Jump to content
Dogomania

Nadzieja Dobermana-aktualne info www.nadzieja-dobermana.pl - POMOZ DOBECZKOM!


Recommended Posts

Posted

Wczoraj dzwonil do mnie bardzo mily Pan z okolic Lublina - 20km od Lublina. Jest chetny na adopcje dobermana ( pies lub suczka ). Miał dobeczke 13 lat, niedawno odeszla. Pan jest na wozku, ma zone, dwojke dzieci. Chca wziąć kolejnego dobka.

Spodobala im się Kora, Cyran i Ares ( o ile dobrze pamietam - ale jaki Ares, nie kojarze, mamy takiego? )
No w kazdym razie powiedzialam mu, ze Kora i Cyran sa daleko - nie wspominalam na razie o problemach Cyrana. Obiecalam, ze postaram się znalezc cos blizej niego.

Mamy cos w okolicach Lublina?

No chyba, ze transport dla Kory będziemy szukac. Trasa Tczew - Lublin to prawie 500km.

Beata

  • Replies 7.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ares jest w Nowym Sączu, przynajmniej jakis czas temu był.Po Lublinem jest w Krzesimowie dobek ale raczej nie do domu z dziecmi.Może w Warszawie cos jest?Kawał drogi te 500 km-ale ja prawie tyle w jedna stronę jehcłam po Beje:)

własnie dostałam zapytanie odnośnie dobków:
"Witam
Mam pytnie odnośnie dobermanów
czy pieski nadaja sie z dziecmi (7,17) do mieszkania i czy zostaja same w domu i czy nie sa agresywne do ludźi i zwierzat

Pozdrawiam
Piotrek"
no i co ja mam mu napisać,????o kazdym po kolei?co odpisujecie?bo ja juz kolejne takie pytanie dostaje ogólne...

Posted

[quote name='Rybc!a']O nim wiecie?


Ares jest osmioletnim dobermanem. Jest zdrowy, ma wszystkie szczepienia. Z przyczyn losowych pies czeka na nowy dom. (jego wlasciciel zmarl) Pies byl wychowywany w mieszkaniu, reaguje na podstawowe komendy, jest posluszny i skory do zabaw. Boi sie burzy i fajerwerkow. kontakt: Towarzystwo Opieki nad Zwierzetami - Oddzial w Nowym Saczu, tel. 018 4434227 (dyzury w poniedzialki, srody i piatki od 10-12, poza dyzurami cala dobe czynna poczta glosowa)

Czy kto wie cokolwiek o tym dobeczku? Mogę zadzwonic ale najpierw pytam czy może ktos cos wie.

Beata

Posted

[quote name='BeataJ']Wczoraj dzwonil do mnie bardzo mily Pan z okolic Lublina - 20km od Lublina. Jest chetny na adopcje dobermana ( pies lub suczka ). Miał dobeczke 13 lat, niedawno odeszla. Pan jest na wozku, ma zone, dwojke dzieci. Chca wziąć kolejnego dobka.

Spodobala im się Kora, Cyran i Ares ( o ile dobrze pamietam - ale jaki Ares, nie kojarze, mamy takiego? )
No w kazdym razie powiedzialam mu, ze Kora i Cyran sa daleko - nie wspominalam na razie o problemach Cyrana. Obiecalam, ze postaram się znalezc cos blizej niego.

Mamy cos w okolicach Lublina?

No chyba, ze transport dla Kory będziemy szukac. Trasa Tczew - Lublin to prawie 500km.

Beata

ja Kore moge zawiezc pociagiem jak bedzie trzeba ;-)

Posted

[quote name='BeataJ']Czy kto wie cokolwiek o tym dobeczku? Mogę zadzwonic ale najpierw pytam czy może ktos cos wie.

Beata
mamy go juz na watku. Kasia chyba dzwonila tam.

Posted

daga_27 napisał(a):
mamy go juz na watku. Kasia chyba dzwonila tam.


Wiem, ze mamy :-) Ale info juz dosc dawno wstawione - czy ktos wie czy to aktualne nadal?

Beata

Posted

Hej, Dagunia oferuje, że zawiezie Korę pociągiem
Jak się spodobała panu, to może ?
Wtedy u Dagi zwolniłoby się miejsce dla elbląskiej ;)
Ja bym na bazarku coś na bilet mogła wystawić, w razie czego!

Guest Kamcia_14
Posted

Rybc!a napisał(a):
Ja bym na bazarku coś na bilet mogła wystawić, w razie czego!


Ja też ! :lol: My z Anią służymy pomocą !

