Dea Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 [quote name='daga_27']Dea, pewnie, ze by mozna bylo go umiescic w hotelu, tylko za co?? dopiero chyba z minusa wyszylismy i mamy 0 na koncie :-( Wiem, że z kasą krucho, a potrzebujących ogrom:-( W Żywcu są dwa dobki, ale ten wydaje mi się bardziej potrzebuje pomocy - ma gorsze warunki i jest starszy, dlatego proszę przynajmniej o podniesienie, może go ktoś zauważy:p chociaż na tymczas... Quote
aisaK Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Wczoraj rozmawiałam z właścicielem dobermana, tego z Nowego Sącza. Pani podczas rozmowy powiedziała, że tak prawdę mówiąc to oddanie go to ostateczność, ale oni nie radzą sobie z nim, ponieważ jest małe dziecko a on panicznie boi się fajererków i burzy. Pani zapytała mnie czy znam cos takiego jak feromony, które podobno rozpuszczają się w powietrzu i pies nie reaguje takim strachem na burzę. Ten doberman podobno jak jest burza to potrafi ksiązki z półek powyrzucać, niszczy, biega, boi się...Te Panie sobie z tym nie radzą, a pies ma 7 lat (nie ma tatuażu). Z rozmowy wynika, że bardzo go kochają, ale potrzebują pomocy i dobrych rad jak sobie z tym poradzic, bo zbliża się lato i pora burz... Quote
majafaja Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 cudo zdjecie !!! przepiekne!!!! :):loveu::loveu: dziewczyny, nie jest to łatwe - po 1 - wynajmuje pokoj z dziewczynami, moglby byc tylko w moim pokoju, to raz - bede pracowac co dziennie do 17.30.... to dwa... poza tym jak bede wyjezdzac za granice i domek sie dla niego nie znajdzie??? to co wtedy??? czy jest ktos w KRK kto przjąłby pałeczkę????? poza tym ktos musiałby mi go dowieźć do KRk z Czestochowy. + koszty zarcia.... -> pierwsza pensje dostane dopiero pod koniec kwietnia, po przepracowanym miesiacu... bardzo bym chciała... ale chyba nie da rady ;( moze potem jak sie bardziej ustatkuje tam na miejscu, czyli to by bylo jakos po czerwcu... ehh.... nie da rady ;( a wierzcie mi,ze strasznie bym chciała!! Quote
bira Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 aisaK napisał(a):Wczoraj rozmawiałam z właścicielem dobermana, tego z Nowego Sącza. Pani podczas rozmowy powiedziała, że tak prawdę mówiąc to oddanie go to ostateczność, ale oni nie radzą sobie z nim, ponieważ jest małe dziecko a on panicznie boi się fajererków i burzy. Pani zapytała mnie czy znam cos takiego jak feromony, które podobno rozpuszczają się w powietrzu i pies nie reaguje takim strachem na burzę. Ten doberman podobno jak jest burza to potrafi ksiązki z półek powyrzucać, niszczy, biega, boi się...Te Panie sobie z tym nie radzą, a pies ma 7 lat (nie ma tatuażu). Z rozmowy wynika, że bardzo go kochają, ale potrzebują pomocy i dobrych rad jak sobie z tym poradzic, bo zbliża się lato i pora burz... A może temu psu pomogły by krople Bacha? Robi się je pod konkretnego psa, pod konkretny problem. Koszt to ok. 30 zł. Nam bardzo te krople pomogły w walce z panicznym strachem u Amby. Quote
aisaK Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Ale jak się to stosuje? Podczas burzy? Podczas fajerwerków? Czy codziennie, niezależnie...piszcie, radzcie, zanim nie będzie za późno, lepiej zapobiegać niż potem szukac domu!!! Quote
bira Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Podaje się to codziennie. Przez kilka miesięcy. Wycisza to psa, wg. mnie naprawde działa, znam zresztą kilka psów, które były tym leczone i ludzie są zadowoleni. Poszukam namiarów i wyślę Ci na priv. Quote
BeataJ Posted March 22, 2007 Author Posted March 22, 2007 aisaK napisał(a):Ale jak się to stosuje? Podczas burzy? Podczas fajerwerków? ZAWSZE wczesniej! Nie wolno nic na uspokojenie podawac psu jak jest juz pobudzony. Beata Quote
aisaK Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Jejku, jak dobrze, że moje suczydełko nie denerwuje się aż tak...Wchodzi do nas pod kołderkę i się uspokaja... Napisz mi o tym, Bira, ja wysle tej Pani. Oby się udało! Quote
karusiap Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Bira prosze tez o namiary,moja dobka tez sie boi okropnie burzy... Quote
fattyciak Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 W Cmolasie(podkarpackie) jest młody, 2 -letni dobek do oddania. Niestety fotek brak a i ja nic więcej o psie nie wiem, mogę podać nr telefonu do weterynarza który jest lepiej poinformowany. Ponoć,jeżeli dom się nie znajdzie pies ma zostać uśpiony, ale nie wiem czy to prawda, czy też szczegół dodany dla odrobiny "pikanterii" . W każdym razie psiak szuka domu! Quote
karusiap Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 no to nastepny:(kto zadzwoni zapytac co i jak?? Quote
