dzodzo Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 a na Kosodrzewiny przecież jest hotelik????to tez u nich? Quote
modliszka84 Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 dzodzo napisał(a):a na Kosodrzewiny przecież jest hotelik????to tez u nich? tak, dzodzo - ten hotelik miesci sie przy schronisku. Przebywa tam ponad 500 psów. A w tych Wojtyszkach ponad 1000. Byłam tam kiedys z koleżanką, chciałysmy porobic zdjecia psów, poogłaszac, ale pani odmówiła wejścia na teren. Co wiecej, oni wmawiają ze za te zwierzęta otrzymuja od gmin tylko okołowe połowe pieniedzy potrzebnych do ich utrzymania. A niby reszte wykładaja z własnej kieszeni. No ciekawe, ile trzeba miec kasy zeby utrzymac ponad 1500 psów :angryy: I jeszcze lepsze, ze tam w ogóle nie ma adopcji, bo nikt o tych schroniskach prawie nie wie! W dodatku, nie jest tam zatrudniony, ani w Łodzi, ani w Wojtyszkach lekarz wet! Z relacji tej pani jezdzi ona osobiscie z psami po lecznicach w Łodzi :crazyeye: Jak dla bardzo smierdząca sprawa! Quote
BeataJ Posted August 3, 2007 Author Posted August 3, 2007 Dea napisał(a):Do pana od głuchego dobka dzowniłam, miał mi wysłać zdjęcia, czekam do jutra i dzwonię znowu!:mad: Masz jakies info? U mnie cisza....Dzis mu sie przypomnialam. Beata Quote
Moriaaa Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 [quote name='modliszka84']tak, dzodzo - ten hotelik miesci sie przy schronisku. Przebywa tam ponad 500 psów. A w tych Wojtyszkach ponad 1000. Byłam tam kiedys z koleżanką, chciałysmy porobic zdjecia psów, poogłaszac, ale pani odmówiła wejścia na teren. Co wiecej, oni wmawiają ze za te zwierzęta otrzymuja od gmin tylko okołowe połowe pieniedzy potrzebnych do ich utrzymania. A niby reszte wykładaja z własnej kieszeni. No ciekawe, ile trzeba miec kasy zeby utrzymac ponad 1500 psów :angryy: I jeszcze lepsze, ze tam w ogóle nie ma adopcji, bo nikt o tych schroniskach prawie nie wie! W dodatku, nie jest tam zatrudniony, ani w Łodzi, ani w Wojtyszkach lekarz wet! Z relacji tej pani jezdzi ona osobiscie z psami po lecznicach w Łodzi :crazyeye: Jak dla bardzo smierdząca sprawa! A spójrz na to z innej strony: http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,4361097.html Ja osobiście nie mam problemu z robieniem zdjęć, zawsze chętnie współpracują, nawet jeśli przyjeżdżam odebrać psa o 04.00 rano. Quote
Dea Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 Własnie dostałam maila od tego pana od głuchego dobka, też mu się przypominałam. Wklejam tekst: "Witam serdecznie Z opóźnieniem pisze ten list gdyż wszystkim domownikom ciężko rozstawać się ze szczeniakiem jednak po kolejnej długiej dyskusji zdecydowaliśmy się na rozstanie z pieskiem. Piesek jest głuchy od urodzenia ale wg. zapewnień lekarzy weterynarii po trzymiesięcznej kuracji miał on słyszeć jednak po półrocznym okresie leczenia piesio nie słyszy, chociaż to różnie bywa czasem zdawaćby się mogło że słyszy ale tego nikt nie jest pewien do samego końca. Czasem zareaguje a czasem nie jest bardzo ruchliwy i energiczny jak widać na zdjęciach. Prosze o umieszczenie na stronie foto samego szczeniaka (swoje posyłam jako załącznik dodatkowy) Kochamy w domu dobermany dlatego podjeliśmy się próby ratowania go. Koło domu potrzebny nam jest pies słyszący dlatego z przykrością musimy go oddać. Dane pieska: wiek 6 msc, umaszczenie czarny podpalany ogon kopiowany" I niech każdy sobie sam zdanie wyrobi:p A oto on, najwyraźniej bezimienny... Quote
_bubu_ Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 bez komentarza.. czekamy na fotki. Wyśle do Pani co chciała Ronie.. Quote
Dea Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 Spróbuję poprosić jeszcze o inne zdjęcia, ale pan nie ma aparatu, i robi je z telefonu. Quote
karusiap Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 Piekny...i taki biedny:( kurcze jest jakis dobry specjalista??moze da sie uratowac jego sluch.... Quote
Dea Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 aisaK napisze do tej fundacji niemieckiej, może tam będą mogli mu pomóc. Quote
BeataJ Posted August 3, 2007 Author Posted August 3, 2007 Dostalam tego samego maila oraz informacje jeszcze taka: "piesek leczony był tabletkami "mydocalm" są to tabletki na recepte stosowane także przy leczeniu zaburzeń słuchu wśród ludzi." Beata Quote