Posted

Ja dzwoniłam w sprawie Aresa. Jest przecież i swoich państwa, pisałam wam, że próbują zrobic mu miejsce w piwnicy, bo on przy burzy i fajerwerkach demoluje mieszkanie, a urodził sie niemowlak. Nie wiem czy panstwo nie spróbują środków uspokajających.
Czekam też na odpowiedz, bo ktos miał go równiez oglądać we wtorek. Taką mam info ...

Posted

No tak... Złota Dago...

PS. <off> Ale mi psy mieszkanie rozwalaja... w ganianego sie bawią...stolik leży, kwiatek leży...o spadła antena z telewizora....milusio.

Posted

W schronisku w Katowicach zauważyłam dzisiaj-kiedyś pięknego-dzisiaj sama skóra i kości-dobcia podpalanego.

Zrezygnowany,przypuszczalnie coś mu dolega-kaszle:placz:

Nie kopiowane uszy,wysoki.

Tam nikt go leczyć nie będzie,a jedzenie...
Napisze tylko tyle że we WSZYSTKICH boksach jest widoczna biegunka:(

Posted

dzwonil do mnie ten pan, ktory chce przekazac mi swojego 5-letniego psa, o ktorym wczesniej byla juz mowa. pies jest w Łodzi. mamy kogos chetnego na takiego psa? ja go sobie chyba na lampe wsadze:evil_lol: ale psa trzeba zabrac. pies ma najprawdopodobniej rodowod wiec wiecie jaki to łakomy kasek dla rozmnazaczy.

Posted

Paola06 napisał(a):
W schronisku w Katowicach zauważyłam dzisiaj-kiedyś pięknego-dzisiaj sama skóra i kości-dobcia podpalanego.

Zrezygnowany,przypuszczalnie coś mu dolega-kaszle:placz:

Nie kopiowane uszy,wysoki.

Tam nikt go leczyć nie będzie,a jedzenie...
Napisze tylko tyle że we WSZYSTKICH boksach jest widoczna biegunka:(

łojojoj ale sie nam piesow pomnozylo:placz:

Posted

Karilka napisał(a):
ojejku...co to za schron... na cos kase dostaja:angryy:

to schron o którym są bardzo różne opinie, postaram się tam zadzwonić i czegoś o dobciu dowiedzieć :placz: pamiętam, że kiedyś byli chętni do współpracy ale nie wiem jak jest teraz...

Posted

Dostawa...

Doksa trafiła do naszego Schroniska ze wsi Borki Łęczyckie, gdzie błąkała się od dłuższego czasu.Sunia jest bardzo miła i przyjacielska, nie żywi agresji do ludzi oraz zwierząt.Sunia prawdopodobnie była w domku, ponieważ jest nauczona czystości. kontakt: Schronisko dla bezdomnych zwierząt
99-100 Łęczyca ul. Staromiejska
tel. 604 229 186






I jeszcze taki z Bełchatowa:

B1174 - pies, wiek ok. 2 lat

Posted

Nic więcej nie wiem, tylko tyle znalazłam na stronie.

Bardzo chetnie przygarne psa dobermana do ok 1,5 roku z Rzeszowa lub okolic ( do 60 km)
Jezeli ktos miałby jakies inf prosze o kontakt kasia6811@wp.pl.

Posted

dzwoniłam w sprawie dobka znajdującego się w Katowicach w schronisku, Pani średnio uprzejma i skłonna do współpracy ale składam to na karb ilości obowiązków :roll: jakie ma. oto co udało sie dowiedzieć:

samiec, ok. 3 letni, porzucony przez właściciela, przebywa w schronisku od 14 dni, jest chory, ma ropny wyciek z nosa, podejrzenie nosówki, od wczoraj jest leczony, mam dowiadywać się za kilka dni jaki jest jego stan i jak przebiega leczenie.

zdjęć nie wolno robić póki pies nie jest zdrowy, bo i tak nie zostanie wydany nikomu w tym stanie :mad:

Posted

Najsmutniejsze jest to że nadal jest w tym samym boksie,co 3 dni temu.
Z tym samym psem:(

I to ze go leczą ,niestety nie wierzę:placz::placz:

Byłysmy tam wczoraj.

Posted

Paola06 napisał(a):
Najsmutniejsze jest to że nadal jest w tym samym boksie,co 3 dni temu.
Z tym samym psem:(

I to ze go leczą ,niestety nie wierzę:placz::placz:

Byłysmy tam wczoraj.


mam podobne odczucia :shake: a kiedy jedziesz tam znów? może pojechałabym też i jakoś udało by się go obfotografować cichcem?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...