Dobermania Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 A to nr tel. stacjonarnego czy komórki? Jak komórki, to ja mogę zadzwonić, jak stacjonarny, to niech ktoś stamtąd dzwoni. Dobra, zadzwonię/-imy i co potem? Trzbe będzie psa gdzieś ulokować... za co? I u kogo? Kto z dobermaniaków mieszka w tamtych stronach i dysponuje wolnym miejscem, czasem, pieniędzmi? A propos feromonów jeszcze - dostępne są np. w Karusku. Quote
aisaK Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Proszę fattyciak, podaj numer telefonu, to młody psiak i trzeba się dowiedzieć dlaczego został oddany. Nie pozwólmy aby takiego młodzieniaszka uśpiono! Quote
majafaja Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 abosutnie nie uspienie!! na młodego na pewno znajdzie sie dom!!! kurde... ale wyysyyp..... :( Quote
aisaK Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Dokładnie!!! Znajdziemy domek 2-latkowi!!!Tylko nr telefonu potrzebny!!! Quote
karusiap Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 ehh oby to byl tylko taki "chwyt" z tym uspieniem,co by to nie bylo trzeba psa ratowac.Ta miejscowosc to chyba nie daleko Rzeszowa... Quote
aisaK Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Dokładnie, znam miejscowość .... Podkarpacie.....brrr... Quote
aisaK Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=54461 Niko – znaleziony został w listopadzie 2006r. Bardzo posłuszny pies.Niko był wyprowadzany tylko raz dziennie na spacer,poza tym przebywał całymi dniami sam:-( Od środy nie ma się gdzie podziać,gdyż osoba,która zajmowała się nim,podobno idzie do szpitala...pies wyląduje na ulicy lub w schronisku. Klarnet – znaleziony w lutym 2007r. w czasie tygodnia większych mrozów. Był przemarznięty i ledwie żywy. Osoba, która podjęła się czasowej opieki nie może (podobno) ani chwili dłużej zajmować się psiakiem. Podobno pies"wyląduje na ulicy". Klarnet jest spokojnym,miłym psiakiem,nie robi żadnych szkód w domu.Jest też bardzo smutnym psem,który już chyba nie wierzy w lepszy los... Oba psiaki mają po ok. 2 lata i oba mają kopiowane ogonki. NIKO KLARNET :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( Quote
Karilka Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Ja pierdykam...następne! Wolałabym ze swoimi psami spać pod mostem niż oddać do schroniska...albo uśpić:angryy: Quote
majafaja Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 nie no.. czy ci ludzie powariowali?? czy jak?? wiosenne porzadki sie zaczynają?? czy co?? :( Quote
BeataJ Posted March 23, 2007 Author Posted March 23, 2007 CYRAN na spacerku - niestety pogoda u nas brzydka, caly czas pada deszczyk…. Beata Quote
Karilka Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Mam następnego...chorego:placz::placz::placz::placz: zupełnie nie kopiowanego dobka: Błażej wymaga specjalnej opieki,bardzo troskliwego pana,który poświęci mu cały swój czas i nie bedzie miał malutkich dzieci,najlepiej wcale...to pies po przejściach,ma około pięciu lat,osoba,która go przygarnie,będzie miał najwierniejszego przyjaciela jakiego można sobie wymarzyć.Błażej ma serce ogromne i gdy pokocha-to na zawsze.Dlatego tak ciężko jest sie mu pogodzic z pobytem w schronisku.On ma anielska duszę,kocha inne zwierzęta,nawet małe gryzonie,szaleje jak szczeniak i tak bardzo pragnie miłości.W schronisku co niektórzy nie dawali mu szans,ale jak zobaczyli jakie ma wielekie serce,jak potrafi kochać-postanowili dac mu szansę.Już raz trafił do domu,ale został ponownie oddany.Jego serce zostało złamane po raz drugi,Ale mimo to nie przestał kochac ludzi i wciąż czeka na tego jedynego pana,który weźmie go ze soba już na zawsze... Nie wiadomo dlaczego Błażej ma uszkodzony błędnik,słabo słyszy i nie dowidzi na prawe oko,które wciąż ropieje.Ale to nie przeszkadza mu w zabawach z innymi psami.Gdy ktos podejdzie do boksu Błażej staje na dwóch łapach i czeka cierpliwie az wyciągnie sie do niego rękę.Jest kochany i bardzo pragnie miłości!!! http://i130.photobucket.com/albums/p269/nastka_bucket/Baej-1.jpg http://i130.photobucket.com/albums/p269/nastka_bucket/Baej.jpg http://i130.photobucket.com/albums/p269/nastka_bucket/Baej-bok.jpg http://i130.photobucket.com/albums/p269/nastka_bucket/Baej-morda.jpg Quote
Tigraa Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Tu są dwa dobki,w kazdej chwili mogą trafic na ulicę http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=54461 Quote
Karilka Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Tyle tych psów... ja nie mogę już tak...:placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.