aisaK Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 Jak damy mu na imię? Dea-masz inne zdjęcia nadające się na naszą stronkę? Jesli tak to proszę przeslij mi na ktara@poczta.onet.pl I do kogo dac kontakt w sprawie pieska? On jest w Żywcu? Jej...biedactwo! Przesle go tez do org. niemieckiej... :(:(:( Quote
modliszka84 Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 [quote name='Moriaaa']A spójrz na to z innej strony: http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,4361097.html Ja osobiście nie mam problemu z robieniem zdjęć, zawsze chętnie współpracują, nawet jeśli przyjeżdżam odebrać psa o 04.00 rano. Moriaa, moze masz rację, moze sie zapędziłam z tym oczernianiem, ale z mojej oberwacji tak własnie wynikało. Zobaczymy, jak sie sprawa rozwinie. Ja nie mam do nich zaufania. Wiem, że zdarzało sie tak, że z którejś gminy był wypanany pies, a w nastepnej wypuszczony. A kase sie brało... Quote
BeataJ Posted August 3, 2007 Author Posted August 3, 2007 Jejku...czytam o tym leku mydocalm i ani slowa, ze ma byc stosowany przy jakichkolwiek zaburzeniach sluchowych... "Lek ma zastosowanie w leczeniu nadmiernego napięcia mięśni, np. w stwardnieniu rozsianym, niedowładach spastycznych, w chorobach mózgu i rdzenia kręgowego, po zabiegach neurochirurgicznych." Beata Quote
BeataJ Posted August 3, 2007 Author Posted August 3, 2007 [quote name='aisaK']Jak damy mu na imię? :(:(:( Zapytalam jak na niego wolaja, moze zostaniemy juz przy tym imieniu. Mam taka fotke jeszcze. Quote
Dea Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 :crazyeye: aż ciarki przechodzą, mamy tutaj jakiegoś weta? Quote
aisaK Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 Czyli mógł być źle leczony? I może dlatego nadal nie słyszy? czy juz nie jest za późno? Kto ma dobrego weta aby zapytać? Quote
_bubu_ Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 a wiadomo może jak głuchy dobek reaguje na koty? Quote
Klementynkaa Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 z diagnostyką i leczeniem wad słuchu jest bardzo kiepsko, z tego co wiem to nawet we Wrocławiu nie mają specjalistycznego sprzętu bo jest on kosmicznie drogi :( z wołaniem po imieniu... jemu to chyba wszystko jedno skoro nie słyszy, ale ciekawe jak na niego wołali o ile wołali... pogadam z koleżanką weterynarzem, ona robuiła staz w Daniii, popytam co i jak, może coś podpowie. większy problem co z nim zrobiić na już, czy państwo będa go trzymać aż znajdzie się domek? Quote
Klementynkaa Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 na koty reaguje pewnie jak każdy dobek - gooonić! tu raczej wzrok a nie słuch działa :) Quote
aisaK Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 Chciałabym go (zdjęcia i opis) jak najszybciej wysłać do Niemiec. Jakie imię? Jak nie dostaniemy odpowiedzi, to może Filip? I do kogo dac namiary na stronę? Do Ciebie, Beatko? Quote
Dea Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 Pan powiedział, że może go na razie trzymać, dopóki domu nie znajdziemy, więc tyle dobrze! Quote
karusiap Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 ciotki znamy sunie z Katowic?? http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=75461&page=21 jesli tak,to przepraszam ze powtarzam... Quote
karusiap Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 :loveu: :loveu: O godz 7:15 przyszedl na swiat ERYK nasz kochany malenki dogomaniak:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Kasiu gratuluje!!!Wracajcie do nas szybko:loveu: :loveu: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Quote
Mido Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Też gratuluje Kasi i życzę wszystkiego naj dla niej i malego dogomaniaka :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Quote
dzodzo Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 a to się Eryczek pospieszył:))))wszytskiego najlepszego dla Mamusi i Syneczka:loveu: dzis zabrałyśmy na spacer pabianickeigo Boryska-to bardzo posłuszny piesek jak sie okazało-łądnie chodzi na smyczy, ze uwielbia mizianie to juz wczesniej sie przekonałam no i wydaje nam się ze jego wiek 10 latka jet mocno zawyzony, bo zęby ma bielutkie, zero kamienia, tylko mordka posiwiała....ładnie juz przytył-jego właścicile nie radziłi sobie finansowo i podobno był zagłodzony, żywił się po smietnikach, teraz wygłada dużo lepiej niz 3 tyg temu.Strasznie fajny z niego chłopak-trzymam kciuki za jego wyjazd do Niemiec! oto nasz Borysek po powrocie do boksu zmęczony ale szczęsliwy: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.