Dea Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Neris jeśli Twój pies jest odżywiony i zdrowy, ma dobrą odporność to nie powinno być u niego żadnego problemu. Quote
Neris Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Jak do mnie jechala dostałam informację, że nużycy nie ma, więc nie balam się. Teraz się martwię. Ale jak psy sa zdrowe i w dobrej kondcji, to chyba sie nie zarazą? Quote
Dea Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Neris napisał(a):Jak do mnie jechala dostałam informację, że nużycy nie ma, więc nie balam się. Teraz się martwię. Ale jak psy sa zdrowe i w dobrej kondcji, to chyba sie nie zarazą? Nużeńca ma większość psów, ale tylko te ze słabą odpornością zaczynają chorować. No faktem też jest, że dobermany mają skłonności do chorób skóry. Quote
Neris Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Ja ją wykąpałam w Imaverolu bojąc się o ewentualną grzybicę. Na grzbiecie miala coś w rodzaju strupka. No i zauważyłam, ze pod wpływem zdenerwowania pojawia jej się łupież. ZUpełnie jak mojej jamniczce, która na każdej wystawie zaczyna się "sypać" Quote
GameBoy Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 na poczatku stycznia bede miala miejsce jak jakis dobek bedzie potrzebowal sluze pomoca Quote
aisaK Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 GameBoy! Super wiadomość...Napewno cos się znajdzie, tylko ty masz koty? wiec to musi byc sunia która toleruje koty. Neris-badanie mikroskopijne, niestety. :( Ale to nie jest powiedziane, że twoj przyjaciel się zaraził. Ta pani u której jest teraz Java ma kilka innych psów i nie będzie izolowała, bo sa zdrowe i bardzo odporne. ;) A zresztą-ona nie ma strasznie duzo, tylko delikatnie, wet powiedział, że za miesiąc powinien byc spokój, ale szampon bedzie trzeba jeszcze długo używać. najgorzej jest z jej uszkami i cos z serduszkiem nie tak, ale dokładne badania wkrótce. :( Quote
GameBoy Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 mam koty i to maluchy tez wiec one nie ucieknal jakby co:roll: ale miejsce jakby co jest, jak bedzie potrzeba piszcie PW Quote
BeataJ Posted December 8, 2007 Author Posted December 8, 2007 [quote name='Karilka'] Beatko jak z tym domkiem dla mojej Figi?:roll: Pan Krzysztof napisal do mnie dzis tak: Pani Beato Figa przy mnie wyrosnie na piekna dobermankę tylko czym prędzej trzeba ja zabrac z tego schronu widać w jej oczach że bardzo Cierpi proszę dać mnie znać jak pani koleżanka będzie ja już miala. Dzięki serdeczne za zdjęcia Pzdrawiam ; KRZYSZTOF Tak wiec domek czeka!!!! Ttylko transport trzeba jakos zorganizowac. Czy Ty mozesz z nia do weta podjechac? Chocby odrobaczyc, zaszczepic ( jak nie byla ) i ogolnie zobaczyc czy jest OK. Zwrot kosztow gwarantowany. Beata Quote
Karilka Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Beatko oczywiście! A ten domek jest sprawdzony? Gdzie to jest? Dobrze tam moja sunia będzie miała?:oops: Quote
BeataJ Posted December 8, 2007 Author Posted December 8, 2007 Sprawdzony, sprawdzony! Bedzie miala dobrze. To dom Pana Krzysztofa, tego Pana ktory adoptowal Karmi z Gdynii i byl z nia do konca jej dni mimo ciezkiej choroby....Chce dac dom nowej dobermance. Zime mieszka w Poznaniu w mieszkaniu a jak robi sie cieplej to przenosza sie do domku na dzialke. Pieknie tam jest, lasy dookola. Ma jamniczke szorstkowlosa ale zupelnie nieszkodliwa :-) Mysle, ze sie suczki dogadaja. Daj znac co wet powiedzial i wez fakture to bedzie zwrot kasy. Beata Quote
Karilka Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Ok. Do forumowej Buni pojedziemy. A kiedy mi ją chcesz zabrać?:cool1: Quote
Krawaciorek Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 hmmm choroba "nużeńca" tak ma większosć psiakow a najczesciej dobki nie jest to choroba zakaźna lecz dziedziczna ja mam jednego dobka ze schronu (adoptowałam go 7lat temu) i mam jeszcze 2dobki i pinczera mini i dobka Krawcia który zaginął i zaden sie z psiaków nie zaraził tą chorobą ... wyleczyć mozna tą chorobę takim specjalnym, śmierdzącym płynem który sie wciera w grzbiet albo tam gdzie ta choroba sie pokazuje ..ale mozna ja zwalczyc na jakiś czas ... nie ma co sie obawiac... psiaki sie nie oddziedzicza tej choroby <chyba ze dzieci tego psiaka który jest nosicielem tej choroby> Quote
BeataJ Posted December 9, 2007 Author Posted December 9, 2007 Karilka napisał(a): A kiedy mi ją chcesz zabrać?:cool1: No wlasnie szukam transportu. Czy Ty dasz rade ja gdzies podwiezc? No i gdzie dokladnie mieszkasz. Beata Quote
aisaK Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Gubba jest juz w nowym domku!!!! Podobno to nie zły grubasek, wiec odchudzanko na 100% i pieszczoszki uwielbia! Nie wiecie czy Lila jest po sterylizacji? Quote
