a):BeataJ - jak dokłądniej wyglądają te guzy? Mój onek miał również dwa guzy które okazały się bardzo dużymi podskórnymi krwiakami (od uderzenia) starczyło wtedy naciąć skórę, żeby wszystko wypłyneło i codziennie kilka razy wycikać wszystko, żeby krwiak znowu się nie zrobił. Z tym powinno się szybko działać, bo to niestety może się powiększać...ten z tylu jest wiekszy, a od wewnatrz nogi mniejszy. sa miekkie (tak jakby tam sie cos w srodku przelewalo). Quote
Anashar Posted December 21, 2006 Posted December 21, 2006 Najlepiej weźcie ją do weta. Można by jedynie najpierw sprawdzić czy to jest krwiak(lekko przekłuwając skóre w miejscu guza odkażoną igłą) Jeśli wypłynie krew to znaczy że krwiak i wtedy trzeba wszystko wycisnąć. Jeśli to coś innego to naprawdę bez wizyty weta się nie obejdzie. Quote
Asior Posted December 21, 2006 Posted December 21, 2006 eee ja bym sama nie przekłuwała, lepiej od razu idźcie do weta Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.