Karilka Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Beatko. Mieszkam w Woli Rakowej która znajduje sie na trasie: z Łodzi na Tomaszów Mazowiecki. Wioska jest 7 km od Łodzi, ok. 45 do Tomaszowa Maz. i 18 do Pabianic. Dojechać moge gdziekolwiek (jeśli tata nie pracuje) ale na raczej nie duze odległości... Quote
dzodzo Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Na Poznan mozna jechac od łodzi na dwa sposoby-na Konin czyli kompletnie nie z mojej mańki, lub przez Kalisz, Ostrów etc...czyli od mojej strony ja moge ewentualnie w stronę Sieradza gdzies podjechać, ewentualnie za Sieradz tj póltorej godziny drogi od Łodzi, jesli to w czyms przyblizy Fige do nowego domu Quote
Klementynkaa Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 ja juz zagadałam do koleżanki z łodzi, która często do Konina jeździ, tylko potem trzeba by z Konina coś wykombinować... Quote
BeataJ Posted December 9, 2007 Author Posted December 9, 2007 Problem w tym, ze Pan Krzysztof teraz chyba nie bedzie mogl wyjechac po Fige. Po Karmi przyjechal sam ale teraz nie ma juz takiej mozliwosci najpewniej. Quote
Karilka Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 Mała na Dolara rzuca się cały czas prawie... ale na szczęście dosyć karna jest. Dolar nie chce jej krzywdy zrobić ...ale broni sie ...bo nie ma wyjścia:roll:. Na małego psa tez warczy... ale ogólnie hierarchie sobie mniej wiecej ustalili.... Ciągle chce na dwór wychodzić ...jak to po schronisku: sucz ma straszne rozwolnienie:shake:. Wyglada lepiej: jest o wiele weselsza, sierść zaczyna lśnić... Jeśli ktoś o nią zadba bedzie naprawdę ładną psiną. BTW: przypomina mi bardzo Sonię, którą przygarneła Ulaa... Pewnie pochodzą z tej samej pseudohodowli. Quote
aisaK Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 Kopiuję: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9063319#post9063319 Dostałam takiego meila::placz: nie wiem..pisze pod wpływem chwili.. w chwili gdy ogarnia mnie smutek po stracie psa..który nie mieszkał ze mna..ale jak pomysle ze miota sie teraz w schronisku, boi sie nowego miejsca, ludzi..nie umie sie przyzwyczaic do tej mysli i czesto ona wraca..ale tak silnie, że łzy pojawiaja sie w oczach i nawet myśl mi przechodzi przez głowe że może mogłam doradzić uspienie pieska.. dwa tygodnie temu został oddany do schroniska w sosnowcu pies rasy doberman 7 latek od urodzenia mieszkał w domu, był spokojny, kanapowy pies lubił sie przytulac(choc wyglad nie wskazuje na to)..włascicielka juz nie dawała rady wyprowadzac go, troche schorowana, córka wyjechała za granice kraju..3 lata temu, a maz włascicielki juz jakis czas temu powiedział, ze to nie jego pies (jest to czowiek, zamkniety w sobie, negatywnie nastawiony do siebie i swiata)zostałą podjeta taka decyzja nie wiem czy słuszna..moze za szybka..z tego co wiem włascicielka tez przyzwyczaic sie nie umie... Pies jest podobno kochany, łagodny dla ludzi (typowy kanapowiec) i zwierząt (pani twierdzi, że jak jakis pies nawet na niego szczekał, to ten nie reagował w ogóle), kochał dzieci...:shake: Teraz szukamy dla tej psiny domu tymczasowego,aby móc go jak najszybciej wyciągnąć i szukac mu domku! proszę:ZLITUJCIE SIĘ!!! Kontakt: ktara@poczta.onet.pl ,tel: 605434484 Quote
Krawaciorek Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 niektorzy ludzie są naprawde beszczelni ;/ ;/ jak mozna psine oddac do schronu gdzie byla z Toba 7 lat ?? ehh brak słów, płakac sie chce :placz::placz::placz: Quote
zuziaM Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 Straszne :-(..... on musi strasznie cierpiec teraz w schronisku :placz: ..... aisaK ....Weszlam dzisiaj na strone rozliczenia AFN-u. Jest tam jedna wplata na Nadzieje Dobermana od malgorzata s. To jest wlasnie moja wplata z pieniazkow przeslanych przez Fundacje Niemiecka ( pisze, bo nie napisalam na przelewie nicku i trudno byloby sie domyslec, ze to te pieniazki wlasnie ). Quote
aisaK Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 Już dzisiaj nie bedzie cierpiał! Dziekuję ci, ZuziaM!!!Własnie sie zastanawiałam co to za Małgosia wpłaciła ;) Quote
zuziaM Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 [quote name='aisaK']Już dzisiaj nie bedzie cierpiał! Dziekuję ci, ZuziaM!!!Własnie sie zastanawiałam co to za Małgosia wpłaciła ;) Naprawde ? ? ? ? ? Bedzie zabrany ze schroniska ? ? ? ? :multi::multi::multi: On tak lagodnie wyglada na zdjeciach .... a tu zimne wstretne dnie i noce :placz:...... Jestescie po prostu fantastyczne, dziewczyny :loveu::loveu::loveu::loveu: ! ! ! Wszystkie dobermanki maja z Wami SUPER ! Quote
aisaK Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 Mam nadzieję, że wszysto sie uda. dzisiaj pójdzie do hoteliku, kochana Jotka sie nim zajmie...:loveu: I szukamy mu domku... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.